czwartek, 5 lutego 2026

Abraham i Sodoma… Potrzeba krzyża – gdy sprawiedliwość spotyka miłosierdzie

 Potrzeba krzyża – gdy sprawiedliwość spotyka miłosierdzie

PAU, Ps 85:11
Spotkają się Łaska i Wierność, 
ucałują się Sprawiedliwość i Pokój.

SNP, Ps 85:11
Aby łaska mogła spotkać prawdę,
A sprawiedliwość ucałować pokój.


1. Abraham między obietnicą a sądem – tło dylematu

Abraham nie prowadzi tej rozmowy z Bogiem z dystansu. Stoi przed Nim jako człowiek obietnicy. Dopiero co usłyszał, że z jego potomstwa powstanie wielki naród, że przez niego będą błogosławione wszystkie ludy ziemi. Zna Boga jako wiernego, łaskawego i bliskiego. A teraz ten sam Bóg objawia mu zamiar zniszczenia Sodomy i Gomory.

To nie jest teologiczna debata przy stole. To moment głębokiego napięcia duchowego.

Abraham wie, jak zepsute są te miasta. Wie też, że Bóg jest święty. A jednak pojawia się pytanie, które nie daje mu spokoju: czy sprawiedliwość Boża może pochłonąć także sprawiedliwych? Czy sąd nie zmiecie razem winnych i niewinnych?

Dlatego Abraham zaczyna się targować. Nie zuchwale, lecz z drżeniem. Każde kolejne pytanie wypowiada coraz ciszej, jakby sprawdzał granice własnej odwagi. Nie broni Sodomy — broni charakteru Boga, którego poznał.

I wtedy pada zdanie, które odsłania serce całej historii:

„Czyż Ten, który jest sędzią całej ziemi, nie postąpi sprawiedliwie?” (Rdz 18:25)

To nie jest próba poprawiania Boga. To akt wiary. Abraham zakłada, że Bóg musi być wierny samemu sobie, nawet jeśli konsekwencje Jego sprawiedliwości są przerażające.

2. Sprawiedliwość Boga – problem czy nadzieja?

Pismo Święte nie pozostawia wątpliwości: Bóg jest doskonale sprawiedliwy.

„Wszystkie Jego drogi są sprawiedliwe” (Pwt 32:4).

Nie uniewinnia bezbożnych (Wj 23:7).

A my wszyscy zgrzeszyliśmy (Rz 3:23).

To stawia nas w dramatycznej sytuacji. Jeśli Bóg jest naprawdę sprawiedliwy, nie może po prostu „przymknąć oka” na grzech. Gdyby to zrobił, zaprzeczyłby własnej naturze. Sprawiedliwość wymaga, by zło zostało osądzone.

I właśnie tutaj rodzi się największy problem Ewangelii:

Jak Bóg może być sprawiedliwy i jednocześnie zbawić winnych?

Gdyby Biblia mówiła tylko o sprawiedliwości, nasz los byłby przesądzony. Ale objawia nam także Boga miłosiernego. I nie jest to miłosierdzie kosztem sprawiedliwości, lecz miłosierdzie, które spełnia jej wymagania.

3. Krzyż – jedyna odpowiedź na pytanie Abrahama

Abraham nie zna jeszcze tej odpowiedzi w pełni. Widzi jedynie cień przyszłego rozwiązania. My znamy je po imieniu: krzyż Chrystusa.

Na krzyżu Bóg nie oszczędza grzechu — osądza go. Ale nie niszczy grzesznika — bierze karę na siebie. Sprawiedliwość zostaje w pełni zaspokojona, a miłosierdzie w pełni objawione.

Krzyż jest dowodem, że Sędzia całej ziemi zawsze postępuje sprawiedliwie. I właśnie dlatego możemy Mu zaufać.

To nie jest tanie przebaczenie. To nie jest „pokój, pokój”, gdy pokoju nie ma. To zbawienie, które kosztowało Boga wszystko.


4. Zastosowanie – życie w cieniu krzyża

Po pierwsze: krzyż demaskuje naszą iluzję bycia „w porządku”.

Jeśli zbawienie wymagało śmierci Syna Bożego, to znaczy, że nasz grzech jest znacznie poważniejszy, niż chcemy przyznać. Krzyż niszczy duchową pychę i wygodne chrześcijaństwo bez pokuty.

Po drugie: krzyż uwalnia nas od lęku przed sądem.

Jak pisał Keller, Ewangelia mówi jednocześnie dwie rzeczy: jesteś bardziej grzeszny, niż sądziłeś, i bardziej kochany, niż kiedykolwiek miałeś odwagę wierzyć. Jeśli sprawiedliwość została już wypełniona w Chrystusie, nie musimy żyć w ciągłym strachu przed potępieniem.

Po trzecie: krzyż staje się źródłem naszej radości w Bogu.

W duchu Johna Pipera: Bóg jest najbardziej uwielbiony w nas wtedy, gdy jesteśmy najbardziej zadowoleni w Nim. A nic nie rozpala tej radości bardziej niż świadomość, że sprawiedliwy Bóg stał się naszym Zbawicielem.

Po czwarte: krzyż kształtuje naszą codzienną wierność.

Jeśli Bóg nie ominął „trudnej drogi”, nie obiecuje nam życia bez kosztu. Prawdziwe uczniostwo oznacza zaparcie się siebie, rezygnację z wygodnego kompromisu i gotowość do posłuszeństwa nawet wtedy, gdy jest ono niewygodne.

Krzyż nie tylko zbawia — krzyż wychowuje.

Uczy nas ufać Bogu wtedy, gdy Jego drogi są dla nas niezrozumiałe.

I pozwala nam z przekonaniem powtarzać za Abrahamem:

Sędzia całej ziemi zawsze postąpi sprawiedliwie.




środa, 4 lutego 2026

Hbr 10:15-18 Koniec ofiar zagrzesznych

 Koniec ofiar zagrzesznych




EKU'18, Hbr 10:15-18

A poświadcza nam to także Duch Święty. 

Następnie bowiem powiedział: 

Takie jest Przymierze, 

które zawrę z nimi

po tych dniach, mówi Pan.

Złożę Moje prawa w ich sercach

i napiszę je na ich umysłach, 

i ich grzechów ani nieprawości 

nie będę już pamiętał. 

Gdzie zaś jest odpuszczenie grzechów, 

tam nie potrzeba już składać za nie ofiary.



PSZ, Hbr 10:15-18

Potwierdza to również Duch Święty, mówiąc:  

„Wkrótce zawrę z nimi nowe przymierze 

—mówi Pan.

Moje prawa włożę w ich serca,

i zapiszę je w ich umysłach. 

I nie będę pamiętał o ich grzechach 

oraz złych czynach”. 

Skoro grzechy zostały już odpuszczone, 

to ofiara za nie jest niepotrzebna.


Jeremiasz 31:31–34 odgrywa ważną rolę w argumentacji autora Listu do Hebrajczyków na rzecz wyższości nowego przymierza nad starym, a tym samym wyższości kapłaństwa Chrystusa nad systemem lewickim. 

Nie jest więc zaskakujące, że w dzisiejszym fragmencie autor Listu do Hebrajczyków powraca do tego tekstu z Księgi Jeremiasza, kończąc swoją argumentację na rzecz doskonałej skuteczności kapłańskiej służby Chrystusa.


W Liście do Hebrajczyków 10:14 czytamy, że ofiara Jezusa udoskonaliła na zawsze tych, którzy właśnie teraz są uświęcani. 

Ten werset stanowi dla nas potężną podstawę pewności, ponieważ jeśli obecnie wzrastamy w łasce, możemy mieć pewność, że wytrwamy do końca. 

Ofiara Jezusa gwarantuje pełne i ostateczne zbawienie wszystkim, którzy obecnie za Nim podążają. 

Jednak rzeczywistość tego doskonałego zbawienia, jak wyjaśnia werset 15, potwierdza również świadectwo Ducha Świętego, który w Jeremiasza 31:31-34 obiecuje, że w nowym przymierzu Bóg nie będzie już pamiętał naszych grzechów. 

Przez proroka Jeremiasza Bóg przepowiedział dzień, w którym grzechy Jego ludu nie będą już brane pod uwagę. 

Z pewnością ci, którzy żyli w czasach starego przymierza Jeremiasza, przed nadejściem przewidzianego przez proroka dnia przebaczenia, korzystali z tego, że Pan nie liczył grzechów swojemu ludowi (zob. Rz 4:6–8). 

Jednak, jak widzieliśmy, ci wierni święci, którzy żyli pod starym przymierzem, cieszyli się przebaczeniem nie na mocy tego konkretnego przymierza, ale dzięki ofierze Chrystusa w nowym przymierzu, która została im przypisana jeszcze przed przyjściem Jezusa i Jego zadośćuczynieniem za grzechy.


Jaki jest dowód na to, że nadszedł dzień przebaczenia, że rozpoczęła się era, w której Bóg nie liczy grzechów swojego ludu? 

Fakt, że Jezus swoją śmiercią za swój lud położył kres systemowi ofiar. Jak twierdzi List do Hebrajczyków 10:18, tam, gdzie nastąpiło przebaczenie, nie ma już ofiary za grzechy. 

Odwracając składnię tego stwierdzenia, możemy zrozumieć logikę autora. Ponieważ nie ma już potrzeby składania ofiar za grzechy, przebaczenie w pełni i ostatecznie przyszło do ludu Bożego. 

Ofiara Chrystusa, złożona raz na zawsze, nigdy nie zostanie powtórzona, ponieważ jej skuteczny charakter oznacza, że nigdy nie będzie potrzeby jej powtarzania. 

W ten sposób wszystko, co było konieczne do zapewnienia przebaczenia i życia wiecznego ludowi Bożemu, zostało osiągnięte. Nie trzeba już nic więcej robić. Nie musimy i nie możemy dodawać nic do doskonałości dzieła Chrystusa.

_________


Zrozumienie, że Chrystus złożył doskonałą ofiarę za grzechy, znacznie zmniejsza presję, jaka na nas spoczywa. Chociaż powinniśmy zawsze starać się być posłuszni Panu, jesteśmy wolni od zmartwień, czy nasze posłuszeństwo, skrucha lub cokolwiek innego jest wystarczająco dobre dla Boga. 

Pokładając ufność w Chrystusie, wiemy, że Bóg przyjmuje nas do grona swojej ukochanej rodziny. Jesteśmy wolni, aby kochać Go i naszych bliźnich.

Do dalszego studiowania

PSALM 32:1–2

DANIEL 9:27

RZYMIAN 5:12–21

KOLOSAN 3:12–14


wtorek, 3 lutego 2026

Hbr 10:11-14 Panowanie Kapłana - Króla

 Panowanie Kapłana - Króla


EKU'18, Hbr 10:11-14

Każdy kapłan staje codziennie do służby i wielokrotnie składa te same ofiary, które nigdy nie mogą zgładzić grzechów. Ten zaś, gdy złożył jedną ofiarę za grzechy, na zawsze zasiadł po prawicy Boga, cze­kając odtąd, aż Jego nieprzyjaciele zostaną położeni jako podnóżek pod Jego stopy. Przez tę jedną ofiarę przecież uczynił na zawsze doskonałymi tych, którzy dostępują uświęcenia.


PSZ, Hbr 10:11-14

Każdy kapłan codziennie sprawuje swoją służbę i wiele razy składa te same ofiary, które jednak nie są w stanie oczyścić kogokolwiek z grzechów. Natomiast Chrystus złożył tylko jedną ofiarę i na zawsze zasiadł po prawej stronie Boga, gdzie czeka, aż wszyscy wrogowie padną u Jego stóp. Poprzez swoją jedną ofiarę na zawsze uczynił doskonałymi tych, których pojednał z Bogiem.


Podkreślając ostateczność i wystarczalność kapłańskiej służby Chrystusa w porównaniu z posługą kapłanów Lewickich, autor Listu do Hebrajczyków stwierdza, że ci, którzy w Niego wierzą, zostali uświęceni przez Jego jednorazową ofiarę z samego siebie (Hbr 10:10). 

Jednak mimo że kapłańska ofiara Jezusa dobiegła końca na Golgocie, nie oznacza to, że przestał On działać na naszą korzyść. W rzeczywistości Jego ofiara była krokiem w kierunku Jego panowania nad wszystkim, panowania, które przynosi nam korzyści teraz i na zawsze. Tego właśnie uczymy się w dzisiejszym fragmencie.

List do Hebrajczyków 10:11 rozpoczyna się od kontrastu między trwającą służbą ofiarną kapłanów Lewickich a zakończoną ofiarą kapłańską naszego Pana. 

Jak widzimy, nieskuteczność starego systemu kapłańskiego wynikała z tego, że kapłani porzadku lewickiego codziennie stali przed ołtarzem. Ich praca związana z przebłaganiem i pojednaniem nigdy się nie kończyła. Przy ołtarzu zawsze był kapłan, który składał ofiary ze zwierząt i kropił krwią, aby Pan ominął grzeszników i nie zniszczył ich. 

Gdyby ich praca była w pełni skuteczna, ofiary zostałyby zaprzestane w ramach starego przymierza (zob. w. 1–4). Kapłani usiedliby, dokonawszy pełnego oczyszczenia ludu, zgodnie z zamysłem Pana.

W ramach starego przymierza kapłani nigdy nie siadali, ponieważ składali ofiary, które nie mogły w pełni i ostatecznie zadośćuczynić za grzechy; dlatego ich praca nigdy nie mogła dobiegnąć końca. 

Z drugiej strony Jezus, po złożeniu swojej ofiary, zasiadł po prawicy Ojca, „czekając od tego czasu, aż Jego wrogowie zostaną położeni jako podnóżek Jego stóp” (wersety 12–13). Tutaj autor Listu do Hebrajczyków głosi to, co teologowie często nazywają „sesją Chrystusa”, czyli Jego intronizacją jako Króla królów i Pana panów. 

Jego kapłańska ofiara stanowiła część środków służących osiągnięciu tego celu, a jej doskonałość widać w tym, że usiadł po jej złożeniu. Co więcej, zasiadanie Chrystusa oznacza, że jest On nie tylko naszym Najwyższym Kapłanem, ale także naszym potężnym Królem. 

Gdyby wszystko, co Jezus uczynił, ograniczało się do złożenia siebie w ofierze, nie mielibyśmy żadnej gwarancji, że Jego dzieło zostało skutecznie zastosowane wobec Jego ludu. 

Ale ponieważ jest On Królem, nic nie może powstrzymać Go przed doprowadzeniem do końca dzieła, które rozpoczął. Będzie królował, dopóki wszyscy Jego wrogowie nie zostaną poddani pod Jego stopy (w. 13), w tym pozostałości naszej grzesznej natury, które nas dręczą.

Możemy więc być pewni, że Jezus na zawsze udoskonalił tych, którzy są teraz uświęcani (werset 14). Jako Król królów i Pan panów, po prostu nie może zawieść.

Coram Deo

Jan Kalwin pisze: „Jeśli więc nasza wiara szuka Chrystusa siedzącego po prawicy Boga i spokojnie opiera się na Nim, czyli na Tym, który tam zasiada na tronie Ojca - w końcu będziemy cieszyć się owocami Jego zwycięstwa; tak, kiedy nasi wrogowie, szatan, grzech, śmierć i cały świat zostaną pokonani, a zepsucie naszego ciała („człowiek śmierci”) zostanie odrzucone, będziemy triumfować na zawsze razem z naszą Głową”. 

Pamięć o panowaniu Króla Jezusa daje nam wielką pewność. Ponieważ On jest Panem wszystkiego, Jego wola względem nas musi się spełnić.

Do dalszego studiowania

PSALM 2

JEREMIASZA 30

HEBRAJCZYKÓW 1:13

OBJAWIENIE 19:11–21








poniedziałek, 2 lutego 2026

Hebr 10:8-10 | Uswieceni wolą Chrystusa

 


Uswieceni wolą Chrystusa 

BW, Hebr 10:8-10

Najpierw mówi: Nie chciałeś i nie upodobałeś sobie ofiar krwawych i darów, i całopaleń, i ofiar za grzechy, które przecież bywają składane według zakonu; Potem powiada: Oto przychodzę, aby wypełnić wolę twoją. Znosi więc pierwsze, aby ustanowić drugie; Mocą tej woli jesteśmy uświęceni przez ofiarowanie ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze.


EKU'18, Hbr 10:8-10

Najpierw mówi: Ofiar, darów, całopaleń i ofiar za grzechy nie chciałeś ani nie podobały się Tobie – choć składa się je zgodnie z Prawem. Następnie powiedział: Oto przychodzę, abym spełnił Twoją wolę. Znosi to, co pierwsze, aby ustanowić drugie. Mocą tej woli jesteśmy uświęceni przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze.


PSZ, Hbr 10:8-10

Chrystus powiedział, że wszystkie te ofiary—mimo że są składane zgodnie z przepisami Prawa Mojżesza—nie zadowalały Boga! Następnie dodał: „Oto przychodzę wypełnić Twoją wolę”. Usunął więc pierwsze przymierze, aby ustanowić nowe. Jezus Chrystus, wypełniając Bożą wolę, złożył siebie samego w ofierze. W ten sposób raz na zawsze pojednał nas z Bogiem!


SNP'18, Hbr 10:8-10

Najpierw zatem mówi: Nie chciałeś ofiary ani daru, oraz: Nie znalazłeś przyjemności w całopaleniach i ofiarach za grzech — a te przecież składa się zgodnie z Prawem — a następnie stwierdza: Oto przychodzę, aby spełnić Twoją wolę. Unieważnia więc pierwsze, aby ustanowić drugie. Mocą tej samej woli jesteśmy uświęceni dzięki złożonej raz na zawsze ofierze, którą było ciało Jezusa Chrystusa.




Autor Listu do Hebrajczyków zawarł wiele nauk doktrynalnych w zaledwie kilku wersetach, jak widzieliśmy w Liście do Hebrajczyków 10:1–7. W tym stosunkowo krótkim fragmencie listu autor przekonuje o tymczasowym charakterze prawa Mojżeszowego, o niewystarczalności ofiar ze zwierząt i o konieczności prawdziwego człowieczeństwa Chrystusa. Autor rozwija te idee w dalszej części dzisiejszego fragmentu, wyjaśniając, w jaki sposób porządek ustanowiony przez Chrystusa znosi stary system przymierza.


Najpierw przypomnijmy sobie konieczność wcielenia, jak została ona objawiona w wersetach 4–7. 

Komentując te wersety, John Owen pisze: „[Bóg] przygotował [Jezusowi] takie ciało, taką ludzką naturę... o takiej samej naturze jak nasza, dla której miał On wykonać swoje dzieło. Było bowiem konieczne, aby było ono [podobne] do naszego, aby mógł [być zdolny] działać w naszym imieniu i cierpieć za nas”. 

Idea ta została podjęta w wersetach 8–9, gdzie autor wyraźnie argumentuje, że wcielenie i posłuszeństwo Jezusa, których kulminacją była Jego ofiarna śmierć, są środkami, dzięki którym stary porządek przymierza zostaje odrzucony. 

Jak wskazuje werset 8, Bóg nigdy tak naprawdę nie pragnął ofiar z byków i kozłów. Oczywiście autor Listu do Hebrajczyków mówi o tych sprawach z ostatecznej perspektywy, ponieważ, jak zauważyliśmy, to właśnie Bóg ustanowił system ofiar. Wystarczy wziąć pod uwagę na przykład Księgę Kapłańską. 

Autor może jednak powiedzieć, że Bóg nigdy nie pragnął krwi byków i kozłów, ponieważ z perspektywy spełnienia Jego planu zbawienia Bóg pragnął jedynie krwi odpowiedniego zastępcy za grzeszników – swojego Syna Jezusa Chrystusa.


Ofiarnictwo ST zostało wprowadzone tymczasowo, aby skierować ludzi ku Jezusowi, więc kiedy Jezus przyszedł, aby wypełnić wolę Ojca, zostało ono zniesione (Hbr 10:9). 

Wolą Boga było, aby nowe przymierze wraz z doskonałą ofiarą wypełniło stare przymierze wraz z niedoskonałymi ofiarami. Wolą Boga było również, aby stało się to poprzez wypełnienie prawa przez Chrystusa, dzięki czemu Jego ofiara stała się ostatecznie skuteczna.

W związku z tym autor Listu do Hebrajczyków może powiedzieć, że dzięki woli Bożej, zgodnie z którą Jezus wypełnił swoją wyznaczoną misję, zostaliśmy uświęceni raz na zawsze. 

Nic więcej nie jest potrzebne, aby uczynić nas świętymi, a cała świętość, w której wzrastamy, nie wynika ostatecznie z naszych wysiłków, ale z ciągłego stosowania krwi Chrystusa wobec nas.


______________


Współpracujemy z Bogiem w naszym uświęceniu, starając się być Mu posłuszni i korzystając ze środków łaski – Bożego Słowa, sakramentów i modlitwy – ale nie uświęcamy się sami z siebie. Jest to dzieło Boga, który działa w tych środkach łaski i poprzez nie, abyśmy mogli czerpać korzyści z dzieła Chrystusa. Bóg uświęcił nas ostatecznie w Chrystusie, a teraz uświęca nas w praktyce. Pan uczyni nas czystymi, tak jak On sam jest czysty, więc nie traćmy dziś ducha.

Do dalszego studiowania

JOELA 3:17–21

ABDIASZA 1:18

JANA 17:19

1 KORYNTIAN 6:11