niedziela, 23 sierpnia 2026

Pink | „Odrzucili miłość prawdy”

 


„Odrzucili miłość prawdy”

Paweł nie mówi tutaj jedynie o człowieku, który nie zna prawdy. Mówi o tych, którzy ją poznali, lecz odmówili jej miłości:

„...Dlatego że nie przyjęli miłości prawdy, aby dostąpić zbawienia. I dlatego zsyła Bóg na nich ostry obłęd, tak iż wierzą kłamstwu” (2 Tes 2:10–11).

 BWP:  (10) (Szatan) Będzie się posługiwał złem we wszelkich jego postaciach, byle tylko uwieść tych, którzy idą na zatracenie, ponieważ nie przyjęli z miłością prawdy mającej doprowadzić ich do wiecznego zbawienia. (11)  I dlatego właśnie Bóg zezwala, by ulegli oszustwom, by uwierzyli kłamstwu.  

To bardzo poważne ostrzeżenie. Problemem nie zawsze jest brak informacji. Czasem problemem jest serce, które nie chce prawdy.

Można słuchać Słowa Bożego, znać wersety, rozumieć argumenty, a jednak powiedzieć: „Nie chcę, żeby to było prawdą, bo prawda wymagałaby ode mnie zmiany”.

I właśnie tutaj zaczyna się duchowe niebezpieczeństwo.

Arthur Pink napisał:

„Strzeż się, mój czytelniku: jeśli wzgardzisz Bożą Prawdą, pokochasz kłamstwa Szatana”.

Zwróćmy uwagę na kolejność: najpierw człowiek odrzuca prawdę, a potem zaczyna wierzyć kłamstwu. Kłamstwo nie zawsze przychodzi jako coś w oczywisty sposób absurdalnego.

Dlatego pytanie nie brzmi tylko: „Czy znam prawdę?”

Brzmi: „Czy ją kocham?”

Czy kocham prawdę także wtedy, gdy mnie oskarża?
Czy kocham ją wtedy, gdy odbiera mi moje usprawiedliwienia?
Czy jestem gotów zmienić swoje myślenie, gdy Słowo Boże pokazuje mi, że się mylę?

Chrześcijaństwo nie polega na tym, że znajdujemy prawdę wygodną dla siebie. Polega na tym, że poddajemy siebie prawdzie, ponieważ Jezus jest Prawdą (J 14:6).

Dlatego módlmy się nie tylko: „Panie, pokaż mi prawdę”. Módlmy się także:

„Panie, daj mi serce, które będzie prawdę kochało — nawet wtedy, gdy zaboli.”

Bo kiedy człowiek przestaje kochać prawdę, jego serce nie pozostaje puste. Prędzej czy później zaczyna kochać kłamstwo.

___________________________________

Do tego rozważania wyjątkowo dobrze pasuje Psalm 119, bo jego autor nie tylko chce znać prawdę — on miłuje Boże słowo. Właśnie to stanowi przeciwieństwo postawy z 2 Tes 2:10–11.

Psalm 119:29–30

„Oddal ode mnie drogę kłamstwa, a obdarz mnie łaską według zakonu swego. Wybrałem drogę prawdy, wyroki twoje kładę przed sobą.”

— droga prawdy kontra kłamstwo. Psalmista dokonuje świadomego wyboru — nie tylko poznaje prawdę, ale wybiera ją.

Psalm 119:104

„Z przykazań twoich nabieram rozumu, dlatego nienawidzę wszelkiej drogi kłamstwa.”

— kontrast: miłość do Bożej prawdy prowadzi do nienawiści kłamstwa. Nie da się jednocześnie kochać prawdy i pielęgnować kłamstwa.

Psalm 119:128

„Dlatego uważam za słuszne wszystkie przykazania twoje, nienawidzę wszelkiej drogi kłamstwa.”

— psalmista mówi o całym Bożym Słowie. Nie wybiera sobie fragmentów, które mu odpowiadają.

Miłość do prawdy

Psalm 119:47

„Rozkoszuję się przykazaniami twoimi, które umiłowałem.”

Psalm 119:72

„Lepszy jest dla mnie zakon ust twoich niż tysiące sztuk złota i srebra.”

Psalm 119:97

„O, jakże miłuję zakon twój! Przez cały dzień rozmyślam o nim.”

Psalm 119:113

„Nienawidzę ludzi niezdecydowanych, a zakon twój miłuję.”

Psalm 119:159

„Patrz, jak miłuję przykazania twoje, Panie, według łaski swojej ożyw mnie!”

Psalm 119:163

„Nienawidzę kłamstwa i brzydzę się nim, a zakon twój miłuję.”

Paweł mówi o ludziach, którzy „nie przyjęli miłości prawdy” i dlatego uwierzyli kłamstwu. Psalmista pokazuje odwrotną drogę:

miłość prawdy → odrzucenie kłamstwa → posłuszeństwo Bogu.

— pytanie:

Czy rzeczywiście kocham prawdę, czy tylko lubię prawdę wtedy, gdy zgadza się z tym, co już postanowiłem?

Czy Psalm 119:63 jest opisem mojego serca: „Nienawidzę kłamstwa… a zakon twój miłuję”?

To właśnie jest antidotum na duchowe zwiedzenie. Nie wystarczy znać prawdę. Musimy ją umiłować.

___________________________________


Jak Dawid odpowie człowiekowi, który mówi: „Nie jestem pewien, czy Pismo jest wiarygodne i nieomylne”?

Dawid prawdopodobnie pokazałby, jaką postawę przyjmuje wobec Słowa Boga.

1. „Nie opieraj się na własnym rozumie”

„Panie, słowo twoje trwa na wieki, Niewzruszone jak niebiosa.”
(Ps 119:89)

Dawid nie mówi: „Słowo Boże jest prawdziwe, ponieważ ja potrafię rozwiązać każdy problem, jaki w nim znajduję.”

Jego fundament jest odwrotny: Boże Słowo jest prawdą niezależnie od tego, czy ja potrafię wszystko wyjaśnić.

Człowiek może mieć pytania. Problem zaczyna się wtedy, gdy z własnego ograniczonego rozumienia czyni sędziego nad Słowem Boga.


2. „Jeśli masz wątpliwości, nie uciekaj od Słowa — zanurz się w nim”

„O, jakże miłuję zakon twój! Przez cały dzień rozmyślam o nim.”
(Ps 119:97)

To niezwykłe, ponieważ Dawid nie traktuje trudnych miejsc jako powodu do porzucenia Pisma.

Im bardziej potrzebuje Bożego światła, tym bardziej zwraca się do Bożego Słowa.

Można więc zapytać:

Czy moje pytania prowadzą mnie głębiej do Pisma, czy stają się pretekstem, żeby od Pisma odejść?


3. „Nie wszystko, czego nie rozumiem, jest błędem”

„Wspaniałe są ustawy twoje, dlatego przestrzega ich dusza moja.”
(Ps 119:129)

Dawid wielokrotnie spotyka w Bożym Słowie rzeczy, których nie pojmuje od razu. Ale jego reakcją nie jest:

„Tego nie rozumiem, więc to nie może być prawdą.”

Jego postawa brzmi raczej:

„Boże, skoro Ty to powiedziałeś, chcę pojąć, czego jeszcze nie rozumiem.”



4. „Słowo Boga jest prawdą, nawet gdy ludzie kłamią”

„Prawda jest treścią słowa twego, a każdy wyrok sprawiedliwości twojej trwa na wieki.”
(Ps 119:160)

Dawid nie sugeruje, że „Pismo zawiera prawdę.”

Psalmista mówi: „Prawda jest treścią słowa twego.”

Dlatego nie musimy wybierać między „Jezusem” a „Pismem”. Jezus sam powiedział:

„Słowo twoje jest prawdą.” (J 17:17)


5. „Nie tylko poznaj prawdę. Pokochaj ją.”

I tutaj wracamy do 2 Tes 2:10:

„Nie przyjęli miłości prawdy, aby dostąpić zbawienia.”

Psalm 119 pokazuje pozytywną stronę tej postawy:

„Nienawidzę kłamstwa i brzydzę się nim, a zakon twój miłuję.”
(Ps 119:163)

Dawid powiedziałby więc człowiekowi wątpiącemu:

„Nie pytaj tylko: Czy Biblia jest prawdziwa? Zapytaj także: Czy jestem gotowy podporządkować się temu, co Biblia mówi, jeśli okaże się, że się mylę?”

Bo czasami problem z wiarą w nieomylność Pisma nie jest wyłącznie problemem intelektualnym. Może być również problemem woli.

I jeszcze jedno niezwykle ważne świadectwo Dawida

„Zakon ust twoich jest dla mnie lepszy niż tysiące sztuk złota i srebra.” (Ps 119:72)

Dawid mówi w gruncie rzeczy:

„Jeżeli mam wybierać między tym, co daje mi świat, a tym, co mówi Bóg — wybieram Słowo Boga.”

I dlatego jego odpowiedź dla człowieka, który zaczyna podważać wiarygodność Pisma, można streścić jednym zdaniem:

„Nie buduj swojej pewności na tym, że wszystko już rozumiesz. Buduj ją na Bogu, który przemówił — i proś Go, aby dał ci serce, które pokocha Jego prawdę.”

Największym zabezpieczeniem przed zwiedzeniem nie jest sama zdolność do rozwiązywania wszystkich trudnych pytań, ale miłość do prawdy Bożego Słowa.

sobota, 22 sierpnia 2026

Psalm 119:57-64 cz.8 chet PAN jest moim działem.



Każdy werset pokazuje inny aspekt życia człowieka, którego największym skarbem jest sam Bóg. 
Nie jest to tylko hymn o Prawie, lecz świadectwo serca, które odkryło, że Boże Słowo prowadzi do Boga. 

Reformowani komentatorzy (Calvin, Matthew Henry, Charles Bridges, Derek Kidner, James Montgomery Boice) zgodnie podkreślają, że w tej części psalmu nacisk przesuwa się z samego poznawania Prawa na osobistą więź z Panem.


Główna myśl

Człowiek naprawdę bogaty nie posiada wiele rzeczy, 

ale posiada Boga jako swój dział, 

dlatego jego życie podporządkowuje się Bożemu Słowu.

W tej strofie widać osiem cech człowieka należącego do Boga.


Werset 57

„Udziałem moim, Panie, przestrzegać słów twoich.” BW

BT:  Moim działem jest Pan - mówię, by zachować Twoje słowa. 

BG: PANIE, ty jesteś moim udziałem, przyrzekłem przestrzegać twoich słów. 

LIT: PAN jest moim działem. Tak postanowiłem, By niezmiennie przestrzegać Twoich słów. 

Dosłownie: „Pan jest moim działem (hebr. cheleq).”

To słowo przypomina podział Kanaanu. Każde pokolenie Izraela otrzymało swoją część ziemi. Jednak o Lewitach Bóg powiedział:

Ja jestem twoim działem i dziedzictwem” (4 Mojż. 18:20).

Psalmista świadomie utożsamia się z tą prawdą.

Nie mówi: „Miałem szczęście, urodziłem się w czepku.., bo mam zdrowie, rodzinę, powodzenie…”

Lecz: „Moim dziedzictwem (działem) jest sam Bóg.”

Dlatego naturalną odpowiedzią jest:

„Będę zachowywał (strzegł) Twoje słowa.”

Nie jest to próba zasłużenia na Boga. To skutek posiadania Boga.

J.Kalwin pisał:

„Kto naprawdę uzna Boga za swój dział, ten dobrowolnie podporządkuje Mu całe swoje życie.”


Werset 58

Z całego serca błagam cię: 

Zmiłuj się nade mną według obietnicy swojej!

To niezwykle ważna równowaga. Psalmista kocha Prawo. Ale nie ufa swojej gorliwości.

Nie mówi: „Nagródź mnie za dobre serce...”

Mówi: „Zmiłuj się nade mną.”

Nawet człowiek kochający Boże przykazania żyje wyłącznie dzięki łasce.

Bridges zauważa:

„Im bliżej Boga żyje święty, tym bardziej czuje potrzebę miłosierdzia.”

To zapowiedź Ewangelii.

Najbardziej dojrzały wierzący nadal potrzebuje łaski.


Werset 59

Zastanawiam się nad drogami moimi 

i zwracam kroki moje ku świadectwom twoim.

To opis prawdziwego opamiętania.

Najpierw: „rozważyłem swoje drogi”

potem: „odwróciłem swoje kroki.”

To dokładnie ta sama logika, którą Jezus pokazuje w przypowieści o synu marnotrawnym.

Najpierw: „Wtedy zastanowił się…”

Potem: „Wstanę i pójdę do ojca.”

Prawdziwa refleksja zawsze prowadzi do zmiany kierunku.


Werset 60

Śpieszę, a nie opóźniam się wypełniać przykazania twoje.

Tutaj pojawia się pilność.

Psalmista nie negocjuje z grzechem.

Nie odkłada posłuszeństwa.

To przeciwieństwo Feliksa z Dziejów Apostolskich.

Feliks powiedział Pawłowi:

„Na teraz dosyć; gdy znajdę czas, każę cię zawołać.”

Nigdy nie czytamy, aby ten czas nadszedł.

Odwlekanie jest jedną z ulubionych strategii grzechu.

Thomas Watson pisał:

„Odwlekanie posłuszeństwa jest cichą formą nieposłuszeństwa.”


Werset 61

Sidła bezbożnych omotały mnie, lecz nie zapominam zakonu twego.

Słowo „sidła” oznacza dosłownie liny, powrozy.

Psalmista nie mówi, że życie jest łatwe.

Jest otoczony.

Może prześladowany.

Może oczerniany.

Ale nie wypuszcza z rąk Bożego Słowa.

To przypomina Józefa.

Był niewolnikiem.

Więźniem.

Fałszywie oskarżonym.

Ale nigdzie nie porzucił Boga.

Okoliczności nie decydują o wierności.


Werset 62

O północy wstaję, aby ci dziękować.”

Nie chodzi o ustanowienie godziny modlitwy.

Chodzi o priorytet.

Dziękczynienie jest ważniejsze od wygody.

W Biblii noc często symbolizuje cierpienie.

Możliwe więc, że psalmista nie może spać.

Ale zamiast zamartwiać się — modli się.

Podobnie Paweł i Sylas śpiewali o północy w więzieniu.

Wdzięczność jest jedną z największych oznak duchowej dojrzałości.


Werset 63

Jestem przyjacielem wszystkich, którzy się ciebie boją.

Psalmista określa swoją tożsamość poprzez wspólnotę.

Nie wybiera ludzi według statusu, majątku czy wpływów.

Łączy go z nimi jedna rzecz: bojaźń Boża.

Psalm 16:3 mówi podobnie:

„Święci, którzy są na ziemi, są wspaniali; mam upodobanie we wszystkich szlachetnych.”

Nowy Testament rozwija tę myśl: „Nie opuszczajmy wspólnych zgromadzeń” (Hbr 10:25).

Łaska Boża tworzy nową rodzinę.


Werset 64

Pełna jest ziemia łaski twojej, Panie; naucz mnie ustaw twoich!

Psalmista widzi świat inaczej niż większość ludzi. Jedni widzą chaos. Inni przypadek. Jeszcze inni wyłącznie cierpienie.

On widzi: „Pełna jest ziemia Twojej łaski.”

Hebrajskie słowo chesed oznacza wierną (związaną z przymierzem) miłość Boga.

Psalmista dostrzega ją wszędzie:

  • w stworzeniu,

  • w Bożej cierpliwości,

  • w codziennym chlebie,

  • w historii Izraela,

  • w przebaczeniu,

  • w Bożej opiece.

Co ciekawe, nie kończy zachwytem nad światem.

Kończy modlitwą: „Naucz mnie.” Im więcej uczy się o Bogu, tym bardziej chce Go poznawać. To znak duchowej dojrzałości.

Ludzie pyszni mówią: „Ja już wszystko wiem.”

Ludzie święci mówią: „Panie, ucz mnie dalej.”


Chrystus w tym fragmencie

Psalm 119 znajduje swoje najpełniejsze wypełnienie w Jezusie Chrystusie. On jako jedyny doskonale mógł powiedzieć, że Ojciec jest Jego działem i że zawsze zachowuje Jego słowa (J 4:34; J 8:29). Z całego serca wołał do Ojca, a jednocześnie całkowicie poddał się Jego woli. Nie zwlekał z posłuszeństwem, lecz „uniżył samego siebie, będąc posłusznym aż do śmierci” (Flp 2:8). Gdy został otoczony „sidłami” nieprzyjaciół, nie odstąpił od woli Ojca. W noc przed ukrzyżowaniem modlił się w Getsemane, a po zmartwychwstaniu zgromadził wokół siebie nową rodzinę tych, którzy boją się Boga. Dzięki Niemu także my możemy wołać o miłosierdzie „według obietnicy” i uczyć się żyć tak, jak opisuje ten psalm.

Zastosowanie

Ten fragment stawia kilka pytań sumieniu:

  • Co jest moim „działem” – Bóg czy Jego dary?

  • Czy moje posłuszeństwo wypływa z wdzięczności za łaskę, czy z próby zasłużenia na Bożą przychylność?

  • Czy regularnie badam swoje drogi i koryguję je w świetle Słowa?

  • Czy zwlekam z posłuszeństwem w sprawach, o których Bóg już jasno powiedział?

  • Czy trudności odrywają mnie od Słowa, czy prowadzą głębiej do niego?

  • Czy moimi najbliższymi towarzyszami są ludzie, którzy boją się Pana?

  • Czy potrafię dostrzegać Bożą łaskę pośród zwyczajności i cierpienia, prosząc jednocześnie: „Panie, naucz mnie”?

Cała ta strofa prowadzi do jednego wniosku: serce, które uznało Boga za swój największy skarb, nie traktuje Jego Słowa jako ciężaru, lecz jako drogę do coraz głębszej społeczności z Nim.


BWP:
(57)  Pan jest moją cząstką, przyrzekłem już słów Twoich przestrzegać. 
(58)  O względy Twoje z wszystkich sił zabiegam, zmiłuj się nade mną według przyrzeczeń Twoich. 
(59)  Zastanawiam się nad moją drogą i kieruję me kroki ku nakazom Twoim. 
(60)  Śpieszę więc, ani chwili nie zwlekam, by wypełniać Twe przykazania. 
(61)  Nawet gdy bezbożnik zewsząd mnie uciskał, nie zapomniałem nigdy o nakazach Twoich. 
(62)  Wstawałem o północy, aby Cię sławić z powodu Twoich słusznych wyroków. 
(63)  Miłuję tych, co Ciebie się boją, i kocham tych, co czczą Ciebie, oraz tych, co strzegą Twoich nakazów. 
(64)  O Panie, ziemia cała jest pełna łaskawości Twojej, naucz mnie, Panie, przykazań Twoich.

Adamczyk

(Postanowiłem raz i to wypełnię,

Że żyć tak będę, aby Boga cieszyć).

Każde z Przykazań Twoich Panie spełnię,

By Twoją łaskę dla siebie „przyspieszyć”.


Rozmyślam zatem nad Twymi ścieżkami,

Spieszę się chodzić Drogą z wskazaniami,

Bo mi są zawsze Twymi nakazami,

I chcę je spełniać zgodnie z ich treściami.


Nawet gdy wróg mnie otacza w swej mocy,

Wpierw sobie Prawo przypomnę, a potem

Jego ataki. Wstaję o północy

I przemyśliwam, nie żyjąc kłopotem.


(Z tymi obcuję, którzy Tobie służą,

Którzy się uczą – tak jak ja – wytrwania,

Którzy pokoju w tej Ziemi nie burzą,

Bo zachowują Twoje Przykazania).






piątek, 21 sierpnia 2026

Jeśli zostaliśmy już zbawieni przez łaskę, to po co mamy się jeszcze uświęcać? 1 Piotra 1:13



W 1 Piotra 1:13–20 Piotr odpowiada na bardzo ważne pytanie: jeśli zostaliśmy już zbawieni przez łaskę, to po co mamy się jeszcze uświęcać?

Odpowiedź brzmi: nie uświęcamy się po to, aby zostać zbawieni; uświęcamy się dlatego, że zostaliśmy zbawieni.


1. Zbawienie nie usuwa obowiązku świętości

Piotr mówi:

„Jako posłuszne dzieci nie kierujcie się pożądliwościami, jakie poprzednio panowały nad wami w czasie waszej nieświadomości, lecz za przykładem Świętego, który was powołał, sami też bądźcie święci we wszelkim postępowaniu swoim” (1 P 1:14–15).

Zwróć uwagę na kolejność.

Najpierw Piotr mówi o tym, co Bóg dla nas zrobił:

  • narodziliśmy się na nowo,

  • otrzymaliśmy żywą nadzieję,

  • mamy dziedzictwo w niebie,

  • jesteśmy strzeżeni przez moc Bożą,

  • oczekujemy objawienia Jezusa Chrystusa.

Dopiero potem mówi:

„Dlatego bądźcie święci”.

To jest fundament chrześcijańskiej etyki. Nie: „Bądź święty, żeby Bóg cię przyjął”.

Ale: „Bóg cię przyjął w Chrystusie — dlatego żyj jak człowiek należący do Boga”.


2. Świętość jest dowodem nowego życia

Piotr nazywa chrześcijan „posłusznymi dziećmi”.

Dziecko nie staje się dzieckiem dlatego, że jest posłuszne. Jest posłuszne, ponieważ jest dzieckiem.

Podobnie chrześcijanin nie zdobywa zbawienia przez swoje dobre życie. Jego święte życie jest odpowiedzią na otrzymaną łaskę.

Dlatego pytanie:

„Skoro jestem już zbawiony, to dlaczego miałbym się przejmować grzechem?” jest trochę podobne do pytania: „Skoro już jestem mężem, dlaczego miałbym się starać o być wiernym swojej żonie?”

Wierność nie jest sposobem zdobycia małżeństwa. Jest sposobem życia w małżeństwie, które już istnieje.

Tak samo świętość nie jest ceną zbawienia. Jest owocem zbawienia.


3. Dlaczego więc mamy być święci?

Piotr podaje niezwykle mocny argument:

„Bądźcie świętymi, ponieważ Ja jestem święty” (1 P 1:16).

Nie mówi: „Bądźcie święci, ponieważ.. np. inni chrześcijanie będą was podziwiać”.

Nie: „Bądźcie święci, ponieważ.. dzięki temu poczujecie się lepiej”.

Ale: „Bądźcie święci, ponieważ wasz Bóg jest święty”.

Świętość chrześcijanina jest odpowiedzią na charakter Boga.

Dziecko przypomina ojca nie po to, żeby zostać jego dzieckiem. Przypomina go dlatego, że jest jego dzieckiem.y

Chrześcijanin ma coraz bardziej przypominać swojego Ojca.


4. Bo zostaliśmy wykupieni ogromną ceną

I tutaj Piotr dochodzi do meritum:

„Wiedząc, że nie rzeczami znikomymi, srebrem albo złotem, zostaliście wykupieni z marnego postępowania waszych ojców, lecz drogocenną krwią Chrystusa, jako baranka niewinnego i nieskalanego” (1 P 1:18–19).

Jeśli pytanie brzmi: „Dlaczego mam walczyć z grzechem, skoro jestem już zbawiony?”

Odpowiedź: Ponieważ wiesz, ile kosztowało twoje zbawienie.

Nie zostałeś wykupiony złotem ani srebrem.

Nie zostałeś wykupiony religijnymi osiągnięciami.

Zostałeś wykupiony krwią Chrystusa.


Wyobraź sobie człowieka, który przez lata żył w niewoli. Ktoś przychodzi i płaci ogromną cenę, aby go wykupić. A potem mówi: „Jesteś wolny. Nie musisz już żyć jak niewolnik”.

Czy człowiek ten odpowie: „Skoro jestem wolny, mogę dalej żyć jak niewolnik”? Nie.

Właśnie dlatego, że został wykupiony, jego życie powinno wyglądać inaczej.

5. Uświęcenie jest odpowiedzią miłości na krzyż

Chrześcijańska świętość nie powinna być próbą „spłacenia” Jezusa. Tego zrobić nie możemy.

Nie możemy powiedzieć:

„Jezu, Ty oddałeś za mnie życie, więc ja teraz wykonam wystarczająco dużo dobrych uczynków, żeby Ci się odwdzięczyć”.

Krzyż jest darem łaski. Ale łaska nigdy nie prowadzi do obojętności wobec grzechu.

Wręcz przeciwnie.

Im bardziej rozumiem cenę łaski, tym bardziej zaczynam nienawidzić tego, co było przyczyną mojego oddalenia od Boga.

Dlatego krzyż nie mówi: „Grzech nie ma znaczenia”.

Krzyż mówi: „Grzech jest tak poważny, że Syn Boży musiał umrzeć — a Boża miłość jest tak wielka, że On dobrowolnie umarł za grzeszników”.


6. „Skoro jestem zbawiony, mogę grzeszyć” — to błędne rozumowanie

Paweł odpowiada na podobne pytanie w Rz 6: „Czy mamy pozostać w grzechu, aby łaska obfitsza była? Przenigdy!” Dlaczego?

Bo zbawienie nie polega jedynie na tym, że Bóg przebacza dawny sposób życia.

Bóg zaczyna także zmieniać człowieka.

Usprawiedliwienie mówi: „Jesteś przyjęty dzięki Chrystusowi”.

Uświęcenie mówi: „Skoro należysz do Chrystusa, będziesz coraz bardziej przypominał Chrystusa”.

Jedno nie może być przeciwstawione drugiemu.


7. Piotr prowadzi nas jeszcze głębiej

Werset 20 mówi o Chrystusie:

„Wprawdzie był On na to przeznaczony już przed założeniem świata, objawiony zaś został w czasach ostatnich ze względu na was”.

To znaczy, że nasze zbawienie nie było Bożym planem awaryjnym.

Krzyż nie był przypadkiem.

Chrystus był przeznaczony do tego dzieła „przed założeniem świata”.

A więc kiedy chrześcijanin pyta: „Czy warto walczyć z grzechem?”... spogląda na Chrystusa i mówi: „Skoro On tak wiele dla mnie uczynił, nie chcę wracać do życia, od którego mnie wykupił”.


Najważniejsza myśl

Nie uświęcamy się, żeby stać się dziećmi Boga. Uświęcamy się, ponieważ przez Chrystusa Bóg uczynił nas swoimi dziećmi.

Nie walczymy o zbawienie.

Walczymy z grzechem z pozycji człowieka, który został zbawiony.

Nie kupujemy łaski posłuszeństwem.

To Łaska uzdalnia nas do posłuszeństwa.

I właśnie dlatego pytanie chrześcijanina NIE powinno brzmieć:

„Jak blisko grzechu mogę podejść i nadal być zbawiony?”

ale:

„Jak mogę żyć tak, aby moje życie pokazywało, jak wielki jest Ten, który mnie wykupił?”

1 Piotra 1:18–19 jest więc sercem odpowiedzi:

„Zostaliście wykupieni… drogocenną krwią Chrystusa”.

Skoro zostałem wykupiony za taką cenę, nie chcę już należeć do tego, z czego Chrystus mnie wykupił.

Nie może mieć pokoju ten, kto żyje w pokoju z grzechem.