Psalm 119 - Wielka szkoła chrześcijańskiego czekania.
To bardzo ciekawy sposób patrzenia na ten psalm, bo jego autor nie tylko kocha Słowo Boże — on żyje między obietnicą a jej spełnieniem.
Psalm 119 w sposób bardzo naturalny prowadzi do Nowego Testamentu, a szczególnie do Księgi Objawienia. Psalmista pyta: „Kiedy?”, a Objawienie pokazuje nam ostateczną odpowiedź Boga: „Oto przychodzę wkrótce..”.
1. Człowiek jest istotą, która czeka
Właściwie całe nasze życie jest zbudowane z oczekiwania.
Czekamy na:
koniec pracy,
weekend,
wakacje,
wiadomość,
telefon,
spotkanie,
wypłatę,
rozwiązanie problemu,
narodziny dziecka,
dorastanie dzieci,
poprawę zdrowia,
pojednanie,
zmianę sytuacji,
odpowiedź na modlitwę,
rozpoczęcie czegoś dobrego,
a czasami przede wszystkim.. na koniec czegoś złego.
To ostatnie jest szczególnie interesujące.
Kiedy cierpimy, nasze pragnienie dotyczące czasu staje się bardzo intensywne:
„Kiedy to się skończy?”
A kiedy oczekujemy dobra:
„Kiedy to się zacznie?”
Pomiędzy tymi dwoma pytaniami znajduje się ogromna część naszego życia.
Można więc powiedzieć:
Życie człowieka jest rozpięte pomiędzy „jeszcze nie” a „już wkrótce”.
I Psalm 119 doskonale zna tę rzeczywistość.
2. Psalm 119 jest pełen tęsknoty
Psalmista nie jest człowiekiem pozbawionym pragnień. Wręcz przeciwnie — jego pragnienie jest ogromne.
„Dusza moja tęskni za zbawieniem twoim”
Psalm 119:81:
„Dusza moja omdlewa, oczekując zbawienia twego,
lecz pokładam nadzieję w słowie twoim”.
On czeka na zbawienie (ratunek), ale zbawienie jeszcze nie przyszło w pełni.
I dlatego pisze:
„..dusza moja omdlewa.. (jest wyczerpana oczekiwaniem)”.
Kilka wersetów później:
„Omdlewają oczy moje, wyglądając obietnicy twojej” (119:82).
A jeszcze później:
„Omdlewają oczy moje, wyglądając zbawienia twego” (119:123).
To już nie jest spokojne: „Kiedyś Bóg coś zrobi”.
To jest: „Boże, ja już nie mogę się doczekać”.
3. Psalm 119 pokazuje różne rodzaje czekania
Można wyróżnić przynajmniej cztery.
1. Czekanie na rozpoczęcie dobra
Psalmista oczekuje, aż Bóg spełni swoje obietnice.
„Spełnij słowo twoje dla sługi twego” (119:38).
Widzimy tu napięcie pomiędzy:
Bóg powiedział a Bóg jeszcze tego nie tego uczynił.
2. Czekanie na zakończenie zła
Psalmista doświadcza ludzi, którzy go prześladują, kłamstwa, niesprawiedliwości i cierpienia.
Dlatego pyta:
„Ileż jeszcze zostaje dni słudze twemu?” (119:84).
To jest biblijne:
„Panie, jak długo jeszcze?”
I właśnie ten język pojawi się później w Objawieniu.
3. Czekanie na zbawienie
„Wyczekuję zbawienia twego” (119:166).
Psalmista nie oczekuje wyłącznie zmiany okoliczności.
Oczekuje zbawienia, wybawienia.
4. Czekanie na Boga samego
Psalm 119 nie mówi jedynie:
„Chcę, żeby moje życie stało się łatwiejsze”.
Najgłębsze pragnienie Psalmisty brzmi:
„Dusza moja tęskni za twoimi sądami w każdym czasie” (119:20).
„Otwieram usta i wzdycham, bo pragnę przykazań twoich” (119:131).
To bardzo ważne rozróżnienie:
możemy tęsknić za tym, co Bóg ma zrobić, albo za samym Bogiem.
Dojrzała wiara uczy nas tego drugiego.
4. Najbardziej charakterystyczne słowo: „jeszcze”
Psalm 119 jest właściwie psalmem człowieka żyjącego w świecie „jeszcze”.
Bóg jest wierny —choć jeszcze nie widzę pełnego skutku Jego wierności.
Bóg obiecał — jeszcze nie widzę spełnienia.
Bóg jest sprawiedliwy — jeszcze widzę niesprawiedliwość.
Bóg zbawia —wciąż jeszcze czekam na pełnię zbawienia.
Bóg zwycięży —ale jeszcze widzę triumf zła.
To jest dokładnie struktura Nowego Testamentu:
Chrystus już przyszedł — ale Chrystus jeszcze powróci.
Krzyż już się wydarzył.
Zmartwychwstanie już się wydarzyło.
Duch Święty już został dany.
Zbawienie już się rozpoczęło.
Ale:
śmierć jeszcze nie została ostatecznie usunięta.
grzech jeszcze działa.
cierpienie jeszcze istnieje.
Kościół jeszcze czeka.
5. Codzienne oczekiwania są małymi obrazami wielkiego oczekiwania
Zastanówmy się:
Na co czekamy każdego dnia?
Czekamy, aż:
dziecko przestanie płakać,
skończy się choroba,
przyjdzie odpowiedź,
ktoś oddzwoni,
problem zostanie rozwiązany,
ktoś nas zrozumie,
małżeństwo stanie się lepsze,
skończy się konflikt,
pojawi się praca,
nadejdzie odpoczynek.
A gdy już otrzymamy to, na co czekaliśmy?
Bardzo szybko zaczynamy czekać na coś następnego.
Czekaliśmy na weekend. Przyszedł weekend.
Teraz czekamy na wakacje. Przychodzą wakacje. Czekamy na kolejne wakacje.
Czekaliśmy na ślub. Przychodzi ślub.
Czekamy na dziecko. Przychodzi dziecko. Czekamy, aż dziecko zacznie chodzić.
Potem aż pójdzie do szkoły. Potem aż skończy szkołę.
A potem tęsknimy za czasem, kiedy było małe.
To pokazuje coś bardzo głębokiego:
Żadne ziemskie spełnienie nie potrafi zakończyć naszej tęsknoty.
Dlaczego?
Bo jesteśmy stworzeni do czegoś większego niż wszystkie dobre rzeczy, na które czekamy.
6. Psalm 119 prowadzi nas do Chrystusa
Psalmista mówi:
„Dusza moja omdlewa, oczekując zbawienia twego” (119:81).
Nowy Testament mówi:
Zbawienie przyszło w osobie Jezusa Chrystusa.
Ale tutaj pojawia się niezwykły paradoks.
Psalmista czeka na pierwsze przyjście zbawienia.
My żyjemy po pierwszym przyjściu Chrystusa. A jednak nadal czekamy.
Dlaczego?
Bo Chrystus dokonał naszego zbawienia, ale nie doprowadził jeszcze historii do jej ostatecznego końca.
Hebrajczyków 9:28:
„Chrystus (...) drugi raz ukaże się (...) tym, którzy go oczekują ku zbawieniu”.
A więc chrześcijanin jest człowiekiem, który mówi: „Jezus już przyszedł.”
ale jednocześnie: „Jezus jeszcze przyjdzie.”
To właśnie chrześcijańskie: „już.. ale jeszcze nie”.
7. Psalm 119 wychodzi naprzeciw Księdze Objawienia Jana
Psalm 119:
„Omdlewają oczy moje, wyglądając zbawienia twego” (119:123).
Objawienie 6:10:
„Dokądże, Panie święty i prawdziwy, nie będziesz sądził i mścił się za krew naszą...?”
To jest dokładnie to samo pytanie:
„Jak długo jeszcze?”
Psalmista:
„Ileż jeszcze dni słudze twemu (zostało)?” (119:84).
Męczennicy w Objawieniu:
„Dokądże jeszcze ...?”
Psalmista czeka na sprawiedliwość. Męczennicy czekają na sprawiedliwość.
Psalmista cierpi, ponieważ zło jeszcze istnieje. Kościół w Objawieniu cierpi, ponieważ zło jeszcze istnieje.
8. Objawienie odpowiada na pytanie: „Kiedy skończy się zło?”
Odpowiedź nie brzmi: „Spróbujcie bardziej pozytywnie myśleć”. Albo: „Wszystko w końcu samo się ułoży”.
Odpowiedź brzmi: Chrystus przyjdzie i osądzi zło.
Objawienie 19 pokazuje Chrystusa jako Króla, który przychodzi.
Objawienie 20 pokazuje ostateczny sąd.
A następnie pojawia się jedna z najpiękniejszych odpowiedzi na ludzkie:
„Kiedy to się wreszcie skończy?”
Objawienie 21:4 nie mówi wprawdzie ‘kiedy’ ale potwierdza upragniony koniec:
„I otrze wszelką łzę z ich oczu, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie”.
Zwróćmy uwagę na słowo: „już nie będzie..”.
To jest Boża odpowiedź na całe ludzkie: „Jak długo jeszcze?”
9. A co z pytaniem: „Kiedy zacznie się dobro?”
Objawienie odpowiada jeszcze piękniej.
Nie tylko: „Zło się skończy”.
Ale: „Bóg uczyni wszystko nowe”.
Objawienie 21:
nowe niebo,
nowa ziemia,
Nowe Jeruzalem,
Bóg zamieszkujący ze swoim ludem,
brak śmierci,
brak żałoby,
brak bólu,
brak przekleństwa.
A więc chrześcijańska nadzieja ma dwie strony:
Czekamy na koniec tego, co złe. „Śmierci już nie będzie”.
Czekamy na początek tego, co doskonałe. „Oto czynię wszystko nowe”.
To odpowiada dokładnie dwóm największym ludzkim tęsknotom:
„Boże, zakończ to, co boli”.
oraz:
„Boże, rozpocznij to, co dobre”.
10. Największa tęsknota Objawienia nie dotyczy jednak miejsca
Można czytać Objawienie 21 i myśleć:
„Nie będzie bólu. Nie będzie śmierci. Będzie... piękny świat”.
Ale największą obietnicą nie jest nawet nowa ziemia.
Największą obietnicą jest:
„Oto przybytek Boga między ludźmi! I będzie mieszkał z nimi” (Obj 21:3).
Ostatecznie nie tęsknimy tylko za światem bez problemów.
Tęsknimy za Bogiem... (osobowym, ludzkim).
Niebo jest niebem dlatego, że Bóg jest tam obecny w pełni i bez żadnej przeszkody.
To jest również odpowiedź Psalmisty.
Jego tęsknota za prawem, przykazaniami, zbawieniem i sprawiedliwością jest ostatecznie tęsknotą za samym Bogiem, którego charakter objawia Jego Słowo.
11. I dlatego ostatnie słowa Biblii są słowami tęsknoty
To niezwykłe, że Biblia kończy się NIE słowem: „Koniec”.
Ale wołaniem: „Przyjdź!”
Objawienie 22:17: „A Duch i oblubienica mówią: Przyjdź!”
A potem sam Jezus: „Zaiste, przychodzę wkrótce”.
I Kościół odpowiada: „Amen, przyjdź, Panie Jezu!” (Obj 22:20).
To jest doskonałe zakończenie całej historii Biblii.
Genesis zaczyna się od świata stworzonego przez Boga.
Historia przechodzi przez upadek, cierpienie, obietnicę, oczekiwanie, wcielenie, krzyż, zmartwychwstanie i Kościół.
A Objawienie kończy się:
„Przyjdź”.
Jakby cała Biblia nauczyła nas jednego wielkiego aktu tęsknoty:
„Panie, wiemy, że zwyciężyłeś. Teraz czekamy, aż zobaczymy pełnię Twojego zwycięstwa.”
12. Jest jeszcze jeden niezwykły element: „oczy”
Psalm 119 mówi:
„Omdlewają oczy moje, wyglądając obietnicy twojej” (119:82).
„Omdlewają oczy moje, wyglądając zbawienia twego” (119:123).
Dlaczego oczy są zmęczone?
Bo człowiek czekający chce zobaczyć to, w co wierzy.
Wzrok mówi: „Jeszcze tego nie widzę”.
Wiara mówi: „Bóg to zrobi”.
I właśnie dlatego wiara jest potrzebna. Jak mówi Paweł: .. w wierze a nie w oglądaniu pielgrzymujemy...
Hebrajczyków 11:1:
„Wiara jest pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy”.
Psalmista mówi:
„Nie widzę jeszcze, ale wierzę Tobie i Twojemu Słowu”.
Chrześcijanin mówi:
„Nie widzę jeszcze nowego stworzenia, ale wierzę Temu, który powiedział: Oto czynię wszystko nowe”.
13. I chyba najważniejsze pytanie dla nas
Można zadać ludziom bardzo osobiste pytanie:
„Na co najbardziej czekasz?”
Nie: „Co chciałbyś mieć?”
Ale: „Na co czekasz?”
Bo odpowiedź może ujawnić, gdzie znajduje się nasze serce.
Ktoś czeka na pieniądze, uznanie, na zmianę pracy.
Ktoś na małżeństwo, ktoś na zdrowie.
Ktoś na pogodzenie się z kimś, a jeszcze inny na koniec cierpienia.
Ktoś na emeryturę, a ktoś na śmierć, ponieważ jest już zmęczony cierpieniem.
Ale Ewangelia zaprasza nas do jeszcze większej tęsknoty:
Nie tylko: „Panie, zmień moje okoliczności”.
Ale: „Panie Jezu, przyjdź”.
Bo kiedy On przyjdzie, nie tylko zmieni nasze okoliczności. On zakończy wszystko, co jest złe, i rozpocznie wszystko, co jest doskonałe.
A wtedy po raz pierwszy w historii naszego życia nie będziemy już na nic czekać.
Nie będzie już: „jeszcze trochę”, „kiedyś”, „jak tylko...”, albo „mam nadzieję, że...”.
Będzie: „Oto Bóg jest z nami”.
I być może właśnie dlatego jednym z najpiękniejszych sposobów przeczytania Psalmu 119 jest czytanie go jako modlitwy człowieka, który żyje między obietnicą a spełnieniem — a Księgę Objawienia jako odpowiedź Boga na tę modlitwę.
Psalm 119 pyta: „Jak długo jeszcze?”
Objawienie odpowiada: „Oto przychodzę wkrótce”.
Psalm 119 mówi: „Omdlewają moje oczy, wyglądając zbawienia”.
Objawienie mówi: „Oto przybytek Boga między ludźmi”.
Psalm 119 tęskni za sprawiedliwością.
Objawienie pokazuje sąd.
Psalm 119 czeka na zbawienie.
Objawienie pokazuje zbawienie doprowadzone do pełni.
Psalm 119 wzdycha.
Objawienie kończy się wołaniem: „Przyjdź, Panie Jezu!”
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz