piątek, 22 sierpnia 2025

R.C.Sproul | Płacz i wołanie świadków Jezusa Obj.6:9-11

 


Płacz i wołanie świadków Jezusa 

Objawienia 6:9–11

PSZ:

Gdy Baranek złamał piątą pieczęć, zobaczyłem ołtarz, a poniżej niego—dusze ludzi, którzy zostali zamordowani za to, że byli posłuszni słowu Bożemu i opowiadali innym o Chrystusie. Głośno wołali oni: „Święty Panie, jedyny i prawdziwy Władco, kiedy wymierzysz sprawiedliwość tym, którzy nas zamordowali?!”. 

(SNP:Władco święty i prawdziwy, jak długo jeszcze ma to trwać?! 

Czy nie zamierzasz sądzić mieszkańców ziemi? 

Czy nie wymierzysz im kary za naszą krew?) 

Wszystkim im dano białe szaty i powiedziano, żeby odpoczęli i przez krótki czas zaczekali, aż dołączą do nich ich przyjaciele, którzy również służą Panu, i—podobnie jak oni—również zostaną zamordowani.

Kiedy Jezus otworzył pierwsze cztery pieczęcie niebiańskiej księgi, uwolniono cztery różne konie i jeźdźców, objawiając, że wojna, przemoc, choroby, głód, klęski gospodarcze i śmierć będą nawiedzać świat, podczas gdy my będziemy wyczekiwać powrotu Chrystusa (Obj. 6:1–8). 

Otwarcie piątej pieczęci przez naszego Pana pozwala nam zobaczyć nie to, co dzieje się na ziemi w tej epoce, ale raczej to, co dzieje się w niebie. Jak jednak zobaczymy, sytuacja w niebie nie jest całkowicie oderwana od wydarzeń na ziemi.


Chrystus otwiera piątą pieczęć, a Jan widzi „pod ołtarzem dusze tych, którzy zostali zabici za słowo Boże i za świadectwo, które złożyli” (werset 9). 

Jan widzi chrześcijan, którzy zginęli za swoją wierność Jezusowi, grono męczenników, którzy zapłacili najwyższą cenę za swoje świadectwo ewangeliczne. Ich ziemskie życie dobiegło końca, ale oni nadal żyją w niebie, czekając na zmartwychwstanie swoich ciał. 

Fakt, że znajdują się pod niebiańskim ołtarzem i mogą rozmawiać z Panem, wskazuje, że bliska, trwająca relacja między Chrystusem a Jego ludem nie kończy się wraz ze śmiercią.


Zarówno Pismo Święte, jak i tradycja żydowska z I wieku mówią o mesjańskich “biada” (nieszczęściach), okresie intensywnego cierpienia ludu Bożego poprzedzającym dopełnienie panowania Mesjasza. 

Dan. 7 (21)  Bo gdy patrzyłem, zauważyłem, że ten róg prowadził wojnę ze świętymi i przemagał ich, (22)  aż wkroczył Odwieczny i wymierzył sąd świętym Najwyższego, i nadszedł wyznaczony czas, aby święci objęli panowanie.

Mk 13 (19)  Dni te bowiem będą czasem takiego ucisku, jakiego nie było od początku stworzenia, którego dokonał Bóg, aż dotąd — i nie będzie. (20)  Gdyby Pan nie skrócił tych dni, nikt by nie ocalał; skrócił je jednak ze względu na tych, których wybrał. 

Kol 1 (24)  Teraz cieszę się mimo cierpień, które ze względu na was znoszę, i na własnym ciele uzupełniam to, czego mi brak z udręk podobnych Chrystusowym — za Jego Ciało, którym jest Kościół.

Słowo Boże mówi również o tym, że Jego prawda rozprzestrzeni się z Izraela na inne narody i że poganie nawrócą się na wiarę w Boga Izraela. 

np. Iz 19(19)  W tym dniu w ziemi egipskiej stanie ołtarz dla PANA i słup pamiątkowy dla PANA przy jego granicy. (20)  Będzie on znakiem i świadkiem PANA Zastępów w ziemi egipskiej. I gdy będą wołać do PANA z powodu swych gnębicieli, pośle im wybawiciela — ujmie się za nimi i wyratuje ich. (21)  I objawi się PAN Egiptowi, poznają Go Egipcjanie w tym dniu, będą przynosić ofiary krwawe i z pokarmów, składać PANU śluby i wypełniać je. (22)  A PAN będzie uderzał Egipt, uderzał i leczył. Wówczas zawrócą do PANA, a On da im się przebłagać — i uleczy ich. (23)  W tym dniu między Egiptem a Asyrią przebiegać będzie trakt. Asyryjczycy przybędą nim do Egiptu, a Egipcjanie do Asyrii, i będą służyli — Egipt z Asyrią. (24)  W tym dniu będzie Izrael jako trzeci — wraz z Egiptem i Asyrią — błogosławieństwem na ziemi, (25)  którą pobłogosławi PAN Zastępów, mówiąc: Niech będzie błogosławiony mój lud Egipt i dzieło moich rąk Asyria, i moje dziedzictwo Izrael!

Mi 4(1)  W dniach ostatecznych góra domu PANA stanie się pierwszą z gór, najważniejszym z pagórków — i popłyną do niej ludy. (2)  Uda się na nią wiele narodów, mówiąc: Chodźmy, wstąpmy na górę PANA, do domu Boga Jakuba! Niech nas uczy swych dróg, pójdźmy Jego ścieżkami, gdyż z Syjonu wyjdzie Prawo i Słowo PANA z Jerozolimy! 

Za 2(11)  W tym dniu przyłączą się do PANA liczne narody i będą mi za lud, a Ja zamieszkam u ciebie. Wtedy poznasz, że PAN Zastępów posłał mnie do ciebie. 

Komentatorzy zauważają, że wizja Jana z Obj. 6:9–11 łączy wszystkie te elementy, jasno pokazując, że nawrócenie narodów wiąże się z cierpieniem ludu Bożego jako świadków prawdy. Choć śmierć męczenników może być straszna, służy ona celowi odwiecznego planu zbawienia przygotowanego przez Pana.


Nie oznacza to, że Bóg nie pociągnie do odpowiedzialności ludzi, którzy zadają takie cierpienia. Męczennicy w niebie wołają o sprawiedliwość, a Jezus obiecuje, że nadejdzie ona, ale jeszcze nie teraz. Najpierw musi ponieść śmierć pełna liczba tych, którzy zostali przeznaczeni na męczeństwo (wersety 10–11). 

Pan nie zapomina o tych, którzy cierpią za swoją wiarę. On dostrzega każdą niesprawiedliwość wyrządzoną Jego dzieciom i odpłaci za nią w pełni. Matthew Henry pisze: „Kiedy ta liczba [męczenników] zostanie osiągnięta, Bóg dokona sprawiedliwej i chwalebnej pomsty na ich okrutnych prześladowcach; odpłaci udręką tym, którzy ich dręczą, a tym, którzy są dręczeni, zapewni pełny i nieprzerwany odpoczynek”.


Coram Deo

Pismo Święte jest pełne sprawiedliwych ludzi wołających do Boga i pytających Go, jak długo jeszcze będzie trwało, zanim oczyści ich od zarzutów i ogłosi ich sprawiedliwość. Kiedy cierpimy za naszą wierność Chrystusowi, może się wydawać, że Pan zwleka z naprawieniem sytuacji. Jednak wszystko przebiega zgodnie z Jego planem, a nasze cierpienie dla Niego odgrywa ważną rolę w Jego wiecznych zamierzeniach. On z pewnością nie przeoczy twojego cierpienia.


Do dalszego studiowania


Pwt. 32(36)  Tak! PAN osądzi swój lud i zlituje się nad swoimi sługami. Gdy zobaczy, że ustają już ręce, że brakuje niewolników i wolnych, ...


BT PSALM 35

(1)  Dawidowy. Wystąp, Panie, przeciw tym, co walczą ze mną, 

uderz na moich napastników! 

(2)  Pochwyć tarczę i puklerz i powstań mi na pomoc. 

(3)  Rzuć włócznią i toporem na moich prześladowców; 

powiedz mej duszy: Jam twoim zbawieniem. 

(4)  Niech się zmieszają i niech się zawstydzą ci, co na życie me czyhają; 

niech się cofną zawstydzeni ci, którzy zamierzają mi szkodzić. 

(5)  Niech będą jak plewy na wietrze, gdy będzie ich gnał anioł Pański. 

(6)  Niech droga ich będzie ciemna i śliska, gdy anioł Pański będzie ich ścigał. 

(7)  Bez przyczyny bowiem zastawili na mnie sieć swoją, 

bez przyczyny dół kopią dla mnie. 

(8)  Niech przyjdzie na nich zagłada niespodziana, 

a sidło, które zastawili, niech ich pochwyci; 

niechaj sami wpadną w dół, który wykopali. 

(9)  A moja dusza będzie radować się w Panu, będzie się weselić z Jego ratunku. 

(10)  Wszystkie moje kości powiedzą: 

Któż, o Panie, podobny do Ciebie, 

który wyrywasz biedaka z mocy silniejszego, 

z mocy grabieżcy - [biedaka] i nędzarza. 

(11)  Powstają fałszywi świadkowie, pytają o to, czego nie wiem. 

(12)  Płacili mi złem za dobro, czyhali na moje życie. 

(13)  A ja, gdy chorowali, wór przywdziewałem, 

umartwiałem się postem i moja modlitwa wracała do mojego łona, 

(14)  jak po stracie przyjaciela czy brata. 

Chodziłem jak w żałobie po matce sczerniały i pochylony. 


(15)  Lecz kiedy się chwieję, z radością się zbiegają, 

przeciwko mnie się schodzą obcy, których nie znałem, szarpią mnie bez przerwy, 

(16)  napastują i szydzą ze mnie, zgrzytając przeciw mnie zębami. 

(17)  Jak długo, Panie, będziesz na to patrzeć? 

Wyrwij moje życie tym, co ryczą, lwom - moje jedyne dobro! 

(18)  Będę składał Ci dzięki w wielkim zgromadzeniu, 

będę Cię chwalił wśród licznego ludu. 

(19)  Niech wrogowie zakłamani nie cieszą się ze mnie; 

nienawidzący mnie bez powodu mrugają oczami. 

(20)  Bo nie mówią o tym, co służy pokojowi, 

a dla spokojnych w kraju obmyślają zdradliwe plany. 

(21)  I otwierają przeciw mnie swe usta, wołają: 

Ha, ha, ha, widzieliśmy na własne oczy! 

(22)  Widziałeś, Panie, zatem nie milcz, 

o Panie, nie bądź ode mnie daleko! 

(23)  Przebudź się, wystąp w obronie mego prawa, 

w mojej sprawie, mój Boże i Panie! 

(24)  Osądź mnie, Panie, Boże mój, w Twej sprawiedliwości; 

niech się nie cieszą oni nade mną. 

(25)  Niech nie pomyślą w swym sercu: 

Ha, tegośmy chcieli! Niechaj nie powiedzą: Otośmy go pożarli. 

(26)  Niech się zmieszają i wszyscy razem zawstydzą, co się cieszą z moich nieszczęść; 

niech się okryją wstydem i wzgardą, którzy przeciwko mnie się podnoszą. 

(27)  A sprzyjający mej sprawie niech się radują i cieszą, 

i mówią zawsze: Wielki jest Pan, który chce pomyślności swojego sługi. 

(28)  A język mój będzie głosił Twoją sprawiedliwość i nieustannie Twą chwałę.


ADAMCZYK Ps 35

Boże mój, wystąp przeciw tym

Co napastują mnie,

Co bliscy kiedyś byli mi

A dziś przed nimi drżę.

Przyjdź w całej świetnej zbroi swej,

Jakby wojownik stań.

Niech widzą puklerz, tarczę Twą

I włócznią swą ich zrań.

Potrzeba mi pewności, że

Ty stoisz przy mnie wciąż,

Gdyż wtedy sławy moich dni

Nie zhańbi żaden mąż.

Na pewno wtedy cofną się

I wstyd okryje tych,

Co tylko szkodzić zawsze chcą

Wskutek swych myśli złych.

Niech anioł Boży ściga ich

I w drogach spotka mrok

Niech ich jak plewy zwieje wiatr

I chwiejny mają krok!

Bo bez przyczyny plotą sieć

I zgubny kopią dół!

Ja zaś wbrew wszystkim planom ich,

Prawym się będę czuł.

Dlatego, że tak podli są

Walcząc przeciwko mnie

Życzę im, aby wszyscy wraz

Wpadali w sidła swe.

Mnie zaś wybawi Ten, co Mu

Ufałem wszystkie dni

Ocali, radość w życiu da

Pobłogosławi mi...

A wówczas wszystko we mnie drgnie!

Ciało, mój nerw i kość...

Z wdzięczności, że Bóg wyrwał mnie,

Budząc w mych wrogach złość.

Fałszywie oskarżali mnie

Płacąc za dobro złem.

Życzyli rychłej śmierci mi;

Ja dobrze o tym wiem.

A przecież nie tak dawno im

Współczułem w bólach ich...

Pościłem z nimi, martwiąc się,

Nie szczędząc modlitw swych.

Jakby mi matkę wzięła śmierć,

Jakby mi zginął brat...

Trwałem w żałobie, gdy im ich

Walił się w gruzy świat.

A teraz, kiedy jestem, ja,

W potrzebie w życiu mym,

Obcymi są mi wszyscy ci,

Co tyle dałem im.

A nawet szydząc, szarpią mnie –

„Chwieje się!” – mówią w głos.

Tematem rozmów w domach ich

Stał się mój nędzny los.

Dlatego Panie nie patrz się

Nie słuchaj ryku ich...

Wyrwij z lwich paszczy dobro me

Powstań i uderz złych.

A ja Ci dzięki z Ludem Twym

Będę zanosił wciąż

Niech czym jest kłamstwo pozna wróg,

Ten „mrugający wąż”.

Im nie zależy, aby wieść

Spokojne życia dni

Wciąż knują nowe plany zła

Szyderstw nie szczędząc mi.

Boże, Ty widzisz ten ich wzrok

I słyszysz śmiech: ha, ha!

Powstań w obronie Panie mej,

Niech błyśnie Ręka Twa!

Nie milcz, gdy atakują mnie,

Nie tak w oddali stój...

Bo to jest wprawdzie sprawa ma,

Lecz także Twój to bój.

Jeżeli chcesz, to osądź mnie,

Bo ufam sądom Twym,

Że wyjdę z nich obronnie – wiem.

Na przekór wrogom mym.

A cieszyć się chcieliby już,

Mówiąc: „zżarliśmy go!

Stało się tak, jak miało być,

Tkwiło w nim jakieś zło!”

Niechaj więc ujrzą to, że Bóg,

Nie da się z nieszczęść śmiać.

Niech się zawstydzą, życząc mi,

Abym się zaczął chwiać.

A wtedy wszyscy Panie, ci,

Co wiernie wielbią Cię,

Powiedzą: „Bóg jest z sługą swym,

I jego dobra chce”.

Wtedy to będę siły miał,

By wiecznie wielbić Cię.

Będę przy Tobie mocno stał

Głosząc wyroki Twe.



PSZ Łk. 18(1)  Pewnego dnia Jezus opowiedział uczniom historię o potrzebie wytrwałości w modlitwie: (2)  - Żył w pewnym mieście sędzia - człowiek nie przejmujący się Bogiem i lekceważący ludzi. (3)  Często przychodziła do niego pewna wdowa z tego miasta i błagała: "Bądź moim obrońcom przed tym, który mnie oskarża". (4)  Sędzia przez pewien czas nie chciał tego uczynić. W końcu jednak pomyślał sobie: "Chociaż nie przejmuję się Bogiem i nie obchodzą mnie ludzie, (5)  to pomogę tej natrętnej kobiecie, aby mi więcej nie zawracała głowy". (6)  - Widzicie, co ten zły sędzia sobie pomyślał? - kontynuował Jezus. (7)  - Czyż więc Bóg nie weźmie w obronę swych wybranych, którzy Go o to błagają dniem i nocą? I czy będzie z tym zwlekał? (8)  Z pewnością szybko się za nimi ujmie! Ale czy ludzie będą jeszcze ufać Bogu, gdy powtórnie powrócę na ziemię?


2 Tes.1(5)  Świadczy to o sprawiedliwości sądu Bożego. Skoro cierpicie dla Jego królestwa, to znaczy, że jesteście godni do niego wejść. (6)  Sprawiedliwe też jest to, że Bóg ukaże tych, którzy was prześladują, (7)  a wam - i nam również - da odetchnąć, gdy pojawi się nasz Pan, Jezus, z aniołami mocy. Zstąpi On z niebios w płomieniach ognia, (8)  by ukarać tych, którzy lekceważyli Boga i odrzucili Jego ewangelię. (9)  Sprawiedliwie zostaną skazani na wieczną zagładę - oddzielenie od obecności, majestatu i potęgi Pana. (10)  A będzie to w dniu, gdy przyjdzie On odebrać chwałę od swoich świętych i uwielbienie od tych wszystkich, którzy Mu zaufali. I wy tam będziecie, bo zaufaliście naszemu świadectwu. 


Brak komentarzy: