„Ich losem – zagłada, ich bogiem – brzuch, a chwała – w tym, czego winni się wstydzić. To ci, których dążenia są przyziemne”. (Flp 3:19)
Tragedia zamienionych tronów
Wielu ludzi wyobraża sobie wrogów krzyża jako zdeklarowanych ateistów lub otwartych prześladowców Kościoła. Apostoł Paweł w Liście do Filipian rysuje jednak znacznie bardziej wnikliwy obraz. Pisze o ludziach, którzy mogą być blisko ołtarza, mogą znać język religijny, ale ich życie... codzienne krzyżuje Chrystusa na nowo. Paweł nie analizuje tu jedynie ich zewnętrznych uczynków – on zagląda do wnętrza ich świątyni i pyta: Kto zasiada na tronie twego serca?
Rozważmy cztery ostrzeżenia, które ten krótki werset stawia przed każdym z nas.
1. Kiedy dobra rzecz staje się bogiem
Apostoł używa mocnego, niemal wulgarnego sformułowania: „ich bogiem – brzuch”. Brzuch reprezentuje tu nasze naturalne, ludzkie apetyty: pragnienie jedzenia, wygody, bezpieczeństwa, przyjemności czy ludzkiej aprobaty.
W samej potrzebie zaspokojenia głodu czy odpoczynku nie ma nic złego – Bóg stworzył nas z tymi potrzebami. Jednak problem zaczyna się wtedy, gdy dobra rzecz staje się w naszym życiu rzeczą ostateczną. Kiedy moje pragnienie wygody lub kontroli zaczyna dyktować to, jak reaguję.. na żonę, męża czy dzieci – mój „brzuch” staje się moim funkcjonalnym bożkiem (P.Tripp). Pobożność nie odbywa się tylko w niedzielę. Odbywa się w każdej minucie, gdy decydujesz, czy rządzisz się Słowem Boga, czy głosem swoich zachcianek.
2. Ślepota na piękno Chrystusa
Dlaczego tak łatwo ulegamy bożkom codzienności? Ponieważ cierpimy na brak zachwytu Bogiem. Zaspokajanie „brzucha” to nic innego jak próba karmienia duszy błotem, podczas gdy Bóg zaprasza nas na królewską ucztę (Piper).
Ludzie, o których pisze Paweł, mają „przyziemne dążenia”. Ich horyzont kończy się na tym, co doczesne. Jeśli chrześcijaństwo jest dla Ciebie jedynie systemem nakazów i zakazów, a nie relacją z Najwyższym Skarbem, szybko zaczniesz szukać pocieszenia w świecie. Grzech nie polega jedynie na robieniu złych rzeczy – polega na szukaniu głębokiej satysfakcji poza Bogiem.
3. Anatomia buntu: duma z tego, co powinno być zakryte
Kolejna cecha wrogów krzyża to absolutne odwrócenie pojęć: „ich chwała – w tym, czego winni się wstydzić”. Żyjemy w kulturze, która nie tylko toleruje grzech, ale urządza dla niego parady i domaga się oklasków.
To ostrzeżenie dotyczy jednak także nas osobiście. Jakże łatwo wpadamy w pułapkę chlubienia się swoją np... bezwzględnością („ja po prostu mówię prawdę prosto w oczy”), swoją pychą („nikt nie będzie mną pomiatał”) czy swoim pracoholizmem? Kiedy zaczynamy być dumni z postaw, które doprowadziły Chrystusa na krzyż, nasze sumienie znajduje się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.
4. Iluzja taniej łaski
Przypomnijmy tło historyczne: Paweł pisał do ludzi, którzy uważali, że skoro poznali łaskę Bożą, to prawo moralne już ich nie obowiązuje. To tak zwana „tania łaska” – wiara, która nie zmienia życia.
Paweł stawia sprawę bezkompromisowo: „Ich losem – zagłada”. Nie ma drogi środkowej. Nie można wyznawać Chrystusa ustami, jednocześnie żyjąc w całkowitym samozadowoleniu i wolności od dyscypliny duchowej. Autentyczne zbawienie zawsze rodzi świętość. Jeśli twoja wiara nie ma wpływu na twoje finanse, twoją czystość w ukryciu i twój język – to czy na pewno jest to wiara ratująca?
Bardzo dobrze z tymi słowami koresponduje historia z Księgi Rodzaju r.25. Ezaw wraca z pola do domu.. jest głodny. Jakub, jego brat bliźniak właśnie gotuje potrawę, zupę z soczewicy. Gdy Ezaw zdesperowany prosi o posilenie, Jakub proponuje mu mały handel wymienny. Ja dam ci zupę, a ty w zamian oddasz mi prawo do bycia pierworodnym synem. Na to Ezaw odpowiada: umieram z głodu, po co mi to pierworództwo?
I właśnie tutaj widzimy problem. Ezaw nie tylko dokonuje złego wyboru, on zaczyna uważać rzeczy wieczne za bezwartościowe, a chwilowe zaspokojenie za najważniejsze. Autor listu do Hebrajczyków interpretuje to w taki sposób: niech nikt z was nie będzie jak Ezaw, rozpustnik ani bezbożnik, który za jedną potrawę sprzedał swoje pierworództwo. Zamienił wieczną chwałę na chwilową przyjemność. Co więcej, nie wygląda na to, żeby w tamtym momencie odczuwał jakiś szczególny wstyd. Przeciwnie – jego zachowanie jest niemal demonstracyjnie pragmatyczne: Jestem głodny. Chcę jeść. Po co mi te wszystkie Duchowe rzeczy?! Bunt nie zaczyna się wtedy gdy człowiek jawnie grzeszy, ale gdy zaczyna uważać swój grzech za rozsądny, normalny, a nawet godny uznania.
Innym przykładem może być Saul. Bóg nakazuje mu całkowicie wykonać wyrok na Amalekitach. Saul oszczędza jednak króla Agaga i najlepsze zwierzęta. Kiedy prorok Samuel konfrontuje go, Saul próbuje przedstawić swoje nieposłuszeństwo jako coś uzasadnionego: oszczędził najlepsze owce i bydło, aby złożyć je na ofiarę Panu Bogu. (1Sam.15) Samuel odpowiada na to: czyżby dla Pana milsze były całopalenia i ofiary niż posłuszeństwo Jego głosowi? I wyjaśnia: posłuszeństwo lepsze jest niż ofiara… Saul ubrał swoje nieposłuszeństwo w religijny język.
Dzisiaj również człowiek może powiedzieć: “Taki już jestem… Jakim mnie panie Boże stworzyłeś, takim mnie masz…” – to chyba najczęstsze usprawiedliwienie swojego grzechu – po prostu taki mam charakter.
Najgorszy moment nie jest tylko wtedy, gdy człowiek wie, że robi coś złego. Najgroźniejszy jest wtedy, gdy zaczyna być dumny z tego, co powinno go prowadzić do opamiętania. Gdy opiera się na tym, co doczesne. Saul chlubił się nawet swoim nieposłuszeństwem, przedstawiając je jako gorliwość dla Boga.
Paweł podsumowuje: ich chwała jest w tym, czego winni się wstydzić. Bunt nie zawsze wygląda jak pięść podniesiona przeciwko niebu. Czasami wygląda jak człowiek, który zaczyna nazywać swoją pychę „siłą charakteru”.
Krzyż Chrystusa odwraca tę logikę. To, czym świat się chlubi, krzyż demaskuje. A tym, czego świat się wstydzi – pokora, skrucha, zależność od Boga, świętość i ofiarna miłość – tym rzeczom Chrystus nadaje prawdziwą chwałę.
Pytania do osobistej refleksji i zastosowania:
- Badanie Bożków: Czego najbardziej się boisz, że stracisz? Co – jeśli zostanie Ci odebrane – sprawia, że wpadasz w gniew lub rozpacz? (To może być Twój „funkcjonalny bożek/brzuch”).
- Badanie Wstydliwej Dumy: Czy zdarza mi się usprawiedliwiać lub wręcz chełpić grzechami, które Bóg potępia (np. plotkowanie jako „troska o innych”, duma, nieprzebaczenie)?
- Perspektywa Wieczności: Na czym skupiają się moje codzienne myśli? Czy moje cele i plany na najbliższy rok mają jakąkolwiek wartość w perspektywie wieczności, czy są wyłącznie „przyziemne”?
Modlitwa:
Panie Jezu Chryste, wyznaję, że tak często pozwalam moim własnym zachciankom zasiadać na tronie mojego serca. Przepraszam za chwile, gdy szukałem rozkoszy i pocieszenia w stworzeniu, zamiast w Tobie – moim Stwórcy. Oczyść moje serce z taniej łaski. Daj mi łaskę, bym nie gonił za tym, co przyziemne, ale codziennie pamiętał, że moje obywatelstwo jest w niebiosach. Amen.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz