wtorek, 15 wrze艣nia 2026

Tripp | OSI膭GNI臉CIA (The Danger of Achievement in Ministry Leadership)

 



馃挕 Zestaw pyta艅 do dyskusji i samobadania dla zespo艂u przyw贸dczego, opracowany na podstawie rozwa偶a艅 Paula Davida Trippa o niebezpiecze艅stwach zwi膮zanych z osi膮gni臋ciami w s艂u偶bie.


Cz臋艣膰 1: Osobista refleksja nad 艂ask膮 i ambicj膮

  1. Potrzeba 艂aski w s艂u偶bie: Czy ka偶dy z nas postrzega Bo偶膮 艂ask臋 jako niezb臋dny sk艂adnik codziennego sukcesu w przyw贸dztwie, czy te偶 niechc膮cy rezerwujemy j膮 tylko dla m艂odych, zmagaj膮cych si臋 lub upad艂ych lider贸w?

  2. Nasz motywacyjny fundament: W jakich obszarach naszej s艂u偶by (lub w sposobie inwestowania czasu i finans贸w) nasza ambicja dla Kr贸lestwa Bo偶ego niepostrze偶enie miesza si臋 z d膮偶eniem do osobistego sukcesu i realizacji w艂asnej definicji szcz臋艣cia?


Cz臋艣膰 2: 9 Punkt贸w Ostrzegawczych (Pytania Diagnostyczne)

1. Dominacja spraw instytucjonalnych

  • Czy wymogi biznesowe, nieruchomo艣ci, bud偶ety i struktury personelu nie zacz臋艂y w naszym zespole przys艂ania膰 pokornego, ewangelicznego duszpasterstwa?

  • Czy w sposobie funkcjonowania nie przypominamy coraz bardziej zarz膮du korporacji religijnej zamiast wsp贸lnoty ewangelii?

2. Kryteria oceny lider贸w

  • Czy przy powierzaniu odpowiedzialno艣ci w s艂u偶bie nie ulegamy pokusie stawiania wynik贸w, si艂y przebicia i cech biznesowych ponad pobo偶ny charakter opisany w 1 List do Tymoteusza 3?

  • W jaki spos贸b przypominamy sobie nawzajem, 偶e to B贸g jest jedynym wykonawc膮 dzie艂a, a naszym zadaniem jest by膰 jedynie u偶ytecznymi narz臋dziami w Jego r臋kach?

3. Definicja sukcesu i pora偶ki

  • Czy pora偶k臋 w s艂u偶bie definiujemy przez pryzmat braku oczekiwanych rezultat贸w liczbowych, czy raczej jako kwesti臋 braku wierno艣ci i problemu serca (np. lenistwa, pychy, z艂ego planowania)?

  • Jak traktujemy lidera, kt贸rego praca by艂a wierna i zdyscyplinowana, ale nie przynios艂a spodziewanych owoc贸w w postaci wzrostu?

4. Kultur臋 szczero艣ci i wolno艣ci w zespole

  • Czy w naszej wsp贸lnocie przyw贸dczej istnieje realna przestrze艅 na swobodne wyznawanie osobistych s艂abo艣ci, l臋k贸w i pora偶ek bez obawy przed odrzuceniem lub utrat膮 pozycji?

  • Czy l臋k przed okazaniem s艂abo艣ci nie zmusza nas do ukrywania problem贸w duchowych i wypalenia?

5. Uczniowie czy konsumenci?

  • Czy nasza energia w przyw贸dztwie jest bardziej skoncentrowana na „budowaniu rzeczy ko艣cielnych” (obiekt贸w, program贸w, wydarze艅), czy na d艂ugofalowym i trudnym budowaniu spo艂eczno艣ci uczni贸w?

  • Czy spos贸b funkcjonowania naszego ko艣cio艂a nie zach臋ca wiernych do bycia konsumentami oferty religijnej zamiast aktywnymi cz艂onkami Cia艂a Chrystusa?

6. Postawa wobec „trudnych” ludzi

  • Czy zmagaj膮cych si臋 i niedojrza艂ych ludzi w naszej spo艂eczno艣ci traktujemy jako niepotrzebn膮 przeszkod臋 w realizacji cel贸w s艂u偶by, czy jako w艂a艣ciwy cel i centrum ewangelicznego powo艂ania?

  • Czy pami臋tamy o okazaniu cierpliwo艣ci i 艂aski grzesznikom, maj膮c 艣wiadomo艣膰, 偶e sami stale potrzebujemy Bo偶ej przemiany?

7. Przypisywanie sobie zas艂ug

  • Czy w okresach wzrostu i sukces贸w s艂u偶by ulegamy pokusie przypisywania sobie m膮dro艣ci i si艂y, kt贸re nale偶膮 si臋 wy艂膮cznie Bogu?

  • Czy osi膮gni臋cia rodz膮 w nas postaw臋 wi臋kszej wdzi臋czno艣ci i zale偶no艣ci od Boga, czy raczej pych臋 i roszczeniowo艣膰?

8. G艂贸wny pryzmat samooceny lidera

  • Czy w ocenie przydatno艣ci i zdrowia lidera nie stawiamy produktywno艣ci i dzia艂ania ponad stan serca i charakter (bycie)?

  • Kiedy po raz ostatni pytali艣my si臋 nawzajem o g艂臋bokie zdrowie duchowe i relacj臋 z Bogiem, zamiast rozmawia膰 wy艂膮cznie o zadaniach?

9. Relacja mi臋dzy modlitw膮 a planowaniem

  • Czy spotkania dotycz膮ce planowania strategicznego budz膮 w nas wi臋kszy entuzjazm i zaanga偶owanie ni偶 wsp贸lna modlitwa oraz uwielbienie?

  • Czy brak wielogodzinnej, g艂臋bokiej modlitwy w zespole nie wskazuje na to, 偶e pok艂adamy wi臋ksz膮 ufno艣膰 w w艂asnych planach ni偶 w dzia艂aniu Bo偶ej 艂aski?


Cz臋艣膰 3: Nadzieja i Odnowa

  • W jaki spos贸b obietnica, 偶e Chrystus walczy za nas i udziela nam tu-i-teraz swojej wszechwystarczaj膮cej 艂aski, zach臋ca nas do przyznania si臋 do grzechu i zmiany sposobu przyw贸dztwa?



OSI膭GNI臉CIA 

(Tripp | The Danger of Achievement in Ministry Leadership)

KA呕DY LIDER PRZEWODZI, samemu desperacko potrzebuj膮c pe艂nej miary zasob贸w Bo偶ej 艂aski. Ta nieuchronna rzeczywisto艣膰 musi mie膰 kluczowy wp艂yw na to, jak osoby we wsp贸lnocie przyw贸dczej postrzegaj膮 same siebie, jak si臋 zachowuj膮 i jak wykonuj膮 prac臋, do kt贸rej powo艂a艂 je B贸g. To nie tylko m艂ody pastor potrzebuje 艂aski, czy te偶 pastor zmagaj膮cy si臋 z problemami albo ten, kt贸ry upad艂; 艂aska jest niezb臋dnym sk艂adnikiem sukcesu s艂u偶by ka偶dego cz艂owieka, w ka偶dym czasie, w ka偶dym wieku, w ka偶dym miejscu i w ka偶dym rodzaju s艂u偶by.

Kolejny rozdzia艂 rozwinie temat tego, co to znaczy, by wsp贸lnota przyw贸dcza funkcjonowa艂a jako wsp贸lnota ewangelii, do kt贸rej zosta艂a zaprojektowana przez Boga. W tym rozdziale pragn臋 rozwa偶y膰, jak co艣 dobrego — osi膮gni臋cia — mo偶e sta膰 si臋 dla przyw贸dztwa czym艣 z艂ym, poniewa偶 sta艂o si臋 rzecz膮 w艂adcz膮. Osi膮ganie cel贸w jest nie tylko czym艣 wspania艂ym, ale i niezwykle istotnym. Zbawienie zasadza si臋 w ca艂o艣ci na osi膮gni臋ciu. Nie by艂oby nadziei na przebaczenie, na tera藕niejsz膮 pomoc ani na nowe niebiosa i now膮 ziemi臋, gdyby nie niepowstrzymana ambicja Pana pan贸w, by osi膮gn膮膰 to, co tylko On m贸g艂 osi膮gn膮膰, okazuj膮c 艂ask臋 swojemu ludowi oraz odkupuj膮c i odnawiaj膮c “j臋cz膮cy” 艣wiat.

Bo偶a 艂aska zbawcza rozpala w sercach wszystkich Jego dzieci radykaln膮 przemian臋 w zakresie ambicji. Tam, gdzie niegdy艣 nasze my艣li, pragnienia, s艂owa i czyny by艂y motywowane i kierowane ambicj膮 osi膮gni臋cia tego, co sami definiowali艣my jako osobiste szcz臋艣cie, teraz – dzi臋ki 艂asce – kszta艂tuje je ambicja, by Kr贸lestwo Bo偶e zrealizowa艂o wszystko, co B贸g dla niego zaplanowa艂. Tam, gdzie niegdy艣 d膮偶yli艣my do tego, czego pragn臋li艣my, teraz d膮偶ymy do wype艂niania woli Bo偶ej. Co wi臋cej, B贸g wzywa nas, by艣my d膮偶yli do wzrostu i rozszerzania Jego kr贸lestwa w okresie pomi臋dzy „ju偶” naszego nawr贸cenia a „jeszcze nie” naszego powrotu do domu Ojca. Ludzie s膮 istotami d膮偶膮cymi do osi膮gni臋膰, przeznaczonymi do budowania i odbudowywania, do wzrostu i rozszerzania, do wyrywania z korzeniami i sadzenia, do burzenia i wznoszenia, do marze艅 i ich realizacji. Jednak ka偶da ambicja i ka偶de osi膮gni臋cie musi zgi膮膰 kolano przed panowaniem i chwa艂膮 Pana Jezusa Chrystusa.

Nale偶y zauwa偶y膰, 偶e ratunek i przekierowanie pragnie艅 naszych serc odno艣nie do tego, co pr贸bujemy osi膮gn膮膰, jest procesem wci膮偶 trwaj膮cym. Chcia艂bym m贸c powiedzie膰, 偶e tym, co zawsze motywuje mnie do dzia艂ania i m贸wienia, jest p艂yn膮ca z serca ambicja dla chwa艂y Bo偶ej i powodzenia Jego kr贸lestwa, ale tak nie jest. Chcia艂bym, aby spos贸b, w jaki wydaj臋 pieni膮dze i inwestuj臋 czas, by艂 zawsze motywowany ambicj膮 wertykaln膮, ale tak nie jest. Chcia艂bym m贸c powiedzie膰, 偶e B贸g jest zawsze w centrum ka偶dej ambicji zrodzonej w my艣li mojego serca, ale tak nie jest. Chcia艂bym m贸c powiedzie膰, 偶e zawsze pragn臋, aby ka偶de osi膮gni臋cie w moim 偶yciu by艂o palcem wskazuj膮cym na istnienie Boga i Jego chwa艂臋, ale nie potrafi臋. Trzeba wi臋c przyzna膰, 偶e dla mnie — i jestem pewien, 偶e tak偶e dla was — ambicja jest duchowym polem bitwy, a we wsp贸lnocie przyw贸dczej ko艣cio艂a ambicja dla chwa艂y Bo偶ej i Jego kr贸lestwa 艂atwo i subiektywnie niezauwa偶alnie przeradza si臋 w co艣 zupe艂nie innego.


JAKA CHWA艁A: HISTORIA OSI膭GNI臉膯

Byli m艂odzi i ambitni. Kochali ewangeli臋 i swoje miasto. Naprawd臋 pragn臋li osi膮ga膰 wielkie rzeczy dla Boga. Nie chcieli by膰 jedynie g艂osicielami ewangelii; chcieli by膰 tak偶e jej wykonawcami. Wierzyli, 偶e przemieniaj膮ca 艂aska Jezusa ma moc przekszta艂ci膰 ka偶dy aspekt 偶ycia ludzi oraz spo艂eczno艣ci, w kt贸rych 偶yli. Byli zdeterminowani, by sta膰 si臋 wykonawcami wielkich dzie艂 Kr贸lestwa, kt贸rych B贸g u偶yje do wyratowania tysi臋cy niewolnik贸w ma艂ych kr贸lestw. Nie byli pyszni; mieli pewno艣膰 wynikaj膮c膮 z Bo偶ej obecno艣ci, mocy i obietnic. Podczas swoich spotka艅 zwiastowali jasne, praktycznie zastosowane przes艂anie ewangelii i zapraszali ludzi do uwielbienia wywy偶szaj膮cego Boga. Wychodzili te偶 z ewangeli膮 na ulice, nie tylko g艂osz膮c 艂ask臋, ale i czyni膮c dzie艂a mi艂osierdzia, kt贸re bezpo艣rednio odpowiada艂y na szczeg贸lne cierpienia ich spo艂eczno艣ci. Ci臋偶ko pracowali, planowali z rozmachem i ufali, 偶e to B贸g da owoc.

