Niebo rozbrzmiewa chwałą
PSZ Ap 4:5-11:
5 Z głównego tronu wydobywały się błyskawice i grzmoty oraz dobiegały głosy.
Przed nim zaś płonęło siedem ognistych pochodni, przedstawiających siedem Bożych Duchów, i rozpościerało się morze, które wyglądało jak kryształ.
Na środku tronu i wokół niego znajdowały się cztery istoty, które miały mnóstwo oczu—zarówno z przodu, jak i z tyłu.
7 Pierwsza była podobna do lwa,
druga—do byka,
trzecia miała ludzką twarz,
a czwarta przypominała lecącego orła.
8 Istoty te miały po sześć skrzydeł i mnóstwo oczu—na całym ciele.
Bez wytchnienia, dniem i nocą, wołały one:
„Święty, święty, święty jest Pan, Wszechmocny Bóg.
On był, jest i nadchodzi!”.
9 Podczas gdy istoty te otaczały chwałą, czcią oraz wdzięcznością Tego, który zasiada na tronie i żyje na wieki, dwudziestu czterech starszych padało przed Nim na twarz i oddawało Mu pokłon.
Składali oni swoje wieńce przed tronem Tego, który żyje na wieki, i mówili:
„Panie nasz, Boże,
Tobie należy się chwała, cześć i moc.
Ty bowiem stworzyłeś wszechświat
i wszystko zaistniało z Twojej woli”.
Komentując podobieństwo między błyskawicami i grzmotami w Janowej wizji nieba (Ap 4:1–6a) a pojawieniem się Boga na górze Synaj (Wj 19), Matthew Henry pisze: „Bóg ogłosił prawo na górze Synaj, a ewangelia nie ma mniejszej chwały i autorytetu niż prawo, choć ma bardziej duchowy charakter”.
W Księdze Objawienia otrzymujemy wielorakie objawienie chwały i autorytetu Boga oraz chwały i autorytetu Jego ewangelii, za którą mamy oddać życie, jeśli oznacza to pozostanie wiernym Jezusowi (Obj. 2:10). Czyniąc to, w rzeczywistości nic nie tracimy, ponieważ będziemy rządzić i panować na zawsze nad wszystkim wraz z naszym Zbawicielem (3:26–28; 2 Tym. 2:12).
Obj. 4,6b–11 kontynuuje opis wizji nieba, jaką Jan ujrzał. W wersetach 6b–8 widzimy, że oprócz dwudziestu czterech starszych wokół tronu Bożego, w niebie obecne są „cztery istoty żywe”. Jedna istota wygląda jak lew, druga jak wół, trzecia jak człowiek, a czwarta jak orzeł, a każda z nich ma sześć skrzydeł i jest pokryta oczami.
Ta metafora pochodzi z Księgi Ezechiela 1, chociaż każda z czterech istot w proroctwie Ezechiela miała cztery twarze i tylko cztery skrzydła. Nie powinniśmy sądzić, że Jan widział coś innego niż to, co widział Ezechiel. Obaj posługują się bogatą symboliką, aby opisać wspaniałość istot, które widzieli.
Potęga i chwała tych anielskich stworzeń są tak wielkie, że Ezechiel i Jan muszą o nich mówić w kategoriach najwspanialszych ziemskich stworzeń; ludzki język nie jest w stanie w pełni oddać ich wspaniałości.
Fakt, że są pełne oczu, prawdopodobnie oznacza, że nic nie umyka uwadze tych stworzeń. Jak zauważył jeden z komentatorów, kieruje to naszą uwagę na Boga. Skoro te stworzenia w pewnym sensie widzą wszystko, o ileż bardziej Pan, który je stworzył, widzi i wie wszystko?
Ps 89 BW
1 Pieśń pouczająca. Etana Ezrachity.
2 Będę opiewał zawsze dzieła łaski Pana!
Ustami swymi będę głosił przez wszystkie pokolenia wierność twoją.
3 Rzekłeś bowiem: Łaska trwać będzie na wieki.
Jak niebiosa utwierdziłeś wierność swoją.
4 Zawarłem przymierze z wybrańcem swoim,
Przysiągłem Dawidowi, słudze swemu:
5 Na wieki utwierdzę potomstwo twoje
I tron twój zbuduję po wszystkie pokolenia. Sela.
6 Niebiosa wysławiają cuda twoje, Panie,
I wierność twoją w zgromadzeniu świętych.
7 Któż bowiem na obłokach równy Panu,
Któż podobny Panu pośród synów Bożych?
8 Bóg groźny jest w gronie świętych,
Potężny i straszny nad wszystkich wokół niego.
9 Panie, Boże Zastępów, któż jest jak Ty?
Mocny jesteś, Panie, a wierność twoja otacza cię.
10 Ty panujesz nad morzem nieokiełznanym,
Gdy fale jego się podnoszą, Ty je uśmierzasz.
11 Tyś zmiażdżył Rahaba ugodzonego śmiertelnie,
Mocnym swym ramieniem rozproszyłeś nieprzyjaciół twoich.
12 Twoje są niebiosa, twoja też ziemia:
Tyś ugruntował świat i to, co go wypełnia.
13 Tyś stworzył północ i południe;
Tabor i Hermon radośnie wykrzykują imieniu twemu.
14 Ramię twoje jest potężne;
Mocna jest ręka twoja,
A wysoko podniesiona prawica twoja.
15 Sprawiedliwość i prawo są podstawą tronu twego,
Łaska i wierność idą przed tobą.
16 Błogosławiony lud, który umie się radować
I chodzi w światłości oblicza twego, Panie.
17 Z imienia twego raduje się każdy dzień,
A sprawiedliwość twoja wywyższa ich,
18 Bo Ty jesteś blaskiem mocy ich,
A z życzliwości twojej podnosi się siła nasza.
19 Do Pana bowiem należy tarcza nasza,
A król nasz do Świętego Izraela.
20 Niegdyś rzekłeś w widzeniu do wiernych swoich
I powiedziałeś: Wzbudziłem bohatera ku pomocy,
Wywyższyłem wybrańca z ludu;
21 Znalazłem Dawida, sługę mego,
Namaściłem go świętym olejem moim,
22 Ręka moja wspierać go będzie,
A ramię moje umocni go.
23 Nie podejdzie go wróg,
A niegodziwiec go nie pognębi.
24 Zetrę przed nim jego przeciwników,
A tych, co go nienawidzą, powalę.
25 Wierność moja i łaska będzie z nim
I przez imię moje podniesie się siła jego.
26 Położę na morzu rękę jego,
A prawicę jego na rzekach.
27 On wzywać mnie będzie: Tyś Ojcem moim,
Bogiem moim i skałą zbawienia mego.
28 Ja zaś uczynię go pierworodnym,
Najwyższym wśród królów ziemi.
29 Na wieki zachowam dla niego łaskę swoją,
A przymierze moje z nim nie wzruszy się.
30 I utrwalę na wieki ród jego,
A tron jego jak dni niebios.
31 Jeżeli synowie jego porzucą zakon mój
I nie będą postępowali według nakazów moich,
32 Jeżeli znieważą ustawy moje
I nie będą przestrzegali przykazań moich,
33 To ukarzę rózgą przestępstwo ich
I winę ich plagami,
34 Ale łaski mojej nie odmówię mu,
Ani też nie złamię wierności mojej;
35 Nie naruszę przymierza mego
I nie zmienię słowa ust moich,
36 Raz przysiągłem na świętość moją,
Że nie skłamię Dawidowi.
37 Potomstwo jego trwać będzie na wieki,
A tron jego jak słońce przede mną,
38 Jak księżyc, ustanowiony na wieki,
Wierny świadek na niebie. Sela.
39 Lecz oto Ty odrzuciłeś i wzgardziłeś nim,
Rozgniewałeś się na pomazańca swego,
40 Zerwałeś przymierze ze sługą swym,
Zdeptałeś na ziemi koronę jego.
41 Porozwalałeś wszystkie ogrodzenia jego,
Obróciłeś w gruzy warownię jego.
42 Grabią go wszyscy przechodnie,
Stał się pośmiewiskiem sąsiadów swoich.
43 Wywyższyłeś prawicę nieprzyjaciół jego,
Sprawiłeś radość wszystkim wrogom jego.
44 Stępiłeś ostrze miecza jego
I nie wspierałeś go w bitwie.
45 Pozbawiłeś blasku majestat jego,
A tron jego obaliłeś na ziemię,
46 Skróciłeś dni młodości jego,
Okryłeś go hańbą. Sela.
47 Dopóki, Panie? Czy na zawsze będziesz się ukrywał?
Czy gniew twój jak ogień płonąć będzie?
48 Pomnij, Panie, jak krótkie jest życie moje,
Jak znikomymi stworzyłeś wszystkich synów ludzkich!
Wizja Jana mówi nam, że głównym zadaniem czterech nadprzyrodzonych istot jest oddawanie czci Bogu. Podobnie jak aniołowie w niebiańskiej wizji Izajasza, wielbią oni Pana za Jego niezrównaną świętość (Iz 6:3..Wołali oni jeden do drugiego: Święty, Święty, Święty Pan Zastępów Pełna jest cała ziemia Jego chwały. ) i wywyższają Go za Jego odwieczność. On „był, jest i ma przyjść!” (Ap 4:8).
Jednak te istoty nie oddają czci Panu same. Podczas gdy one nieustannie wielbią Boga, dwudziestu czterech starszych pada na twarz i również wielbi Go, zrzucając swoje korony i ogłaszając Go godnym wszelkiej czci, ponieważ stworzył i podtrzymuje wszystko (w. 9–11).
Ponieważ dwudziestu czterech starszych reprezentuje lud Boży, wskazuje to przynajmniej po części na to, co będziemy robić w niebie – wielbić Pana w blasku Jego świętości. (Czyli zachwycać się pięknem, dobrocią i prawdą Pana - i odwrotnie: nie bedzie tam tego, co brzydkie, grzeszne czy też fałszywe i kłamliwe.).
Coram Deo
Ludzie zostali stworzeni dla chwały Boga i najprawdziwszą tożsamość odnajdujemy, gdy oddajemy Mu należną cześć. Gdy znajdziemy się w stanie chwały, ujrzymy oblicze Boga. Nie znudzi nam się to, ponieważ widok naszego Stwórcy zaspokoi wszystkie nasze pragnienia. Dzisiejsze wspólne oddawanie czci Bogu jest przedsmakiem jeszcze wspanialszej czci, która nadejdzie w przyszłości. Łącząc się z innymi w oddawaniu czci Bogu w dzień Pański, przygotowujemy się do nieba.
Do dalszego studiowania
BWP PSALM 99
(1) Pan jest królem, drżą przed Nim narody,
zasiada na cherubach, a ziemia się chwieje.
(2) Wielki jest Pan na Syjonie,
wyniesiony ponad wszystkie ludy.
(3) Trzeba tedy wielbić Twoje wielkie
i chwalebne imię, ponieważ jest święte.
(4) Potężny jest Król i kocha prawość.
Mocno utwierdziłeś to, co słuszne w świecie.
Tyś dał Jakubowi sprawiedliwość i prawo.
(5) Wysławiajcie Pana, Boga naszego,
bijcie Mu pokłony u podnóżka stóp Jego, ponieważ jest święty.
(6) Mojżesz i Aaron są wśród Jego kapłanów,
a Samuel wśród tych, co Jego imienia wzywają.
Wołali do Niego i On ich wysłuchał.
(7) Przemawiał do nich z obłocznego słupa,
a oni słuchali jego przykazań i pouczeń, które im dawał.
(8) Wysłuchałeś ich, o Panie nasz i Boże,
i byłeś dla nich Bogiem, co przebacza,
ale bezbożników ukarałeś słusznie.
(9) Wysławiajcie Pana, Boga naszego,
bijcie Mu pokłony u stóp Jego świętej góry,
dlatego, że święty jest Pan i Bóg nasz.
Ezechiela 10
(1) Potem zobaczyłem ponad sklepieniem, na głowami cherubów, coś na kształt tronu, który był wykonany z szafiru. (2) I powiedział do męża przybranego w lnianą szatę: Wejdź pomiędzy koła, które są pod cherubami, nabierz w obydwie ręce rozpalonych węgli i rozrzuć je po całym mieście. I poszedł tam na moich oczach. (3) Cheruby, kiedy ów mąż zbliżał się do nich, stały po prawej stronie Świątyni, cały zaś dziedziniec wewnętrzny był wypełniony obłokiem. (4) Chwała Pańska unosiła się znad cherubów i stanęła nad progiem Świątyni. Całą Świątynię wypełniał obłok dymu, a dziedziniec był rozświetlony blaskiem Chwały Pańskiej. (5) Szum skrzydeł cherubów słychać było aż do dziedzińca zewnętrznego, podobny do głosu Wszechmocnego Boga, gdy przemawia. (6) Kiedy wydał polecenie mężowi przyodzianemu w szaty lniane, iżby wziął rozżarzonych węgli spomiędzy kół pod cherubami, natychmiast mąż ów poszedł i stanął obok jednego koła. (7) A cherub wyciągnął rękę, nabrał trochę węgli spomiędzy cherubów i złożył je na rękach owego męża przyodzianego w lnianą szatę. Wziął tedy ów mąż ogień i wyszedł na zewnątrz. (8) Spod skrzydeł cherubów wystawało coś na kształt ludzkiej ręki. (9) Obok cherubów zaś widziałem jakby koła, przy każdym cherubie jedno koło. Wszystkie koła błyszczały jak najczystszy chryzolit. (10) Wszystkie cztery koła wyglądały tak samo i wydawało się, że każde z nich obraca się w drugim. (11) Mogły się poruszać w cztery strony, nie zmieniając przy tym wcale kierunku. Koła znajdujące się z tyłu szły za tymi, które były z przodu. Poruszając się, żadne z nich nie zmieniało swego kierunku. (12) Całe ich ciało [z przodu i] z tyłu, ręce i skrzydła, a także koła były wypełnione oczyma. (13) Koła nazywano jak to sam dokładnie słyszałem galgal. (14) Każda istota żywa miała cztery twarze. Była tam więc najprzód twarz cheruba, potem twarz człowieka, następnie głowa lwa i wreszcie głowa orła. (15) Cheruby mogły też unosić się w górę. Były to właśnie te same istoty żywe, które kiedyś widziałem nad rzeką Kebar. (16) Gdy cheruby ruszały z miejsca, toczyły się też razem obok nich koła. Również gdy cheruby zaczynały poruszać skrzydłami, ażeby się unieść z ziemi ku górze, koła również nie odłączały się od nich. (17) Kiedy cheruby przystawały, zatrzymywały się także koła. Kiedy cheruby unosiły, razem z nimi unosiły się koła, bo był w nich duch istot żywych. (18) I oto uniosła się Chwała Pańska sponad progu Świątyni i zatrzymała się ponownie nad cherubami. (19) Cheruby poruszyły skrzydłami i na moich oczach uniosły się z ziemi ku górze. Gdy wychodziły ze Świątyni na zewnątrz, obok nich poruszały się również do przodu koła, zatrzymując się u wejścia do Wschodniej bramy Świątyni Pańskiej. Unosiła się nad nimi Chwała Pańska. (20) To były właśnie te istoty żywe, które widziałem nad tronem Boga Izraela, gdy znajdowałem się nad rzeką Kebar. Przekonałem się, że były to cheruby. (21) Każda z tych istot żywych miała cztery twarze i cztery skrzydła. Spod skrzydeł wystawało im coś na kształt rąk ludzkich. (22) Twarze ich były bardzo podobne do tych, które widziałem nad rzeką Kebar. Każda istota żywa poruszała się w kierunku wyznaczonym przez jej twarz.
Hebr. 12:18–29
(18) Bo nie przyszliście [jak ongiś Izraelici] do góry, której nie można dotknąć i którą ogarniają płomienie ognia, mgła, ciemności i burze, (19) z wnętrza zaś rozlega się głos brzmiących trąb i słowa tak potężne, iż wszyscy, którzy je słyszeli, pragnęli, by już zapanowała cisza. (20) Nie mogli bowiem znieść rozkazu, który brzmiał: Wszelkie stworzenie choćby to było nawet zwierzę skoro tylko dotknie się tej góry, winno być ukamienowane. (21) Wszystko zaś razem było tak straszne, iż Mojżesz powiedział: Przerażony jestem i drżę cały. (22) Otóż wy przystąpiliście do góry Syjon, do miasta Boga żywego, do Jeruzalem niebieskiego, do niezliczonej rzeszy aniołów, (23) na uroczyste zebranie pierworodnych synów Bożych, których imiona są zapisane w niebie, do Boga, który sądzi wszystkich, do duchów sprawiedliwych, które już osiągnęły swój cel, (24) do pośrednika Nowego Testamentu Jezusa i wreszcie do owej krwi oczyszczającej, która posiada skuteczniejszą wymowę niż [krew] Abla.
(25) Uważajcie, żebyście czasem nie odtrącili Tego, który do was przemawia. Jeżeli bowiem tamci za to, że odwrócili się od przemawiającego do nich na ziemi, nie uniknęli surowej kary, to o ileż bardziej surowa kara spotka nas, jeśli zlekceważymy Tego, który przemawia z nieba.
(26) Głos Jego wstrząsnął kiedyś całą ziemią, teraz zaś zwraca się do nas z takim oto ostrzeżeniem: Jeszcze raz poruszę nie tylko ziemię, ale i niebo.
(27) Wyrażenie: jeszcze raz każe się domyślać, że ulegnie całkowitej zagładzie wszystko, co zostało stworzone i jest zniszczalne, pozostanie zaś nienaruszone to, co jest rzeczywiście niezniszczalne.
(28) Otóż my powinniśmy być wdzięczni za to, że otrzymujemy w posiadanie królestwo niezniszczalne; powinniśmy też służyć Bogu ze czcią i bojaźnią, (29) gdyż Bóg nasz jest ogniem wszystko pochłaniającym.
Obj. 7:11–12
(9) A potem ujrzałem tłum tak wielki, że nikt nie mógłby go policzyć; byli tam [przedstawiciele] wszystkich narodów, pokoleń, ludów i języków.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz