Słowa, które mogą leczyć lub kaleczyć cz.1
Małżeństwo, w zamyśle Bożym, ma być ziemskim odblaskiem najgłębszej miłości – tej, którą Chrystus umiłował Kościół. Jest przestrzenią, w której człowiek powinien czuć się bezpieczny, w pełni przyjęty i kochany. Jednak w codzienności to właśnie w małżeństwie najłatwiej przychodzi nam się ranić. Narzędziem, które najczęściej obraca to święte przymierze w ruinę lub wnosi w nie Boże życie, jest nasze słowo.
Jednym z najbardziej trafnych i poruszających biblijnych przykładów takiej dynamiki w małżeństwie jest historia Mikal i króla Dawida opisana w Drugiej Księdze Samuela (2 Sm 6:16-23).
Wydarzenie to ma miejsce, gdy król Dawid z wielką radością, tańcząc i śpiewając, wprowadza Arkę Przymierza do Jerozolimy. Jego żona, Mikal (córka poprzedniego króla, Saula), obserwuje go przez okno i w jej sercu rodzi się pogarda. Kiedy Dawid wraca do domu, aby pobłogosławić swoją rodzinę, Mikal wita go słowami pełnymi sarkazmu, ironii i jadu:
„Jakże wspaniale zachował się dziś król izraelski, który obnażył się dzisiaj na oczach niewolnic swoich wojowników, jak obnaża się chyba tylko jakiś lekkoduch!” (2 Sm 6:20)
Co pokazuje ten przykład?
Wzbudzanie poczucia bycia głupim i nieadekwatnym: Mikal nie mówi o swoich emocjach. Uderza bezpośrednio w godność i pozycję Dawida. Porównuje go do „lekkoducha” (w innych tłumaczeniach: człowieka nędznego, głupca, pustaka), czyli kogoś pozbawionego klasy, mądrości i powagi.
Upokorzenie: Słowa Mikal miały sprawić, by Dawid poczuł wstyd z powodu tego, kim jest i jak wyraża swoją tożsamość oraz wiarę. Intencją było umniejszenie jego sukcesu i radosnego zaangażowania.
Krytyka zamiast dialogu: Zamiast docenić intencje męża lub porozmawiać o swoich estetycznych czy dworskich obawach w cztery oczy, Mikal atakuje go sarkazmem od samego progu.
Skutki dla małżeństwa
Reakcja Dawida była natychmiastowa i twarda – przypomniał żonie, że to Bóg wybrał jego, a odrzucił dom jej ojca. Biblia kończy ten fragment bolesnym podsumowaniem: „Mikal, córka Saula, nie miała dzieci aż do czasu swej śmierci” (2 Sm 6:23).
Niezależnie od interpretacji biologicznej czy dosłownej, w sensie relacyjnym oznacza to, że ich małżeństwo stało się bezpłodne – toksyczna komunikacja, drwina i pogarda emocjonalnie uśmierciły bliskość między nimi.
Księga Przysłów (Salomona) oraz inne księgi mądrościowe Starego Testamentu zawierają bardzo dosadne, wręcz anatomiczne opisy tego, jak destrukcyjne dla małżeństwa są słowa pełne pogardy, sarkazmu i złośliwości.
Oto zestawienie kluczowych fragmentów, które idealnie obrazują sytuację, w której mąż lub żona czuje się przytłoczona, upokorzona lub „pomniejszona” przez słowa drugiej strony:
1. Słowa jak ciosy mieczem (Księga Przysłów 12:18)
„Nierozważnie mówić – to ranić jak mieczem, a język mądrych – lekarstwem.”
Ten krótki fragment idealnie oddaje mechanizm psychologiczny psychicznej przemocy w małżeństwie. Słowa wypowiadane bez empatii (w celu uderzenia w czuły punkt) nie są zwykłą wymianą zdań – one fizycznie i emocjonalnie ranią drugą osobę, pozostawiając niewidzialne blizny. Druga strona po takiej „rozmowie” czuje się wykrwawiona z poczucia własnej wartości.
2. Żona (lub mąż) niszcząca dom (Księga Przysłów 14:1)
„Mądra kobieta buduje swój dom, a głupia własnymi rękami go niszczy.”
W kontekście biblijnym „głupota” oznacza często pychę i brak hamulców w mówieniu. Słowa, które upokarzają współmałżonka, są tu porównane do systematycznego, fizycznego burzenia ścian własnego domu. Zamiast dawać oparcie, toksyczna komunikacja sprawia, że całe bezpieczne schronienie (jakim powinno być małżeństwo) obraca się w ruinę.
3. Toksyczna atmosfera i „nieustanny kapuśniaczek” (Księga Przysłów 27:15-16)
„Dach stale cieknący w porze deszczowej to jak kobieta, która wciąż się kłóci (jest swarliwa). Kto chciałby ją powstrzymać to jakby wiatr chwytał albo oliwę chciał zatrzymać w ręce. ”
„Swarliwość” w języku biblijnym to nie tylko głośne awantury, ale też nieustanna, drobna krytyka, zrzędzenie i dogryzanie. Druga strona czuje się przy tym jak poddany torturze wodnej – każdy złośliwy komentarz („znowu to popsułeś”, „nic nie potrafisz zrobić dobrze”, „głupio gadasz”) powoli, ale skutecznie odbiera chęć do życia i poczucie adekwatności.
4. Lepiej uciec na pustynię (Księga Przysłów 21:19)
„Lepiej mieszkać w pustej krainie niż z żoną swarliwą i gniewną.”
Ten i podobny fragment z Prz 21:9 („msg: Lepiej mieszkać samemu w rozpadającej się chatce, niż dzielić rezydencję z zrzędliwym współmałżonkiem.”) pokazują ostateczny skutek takiego mówienia. Osoba nieustannie upokarzana zaczyna emocjonalnie lub fizycznie uciekać z relacji. Wybiera samotność, dystans, dłuższą pracę lub ucieczkę w milczenie, ponieważ bliskość ze współmałżonkiem kojarzy jej się wyłącznie z bólem i poczuciem bycia niewystarczającą/-cym.
5. Rak w kościach (Księga Przysłów 12:4)
„Dobra żona koroną męża, a bezczelna jest jak próchnica w jego kościach.”
Próchnica kości (współczesne tłumaczenia często mówią o raku lub chorobie niszczącej od wewnątrz; msg: Żona o silnym charakterze dodaje mężowi sił, a oziębła [niewrażliwa, zrzędliwa] kobieta jest jak rak w kościach.) to metafora głębokiego, wewnętrznego niszczenia. Słowa pełne bezczelności, braku szacunku i wyśmiewania sprawiają, że człowiek zaczyna chorować psychicznie i duchowo. Taki sposób mówienia niszczy „kościec” człowieka – czyli jego zdrową pewność siebie oraz poczucie tożsamości i godności.
Antidotum na takie zachowanie
Warto też wspomnieć o fragmencie z Listu do Efezjan 4:29, który wprost zakazuje takiego traktowania współmałżonka:
„Niech nie wychodzi z ust waszych żadna mowa szkodliwa, lecz tylko budująca, zależnie od potrzeby, by dawała łaskę słuchającym.”
msg: Zwracaj uwagę na to, jak mówisz. Niech z twoich ust nie wychodzi nic nieprzyzwoitego ani podłego. Mów tylko to, co jest pomocne – niech każde słowo będzie darem.
Słowo „szkodliwa” w oryginale greckim (sapros) oznacza dosłownie „zgniła”. Biblia wyraźnie piętnuje słowa, które zamiast budować drugiego człowieka, powodują jego emocjonalne gnicie i upadek.
Podsumowanie
Za każdym razem, gdy stajesz naprzeciwko swojego męża lub swojej żony, stajesz przed kimś, za kogo Chrystus przelał krew. Sposób, w jaki do niej/niego mówisz, jest bezpośrednim sprawdzianem Twojej relacji z Bogiem. Słowa mogą być jak narzędzia tortur i upokorzenia (Mikal), pozostawiające drugą stronę w poczuciu samotności i odrzucenia. Ale mogą też – mocą Ducha Świętego – stać się słowami Jezusa: pełnymi łaski, podnoszącymi z kolan, dającymi bezpieczeństwo i zapewniającymi o bezwarunkowej wartości.
Które słowa dziś wybierzesz, by zbudować swój dom?


