wtorek, 24 lutego 2026

Hebr. 11 Czy wszechświat jest poezją… czy przypadkowym bełkotem?

 


Czy wszechświat jest poezją… czy przypadkowym bełkotem?


Czy kosmos i kosmetyki mają coś ze sobą wspólnego? Owszem...

- kosmos (z greckiego kósmos) wskazuje przede wszystkim na Wszechświat pojęty jako uporządkowana, harmonijna i zorganizowana całość. W przeciwieństwie do chaosu, kosmos sugeruje istnienie struktury, prawa i piękna.


Wyobraź sobie, że spacerujesz po plaży i znajdujesz na piasku kartkę. Jest na niej wiersz. Rymy są doskonałe. Sens głęboki. Słowa poruszają serce.


Czy pomyślisz: „Fale i wiatr przez miliony lat przypadkiem ułożyły te litery w logiczną całość”?


A może raczej: „Ktoś to napisał”?


C.S. Lewis zauważył kiedyś, że kiedy napotykamy sens, zakładamy istnienie umysłu. Porządek sugeruje osobę. Słowo wskazuje na mówiącego.


Autor Listu do Hebrajczyków mówi:

„Przez wiarę poznajemy, że światy zostały ukształtowane słowem Boga, tak iż to, co widzialne, nie powstało z rzeczy widzialnych.” (Hbr 11,3)

Wszechświat nie jest przypadkowym zbiorem liter. Jest wypowiedzianym zdaniem.


1. Wiara, która sięga poza to, co widzialne

Rozdział 11 Listu do Hebrajczyków to galeria ludzi, którzy zaufali Bogu. Ale zanim pojawi się Abel czy Noe, autor zaczyna od stworzenia.


Dlaczego?


Bo nikt z nas nie był przy początku stworzenia... a jednak wierzymy:


„Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię.” (Rdz 1,1)

Ale ta wiara nie pozostaje bez świadectw. Paweł pisze:

„Albowiem od stworzenia świata niewidzialne przymioty Jego… stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła.” (Rz 1,20)


Świat jest jak otwarta księga. Gdy patrzymy na porządek kosmosu, złożoność życia, głębię sumienia — widzimy ślady Autora.


Ale moment stworzenia pozostaje poza naszym doświadczeniem. Dlatego przyjęcie go jest aktem zaufania Słowu Boga.


2. Stworzenie z niczego – absolutna wolność i moc Boga

Autor podkreśla:

„To, co widzialne, nie powstało z rzeczy widzialnych.” (Hbr 11,3)

Bóg nie korzystał z gotowego materiału. Nie modelował czegoś, co już istniało. On powołał wszystko do istnienia.

„Bo tak mówi Pan, który stworzył niebo… Ja jestem Pan i nie ma innego.” (Iz 45,18)

A Nowy Testament objawia związek stworzenia z Chrystusem:

„Albowiem w Nim zostało stworzone wszystko… wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone.” (Kol 1,16)


A w Liście do Hebr przeczytamy, że ten sam Chrystus:


„podtrzymuje wszystko słowem swojej mocy.” (Hbr 1,3)


Wszechświat nie tylko zaczął się w Bogu. On trwa w Bogu. Każdy atom istnieje, bo On tego chce.


3. Co to znaczy dla nas?

Jeśli Bóg jest Stwórcą wszystkiego, to:


- nie jesteśmy przypadkiem,
- nie żyjemy bez celu,
- nie jesteśmy zdani na chaos.

„Godzien jesteś, Panie i Boże nasz… ponieważ Ty stworzyłeś wszystko.” (Obj 4,11)


Stworzenie prowadzi do uwielbienia. A uwielbienie prowadzi do zaufania.


Praktyczne zastosowanie

1. Gdy twoje życie wydaje się chaosem

Ten, który stworzył świat z niczego, potrafi przynieść porządek tam, gdzie widzisz tylko pustkę. On nie potrzebuje „materiału wyjściowego”. Może stworzyć nowy początek w twojej historii.

2. Gdy boisz się o przyszłość

Ten, który podtrzymuje galaktyki, podtrzyma także ciebie. Twoje życie nie wymknęło Mu się spod kontroli.


Wskazówki dla małżeństw

Wiara w Stwórcę ma bardzo praktyczny wymiar w relacji męża i żony.

1. Pamiętajcie, kto jest Autorem waszego związku

Jeśli Bóg jest Stwórcą wszystkiego, jest też Stwórcą małżeństwa. 

To nie jest tylko ludzka umowa — to Boży zamysł. 

Kiedy pojawia się kryzys, wracajcie do Źródła.

Nie pytajcie najpierw: „Jak my to naprawimy?”,

ale: „Panie, Ty to stworzyłeś — naucz nas żyć według Twojego projektu.”

2. Nie próbujcie budować z „widzialnych” fundamentów

Kariera, pieniądze, emocje — to za mało. 

Małżeństwo oparte wyłącznie na tym, co widzialne, chwieje się, gdy te rzeczy się zmieniają.

Budujcie na Słowie Boga. Wspólna modlitwa. Przebaczenie bez wypominania. Pokora wraz z niebiańskim darem, jakim jest cierpliwość. Wspólne uczestnictwo w nabożeństwie.

3. Wierzcie, że Bóg może stworzyć coś nowego

Może dziś czujecie, że coś umarło — bliskość, radość, zaufanie. 

Pamiętajcie: Bóg stwarza z niczego. 

On potrafi wzbudzić życie tam, gdzie wy widzicie tylko pustkę.


Wiara w Stwórcę to nie teoria o początku świata.

To decyzja, by zaufać Temu, który wypowiada Słowo (Logos) — i Słowo staje się Ciałem... rzeczy się dzieją.

Jeśli On “wypowiedział” wszechświat do istnienia, może także “wypowiedzieć” pokój, odnowę i miłość w twoim domu.


poniedziałek, 23 lutego 2026

IV Mojz. 32:11 Niezupełnie byli mi posłuszni



BW, IV Mojż 32:11

 Zaiste, ci mężowie, którzy wyszli z Egiptu, od dwudziestu lat i wzwyż, nie ujrzą tej ziemi, którą poprzysiągłem Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi, ponieważ niezupełnie byli mi posłuszni,


EKU'18, Lb 32:11

Mężczyźni, którzy wyszli z Egiptu w wieku powyżej dwudziestu lat, na pewno nie zobaczą ziemi, którą poprzysiągłem Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi, ponieważ nie okazali Mi pełnego posłuszeństwa.



Werset IV Mojż. 32:11 pada w dramatycznym momencie historii Izraela. 

Pokolenie, które widziało cuda wyjścia z Egiptu, nie wejdzie do ziemi obiecanej. 

Dlaczego? 

„Ponieważ niezupełnie byli mi posłuszni”.

To zdanie jest jak duchowy wyrok — i jednocześnie teologiczna lekcja.



1. Kontekst przymierza

Werset odnosi się do przysięgi, którą Bóg złożył patriarchom:

Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi.

Ziemia była częścią łaskawej obietnicy przymierza. To nie Izrael ją wypracował — Bóg ją obiecał. Jednak pokolenie wyjścia (por. Lb 13–14) okazało niewiarę przy Kadesz-Barnea. Reformowana teologia podkreśla tu ważne napięcie:

  • Obietnica przymierza jest nieodwołalna.

  • Udział w jej błogosławieństwach wymaga wiary.

Bóg pozostaje wierny swoim obietnicom, ale jednostki mogą zostać wyłączone z ich historycznego spełnienia z powodu niewiary.


2. „Niezupełnie byli mi posłuszni” – problem serca

Hebrajskie wyrażenie wskazuje na brak pełnego pójścia za Panem. Nie chodzi o drobne potknięcie. Chodzi o postawę serca.

To pokolenie:

  • widziało plagi,

  • przeszło przez Morze Czerwone,

  • jadło mannę,

  • a jednak nie ufało.

Komentatorzy często łączą ten fragment z ostrzeżeniem Hebr. 3–4, gdzie autor przywołuje to pokolenie jako przykład niewiary:

„Nie mogli wejść z powodu niewiary” (Hbr 3:19).

Zewnętrzne uczestnictwo w znakach łaski nie równa się zbawiającej wierze. Można być w społeczności przymierza, a jednak mieć serce zatwardziałe.


3. Sprawiedliwość i suwerenność Boga

Ten werset pokazuje także świętość Boga. On nie traktuje niewiary lekko. Cud nie zastępuje posłuszeństwa. Historia zbawienia nie jest sentymentalna — jest święta.

Jednocześnie widać tu Bożą suwerenność:

  • Bóg nie odwołuje obietnicy.

  • Bóg wzbudza nowe pokolenie.

  • Plan przymierza idzie naprzód.

Wyrok nad jednym pokoleniem nie niweczy Bożego planu.


4. Chrystologiczne światło

W świetle Nowego Testamentu ziemia obiecana była cieniem większej rzeczywistości. Ostateczny „odpoczynek” znajduje się w Chrystusie.

Autor Listu do Hebrajczyków pokazuje, że wejście do Kanaanu nie było ostatecznym spełnieniem — wskazywało na wieczne dziedzictwo.

Tak jak tamto pokolenie nie weszło z powodu niewiary, tak dzisiaj ostrzeżenie pozostaje aktualne: nominalna przynależność do ludu Bożego nie zastępuje żywej wiary.


Praktyczne zastosowanie 

  1. Przywileje duchowe nie gwarantują wytrwania.

     Można „wyjść z Egiptu”, a nie wejść do odpoczynku.

  2. Niepełne posłuszeństwo jest w istocie nieposłuszeństwem.

     Bóg nie mówi: „Nie byli doskonali”, lecz: „Nie poszli za mną całkowicie”.

  3. Bóg jest wierny mimo ludzkiej niewierności.

     Jego przymierze trwa, nawet gdy jednostki odpadają.

  4. Wiara to ufne poddanie się Bożej obietnicy.

     Nie chodzi o emocje, ale o oparcie się na słowie Boga mimo lęku.


Ten werset nie jest tylko historią o dawnym pokoleniu. 

To lustro.

Pytanie nie brzmi: Czy oni byli posłuszni?

Pytanie brzmi:

Czy ja idę za Panem całkowicie — czy tylko częściowo?

1 Kor 10:1-11: 1 A chcę, bracia, abyście dobrze wiedzieli, że ojcowie nasi wszyscy byli pod obłokiem i wszyscy przez morze przeszli, 2 I wszyscy w Mojżesza ochrzczeni zostali w obłoku i w morzu, 3 I wszyscy ten sam pokarm duchowy jedli, 4 I wszyscy ten sam napój duchowy pili; pili bowiem z duchowej skały, która im towarzyszyła, a skałą tą był Chrystus. 5 Lecz większości z nich nie upodobał sobie Bóg; ciała ich bowiem zasłały pustynię. 6 A to stało się dla nas wzorem, ostrzegającym nas, abyśmy złych rzeczy nie pożądali, jak tamci pożądali. 7 Nie bądźcie też bałwochwalcami, jak niektórzy z nich; jak napisano: Usiadł lud, aby jeść i pić, i wstali, aby się bawić. 8 Nie oddawajmy się też wszeteczeństwu, jak niektórzy z nich oddawali się wszeteczeństwu, i padło ich jednego dnia dwadzieścia trzy tysiące, 9 Ani nie kuśmy Pana, jak niektórzy z nich kusili i od wężów poginęli, 10 Ani nie szemrajcie, jak niektórzy z nich szemrali, i poginęli z ręki Niszczyciela. 11 A to wszystko na tamtych przyszło dla przykładu i jest napisane ku przestrodze dla nas, którzy znaleźliśmy się u kresu wieków.





DLA MAŁŻONKÓW


IV Mojż. 32:11 mówi o ludziach, którzy wyszli z Egiptu, widzieli cuda, a jednak „niezupełnie byli posłuszni”. Nie odwrócili się całkowicie od Boga — ale też nie poszli za Nim w pełni.

To słowo boleśnie pasuje do wielu małżeństw.

1. „Wyszli z Egiptu” – dobry początek nie gwarantuje dobrego końca

Tak jak Izrael miał spektakularny początek, tak wiele małżeństw zaczyna się od zachwytu, modlitwy, obietnic. Ślub bywa duchowym „Morzem Czerwonym” — wielkim przejściem.

Ale potem przychodzi pustynia:

  • codzienność,

  • zmęczenie,

  • różnice charakterów,

  • rozczarowania.

Niektóre małżeństwa nie rozpadają się dramatycznie. One po prostu przestają iść za Panem “całkowicie”. Pozostaje forma, znika serce.


2. „Niezupełnie byli mi posłuszni” – połowiczność w przymierzu

Małżeństwo jest przymierzem. A przymierze nie zna półśrodków.

Połowiczne posłuszeństwo w małżeństwie wygląda tak:

  • Przebaczam… ale pamiętam.

  • Jestem wierny… ale emocjonalnie zamknięty.

  • Służę… ale z narzekaniem.

  • Modlę się… ale nie z małżonkiem.

To nie są wielkie zdrady. To cicha erozja serca.

Bóg mówi o Izraelu: „Nie poszli za Mną całkowicie.”

W małżeństwie pytanie brzmi:

Czy idę za Chrystusem całkowicie w sposobie, w jaki kocham mojego współmałżonka?


3. Niewiara w małżeństwie

Pokolenie pustyni nie weszło do ziemi z powodu niewiary.

W małżeństwie niewiara objawia się subtelnie:

  • „On się już nie zmieni.”

  • „Ona zawsze taka będzie.”

  • „Nie da się tego odbudować.”

To nie tylko zwątpienie w człowieka. To zwątpienie w Boga, który działa w sercach.

Jeśli wierzymy, że Bóg jest suwerenny w zbawieniu, to czy wierzymy, że może przemienić temperament, dumę, chłód, milczenie? (Pomijam w tym miejscu sytuacje ekstremalne gdy współmałżonek jest np. agresywny)


4. Bóg nie odwołuje przymierza

Obietnica dana Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi

nie została cofnięta mimo niewierności pokolenia.

To daje nadzieję małżeństwu:

  • Boże cele są większe niż twoje porażki.

  • Bóg potrafi wzbudzić „nowe pokolenie” w waszym związku — nowy początek, nowe serce.

  • Jego łaska jest większa niż wasza pustynia.

5. Praktyczne zastosowanie dla męża i żony

Dla męża:

Czy kochasz żonę ofiarnie tylko wtedy, gdy jest wdzięczna?

Czy prowadzisz duchowo dom, czy tylko reagujesz na kryzysy?

Dla żony:

Czy okazujesz szacunek tylko wtedy, gdy mąż na niego „zasługuje”?

Czy wspierasz jego duchowe przywództwo, czy je podważasz np. milczeniem?

Dla obojga:

  • Czy modlicie się razem?

  • Czy rozmawiacie o stanie swoich serc?

  • Czy przebaczenie jest szybkie? (Czy raczej następują tzw. “ciche dni”)

  • Czy Chrystus jest realnym centrum, czy tylko wspomnieniem z dnia ślubu?

Najważniejsze pytanie

Izrael stoi na granicy Kanaanu i cofa się… ze strachu.

Małżeństwo też często stoi na granicy:

  • głębszej rozmowy,

  • przyznania się do winy,

  • uznania potrzeby terapii,

  • wspólnej modlitwy,

  • odbudowy intymności.

I cofa się.

Niepełne posłuszeństwo kosztuje.

Pełne zaufanie prowadzi do „ziemi obiecanej” — do dojrzałej, spokojnej, głębokiej miłości.


Na koniec

Może twoje małżeństwo jest dziś na pustyni.

Nie pytaj tylko: „Co robi mój współmałżonek?”

Zapytaj:

Czy ja idę za Panem całkowicie — właśnie w tym małżeństwie?

Bo często odnowa przymierza z Bogiem staje się początkiem odnowy przymierza między wami.