Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naśladowanie Jezusa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naśladowanie Jezusa. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 maja 2025

Miłość godna naszego życia | 22-05-25 | Winn Collier | ODB



Mateusza 16 

(21) Od tego czasu począł Jezus ujawniać uczniom swoim, że trzeba aby się udał do Jerozolimy, by tam wycierpiał wiele od starszych ludu, od arcykapłanów i od uczonych w Piśmie, aby był skazany na śmierć i aby trzeciego dnia zmartwychwstał. 

(22) Wtedy Piotr, odprowadziwszy Go na bok, począł Go upominać mówiąc: Niech Cię Bóg zachowa, Panie! Nie to nigdy nie może Ci się przydarzyć! 

(23) Lecz On, odwróciwszy się powiedział do Piotra: 

Odejdź ode Mnie, szatanie! Jesteś mi zawadą dlatego, że twoje myśli nie pochodzą od Boga, lecz od ludzi! 

(24) Wtedy Jezus powiedział do swoich uczniów: 

Jeśli ktoś chce iść za Mną, niech zaprze się siebie samego niech weźmie krzyż swój na ramiona i niech Mnie naśladuje. 

(25) Kto bowiem pragnie ocalić swe życie, straci je; 

a ten, kto straci swe życie ze względu na Mnie, znajdzie je. 

(26) Cóż pomoże człowiekowi, jeśli nawet cały świat posiądzie, a na duszy swojej poniesie szkodę? 

Cóż może dać człowiek w zamian za własne życie? 

(27) A Syn Człowieczy ma przyjść w chwale Ojca, z aniołami swymi, i wtedy da zapłatę każdemu według tego, co kto czynił. 

(28) Zaprawę mówię wam, są wśród tu obecnych tacy, którzy nie zaznają śmierci póki nie zobaczą Syna Człowieczego zstępującego razem z królestwem swoim.



William Temple, XX-wieczny angielski biskup, zakończył kiedyś kazanie do studentów Oxfordu słowami hymnu „When I Survey the Wondrous Cross (Kiedy przyglądam się cudownemu krzyżowi)”. Przestrzegł jednak przed lekceważeniem tej pieśni. „Jeśli masz na myśli [te słowa] całym sercem, śpiewaj je tak głośno, jak tylko potrafisz” - powiedział Temple. "Jeśli w ogóle nie masz ich na myśli, milcz. Jeśli masz je na myśli choć trochę i chcesz je mieć na myśli bardziej, zaśpiewaj je bardzo cicho". Tłum ucichł, gdy wszyscy spojrzeli na słowa piosenki. Powoli tysiące głosów zaczęło śpiewać szeptem, z powagą wypowiadając ostatnie wersy: „Miłość tak niesamowita, tak boska / Żąda mojej duszy, mojego życia, mojego wszystkiego”.



Ci studenci Oxfordu zrozumieli, że wiara w Jezusa i podążanie za Nim jest poważnym wyborem, ponieważ oznacza powiedzenie „tak” radykalnej miłości, która wymaga od nas wszystkiego. Naśladowanie Chrystusa wymaga całego naszego życia, całej naszej istoty. Jezus wyraźnie powiedział swoim uczniom: „Kto chce być moim uczniem, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje” (Mt 16:24). Nikt nie powinien dokonywać tego wyboru lekkomyślnie.

Jednak podążanie za Jezusem jest również drogą do naszej najgłębszej radości. Odkryjemy, że życie z Nim jest życiem, którego naprawdę pragniemy. Wydaje się to być wielkim paradoksem. Jeśli jednak odpowiemy na Bożą miłość, uwierzymy w Chrystusa i porzucimy nasze samolubne, krótkowzroczne wymagania, znajdziemy życie, którego pragnie nasza dusza (w. 25).

____________________________

Dzisiejsze spostrzeżenia

Po wyznaniu Piotra, że Jezus jest „Mesjaszem, Synem Boga żywego” (Mt 16:16), Chrystus wyraźnie mówi o swoim zbliżającym się cierpieniu, śmierci, pogrzebie i zmartwychwstaniu (w. 21; 17:22-23; 20:17-19; 26:2). 

Piotr nie zgadzał się na Mesjasza, który miał cierpieć i umrzeć, ale został surowo skarcony przez Jezusa (16:22-23). Podczas kuszenia na pustyni na początku służby Chrystusa, Szatan zaproponował, że uczyni Go królem bez cierpienia (4:8-10). 

Wyobrażenie Piotra o królewskim Mesjaszu było takie samo jak szatana - korona bez krzyża. Ale pójście na krzyż, by umrzeć za grzeszną ludzkość, było głównym powodem przyjścia Jezusa. Szatan chciał zapobiec Jego ukrzyżowaniu. Jezus rozpoznał, że to samo szatańskie źródło stało za odrzuceniem krzyża przez Piotra (16:23).

Ile będzie cię kosztować wiara w Jezusa i podążanie za Nim? A co zyskasz?

Drogi Boże, podążanie za Tobą nie jest łatwe, ale chcę oddać Ci moje życie i wszystko, co mam.


piątek, 25 kwietnia 2025

Tozer - O fałszywym poczuciu bezpieczeństwa


Gdybym prosił Boga o to, żeby usunął jakieś przeszkody w moim życiu - to byłoby zrozumiałe. Ale gdybym prosił o usunięcie podpory - to brzmiałoby ryzykownie. No, chyba że te podpory byłyby złe, nieodpowiednie, fałszywe…


Jeremiasza 17

(1) Rylcem z żelaza wypisane grzechy Judy, wyryte są ostrym diamentem na tablicach, co się w ich sercach znajdują, a także na rogach wszystkich ich ołtarzy. (2) Jest to pomnik przeciwko nim samym wzniesiony, wszystkie owe ołtarze i aszery przy zielonych drzewach, ustawione na wysokich pagórkach. (3) Twoje bogactwa i wszystkie skarby na (łatwy) łup wystawię. Zapłacisz tym za wszystkie twoje grzechy, we wszystkich twoich granicach. (4) Będziesz bez dziedzictwa, które kiedyś ci dałem, i staniesz się niewolnicą nieprzyjaciół swoich, i znajdziesz się w kraju, którego nie znasz wcale. Bo gniew mój zapłonął jak żagiew i nigdy już nie zagaśnie. (5) Oto, co mówi Pan: Biada temu, który w człowieku nadzieję pokłada i który w ciele tylko widzi całą swoją siłę, a sercem swoim jest daleko od Pana. (6) Jest on jak dziki krzew rosnący na stepie i nie czuje już nic, gdy nadejdzie szczęście. Tkwi z uporem na miejscu spalonym przez słońce, na ziemi słonej, gdzie nikt już nie mieszka. (7) Szczęśliwy zaś ten, kto zaufał Panu, i Pan jest całą nadzieją jego. (8) Jest on jak drzewo zasadzone nad wodą, sięgające korzeniami aż do samych źródeł. Niczego się nie lęka, gdy chodzą upały. Jego liście zawsze pozostają zielone, rośnie spokojnie przez cały rok suszy i nie przestaje wydawać owoców. (9) Serce jest zdradliwsze niż wszystko i tak przewrotne, że nie da się przeniknąć. (10) Ale Ja, Pan, Ja badam ludzkie serca, Ja przenikam także nerki człowieka i odpłacam każdemu według jego czynów, według owoców poczynania jego. (11) Jak kuropatwa siedzi na jajkach, których sama nie zniosła, tak i ten bogacz, co nieuczciwie gromadzi bogactwa: w samym środku dnia musi je kiedyś opuścić i ostatecznie okaże się głupcem. (12) Miejsce nasze święte jest od początku tronem chwały wyniesionym wysoko. (13) O Panie, Izraela nadziejo, wszyscy, którzy od Ciebie odeszli, będą zawstydzeni; ci, co się odłączają od Ciebie zostaną usunięci z tego kraju. Bo sami opuścili źródło wody żywej! (14) Ulecz mnie, Panie, żebym był już zdrowy, i ratuj mnie, żebym się poczuł bezpiecznie, bo tylko Ty jesteś całą mą nadzieją!



Wielu z nas stało się niezwykle zręcznymi w układaniu swojego życia tak, aby przyznawać się do prawdy chrześcijaństwa jednocześnie nie będąc zakłopotanym jej implikacjami.


Układamy sprawy tak, abyśmy mogli sobie poradzić bez Boskiej pomocy, a jednocześnie pozornie jej szukamy!

Mówimy, że chlubimy się w Panu, ale bardzo uważamy, by przypadkiem nie doprowadzić się do takiego stanu, żebyśmy musieli polegać wyłącznie na Nim!


Wydawanie dobrego świadectwa polega na tym, żeby pokazywać wszystkim jak świetnie sobie radzimy.


Dla wielu Chrystus jest tylko ideą, a w najlepszym razie ideałem: On nie jest faktem, rzeczywistością! Mówią tak, jakby był prawdziwy, a zachowują się tak, jakby nie był.


Naszą wiarę możemy udowodnić tylko poprzez nasze zaangażowanie w nią - i w żaden inny sposób!


Każda wiara, która nie nakazuje temu, kto ją wyznaje (nie ma realnego wpływu), nie jest prawdziwą wiarą: jest jedynie pseudowiarą. Dla niektórych z nas mogłoby to być głębokim szokiem, gdybyśmy nagle stanęli twarzą w twarz z naszymi przekonaniami i zostali zmuszeni do sprawdzenia ich w ogniu praktycznego życia!


W dzisiejszych czasach bardzo potrzebujemy chrześcijan, którzy są gotowi zaufać Bogu tak samo całkowicie już dzisiaj, jak i w dniu ostatecznym. Dla każdego z nas z pewnością nadchodzi czas, kiedy nie będziemy mieć nic poza Bogiem!


Dzisiaj jest najlepszy czas, aby zaprosić Boga do usunięcia wszelkiego fałszywego zaufania, do wyrwania naszych serc z wszelkich ciemnych kryjówek i do wyprowadzenia nas na światło dzienne, gdzie będziemy mogli sami odkryć, czy rzeczywiście Mu ufamy. To gorzkie lekarstwo, ale skuteczne!


A.W.Tozer




Kiedy dorastałem w Singapurze, pamiętam, że niektórzy z moich szkolnych kolegów zostali wyrzuceni z domów przez swoich niechrześcijańskich rodziców za to, że ośmielili się uwierzyć w Jezusa Chrystusa. Cierpieli za swoje przekonania ale wyszli z tego z silniejszymi przekonaniami. Ja natomiast urodziłem się i wychowałem w chrześcijańskiej rodzinie. Chociaż nie cierpiałem z powodu prześladowań, również musiałem wyrobić w sobie własne przekonania.


Izraelici, którzy po raz pierwszy weszli do Ziemi Obiecanej z Jozuem, widzieli potężne czyny Boga i uwierzyli (Sdz 2:7). Niestety, następne pokolenie „nie znało Pana ani dzieła, którego dokonał dla Izraela” (w.10). Nie minęło więc wiele czasu, zanim odwrócili się, by oddawać cześć innym bogom (w.12). Nie uczynili wiary swoich rodziców swoją własną.


Żadne pokolenie nie może żyć wiarą poprzedniego pokolenia. Każde pokolenie potrzebuje wiary z pierwszej ręki. W obliczu jakichkolwiek kłopotów, wiara, która nie jest spersonalizowana, może dryfować i słabnąć.


Ci, którzy są chrześcijanami w drugim, trzecim, a nawet czwartym pokoleniu, z pewnością mają wspaniałe dziedzictwo. Nie ma jednak wiary z drugiej ręki! Dowiedz się, co Bóg mówi w swoim Słowie i spersonalizuj je tak, aby twoja wiara była świeża i z pierwszej ręki (Joz. 1:8).


C. P. Hia (ODB.org)


czwartek, 17 kwietnia 2025

Tozer 18 kwietnia Jaki krzyż mam nosić?

 


Jaki krzyż mam nosić?


Galacjan 5(24) A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami.



Podążanie za Chrystusem krok po kroku i punkt po punkcie w identycznym cierpieniu rzymskiego ukrzyżowania nie jest możliwe dla nikogo z nas i z pewnością nie było zamierzone przez naszego Pana.


Pewna gorliwa chrześcijanka dawno temu zwróciła się do Henry'ego Suso o pomoc dotyczącą jej życia duchowego. Narzucała sobie surowe rygory, starając się poczuć cierpienia, które Chrystus odczuwał na krzyżu. Sprawy nie układały się po jej myśli, a Suso wiedział dlaczego.


Stary święty napisał do swojej duchowej córki i przypomniał jej, że nasz Pan nie powiedział: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie i niech weźmie krzyż Mój”. Powiedział: „Niech... weźmie swój krzyż”. Różnica polega tylko na jednym małym zaimku, ale ta różnica jest ogromna i ważna.


Wszystkie krzyże są podobne, ale nie ma dwóch identycznych. Nigdy wcześniej ani później nie było takiego doświadczenia krzyża jak to, które zniósł Zbawiciel. Całe straszne dzieło umierania, które wycierpiał Chrystus, było czymś wyjątkowym w doświadczeniu ludzkości. 


Musiało tak być, jeśli krzyż miał oznaczać życie dla świata. Dźwiganie grzechu, doświadczenie ciemność, odrzucenia przez Ojca były cierpieniami charakterystycznymi dla Jednej z Osób Trójcy. Tylko Chrystus miał zakosztować tej świętej ofiary. Twierdzenie przez kogokolwiek, że doświadczył tego samego, co Chrystus, byłoby świętokradztwem.


Każdy krzyż był i jest narzędziem śmierci, ale żaden człowiek nie może umrzeć na krzyżu kogoś innego; dlatego Jezus powiedział: „Niech każdy weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje!”.  A.W.Tozer




W oczach większości ludzi w tłumie Jezus był zwykłym przestępcą idącym na miejsce egzekucji. Pomaganie Mu w niesieniu krzyża było więc zarówno poniżające, jak i stygmatyzujące.


Szymon z Cyreny został zmuszony do tej służby (Mk 15:21). Był to jednak być może najwspanialszy dzień w jego życiu. Możliwe, że wierzył w Zbawiciela, podobnie jak jego żona i dzieci. Niektórzy nauczyciele Biblii dochodzą do takiego wniosku, ponieważ wiele lat później, gdy apostoł Paweł pozdrawiał chrześcijan w Rzymie, wspomniał o mężczyźnie imieniem Rufus i jego matce (Rzymian 16:13). Wierzę, że był on synem Szymona wspomnianego przez Marka w jego Ewangelii (15:21), która prawdopodobnie została napisana w Rzymie. Jest to prawdopodobnie powód, dla którego Marek powiedział, że Szymon był ojcem Rufusa i Aleksandra.


Kiedy idziemy z Jezusem i „bierzemy krzyż” (Łk 9:23), my również doświadczamy kpin ze strony świata za utożsamianie się ze Zbawicielem. Jednak przez to wszystko, podobnie jak Szymon z Cyreny, nasze życie zostanie przemienione, a nasze świadectwo będzie miało wpływ na życie rodziny i przyjaciół wokół nas.


Szymon został „zmuszony” do niesienia krzyża (Mk 15:21), ale Jezus zaprasza nas do wzięcia naszego krzyża. A ty? H.G.Bosch


Podążanie za Jezusem wymaga więcej niż cokolwiek innego - no może poza nie podążaniem za Nim.


sobota, 12 kwietnia 2025

Powołanie Chrystusa: Wszystko albo nic...


 Powołanie Chrystusa: Wszystko albo nic...


Marka 10:28-31 PSZ

Wówczas Piotr zaczął wyliczać to, z czego zrezygnował on sam oraz pozostali uczniowie. I stwierdził: 

- Wszystko porzuciliśmy, aby pójść za Tobą. 

- Zaręczam ci - odpowiedział Jezus - że jeśli ktoś z miłości do Mnie i dla głoszenia Dobrej Nowiny opuścił dom, braci, matkę, ojca, dzieci czy posiadłości, otrzyma w zamian stokroć więcej domów, braci, sióstr, matek, dzieci oraz ziemi, ale wszystko to wśród prześladowań! 

Oprócz tego, co otrzyma tu, na ziemi, czeka go życie wieczne w świecie przyszłym. Wtedy wielu ludzi - obecnie uznanych za wielkich - przestanie się liczyć, a inni - ci, których uważa się tu za najmniejszych - tam będą wielkimi.



Jezus Chrystus jest Człowiekiem, który przyszedł, aby zbawić ludzi. W Nim natura boska jest w niepojęty dla nas sposób połączona z naszą naturą ludzką. On przyszedł ocalić nas, ludzi. Nie przyrodę czy inne byty, ale człowieka. To człowiekowi zostało dane poznać imię Stwórcy i Zbawiciela, nie zwierzętom. I gdziekolwiek istnieje natura ludzka, tam jest surowiec, z którego czyni On naśladowców i świętych!


Nasz Pan nie uznaje żadnych klas, wysokich i niskich, bogatych i biednych, starych i młodych, mężczyzn i kobiet: wszyscy są ludźmi i wszyscy są dla Niego tacy sami. Jego zaproszenie jest skierowane do całej ludzkości.


W czasach Nowego Testamentu osoby z wielu i różnych warstw społecznych usłyszały Jego wezwanie i odpowiedziały: Piotr rybak; Lewi celnik; Łukasz lekarz; Paweł uczony; Maria opętana przez demona; Lidia biznesmenka; Przyszło kilka wielkich osobistości i cała masa zwykłych osób. Wszyscy przyszli, a nasz Pan przyjął ich wszystkich w ten sam sposób i na tych samych warunkach. 


W tamtych wczesnych dniach Galilei naśladowcy Chrystusa usłyszeli Jego wezwanie, porzucili stare życie, przylgnęli do Niego, zaczęli przestrzegać Jego nauk i przyłączyli się do Jego grupy uczniów. To całkowite zaangażowanie było ich potwierdzeniem wiary. Nic innego się nie nadawało!


I dziś nie jest inaczej. Ludzie każdego stanu i profesji mogą przyjść do Niego, jeśli zechcą. On wzywa nas do opuszczenia starego życia i rozpoczęcia nowego. 


Nigdy nie może być żadnej próżni, żadnego miejsca neutralności, gdzie świat nie mógłby zidentyfikować nas jako prawdziwie należących do Niego!


Tozer


 Wszystko Tobie dziś oddaję. 

Wszystko twoim musi być. 

Chcę Cię, Jezu, kochać zawsze. 

W obecności Twojej żyć. 

Wszystko daję dziś...


________________


Na początku lat czterdziestych ubiegłego wieku prezydent seminarium w Dallas, Lewis Sperry Chafer, wygłosił bardzo krótkie przemówienie na bankiecie. Wprowadzony po długim programie, ogłosił swój temat: „Zasadność całkowitego oddania naszego życia Bogu”. Następnie, ze względu na późną porę, przedstawił tylko trzy punkty swojego przesłania.

Powód 1: Bóg jest wszechmądry i wie lepiej niż ktokolwiek inny, co jest najlepsze dla mojego życia.

Powód 2: Bóg jest wszechmogący i ma moc, by osiągnąć to, co dla mnie najlepsze.

Powód 3: Bóg kocha mnie bardziej niż ktokolwiek inny.

Chafer podsumował: "Dlatego najbardziej logiczną rzeczą, jaką mogę zrobić, jest oddanie mojego życia Bogu. Co więcej mogę powiedzieć? Czy muszę coś więcej dodawać?".

Apostoł Paweł miał takie samo przekonanie. Wiedział, że w Jerozolimie czeka go więzienie i trudności, ale wiedział też, że Bóg chce, by tam poszedł (Dz 20:22-23). Nawet jego zasmuceni przyjaciele mądrze stwierdzili: „Niech się dzieje wola Pana” (21:14). Wiedzieli, że Paweł miał rację.

Bez względu na to, co się stanie, gdy wypełniamy wolę Bożą, jesteśmy w najbezpieczniejszym miejscu na świecie. 

Pan jest wszechwiedzący, wszechmocny i pełny miłości. Czyż nie warto oddać Mu swojego życia?

Największe zwycięstwo? - Poddanie się Bogu!

sobota, 8 marca 2025

030925 Czego się dzisiaj nauczyłeś?




Mateusza 11:29 

Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie…


Kiedy dziecko wraca ze szkoły możemy zapytać np. Jak tam dzisiaj w szkole? Jak ci się podobało? Czy dobrze się bawiłeś? Możemy też zapytać, czego się dzisiaj nauczyłeś? Albo, czy nauczyłeś się dzisiaj czegoś ciekawego? Już w przypadku szkoły te pytania mogą bardzo naprowadzać dziecko w którąś stronę. Ale musimy bardzo uważać gdy mówimy o kościele. W tym przypadku powinniśmy od razu pytać: czego dzisiaj nauczyłeś się o Jezusie albo od Jezusa?


Jezus daje nam wielki przywilej możliwości uczenia się od Niego. W Ewangeliach mówi On w sposób, który odnosi się do wielkich życiowych pytań: Kim jestem? Skąd pochodzę? Dlaczego tu jestem? Dokąd zmierzam? Czy życie w ogóle ma znaczenie?


Poznanie Chrystusa jako osobistego Pana i Zbawiciela zmienia sposób, w jaki ktoś myśli o tych wielkich tematach. Zmienia spojrzenie na czas, zasoby, karierę, rodzaj osoby, którą chce poślubić lub rodzaj małżonka, którym chce być. Dzieje się tak, ponieważ prawdziwe poznanie Jezusa oznacza zaproszenie Go do bycia autorytetem w życiu. Wszystko się zmienia, gdy uczymy się od Niego.


Przyjście do Jezusa zaczyna się od nauczenia się, że Chrystus umarł za grzechy raz na zawsze, sprawiedliwy (to On) za niesprawiedliwych (to my), aby pojednać nas z Bogiem (1 Piotra 3:18) - i zareagowania na to. Samo posiadanie wiedzy na ten temat nie jest równoznaczne z uwierzeniem w to, czyli Chrystusowi i Jego dziełu. Wiedza jest ważna ale to jeszcze nie jest zaufanie Jemu. To podobnie jak z małym dzieckiem, może nauczyć się słów „mama i tata” ale jeszcze trochę potrwa zanim dotrze do niego jakim wielkim szczęściem jest mieć więzi rodzinne.



Wszyscy znamy ludzi, którzy próbują rozwikłać zagadkę swojego życia, układając elementy układanki najlepiej jak potrafią. Ale dopóki nie będziemy chcieli uczyć się od Boga, elementy nie będą pasować. 


Ale teraz możemy naprawdę poznać Boga, nie ze względu na naszą sprawność intelektualną, ale dlatego, że Bóg postanowił dać się poznać poprzez prawdę swojego słowa.



Czy chcesz uczyć się od Jezusa w każdej dziedzinie swojego życia? Czy postrzegasz podążanie za Jego nauczaniem i poddanie się Jego autorytetowi jako przywilej, a nie ciężar? 


Wykorzystuj każdą okazję, by uczyć się prawdy Ewangelii i oby zaspokajała ona pragnienia twojego serca i przemieniała twoje życie z dnia na dzień.

Alistair Begg


__________

BWP, Ef 4:17-32; 5:1-2

Tak więc proszę was i zaklinam w imię Pana, żebyście nie postępowali tak jak poganie, którzy poddają się swoim bezsensownym przekonaniom, zaciemniającym tylko ich umysły. Nie mają oni żadnego udziału w życiu, które nam Bóg daje, gdyż trwają w absolutnej niewiedzy wskutek całkowitej zatwardziałości serca. Zatracili poczucie wstydu, oddali się rozpuście, popełniając w swym wyuzdaniu wszelkiego rodzaju grzechy nieczyste. 


Otóż wy uczyliście się nie takiego Chrystusa. Słyszeliście przecież o Nim i zostaliście pouczeni o prawdzie, która jest w Jezusie. Wiecie też, że trzeba wam wyzbyć się waszego dawnego człowieka, który niszczał wskutek ulegania złym pragnieniom. Macie się stać całkowicie nowymi w waszym i umyśle, i sercu. Macie się przyoblec w człowieka nowego, stworzonego według Boga, w sprawiedliwości i prawdziwej świętości. 


Dlatego też brzydźcie się wszelkim kłamstwem. Niech każdy z was mówi prawdę swemu bliźniemu, bo przecież wszyscy razem jesteśmy członkami tego samego Ciała. [Gdybyście zaś popadli w gniew, to nawet] gniewając się, nie grzeszcie i nie trwajcie w owym gniewie przez dzień cały. 


Nie dopuśćcie do tego, by diabeł wziął nad wami górę. 


Jeżeli ktoś kradł, niech już przestanie kraść i niech się zabierze do uczciwej pracy, aby miał z czego udzielać wsparcia potrzebującym. Niech z ust waszych nie wychodzi żadne złe słowo; mówcie tylko to, co pożyteczne, co służy zbudowaniu innych według potrzeby i czyni zadość pragnieniom tych, którzy słuchają waszego słowa. 


Nie zasmucajcie Świętego Ducha Bożego, którym zostaliście niejako opieczętowani, by trwać w nadziei osiągnięcia pełnego odkupienia. 


Niech zniknie spośród was duch wszelkiego zgorzknienia, irytacji, gniewu, zgiełku, zniewag wzajemnych i wszelkiej złości. 


Bądźcie zaś jedni dla drugich dobrzy i miłosierni, przebaczajcie sobie nawzajem, ponieważ i Bóg przebaczył wam wszystko w Chrystusie. Naśladujcie tedy Boga, gdyż jesteście Jego umiłowanymi dziećmi. W waszym postępowaniu kierujcie się miłością, bo Chrystus umiłował was i samego siebie wydał za nas jako ofiarę i dar o woni miłej dla Boga.


wtorek, 9 maja 2023

Begg May 10 Zasady i warunki naśladowania Jezusa

 Begg May 10

Zasady i warunki naśladowania Jezusa

Disciples Png Hd - Disciple Of Jesus PNG Image | Transparent PNG Free  Download on SeekPNG

"Jeśli kto chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie 

i weźmie krzyż swój, i niech mnie naśladuje. 

Bo kto by chciał zachować swoje życie, straci je, 

ale kto straci swoje życie ze względu na mnie i na ewangelię, ten je zachowa." 

Marka 8:34-35


Niewiele można zrobić w internecie, nie zgadzając się na warunki użytkowania. A kiedy już zaznaczymy pole "zgadzam się", karty kredytowe, platformy mediów społecznościowych i strony internetowe będą nas od czasu do czasu informować, że ich polityka prawna uległa zmianie - i że aby nadal korzystać z oferowanych przez nie usługi, musimy zaakceptować nowe.


Zmiany tego typu mogą być częste i subtelne. Jest praktycznie niemożliwe, żeby na nie wszystkie zwracać baczną uwagę lub śledzić. Na szczęście jednak zasady i warunki bycia naśladowcą Chrystusa nigdy się nie zmieniły i nigdy nie zmienią. Nie można ich odwołać ani dostosować do naszych preferencji, ponieważ ustanowił je Bóg. W tych wersetach Syn Boży określa "zasady i warunki" stawania się jednym z Jego naśladowców oraz otrzymywania życia wiecznego.


Czasami zachowujemy się tak, jakby posłuszeństwo Panu zależało wyłącznie od naszej siły i zabiegów. Prawda jest jednak zupełnie inna! Biblia mówi, że tak jak wyrażamy zaufanie Jezusowi w odpowiedzi na Jego inicjatywę i łaskę (Efezjan 2:8), tak też ta sama łaska podtrzymuje nas i sprawia, że możemy nadal za Nim podążać (Filipian 1:6). On kształtuje nasze umysły, naszą moralność, nasze zachowania i sposób bycia, abyśmy mogli być poddani kontroli Tego, którego uznaliśmy za Króla.


Jednym z "warunków" naśladowania Chrystusa jest więc to, że w naszym życiu nie chodzi już o nas samych. Nasza osobista odrębność i życiowe cele nie są już priorytetem. Zamiast tego jesteśmy przemieniani, aby przynosić owoce widoczne dla świata zewnętrznego poprzez naszą jedność z Chrystusem. On wzywa nas do radykalnego odrzucenia samouwielbienia, czyli bałwochwalstwa skupionego na własnej osobie.


Zapierając się siebie, bierzemy nasz krzyż i idziemy za Nim. Niestety, metafora "brania na siebie krzyża" jest często trywializowana; dobrze byłoby pamiętać, że ukrzyżowanie było w rzeczywistości jedną z najbardziej brutalnych i strasznych form egzekucji, jakie ludzkość kiedykolwiek wymyśliła. Używając obrazu noszenia krzyża, Jezus podkreśla, że bycie uczniem wiąże się z wielkim kosztem.


Ale Chrystus nie wzywa nas do zrobienia czegoś, czego On jeszcze nie dokonał. To właśnie na krzyżu kupił nas za cenę swojego życia (1 Koryntian 6:20). Chodzenie z Nim w uczniostwie jest więc marszem zarówno w kierunku śmierci swojego starego "ja", jak i w kierunku życia wiecznego. Nie jest to lekki spacerek, ale żywa, pełna oddania ofiara, ponieważ nie należymy już do samych siebie. 


Bądź jednak dobrej myśli, bo w tym marszu jest też piękno. Pewnego dnia Syn Człowieczy powróci w mocy i chwale, i w swoim królestwie dokończy odkupienia tego, co uległo zepsuciu. Do tego czasu, tracenie naszego życia w imieniu Królestwa Bożego jest dobrym posunięciem, bez względu na cenę.


1 Piotra 3:13 – 4:11 bwp

(13) Zresztą któż wam będzie przeszkadzał w gorliwym spełnianiu dobrych uczynków? 

(14) A nawet gdybyście z powodu waszej sprawiedliwości musieli cierpieć to błogosławieni jesteście. Tylko nie obawiajcie się ich gróźb i nie dajcie się zastraszyć. 


(15) Chrystusa zaś czcijcie w sercach waszych jak waszego Pana i zawsze bądźcie gotowi udzielić odpowiedzi tym, którzy pragnęliby wyjaśnień co do ożywiającej was nadziei. 

(16) Czyńcie to jednak z całą skromnością, łagodnie, z zachowaniem pełnego spokoju sumienia, a wówczas ci, którzy wypowiadają się źle o waszym postępowaniu w Chrystusie, zostaną zawstydzeni z powodu rzucanych na was oszczerstw. 


(17) Lepiej bowiem jeśli taka jest wola Boża cierpieć z powodu dobrych niż z powodu złych uczynków. 


(18) Chrystus bowiem również raz jeden umarł za grzechy; 

On będąc sprawiedliwym [oddał życie] za niesprawiedliwych, aby was wszystkich doprowadzić do Boga. 

Poniósł co prawda śmierć na ciele, lecz Duchem został powołany do życia. 

(19) Za sprawą owego Ducha poszedł nawet ogłosić zbawienie duchom znajdującym się w otchłani. 


(20) [Przebywały one tam] z powodu nieposłuszeństwa, którego dopuściły się wtedy, kiedy to Bóg w swej wielkiej cierpliwości oczekiwał [na owo posłuszeństwo]. Działo się to za dni Noego, gdy była budowana arka, mająca potem ocalić przez wodę niewielką liczbę bo zaledwie osiem dusz. 


(21) Was zaś ocala dziś chrzest, którego tamta woda była zapowiedzią, jednak nie przez obmycie z brudu cielesnego, lecz przez to, że zwracacie się do Boga z gorącą prośbą o czyste sumienie, kierując [do Niego] swe modły przez zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, (22) który zasiada po prawicy Ojca, gdzie znalazł się wstąpiwszy do nieba, by panować nad aniołami, Zwierzchnościami i Potęgami.


4(1) A skoro Chrystus cierpiał w ciele, wy również bądźcie przygotowani na to samo, pamiętając, że kto poddaje uciskowi swoje ciało tym samym obumiera dla grzechu po to, (2) by zgodnie z wolą Bożą w postępowaniu swym nie kierować się pożądliwościami doczesnego życia. 

(3) Przecież już dostatecznie długo hołdowaliście pogańskim zasadom życia: oddawaliście się rozwiązłości, wszelkim pożądaniom, pijaństwu, obżarstwu, zabawom wyuzdanym i bałwochwalstwu. 


(4) I dziwią się dziś źle o was mówiąc, że nie pozwalacie się już unosić tym samym prądom co inni. 

(5) Będą musieli jednak zdać sprawę ze wszystkiego przed Tym, który już niebawem przyjdzie sądzić żywych i umarłych. 

(6) Bo przecież i umarłym była głoszona Ewangelia, aby poniósłszy kiedyś karę na ciele mieli jednak życie Boże dla duszy. 


(7) A koniec wszechrzeczy jest już bliski. Bądźcie więc roztropni, trzeźwi i gotowi do modlitwy. 

(8) Nade wszystko jednak nie ustawajcie w miłości jedni ku drugim, gdyż miłość pokrywa wiele grzechów. 

(9) Bądźcie też gościnni dla siebie nawzajem bez żadnego utyskiwania. 

(10) Jedni drugim niech śpieszą z pomocą, każdy według otrzymanych od Boga darów, abyście wszyscy mogli się okazać dobrymi szafarzami różnorakich łask Bożych. 

(11) Jeżeli ktoś posiada dar słowa, niech wypowiada słowa prawdziwie Boże. 

Jeśli ktoś sprawuje jakiś urząd, niech czyni to według mocy, której mu Bóg udzielił, tak aby we wszystkim był uwielbiony Bóg przez Jezusa Chrystusa. 

Jemu chwała i moc na wieki wieków. Amen.


bw:

3

(13) I któż wyrządzi wam co złego, jeżeli będziecie gorliwymi rzecznikami dobrego? 

(14) Ale chociażbyście nawet mieli cierpieć dla sprawiedliwości, błogosławieni jesteście. Nie lękajcie się więc gróźb ich i nie trwóżcie się. 

(15) Lecz Chrystusa Pana poświęcajcie w sercach waszych, zawsze gotowi do obrony przed każdym, domagającym się od was wytłumaczenia się z nadziei waszej, (16) lecz czyńcie to z łagodnością i szacunkiem. Miejcie sumienie czyste, aby ci, którzy zniesławiają dobre chrześcijańskie życie wasze, zostali zawstydzeni, że was spotwarzali. 

(17) Lepiej bowiem jest, jeżeli taka jest wola Boża, cierpieć za dobre niż za złe uczynki. 

(18) Gdyż i Chrystus raz za grzechy cierpiał, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was przywieść do Boga; w ciele wprawdzie poniósł śmierć, lecz w duchu został przywrócony życiu. 

(19) W nim też poszedł i zwiastował duchom będącym w więzieniu, (20) które niegdyś były nieposłuszne, gdy Bóg cierpliwie czekał za dni Noego, kiedy budowano arkę, w której tylko niewielu, to jest osiem dusz, ocalało przez wodę. 

(21) Ona jest obrazem chrztu, który teraz i was zbawia, a jest nie pozbyciem się cielesnego brudu, lecz prośbą do Boga o dobre sumienie przez zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, (22) który wstąpił na niebiosa, siedzi na prawicy Bożej, a poddani mu są aniołowie i zwierzchności, i moce.


4

(1) Ponieważ więc Chrystus cierpiał w ciele, uzbrójcie się też i wy tą myślą, gdyż kto cieleśnie cierpiał, zaniechał grzechu, (2) aby pozostały czas doczesnego życia poświęcić już nie ludzkim pożądliwościom, lecz woli Bożej. 

(3) Dość bowiem, że w czasie minionym spełnialiście zachcianki pogańskie oddając się rozpuście, pożądliwości, pijaństwu, biesiadom, pijatykom i bezecnemu bałwochwalstwu. 

(4) Przy tym dziwią się temu, że wy nie schodzicie się razem z nimi na takie lekkomyślne rozpusty, i oczerniają was. 

(5) Zdadzą oni sprawę temu, który gotów jest sądzić żywych i umarłych. 

(6) W tym celu bowiem i umarłym głoszona była ewangelia, aby w ciele osądzeni zostali na sposób ludzki, ale w duchu żyli na sposób Boży. 

(7) Lecz przybliżył się koniec wszystkiego. Bądźcie więc roztropni i trzeźwi, abyście mogli się modlić. 

(8) Nade wszystko miejcie gorliwą miłość jedni ku drugim, gdyż miłość zakrywa mnóstwo grzechów. 

(9) Okazujcie gościnność jedni drugim bez szemrania. 

(10) Usługujcie drugim tym darem łaski, jaki każdy otrzymał, jako dobrzy szafarze rozlicznej łaski Bożej. 

(11) Jeśli kto mówi, niech mówi jak Słowo Boże. Jeśli kto usługuje, niech czyni to z mocą, której udziela Bóg, aby we wszystkim był uwielbiony Bóg przez Jezusa Chrystusa. Jego jest chwała i moc na wieki wieków. Amen.