Oczywi艣cie wci膮偶 na nowo korygowali sw贸j plan osi膮gni臋膰 ewangelizacyjnych, a robi膮c to, zacz臋li dostrzega膰 rezultaty. Na pocz膮tku by艂y to pojedyncze przypadki, lecz wkr贸tce ludzie zacz臋li przychodzi膰 do Chrystusa, a ich s艂u偶by spo艂eczne zosta艂y dostrze偶one i 偶yczliwie przyj臋te. Szybko wyro艣li ze swojego budynku i zespo艂u pracownik贸w. Poszukiwali znacznie wi臋kszego obiektu, aby lepiej pomie艣ci膰 to, co pragn臋li osi膮gn膮膰, i zatrudniali ludzi, by mie膰 pewno艣膰, 偶e zrealizuj膮 swoje cele. Nikt od wewn膮trz by tego nie zauwa偶y艂, ale nast臋powa艂a cicha zmiana. Wdzi臋czno艣膰 Bogu za to, co uczyni艂, zacz臋艂a konkurowa膰 z dum膮 z w艂asnych osi膮gni臋膰. Coraz mniej czasu podczas spotka艅 przyw贸dczych inwestowano we wsp贸lnot臋 i uwielbienie, a coraz wi臋cej sp臋dzano na analizowaniu statystyk i planowaniu cel贸w. Liderzy stopniowo odseparowywali si臋 od Cia艂a Chrystusa, staj膮c si臋 mniej szczerymi, mniej dost臋pnymi i mniej odpowiedzialnymi przed innymi.

Tysi膮ce ludzi ucz臋szcza艂o w ka偶d膮 niedziel臋 do wielu kampus贸w, a ka偶dego roku zbierano miliony dolar贸w. Wsp贸lnota przyw贸dcza sta艂a si臋 kultur膮 zupe艂nie odmienn膮 od tej pokornej, opartej na 艂asce spo艂eczno艣ci, kt贸r膮 byli niegdy艣. Starsi nie pe艂nili ju偶 roli pastor贸w dla pastor贸w ani duchowych przewodnik贸w i doradc贸w zgromadzenia. Tydzie艅 w tydzie艅 funkcjonowali raczej jak zarz膮d korporacyjny instytucji religijnej. Jedyn膮 rzecz膮, kt贸ra odr贸偶nia艂a ich posiedzenia zarz膮du od posiedze艅 korporacji po drugiej stronie ulicy, by艂o kr贸tkie rozwa偶anie i czas modlitwy przed ka偶dym zebraniem. Diakoni nie tworzyli ju偶 rady s艂u偶by mi艂osierdzia, lecz przypominali kadrowych ksi臋gowych i zarz膮dc贸w nieruchomo艣ci ko艣cio艂a. Wzrost i pieni膮dze zdominowa艂y teraz ich dyskusje oraz wizj臋.

Pracownicy coraz bardziej obawiali si臋 zrobienia czegokolwiek, co stan臋艂oby na drodze korporacyjnym osi膮gni臋ciom. Tak niewielu pastor贸w i cz艂onk贸w personelu mia艂o odwag臋 przyzna膰 si臋 do osobistych zmaga艅 lub pora偶ki w s艂u偶bie. Osoby, kt贸re nie osi膮ga艂y wynik贸w lub podwa偶a艂y decyzje b膮d藕 warto艣ci, by艂y szybko zwalniane. Znaczna cz臋艣膰 zespo艂u by艂a zniech臋cona i wyczerpana, lecz niewielu 艣mia艂o si臋 do tego przyzna膰. Wypaleni pastorzy i pracownicy rezygnowali, nie maj膮c niemal 偶adnego pragnienia kontynuowania s艂u偶by. Nikt nie zadawa艂 pytania, jak ko艣ci贸艂 mo偶e by膰 ko艣cio艂em opisanym w Nowym Testamencie, je艣li przyw贸dztwo nie funkcjonuje ju偶 jako wsp贸lnota ewangeliczna, do kt贸rej Ko艣ci贸艂 zosta艂 odkupiony..

Nic z tego nie sta艂o si臋 z dnia na dzie艅 i ma艂o co by艂o 艣wiadome czy zamierzone, ale subtelne zmiany radykalnie przekszta艂ci艂y kultur臋, mentalno艣膰 i warto艣ci wsp贸lnoty przyw贸dczej. Wszystko to maskowa艂y g艂odne t艂umy, kt贸re wci膮偶 przychodzi艂y, oraz liczne s艂u偶by, kt贸re nadal si臋 rozwija艂y. Ko艣ci贸艂 nie by艂 ju偶 po prostu znacznie wi臋kszym wydaniem tego, czym by艂 w swoich wczesnych dniach; stopniowo stawa艂 si臋 czym艣 zupe艂nie innym. Na poziomie serca liderzy ulegli zmianie, a wkr贸tce ta zmieniona wsp贸lnota przyw贸dcza, w dumie z osi膮gni臋膰 i niedost臋pno艣ci ducha, zniszczy to, co B贸g tak 艂askawie zbudowa艂. Czy to mo偶liwe, 偶e w twojej wsp贸lnocie przyw贸dczej pojawiaj膮 si臋 oznaki, i偶 chwa艂a osi膮gni臋膰 zacz臋艂a zast臋powa膰 chwa艂臋 Bo偶膮 jako najpot臋偶niejszy motywator w sercach lider贸w oraz w sposobie, w jaki przyw贸dztwo planuje, ocenia i wykonuje swoj膮 prac臋?

Osi膮gni臋cia ukierunkowane na ewangeli臋 s膮 pi臋kn膮 rzecz膮, lecz pragnienie osi膮gania sukces贸w staje si臋 niebezpieczne, gdy urasta do rangi w艂adcy panuj膮cego nad sercami wsp贸lnoty przyw贸dczej. Poni偶ej znajduj膮 si臋 znaki wskazuj膮ce, kiedy osi膮gni臋cia staj膮 si臋 niebezpiecze艅stwem. U偶yj ich do oceny swojej wsp贸lnoty przyw贸dczej oraz do szczerego samobadania lidera.


1. Osi膮gni臋cia staj膮 si臋 niebezpieczne, gdy zdominuj膮 wsp贸lnot臋 przyw贸dcz膮.

B贸g powo艂a艂 nas do s艂u偶by, w kt贸rej pieni膮dze s膮 konieczn膮 trosk膮, w kt贸rej istniej膮 niezb臋dne aspekty biznesowe, gdzie planowanie strategiczne jest wa偶ne, a wzrost liczebny ko艣cio艂a wymaga wi臋cej nieruchomo艣ci, wi臋kszych budynk贸w, wi臋kszej uwagi po艣wi臋conej utrzymaniu obiekt贸w oraz sukcesywnie rosn膮cego zespo艂u pracownik贸w. 呕adna z tych rzeczy nie jest z艂a ani niebezpieczna; s膮 one konieczno艣ciami m膮drego szafowania rozwijaj膮c膮 si臋 s艂u偶b膮. Jednak rzeczy te nie mog膮 sta膰 si臋 tak dominuj膮ce, by zacz臋艂y zmienia膰 nas samych oraz spos贸b, w jaki my艣limy o sobie i o s艂u偶bie, do kt贸rej zostali艣my powo艂ani. Nie mo偶emy pozwoli膰 sobie na przej艣cie od bycia pastorami i liderami s艂u偶by do roli zarz膮du korporacyjnego przedsi臋biorstwa religijnego. Nie mo偶emy pozwoli膰 sobie na zamian臋 z pokornych, przyst臋pnych s艂ug ewangelii w pysznych i raczej niedost臋pnych wykonawc贸w cel贸w instytucjonalnych.

Plany osi膮gni臋膰 dla lokalnego ko艣cio艂a nie musz膮 by膰 wrogami pokornej s艂u偶by ewangelicznej, jednak w miar臋 do艣wiadczania sukcesu i wzrostu liczbowego niezwykle trudno utrzyma膰 je we w艂a艣ciwej r贸wnowadze. Gdy pokorni, pa艂aj膮cy pasj膮 dla ewangelii pastorzy, kaznodzieje i liderzy z czasem przekszta艂caj膮 si臋 w skoncentrowanych na instytucji administrator贸w czy kreator贸w wizji, maj膮 tendencj臋 do utraty cz臋艣ci swej ewangelicznej gorliwo艣ci, na czym cierpi ko艣ci贸艂 lub s艂u偶ba. Tak, powinni艣my by膰 ambitni w d膮偶eniu do rozszerzania Bo偶ego kr贸lestwa chwa艂y i 艂aski, ale musimy te偶 pami臋ta膰, 偶e dop贸ki grzech zamieszkuje w naszych sercach, osi膮ganie sukces贸w jest duchow膮 stref膮 wojny — stref膮, kt贸ra nie tylko us艂ana jest ofiarami w艣r贸d pastor贸w i lider贸w, ale wielu pozostaj膮cych w s艂u偶bie zredukowa艂a do szereg贸w „chodz膮cych rannych”. Pos艂uchajmy ostrze偶e艅 p艂yn膮cych z historii duchowej Izraela, gdy skosztowa艂 on sukcesu i dostatku Ziemi Obiecanej:

„To Ja pozna艂em ci臋 na pustyni, w ziemi posuchy; lecz gdy si臋 napas艂y, nasyci艂y si臋, nasyci艂y si臋, a ich serce si臋 unios艂o; dlatego o Mnie zapomnia艂y.” (Oz 13:5-6)

Czy w twojej wsp贸lnocie s艂u偶by d膮偶enie do osi膮gni臋膰 instytucjonalnych sta艂o si臋 dominuj膮ce? Nie odpowiadaj zbyt szybko.


2. Osi膮gni臋cia staj膮 si臋 niebezpieczne, gdy kontroluj膮 nasz膮 definicj臋 lidera.

Wymagania stawiane przyw贸dcom w ko艣ciele Jezusa Chrystusa s膮 radykalnie odmienne od tego, jak zazwyczaj my艣limy o cechach prawdziwego lidera. Chcia艂bym pos艂ucha膰, co m贸wi膮 ludzie w ko艣ciele lub s艂u偶bie po og艂oszeniu, 偶e kto艣 posiada prawdziwe predyspozycje przyw贸dcze. Chcia艂bym us艂ysze膰, jakie cechy maj膮 na my艣li. Czy ludziom powinno si臋 powierza膰 stanowiska, autorytet lub przyw贸dztwo w s艂u偶bie tylko dlatego, 偶e odnie艣li sukces, maj膮 determinacj臋 do wykonania zadania, dobrze zarz膮dzali finansami, s膮 przekonuj膮cymi m贸wcami lub posiadaj膮 imponuj膮ce CV?

Rozwa偶my radykaln膮 natur臋 cech, kt贸re wed艂ug S艂owa Bo偶ego z 1 Listu do Tymoteusza 3:2-7 decyduj膮 o d艂ugofalowej, wiernej s艂u偶bie lidera — takiego przyw贸dcy, jakiego potrzebuje ka偶dy wp艂ywowy ko艣ci贸艂 czy s艂u偶ba:

  • Nienaganny

  • M膮偶 jednej 偶ony

  • Umiarkowany (trze藕wy)

  • Opanowany

  • Przyzwoity

  • Go艣cinny

  • Zdatny do nauczania

  • Niepij膮cy nieumiarkowanie

  • Niegwa艂towny

  • 艁agodny

  • Nieswarliwy

  • Niewi膮偶膮cy serca z pieni臋dzmi

  • Dobrze zarz膮dzaj膮cy w艂asnym domem

  • Nie 艣wie偶o nawr贸cony

  • Ciesz膮cy si臋 dobrym 艣wiadectwem u tych, kt贸rzy s膮 na zewn膮trz

Po pierwsze, B贸g pragnie, aby pastorzy i liderzy odnosili sukcesy, poniewa偶 kocha swoje kr贸lestwo i swoj膮 oblubienic臋 — ko艣ci贸艂, lecz w ocenie Boga d艂ugofalowa wierno艣膰 przynosz膮ca owoc w s艂u偶bie jest zakorzeniona w pokornym, pobo偶nym charakterze. 

Po drugie, ta lista cech lidera u艣wiadamia nam, 偶e ostatecznie to B贸g jest Tym, kt贸ry osi膮ga cele; naszym powo艂aniem jest by膰 po偶ytecznymi narz臋dziami w Jego wszechmocnych r臋kach. Poniewa偶 nie jeste艣my suwerenni nad sytuacj膮, w kt贸rej s艂u偶ymy, nie mamy mocy zmieniania serc ludzkich, cz臋sto stoimy na drodze Bo偶ego dzia艂ania zamiast by膰 jego cz臋艣ci膮 i nie potrafimy przewidzie膰 przysz艂o艣ci, nie posiadamy w艂asnej zdolno艣ci do wypracowania wzrostu czy sukcesu s艂u偶by. Jeste艣my powo艂ani do wierno艣ci charakteru — charakteru, kt贸ry tylko B贸g mo偶e w nas ukszta艂towa膰, a B贸g jest suwerenny nad cudem odkupie艅czej 艂aski i ekspansj膮 swojego kr贸lestwa. 

Gdzie w swojej wsp贸lnocie przyw贸dczej bardziej skoncentrowali艣cie si臋 na dzia艂aniu ni偶 na byciu?


3. Osi膮gni臋cia staj膮 si臋 niebezpieczne, gdy kszta艂tuj膮 nasze pojmowanie sukcesu i pora偶ki.

Gdy nastawienie na osi膮gni臋cia zdominuje wsp贸lnot臋 przyw贸dcz膮, ma ona tendencj臋 do b艂臋dnego definiowania pora偶ki. Pora偶ka nie polega na braku zdolno艣ci do wyprodukowania po偶膮danych rezultat贸w. W s艂u偶bie w tym upad艂ym 艣wiecie istnieje tak wiele czynnik贸w wp艂ywaj膮cych na wyniki, nad kt贸rymi nigdy nie b臋dziemy mieli kontroli. Je艣li ci臋偶ka, zdyscyplinowana, wierna, dobrze zaplanowana, w艂a艣ciwie wykonana i pe艂na rado艣ci praca w s艂u偶bie nie gwarantuje rezultat贸w, to brak oczekiwanych wynik贸w nie powinien definiowa膰 pora偶ki przyw贸dcy. Pami臋tajmy o s艂owach Paw艂a z 1 Listu do Koryntian 3:7: „A zatem ani ten, kt贸ry sadzi, ani ten, kt贸ry podlewa, nic nie znacz膮, tylko B贸g, kt贸ry daje wzrost.”

Prawdziwa pora偶ka jest zawsze kwesti膮 charakteru. Zakorzeniona jest w lenistwie, pysze, braku dyscypliny, usprawiedliwianiu samego siebie, z艂ym planowaniu, braku rado艣ci z pracy i braku wytrwa艂o艣ci w trudach. 

Pora偶ka nie jest w pierwszej kolejno艣ci spraw膮 rezultat贸w; pora偶ka jest zawsze przede wszystkim spraw膮 serca. Pora偶k膮 jest sytuacja, w kt贸rej nie zainwestowa艂em danego mi przez Boga czasu, energii i dar贸w w prac臋, do kt贸rej mnie powo艂a艂. Lenistwo w s艂u偶bie i niewierno艣膰 — oto prawdziwa pora偶ka.

Je艣li jednak wsp贸lnota przyw贸dcza jest zbyt skoncentrowana na wynikach lub osi膮gni臋ciach, b臋dzie mia艂a tendencj臋 do lekcewa偶enia lidera, kt贸ry nie osi膮gn膮艂 po偶膮danych rezultat贸w, mimo 偶e by艂 wiernym szafarzem dar贸w i mo偶liwo艣ci przekazanych mu przez Boga. 

Zamiast przypomnie膰 sobie po raz kolejny, 偶e s膮 ca艂kowicie zale偶ni od Boga w kwestii wzrostu zasianych i podlewanych ziaren, cz艂onkowie takiej wsp贸lnoty pomy艣l膮, 偶e postawili na niew艂a艣ciw膮 osob臋, odsun膮 tego lidera na bok i poszukaj膮 kogo艣 innego do wykonania zadania. Nie potrafi臋 zliczy膰, jak wielu wiernym pastorom i liderom doradza艂em, gdy zacz臋li uwa偶a膰 si臋 za nieudacznik贸w tylko dlatego, 偶e ich praca nie przynios艂a owoc贸w, jakich oni i otaczaj膮ca ich spo艂eczno艣膰 si臋 spodziewali.

W s艂u偶bie sukces i pora偶ka nie s膮 kwesti膮 wynik贸w, lecz s膮 definiowane przez wierno艣膰. Wierno艣膰 jest tym, czego B贸g od nas 偶膮da; ca艂a reszta spoczywa ca艂kowicie w Jego suwerenno艣ci i mocy Jego 艂aski. 

Jak twoja wsp贸lnota przyw贸dcza definiuje pora偶k臋 i jak to wp艂ywa na spos贸b postrzegania lidera, kt贸rego praca nie przynios艂a oczekiwanych rezultat贸w?


4. Osi膮gni臋cia staj膮 si臋 niebezpieczne, gdy uciszaj膮 szczer膮 komunikacj臋 w艣r贸d lider贸w.

Dzi臋ki temu, co B贸g uczyni艂 dla nas w osobie i dziele Jezusa Chrystusa, nasze wsp贸lnoty przyw贸dcze zosta艂y wyzwolone, by by膰 najbardziej szczerymi spo艂eczno艣ciami na ziemi. Mo偶emy swobodnie wyznawa膰 s艂abo艣膰, poniewa偶 Jezus jest nasz膮 si艂膮. Mo偶emy swobodnie przyznawa膰 si臋 do pora偶ki, poniewa偶 wszystkie nasze upadki zosta艂y zakryte Jego krwi膮. Jeste艣my wolni od przypisywania sobie zas艂ug za to, co tylko B贸g mo偶e sprawi膰. R贸偶ni膮c si臋 w opiniach, mo偶emy odnosi膰 si臋 do siebie z szacunkiem, gdy偶 nasz膮 to偶samo艣膰 i bezpiecze艅stwo czerpiemy od naszego Pana, a nie od siebie nawzajem. Mo偶emy swobodnie wyznawa膰 z艂e postawy i czyny pope艂nione przeciwko sobie, gdy偶 艂aska pozwala nam na pojednanie. Jeste艣my wyzwoleni z uroku w艂adzy i pozycji, poniewa偶 uwolniono nas od szukania horyzontalnie tego, co mo偶na znale藕膰 jedynie wertykalnie. I jeste艣my wolni, dzi臋ki dzie艂u Chrystusa, by rozmawia膰 o tych sprawach i wyznawa膰, jak si臋 z nimi zmagamy.

Jednak we wsp贸lnotach przyw贸dczych zdominowanych przez osi膮gni臋cia ten rodzaj szczerej rozmowy zostaje zazwyczaj uciszony. Nie ucisza go plan konkretnej osoby, lecz warto艣ci przyj臋te przez t臋 wsp贸lnot臋. W zespo艂ach zorientowanych na sukces liderzy boj膮 si臋 wyznawa膰 s艂abo艣ci lub przyznawa膰 do pora偶ek. Maj膮 sk艂onno艣膰 do wypierania ich przed samym sob膮 i ukrywania przed wsp贸艂liderami. Boli mnie, gdy rozmawiam z liderami maj膮cymi sta艂y kontakt ze swoj膮 wsp贸lnot膮 przyw贸dcz膮, kt贸rzy m贸wi膮 mi, 偶e nie maj膮 nikogo, z kim mogliby porozmawia膰 o swoich s艂abo艣ciach lub wyzna膰 l臋k przed pora偶k膮 w s艂u偶bie.

To nie tak, 偶e s艂u偶yli samotnie, ale praktyczne warto艣ci ich wsp贸lnoty s艂u偶by utrudniaj膮 im wiar臋, 偶e mog膮 by膰 szczerzy w swoich zmaganiach i spotka膰 si臋 ze zrozumieniem oraz 艂ask膮. 

Pomy艣lcie o niebezpiecze艅stwie gro偶膮cym liderowi s艂u偶by, kt贸ry czuje, 偶e przed nikim nie mo偶e by膰 autentyczny. Nikt z nas nie jest niezale偶nie silny. Ka偶dy z nas wnosi do s艂u偶by osobisty katalog s艂abo艣ci i b臋dziemy to robi膰, dop贸ki nie znajdziemy si臋 po drugiej stronie. 

B贸g oferuje nam swoj膮 uzdalniaj膮c膮 艂ask臋, poniewa偶 wci膮偶 jej potrzebujemy. Negowanie s艂abo艣ci nigdy nie prowadzi do niczego dobrego. Ka偶dy z nas w jaki艣 spos贸b upada ka偶dego dnia. Cz臋sto pora偶ka jest warsztatem, kt贸rego B贸g u偶ywa w naszym 偶yciu, aby przekszta艂ci膰 nas w to, czym musimy by膰, by sta膰 si臋 skuteczniejszymi narz臋dziami w Jego r臋kach. A Pismo 艢wi臋te nakazuje nam wyznawa膰 sobie nawzajem nasze przewinienia.

Ukrywanie, negowanie i l臋k powstrzymaj膮 wsp贸lnot臋 s艂u偶by przed duchowym zdrowiem, a brak duchowego zdrowia uniemo偶liwi d艂ugowieczno艣膰 w s艂u偶bie, kt贸ra jest niezb臋dnym sk艂adnikiem osi膮gania d艂ugofalowych owoc贸w. 

Czy twoi liderzy czuj膮 si臋 swobodnie, wyznaj膮c osobiste s艂abo艣ci i pora偶ki, wiedz膮c, 偶e gdy to uczyni膮, zostan膮 przyj臋ci z 艂ask膮?


5. Osi膮gni臋cia staj膮 si臋 niebezpieczne, gdy sprawiaj膮, 偶e liderzy postrzegaj膮 uczni贸w jako konsument贸w.

W s艂u偶bie ko艣cio艂a lokalnego znacznie 艂atwiej jest budowa膰 „rzeczy ko艣cielne” ni偶 budowa膰 ludzi. Wznoszenie obiekt贸w, mno偶enie s艂u偶b i planowanie corocznego kalendarza wydarze艅 przynosz膮 o wiele bardziej natychmiastow膮 satysfakcj臋 ni偶 d艂ugofalowa, cz臋sto frustruj膮ca i zniech臋caj膮ca praca przyw贸dztwa oddaj膮cego si臋 ewangelicznemu dzie艂u budowania spo艂eczno艣ci uczni贸w Jezusa Chrystusa. Istnieje wi臋c pokusa, by definiowa膰 s艂u偶b臋 poprzez ko艣cieln膮 struktur臋, kt贸r膮 zbudowali艣my, urz膮dzali艣my i utrzymywali艣my, a nie poprzez liczb臋 ludzi, kt贸rych 偶ycie jest wywracane do g贸ry nogami przez post臋puj膮ce dzia艂anie przemieniaj膮cej 艂aski.

Tak, istniej膮 obiekty, kt贸re trzeba zaprojektowa膰 i zbudowa膰, programy, kt贸re nale偶y stworzy膰 i obsadzi膰 lud藕mi, oraz wydarzenia, kt贸re trzeba zaplanowa膰; jednak rzeczy te nie mog膮 by膰 postrzegane jako serce pracy (s艂u偶by), do kt贸rej zostali艣my powo艂ani jako wsp贸lnota przyw贸dcza. Nie mog膮 one dominowa膰 naszej energii, wysi艂k贸w, rozm贸w i decyzji, a ju偶 z pewno艣ci膮 nie mog膮 definiowa膰 sposobu, w jaki oceniamy sukces s艂u偶by. Nasze pasje i energie w s艂u偶bie powinny koncentrowa膰 si臋 na czynieniu wszystkiego, co w naszej mocy, by prowadzi膰 powierzonych naszej opiece ludzi do g艂臋bszej mi艂o艣ci i s艂u偶by Jezusowi. 

Gdy to centralne powo艂anie zostaje zast膮pione budowaniem instytucji, potencjalni uczniowie zamieniaj膮 si臋 w konsument贸w. 

Zaczynaj膮 postrzega膰 ko艣ci贸艂 jako lokalizacj臋 z zapleczem budynk贸w i ofert膮 wydarze艅, wybieraj膮c to, co wed艂ug nich zaspokoi potrzeby ich lub ich rodziny. Ko艣ci贸艂 nie stanowi dla nich 偶ywotnej cz臋艣ci 偶ycia, jak narz膮d czy ko艅czyna cia艂a. Zamiast tego staje si臋 jedynie wydarzeniem, w kt贸rym uczestnicz膮. Ucze艅 nie ma takiego rozdzielenia w swoim my艣leniu — dla niego bycie cz臋艣ci膮 Cia艂a Chrystusa to to偶samo艣膰, kt贸ra definiuje i przekszta艂ca ca艂e jego 偶ycie: relacje, prac臋, czas i finanse.

Ta praca jest o wiele trudniejsza i wymaga znacznie wi臋cej cierpliwo艣ci oraz 艂aski ni偶 realizowanie cel贸w budowlanych czy programowych, a ewangelia m贸wi nam dlaczego. Mamy moc budowa膰 struktur臋 ko艣cieln膮, lecz nie mamy absolutnie 偶adnej mocy, by budowa膰 ludzi. W kwestii budowania ludzi jeste艣my ca艂kowicie zale偶ni od przemieniaj膮cej 艂aski. Zbawiciel jest Tym, kt贸ry buduje ludzi, u偶ywaj膮c nas jako swoich narz臋dzi, lecz dzia艂a na sw贸j w艂asny spos贸b i w swoim w艂asnym czasie. 

Co pr贸buje ukszta艂towa膰 twoja s艂u偶ba i sk膮d b臋dziesz wiedzie膰, 偶e osi膮gn膮艂e艣 cele? 

Osi膮gni臋cia w s艂u偶bie staj膮 si臋 niebezpieczne, gdy zmieniaj膮 potencjalnych uczni贸w w konsument贸w. 

Jak spos贸b budowania ko艣cio艂a i podej艣cie do roli lider贸w wp艂yn臋艂y na to, jak wasza spo艂eczno艣膰 my艣li o ko艣ciele i swojej relacji z nim?


6. Osi膮gni臋cia staj膮 si臋 niebezpieczne, gdy kusz膮 nas, by widzie膰 w ludziach przeszkody.

Nie mo偶emy pozwoli膰 sobie na tak silne skupienie na osi膮ganiu wielkich rzeczy dla Boga, by wykszta艂ci膰 negatywn膮 postaw臋 wobec „nieuporz膮dkowanych” ludzi Bo偶ych, kt贸rzy maj膮 by膰 przecie偶 celem s艂u偶by, do kt贸rej zostali艣my powo艂ani. B贸g wiedzia艂, 偶e je艣li umie艣ci sw贸j ko艣ci贸艂 w upad艂ym 艣wiecie, b臋dzie to nieefektywne i nieco chaotyczne. Jednak ten nieporz膮dek w s艂u偶bie jest nieporz膮dkiem Bo偶ym — nieporz膮dkiem, kt贸ry wypycha lider贸w poza granice ich w艂asnej m膮dro艣ci i si艂y, by polegali na obecno艣ci, mocy i obietnicach Tego, kt贸ry ich pos艂a艂.

Wyk艂ada艂em na zaj臋ciach ze s艂u偶by duszpasterskiej i opowiada艂em studentom historie o skomplikowanych i trudnych ludziach, kt贸rych B贸g powo艂a艂 mnie do prowadzenia, gdy jeden ze student贸w przerwa艂 mi s艂owami: „Dobrze, profesorze Tripp, wiemy, 偶e b臋dziemy mieli takie «projekty» w naszym ko艣ciele; niech Pan nam powie, co z nimi zrobi膰, aby艣my mogli wr贸ci膰 do pracy w s艂u偶bie.” W jego przekonaniu ci ludzie byli przeszkodami stoj膮cymi na drodze s艂u偶by, a nie jej centrum. Oczywi艣cie, 偶e s艂u偶ba jest skomplikowana! Ko艣ci贸艂 jest spo艂eczno艣ci膮 niedoko艅czonych ludzi 偶yj膮cych w z艂amanym 艣wiecie, kt贸rzy wci膮偶 potrzebuj膮 przebaczaj膮cej i przemieniaj膮cej 艂aski Boga.

Wa偶ne jest, aby艣my jako liderzy nie stracili z oczu faktu, 偶e zostali艣my powo艂ani do ludzi potrzebuj膮cych fundamentalnej zmiany serca i 偶ycia, wyznaj膮c przy tym, 偶e my sami, podobnie jak oni, cz臋sto stoimy na drodze Bo偶ego dzia艂ania, zamiast by膰 jego cz臋艣ci膮. Ko艣ci贸艂 nigdy nie stanie si臋 spo艂eczno艣ci膮 duchowo dojrza艂ych ludzi, je艣li liderzy b臋d膮 tak zaj臋ci osi膮ganiem cel贸w, 偶e nie potraktuj膮 niedojrza艂ych os贸b z cierpliwo艣ci膮 i 艂ask膮. 

Przyw贸dztwo ko艣cio艂a to s艂u偶ba budowania ludzi; funkcjonowanie w jakikolwiek inny spos贸b jest zar贸wno niebiblijne, jak i niebezpieczne. 

Czy spos贸b, w jaki zdefiniowali艣cie s艂u偶b臋, wp艂yn膮艂 negatywnie na to, jak postrzegacie, 偶yjecie i prowadzicie niedoko艅czonych ludzi, kt贸rzy maj膮 by膰 odbiorcami tej s艂u偶by?


7. Osi膮gni臋cia staj膮 si臋 niebezpieczne, gdy sprawiaj膮, 偶e liderzy przypisuj膮 sobie zas艂ugi za to, czego sami nigdy nie mogliby dokona膰.

W przyw贸dztwie ko艣cio艂a osi膮ganie cel贸w mo偶e okaza膰 si臋 bardziej niebezpieczne duchowo ni偶 mierzenie si臋 z przeszkodami na drodze pora偶ki. Gdy wsp贸lnota przyw贸dcza zdaje si臋 odnosi膰 pasmo sukces贸w, przybywa ludzi, s艂u偶by si臋 rozwijaj膮 i mno偶膮, a ludzie rosn膮 duchowo, liderzy 艂atwo ulegaj膮 pokusie przypisywania sobie zas艂ug za to, co tylko B贸g w swojej obecno艣ci, mocy i 艂asce m贸g艂 sprawi膰. Pokusa ta przywodzi na my艣l ostrze偶enie Boga dane dzieciom Izraela przy wej艣ciu do Ziemi Obiecanej:

„A gdy Pan, B贸g tw贸j, wprowadzi ci臋 do ziemi, o kt贸rej przysi膮g艂 twoim ojcom, Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi, 偶e da ci miasta wielkie i dobre, kt贸rych nie budowa艂e艣, i domy pe艂ne wszelkich d贸br, kt贸rych nie nape艂nia艂e艣, i wykopane cysterny, kt贸rych nie kopa艂e艣, winnice i oliwki, kt贸rych nie sadzi艂e艣 — i gdy b臋dziesz jad艂 i nasycisz si臋, strze偶 si臋, aby艣 nie zapomnia艂 o Panu, kt贸ry ci臋 wyprowadzi艂 z ziemi egipskiej, z domu niewoli.” (Pwt 6:10-12)

Je艣li jako lider przypisujesz sobie chwa艂臋 zamiast odda膰 j膮 Temu, kt贸ry ci臋 pos艂a艂 i kt贸ry sam przynosi owoc z twoich prac, b臋dziesz mniej uwielbia艂, mniej si臋 modli艂, a wi臋cej planowa艂. Wsp贸lnoty przyw贸dcze maj膮 k艂opoty, gdy przypisuj膮 wi臋ksz膮 moc swojemu planowaniu ni偶 swojej modlitwie. Kiedy przypisujesz sobie zas艂ugi za to, czego nie m贸g艂by艣 sam dokona膰, przypisujesz sobie m膮dro艣膰, moc i sprawiedliwo艣膰, kt贸rych nie posiadasz. Zaczynasz wtedy ocenia膰 siebie jako zdolnego zamiast potrzebuj膮cego, silnego zamiast s艂abego i samowystarczalnego zamiast zale偶nego. Duma z osi膮gni臋膰 nie tylko czyni ci臋 pysznym liderem, ale te偶 wysysa 偶ycie z twojej osobistej spo艂eczno艣ci z Bogiem i wi臋zi z Jego ludem.

Zbyt wiele wsp贸lnot przyw贸dczych w ko艣ciele Jezusa Chrystusa tworz膮 liderzy, kt贸rzy z powodu sukcesu w s艂u偶bie stali si臋 niedost臋pni i kontroluj膮cy. To smutne, gdy g艂osiciele Bo偶ej 艂aski przestaj膮 czu膰 si臋 ca艂kowicie zale偶ni od tej 艂aski podczas wype艂niania swojego powo艂ania. B贸g u偶y艂 s艂abo艣ci mojego schorowanego cia艂a, aby ujawni膰 mi, 偶e znaczna cz臋艣膰 tego, co uwa偶a艂em za wiar臋 w Chrystusa, wcale ni膮 nie by艂a — by艂a dum膮 z do艣wiadczenia, dum膮 z osi膮gni臋膰, dum膮 z si艂y fizycznej i zdolno艣ci produkcyjnych.

Jest to pokusa, przed kt贸r膮 staje ka偶da wsp贸lnota przyw贸dcza, zw艂aszcza gdy B贸g obdarza j膮 sukcesem. Nale偶y tu zauwa偶y膰 dwie rzeczy: 

Po pierwsze, B贸g nie powo艂uje nas do przyw贸dztwa dlatego, 偶e my jeste艣my zdolni, ale dlatego, 偶e On jest zdolny. 

Po drugie, jako liderzy nie powinni艣my ba膰 si臋 s艂abo艣ci, poniewa偶 Bo偶a 艂aska jest dla nas wystarczaj膮ca; powinni艣my ba膰 si臋 naszych uroje艅 o w艂asnej sile, gdy偶 to one powstrzymuj膮 nas przed szukaniem i uwielbianiem tej w艂a艣nie 艂aski.


8. Osi膮gni臋cia s膮 niebezpieczne, gdy staj膮 si臋 g艂贸wnym pryzmatem samooceny lidera.

Ka偶da istota ludzka nieustannie dokonuje samodiagnozy. Zawsze oceniamy, jak nam idzie, i szukamy wzorca pomagaj膮cego zmierzy膰 osobiste osi膮gni臋cia. Osoby w przyw贸dztwie nie s膮 wyj膮tkiem. Czasami dokonuj膮 formalnej oceny, ale najcz臋艣ciej oceniaj膮 w spos贸b subtelny i niewerbalny. Liderzy nieustannie analizuj膮 swoje dotychczasowe osi膮gni臋cia, oceniaj膮 bie偶膮ce wyniki i szacuj膮 sw贸j potencja艂. Jednak stawianie osi膮gni臋膰 jako dominuj膮cej miary przyw贸dztwa jest niebezpiecznie jednokierunkowe i zachwiane, daj膮c fa艂szywy obraz stanu os贸b we wsp贸lnocie przyw贸dczej.

呕ycie wype艂nione d艂ugofalow膮 owocno艣ci膮 w s艂u偶bie jest zawsze rezultatem stanu serca lidera. Pobo偶ni liderzy, dzi臋ki pokorze serca po艂膮czonej z mocn膮 wiar膮 w pot臋g臋 Bo偶ej 艂aski i niezawodno艣膰 Jego obietnic, s膮 w stanie przetrwa膰 burze, pora偶ki i rozczarowania, kt贸re s膮 nieuniknionym do艣wiadczeniem ka偶dego przyw贸dcy.

Tak, powinni艣my ocenia膰, czy liderzy wykonuj膮 swoj膮 prac臋 z dyscyplin膮, wierno艣ci膮 i rado艣ci膮. Ale nie wolno nam stawia膰 dzia艂ania ponad byciem. 

Pomy艣lcie o cenionych liderach, kt贸rych s艂u偶ba uleg艂a ruinie — prawie nigdy nie zostali odsuni臋ci dlatego, 偶e nie uda艂o im si臋 czego艣 osi膮gn膮膰; w 偶yciu kolejnych upad艂ych lider贸w pora偶ka by艂a bardziej kwesti膮 charakteru ni偶 produktywno艣ci. 

Czy produktywno艣膰 lider贸w nie sprawi艂a, 偶e przestali艣cie zadawa膰 pytania o ich g艂臋bsze zdrowie duchowe?


9. Osi膮gni臋cia staj膮 si臋 niebezpieczne, gdy kusz膮 nas, by zast膮pi膰 modlitw臋 planowaniem.

By膰 mo偶e ka偶da wsp贸lnota przyw贸dcza ko艣cio艂a powinna umie艣ci膰 List Jakuba 5:1-18 jako sta艂e przypomnienie i ostrze偶enie. Owoc w s艂u偶bie nie jest wynikiem naszego m膮drego planowania i gorliwego wykonania, lecz pe艂nego mi艂o艣ci dzia艂ania Bo偶ej, ratuj膮cej i przemieniaj膮cej 艂aski. To On przynosi owoc; my jeste艣my jedynie narz臋dziami w Jego odkupie艅czych r臋kach.

Oczywi艣cie powinni艣my planowa膰 i pracowa膰 nad tym, by by膰 dobrymi szafarzami powierzonych nam ludzi i zasob贸w, ale nie wolno nam pozwoli膰, aby modlitwa sta艂a si臋 jedynie zdawkowym nawykiem doczepianym na pocz膮tku i ko艅cu zebrania przyw贸dc贸w. 

Brak modlitwy we wsp贸lnocie przyw贸dczej jest zawsze wynikiem przypisywania zas艂ug tam, gdzie si臋 one nie nale偶膮. 

Wasza wsp贸lnota przyw贸dcza jest w tarapatach, je艣li liderzy s膮 bardziej podekscytowani spotkaniem dotycz膮cym planowania strategicznego ni偶 spotkaniem modlitewnym.

Katalog osi膮gni臋膰 w s艂u偶bie powinien czyni膰 nas jeszcze bardziej rozmodlonymi, poniewa偶 pragniemy uczci膰 Tego, kt贸ry da艂 sukces naszej pracy, oraz rozezna膰 nasz膮 potrzeb臋 ochrony przed pokusami, jakie niesie ze sob膮 sukces. 

Czy sukces rodzi w waszej wsp贸lnocie uwielbienie Boga, czy samouwielbienie? 

Czy w waszej wsp贸lnocie przyw贸dczej planowanie jest w centrum, a modlitwa na marginesie?

Powinni艣my ci臋偶ko pracowa膰, d膮偶膮c do osi膮gania wielkich rzeczy w imi臋 Bo偶e. Powinni艣my by膰 liderami ze stale rozwijaj膮c膮 si臋 wizj膮 szerzenia ewangelii Jezusa Chrystusa. W ka偶dy mo偶liwy spos贸b powinni艣my szuka膰 Kr贸lestwa Bo偶ego i Jego sprawiedliwo艣ci. Nigdy nie powinni艣my osiada膰 na laurach zadowolenia z osi膮gni臋膰, poniewa偶 pracy dla ewangelii zawsze jest wi臋cej. 

Musimy jednak stale przypomina膰 sobie nawzajem, 偶e osi膮gni臋cia s膮 duchowym polem minowym. Niestety, osi膮gni臋cia potrafi膮 zamieni膰 pokornych lider贸w-s艂ug w pysznych, kontroluj膮cych i niedost臋pnych „ma艂ych kr贸l贸w”. Ale w tej walce dost臋pna jest pot臋偶na, tu i teraz dzia艂aj膮ca 艂aska.

Ten, kt贸ry nas powo艂a艂, idzie z nami. Ten, kt贸ry nas powo艂a艂, umocni nas. Ten, kt贸ry nas powo艂a艂, przekona nas o grzechu. Ten, kt贸ry nas powo艂a艂, obroni nas. Otwiera oczy naszych serc na niebezpiecze艅stwa, kt贸rych bez Niego by艣my nie dostrzegli — nie czyni tego jednak jako nasz s臋dzia, ale jako nasz Ojciec i Przyjaciel. Oby艣my przychodzili do Niego z ufno艣ci膮, z wo艂aniem o pomoc, z wyznaniem win tam, gdzie zb艂膮dzili艣my, oraz z pragnieniem bycia dobrymi 偶o艂nierzami w tej bitwie. I oby艣my pami臋tali, 偶e On walczy za nas nawet wtedy, gdy sami nie mamy do艣膰 rozumu, by walczy膰 o siebie.




Brak komentarzy: