cz.3. Miłość, która potrafi myśleć
Flp 1:9–11
Paweł modli się:
„aby miłość wasza coraz bardziej obfitowała w poznanie i wszelkie rozeznanie”
To niezwykle aktualne.
Kultura mówi: „Jeśli kochasz, nie oceniaj.”
Biblia mówi: „Jeśli kochasz, naucz się rozeznawać.”
Miłość chrześcijańska nie jest ślepa.
Nie wszystko, co wygląda na dobre, jest dobre.
Nie wszystko, co jest popularne, jest prawdziwe.
Nie wszystko, co brzmi duchowo, pochodzi od Boga.
O’Brien
W tym fragmencie szczególnie mocno wybrzmiewa związek pomiędzy poznaniem, rozeznaniem i życiem. Prawda nie jest dla Pawła abstrakcyjną informacją. Ma prowadzić do właściwych wyborów.
Zastosowanie
Chrześcijanin powinien umieć zapytać: „Czy to jest biblijne?” zanim zapyta: „Czy to dobrze brzmi?”
Oraz: „Czy to prowadzi mnie do Chrystusa?” zanim zapyta: „Czy to sprawia, że dobrze się czuję?”
__________________________
- __________________________
Miłość, która umie rozeznawać
Rozważanie do Filipian 1:9–11
„I o to modlę się, aby miłość wasza coraz bardziej obfitowała w poznanie i wszelkie doznanie, abyście umieli odróżniać to, co słuszne, od tego, co niesłuszne, i byli czyści i bez nagany na dzień Chrystusowy, pełni owocu sprawiedliwości przez Jezusa Chrystusa, ku chwale i ku czci Boga.” (Flp 1:9–11, BW)
O co modlisz się najczęściej?
Gdy modlimy się za bliskich, zwykle prosimy o zdrowie, pracę, bezpieczeństwo, rozwiązanie problemów lub Boże błogosławieństwo. Wszystkie te prośby są dobre.
Ale czy zauważyłeś, o co modli się Paweł?
Nie prosi najpierw o uwolnienie od prześladowań ani o większą liczbę nawróceń. Nie modli się nawet o zakończenie własnego uwięzienia.
Prosi o coś głębszego: „Aby miłość wasza coraz bardziej obfitowała…”
Dlaczego właśnie o to?
Czy każda miłość jest dobra?
Współczesny świat często powtarza: „Najważniejsze jest kochać.” (All you need is love..)
Ale natychmiast pojawia się pytanie: Jak kochać? Co to znaczy kochać?
Czy miłość oznacza akceptowanie wszystkiego?
Czy miłość rezygnuje z prawdy?
Czy można kochać i jednocześnie napominać? (..nie mylić z nieustannym krytykowaniem..)
Paweł nie przeciwstawia miłości i prawdy.
Pisze: „…aby miłość wasza coraz bardziej obfitowała w poznanie i wszelkie rozeznanie.”
Miłość potrzebuje poznania
Greckie słowo epignōsis oznacza pełniejsze, dojrzałe poznanie. Nie chodzi o gromadzenie informacji ani o wiedzę akademicką.
To poznanie Boga, które przemienia sposób myślenia i życia.
Miłość bez poznania łatwo staje się sentymentalizmem.
Poznanie bez miłości staje się zimnym intelektualizmem.
Paweł nie wybiera jednego z tych biegunów.
Łączy je bo jest to niezwykle ważne… również dzisiaj.
Rozeznanie – zapomniana cnota
Drugie słowo, na które powinniśmy zwrócić uwagę to aisthesis – duchowa zdolność właściwej oceny.
Nie chodzi o intuicję oderwaną od objawienia czy o jakieś mistyczne przeczucia.
Chodzi o wyćwiczoną przez Słowo Boże umiejętność odróżniania dobra od zła.
Autor Listu do Hebrajczyków używa podobnej myśli:
„Pokarm zaś stały jest dla dorosłych, którzy przez długie używanie mają władze poznawcze wyćwiczone do rozróżniania dobrego i złego.” (Hbr 5:14)
Rozeznanie nie pojawia się nagle. Dojrzewa.
Gdzie szukać prawdy?
To miejsce szczególnie mocno przemawia do współczesnego świata, który zachęca:
„Słuchaj swojego wnętrza.”
„Twoja intuicja nigdy cię nie zawiedzie.”
„Prawda jest w tobie.”
Pismo mówi coś innego.
Serce człowieka po upadku nie jest nieomylnym przewodnikiem.
Jeremiasz napisał: „Podstępne jest serce, bardziej niż wszystko inne…” (Jr 17:9)
Dlatego chrześcijanin nie pyta najpierw: „Co czuję?”
Lecz: „Co objawił Bóg w swoim Słowie?”
John Stott trafnie to ujął: „Miłość chrześcijańska nie jest ślepa. Jest oświecona prawdą.”
To zdanie warto zapamiętać.
Czy wszystko, co duchowe, pochodzi od Boga?
Żyjemy w czasach ogromnego zainteresowania duchowością.
Ludzie mówią o energii, wibracjach, aniołach, uzdrawiających częstotliwościach, manifestacji czy wewnętrznym świetle.
Wszystko to sprawia wrażenie głębokiej duchowości.
Ale Paweł modli się o coś innego. Nie o więcej doświadczeń. Nie o niezwykłe przeżycia czy nowe objawienia.
Modli się o poznanie, rozeznanie i świętość.
To ważna różnica.
W Biblii dojrzałość duchowa nie polega na niezwykłych doświadczeniach. Polega na coraz wierniejszym poznawaniu Chrystusa.
„Abyście umieli odróżniać to, co najlepsze”
Paweł nie mówi jedynie o odróżnianiu dobra od zła.
Grecki tekst można również oddać jako: „abyście umieli wybierać to, co najlepsze.”
Często wybór nie dotyczy dobra i zła. Dotyczy dobra i tego, co lepsze.
Czy warto poświęcić więcej czasu pracy kosztem rodziny?
Czy każda aktywność w Kościele jest równie ważna?
Czy każda książka religijna prowadzi równie blisko Chrystusa?
Czy każda internetowa nauka zasługuje na uwagę?
Rozeznanie pomaga odpowiadać na takie pytania.
Owoc, a nie maska
Paweł kończy modlitwę słowami: „Pełni owocu sprawiedliwości przez Jezusa Chrystusa.”
Nie mówi: „Pełni religijnych osiągnięć.” Albo: „Pełni sukcesów.”
Owoc wyrasta z życia. Nie można go przykleić i zawiesić jak na choince..
Jezus nie nakazuje gałęzi produkować owoce własnym wysiłkiem. Nakazuje jej trwać w krzewie winnym (J 15).
Podobnie tutaj. Owoc sprawiedliwości rodzi się przez Jezusa Chrystusa.
Paweł nie oddziela nigdy etyki od Ewangelii. Posłuszeństwo nie jest drogą do zbawienia. Jest jego owocem.
Dokąd prowadzi całe życie chrześcijańskie?
Paweł kończy niezwykle wymownie: „Ku chwale i ku czci Boga.”
To zdanie uderza w samo serce współczesnej duchowości.
Dzisiaj często usłyszymy: „Jak mogę osiągnąć pełnię siebie?”
Paweł pyta: „Jak moje życie może przynieść chwałę Bogu?”
To dwa zupełnie różne kierunki. Jedna droga prowadzi do człowieka. Druga prowadzi do Boga.
R.C. Sproul często przypominał, że największym problemem współczesnej duchowości jest to, iż w centrum zainteresowania Bóg został zastąpiony człowiekiem. Filipian 1:9–11 przywraca właściwy porządek. Miłość, poznanie, rozeznanie i świętość mają jeden cel: aby Bóg był uwielbiony.
Pytania do sercaCzy modlę się bardziej o zmianę okoliczności czy o wzrost podobieństwa do Chrystusa?Czy moja miłość jest zakorzeniona w prawdzie objawionej przez Boga?Czy potrafię odróżniać to, co tylko atrakcyjne, od tego, co naprawdę najlepsze?Czy podejmuję decyzje na podstawie emocji, czy na podstawie Słowa Bożego?Czy moim celem jest samorealizacja, czy chwała Boga?Czy rozpoznaję subtelne nauki, które używają chrześcijańskiego języka, ale przesuwają punkt ciężkości z Chrystusa na człowieka?Zakończenie
Paweł nie modli się o spektakularne doświadczenia duchowe. Modli się o ludzi, którzy będą coraz bardziej kochać Boga i bliźnich, ponieważ coraz lepiej poznają Chrystusa. Taka miłość nie jest naiwna. Umie rozeznawać. Nie podąża za każdą nową modą duchową ani za każdym nauczycielem. Bada wszystko w świetle Ewangelii.
To przesłanie jest niezwykle potrzebne w XXI wieku. W czasach, gdy wielu szuka „nowego objawienia”, „głębszej duchowości” lub „ukrytej wiedzy”, Paweł przypomina, że prawdziwa dojrzałość polega na wzrastaniu w poznaniu Chrystusa, aby nasze życie przynosiło owoc sprawiedliwości przez Jezusa Chrystusa i ku chwale Boga. Tylko taka duchowość jest naprawdę chrześcijańska.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz