Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zysk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zysk. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 sierpnia 2024

214 pt Kosztowny zysk | Nie ma dobra poza Bogiem Ps.16

 


Zachowaj mnie, Boże, bo w Tobie szukam schronienia. Mówię do Pana: 

"Ty jesteś moim Panem; nie mam nic dobrego poza Tobą".

Psalm 16:1-2


Co cenisz w tym życiu? Wszyscy mamy coś, co przynosi nam wielką radość lub coś, co wydaje nam się spokojne i właściwe. 


Czasami jednak dostrzegamy istotę życia bez tych ziemskich przyjemności. Może tak być, że to choroba lub nawet żałoba wyjaśniają nam pewne rzeczy. 


Czy to ma jakieś znaczenie jakim samochodem odjeżdżasz spod szpitala, gdy dowiadujesz się, że u ukochanej osoby zdiagnozowano złośliwego raka? To samo dotyczy twoich ubrań, biżuterii, gadżetów, domu - nagle nie są one tak ważne, jak się kiedyś wydawało.


Czy możemy cieszyć się dobrami ziemskimi? Możemy i powinniśmy cieszyć się tym, co Bóg łaskawie nam daje. To przecież On "obficie zaopatruje nas we wszystko, czym możemy się cieszyć" (1 Tymoteusza 6:17). Nie chodzi o to, że dobre rzeczy na ziemi są złe. 


Niemniej jednak to, co mamy w Bogu, jest tak zachwycające, tak bogate, że poznanie Go jest jak odkrycie skarbu ukrytego na polu. Ten skarb tak nas zachwyca, że z radością robimy wszystko, co w naszej mocy, aby zdobyć to pole i zawarte w nim rozkosze (Mt 13:44).


Bez skarbu, który mamy w Bogu, jak mówi nam Psalm 16, ostatecznie nie mamy żadnego innego dobra. 


Kiedy siadamy do miski płatków zbożowych, owsianki czy jakiegokolwiek innego śniadania, w naszych sercach powinniśmy mówić: Poza Tobą, Panie, nie mam nic dobrego. To Ty sprawiłeś, że ziarno wyrosło. Ty jesteś tym, który zapewnia mi pożywienie. 


Kiedy wstajemy i wychodzimy przez drzwi, mamy zdrowie i siłę, aby to zrobić - kto umożliwia nam chodzenie? 

Kiedy w nocy kładziemy się na łóżku i możemy spokojnie zasnąć - kto nam to umożliwia?


Czy to jest oczywiste, że patrzysz na ten tekst i rozumiesz co czytasz? Bez Bożej Łaski nie byłbyś w stanie nawet sięgnąć po tą książkę, a co dopiero ją rozumieć.


Tylko On może nas zachować i podtrzymać. Tylko Bóg daje nam „życie i oddech, i wszystko” (Dz 17:25). W ostatecznym rozrachunku nie mamy nic dobrego poza Nim - ale On ma więcej niż wystarczającą ilość dobra. On jest źródłem wszystkich naszych skarbów - i On sam jest naszym największym skarbem. 


Kiedy zobaczysz Go takim, jakim jest naprawdę, twoją naturalną reakcją będzie uczynienie Go centrum twojego życia, wokół którego obracają się twoje myśli, decyzje, uczucia i działania. 


Oznacza to, że powiesz Mu: „Ty jesteś moim Panem”, ponieważ w Twojej obecności „jest pełnia radości”, a po Twojej prawicy są „rozkosze na wieki” (Psalm 16:11). Gdzie indziej miałbyś się schronić i co ceniłbyś bardziej niż Jego?


Mateusza 13:

(44) Podobne jest Królestwo Niebios do ukrytego w roli skarbu, który człowiek znalazł, ukrył i uradowany odchodzi, i sprzedaje wszystko, co ma, i kupuje oną rolę. (45) Dalej podobne jest Królestwo Niebios do kupca, szukającego pięknych pereł, (46) który, gdy znalazł jedną perłę drogocenną, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją.


---------------

Glenn Packiam:

Gdy usłyszeliśmy charakterystyczną melodię, cała nasza szóstka zerwała się na równe nogi. Niektóry z nas pośpiesznie wciągnęli buty, a pozostali po prostu pognali przed siebie na bosaka. W ciągu paru sekund wszyscy pędziliśmy chodnikiem, goniąc furgonetkę z lodami. Był pierwszy ciepły dzień lata. Nie mogliśmy więc lepiej go uczcić, jak zjadając zimny, słodki deser! Do niektórych czynności nie trzeba nas wcale namawiać. Wykonujemy je bowiem z radości, a nie z obowiązku.

W dwóch podobieństwach, zawartych w Ew. Mateusza 13:44-46, położony jest nacisk na sprzedanie wszystkiego, by coś zyskać. Można by pomyśleć, że chodzi w nich głównie o ofiarność. Nie w tym jednak tkwi ich sens. W pierwszej historii jest mowa o tym, że człowiek, który wszystko sprzedał i kupił rolę, był „uradowany”. Zmiana dokonuje się więc z radości, a nie pod wpływem poczucia winy lub obowiązku.

Jezus nie jest tylko jednym z elementów naszego życia. Wymaga On od nas wszystkiego. Obaj mężczyźni w przypowieściach „sprzedali wszystko” (w. 44). Najlepszą wiadomością jest jednak coś innego: rezultatem sprzedania wszystkiego jest zysk. 

 Czyż chrześcijańskie życie nie polega na noszeniu krzyża? Owszem. Ale kiedy umrzemy, będziemy żyć; gdy utracimy nasze życie, znajdziemy je. Gdy „sprzedamy wszystko”, zyskamy największy skarb—Jezusa! Radość jest przyczyną, a poddanie się—reakcją.

Nagrodą jest skarb poznania Jezusa Chrystusa.


wtorek, 9 maja 2023

Begg May 10 Zasady i warunki naśladowania Jezusa

 Begg May 10

Zasady i warunki naśladowania Jezusa

Disciples Png Hd - Disciple Of Jesus PNG Image | Transparent PNG Free  Download on SeekPNG

"Jeśli kto chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie 

i weźmie krzyż swój, i niech mnie naśladuje. 

Bo kto by chciał zachować swoje życie, straci je, 

ale kto straci swoje życie ze względu na mnie i na ewangelię, ten je zachowa." 

Marka 8:34-35


Niewiele można zrobić w internecie, nie zgadzając się na warunki użytkowania. A kiedy już zaznaczymy pole "zgadzam się", karty kredytowe, platformy mediów społecznościowych i strony internetowe będą nas od czasu do czasu informować, że ich polityka prawna uległa zmianie - i że aby nadal korzystać z oferowanych przez nie usługi, musimy zaakceptować nowe.


Zmiany tego typu mogą być częste i subtelne. Jest praktycznie niemożliwe, żeby na nie wszystkie zwracać baczną uwagę lub śledzić. Na szczęście jednak zasady i warunki bycia naśladowcą Chrystusa nigdy się nie zmieniły i nigdy nie zmienią. Nie można ich odwołać ani dostosować do naszych preferencji, ponieważ ustanowił je Bóg. W tych wersetach Syn Boży określa "zasady i warunki" stawania się jednym z Jego naśladowców oraz otrzymywania życia wiecznego.


Czasami zachowujemy się tak, jakby posłuszeństwo Panu zależało wyłącznie od naszej siły i zabiegów. Prawda jest jednak zupełnie inna! Biblia mówi, że tak jak wyrażamy zaufanie Jezusowi w odpowiedzi na Jego inicjatywę i łaskę (Efezjan 2:8), tak też ta sama łaska podtrzymuje nas i sprawia, że możemy nadal za Nim podążać (Filipian 1:6). On kształtuje nasze umysły, naszą moralność, nasze zachowania i sposób bycia, abyśmy mogli być poddani kontroli Tego, którego uznaliśmy za Króla.


Jednym z "warunków" naśladowania Chrystusa jest więc to, że w naszym życiu nie chodzi już o nas samych. Nasza osobista odrębność i życiowe cele nie są już priorytetem. Zamiast tego jesteśmy przemieniani, aby przynosić owoce widoczne dla świata zewnętrznego poprzez naszą jedność z Chrystusem. On wzywa nas do radykalnego odrzucenia samouwielbienia, czyli bałwochwalstwa skupionego na własnej osobie.


Zapierając się siebie, bierzemy nasz krzyż i idziemy za Nim. Niestety, metafora "brania na siebie krzyża" jest często trywializowana; dobrze byłoby pamiętać, że ukrzyżowanie było w rzeczywistości jedną z najbardziej brutalnych i strasznych form egzekucji, jakie ludzkość kiedykolwiek wymyśliła. Używając obrazu noszenia krzyża, Jezus podkreśla, że bycie uczniem wiąże się z wielkim kosztem.


Ale Chrystus nie wzywa nas do zrobienia czegoś, czego On jeszcze nie dokonał. To właśnie na krzyżu kupił nas za cenę swojego życia (1 Koryntian 6:20). Chodzenie z Nim w uczniostwie jest więc marszem zarówno w kierunku śmierci swojego starego "ja", jak i w kierunku życia wiecznego. Nie jest to lekki spacerek, ale żywa, pełna oddania ofiara, ponieważ nie należymy już do samych siebie. 


Bądź jednak dobrej myśli, bo w tym marszu jest też piękno. Pewnego dnia Syn Człowieczy powróci w mocy i chwale, i w swoim królestwie dokończy odkupienia tego, co uległo zepsuciu. Do tego czasu, tracenie naszego życia w imieniu Królestwa Bożego jest dobrym posunięciem, bez względu na cenę.


1 Piotra 3:13 – 4:11 bwp

(13) Zresztą któż wam będzie przeszkadzał w gorliwym spełnianiu dobrych uczynków? 

(14) A nawet gdybyście z powodu waszej sprawiedliwości musieli cierpieć to błogosławieni jesteście. Tylko nie obawiajcie się ich gróźb i nie dajcie się zastraszyć. 


(15) Chrystusa zaś czcijcie w sercach waszych jak waszego Pana i zawsze bądźcie gotowi udzielić odpowiedzi tym, którzy pragnęliby wyjaśnień co do ożywiającej was nadziei. 

(16) Czyńcie to jednak z całą skromnością, łagodnie, z zachowaniem pełnego spokoju sumienia, a wówczas ci, którzy wypowiadają się źle o waszym postępowaniu w Chrystusie, zostaną zawstydzeni z powodu rzucanych na was oszczerstw. 


(17) Lepiej bowiem jeśli taka jest wola Boża cierpieć z powodu dobrych niż z powodu złych uczynków. 


(18) Chrystus bowiem również raz jeden umarł za grzechy; 

On będąc sprawiedliwym [oddał życie] za niesprawiedliwych, aby was wszystkich doprowadzić do Boga. 

Poniósł co prawda śmierć na ciele, lecz Duchem został powołany do życia. 

(19) Za sprawą owego Ducha poszedł nawet ogłosić zbawienie duchom znajdującym się w otchłani. 


(20) [Przebywały one tam] z powodu nieposłuszeństwa, którego dopuściły się wtedy, kiedy to Bóg w swej wielkiej cierpliwości oczekiwał [na owo posłuszeństwo]. Działo się to za dni Noego, gdy była budowana arka, mająca potem ocalić przez wodę niewielką liczbę bo zaledwie osiem dusz. 


(21) Was zaś ocala dziś chrzest, którego tamta woda była zapowiedzią, jednak nie przez obmycie z brudu cielesnego, lecz przez to, że zwracacie się do Boga z gorącą prośbą o czyste sumienie, kierując [do Niego] swe modły przez zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, (22) który zasiada po prawicy Ojca, gdzie znalazł się wstąpiwszy do nieba, by panować nad aniołami, Zwierzchnościami i Potęgami.


4(1) A skoro Chrystus cierpiał w ciele, wy również bądźcie przygotowani na to samo, pamiętając, że kto poddaje uciskowi swoje ciało tym samym obumiera dla grzechu po to, (2) by zgodnie z wolą Bożą w postępowaniu swym nie kierować się pożądliwościami doczesnego życia. 

(3) Przecież już dostatecznie długo hołdowaliście pogańskim zasadom życia: oddawaliście się rozwiązłości, wszelkim pożądaniom, pijaństwu, obżarstwu, zabawom wyuzdanym i bałwochwalstwu. 


(4) I dziwią się dziś źle o was mówiąc, że nie pozwalacie się już unosić tym samym prądom co inni. 

(5) Będą musieli jednak zdać sprawę ze wszystkiego przed Tym, który już niebawem przyjdzie sądzić żywych i umarłych. 

(6) Bo przecież i umarłym była głoszona Ewangelia, aby poniósłszy kiedyś karę na ciele mieli jednak życie Boże dla duszy. 


(7) A koniec wszechrzeczy jest już bliski. Bądźcie więc roztropni, trzeźwi i gotowi do modlitwy. 

(8) Nade wszystko jednak nie ustawajcie w miłości jedni ku drugim, gdyż miłość pokrywa wiele grzechów. 

(9) Bądźcie też gościnni dla siebie nawzajem bez żadnego utyskiwania. 

(10) Jedni drugim niech śpieszą z pomocą, każdy według otrzymanych od Boga darów, abyście wszyscy mogli się okazać dobrymi szafarzami różnorakich łask Bożych. 

(11) Jeżeli ktoś posiada dar słowa, niech wypowiada słowa prawdziwie Boże. 

Jeśli ktoś sprawuje jakiś urząd, niech czyni to według mocy, której mu Bóg udzielił, tak aby we wszystkim był uwielbiony Bóg przez Jezusa Chrystusa. 

Jemu chwała i moc na wieki wieków. Amen.


bw:

3

(13) I któż wyrządzi wam co złego, jeżeli będziecie gorliwymi rzecznikami dobrego? 

(14) Ale chociażbyście nawet mieli cierpieć dla sprawiedliwości, błogosławieni jesteście. Nie lękajcie się więc gróźb ich i nie trwóżcie się. 

(15) Lecz Chrystusa Pana poświęcajcie w sercach waszych, zawsze gotowi do obrony przed każdym, domagającym się od was wytłumaczenia się z nadziei waszej, (16) lecz czyńcie to z łagodnością i szacunkiem. Miejcie sumienie czyste, aby ci, którzy zniesławiają dobre chrześcijańskie życie wasze, zostali zawstydzeni, że was spotwarzali. 

(17) Lepiej bowiem jest, jeżeli taka jest wola Boża, cierpieć za dobre niż za złe uczynki. 

(18) Gdyż i Chrystus raz za grzechy cierpiał, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was przywieść do Boga; w ciele wprawdzie poniósł śmierć, lecz w duchu został przywrócony życiu. 

(19) W nim też poszedł i zwiastował duchom będącym w więzieniu, (20) które niegdyś były nieposłuszne, gdy Bóg cierpliwie czekał za dni Noego, kiedy budowano arkę, w której tylko niewielu, to jest osiem dusz, ocalało przez wodę. 

(21) Ona jest obrazem chrztu, który teraz i was zbawia, a jest nie pozbyciem się cielesnego brudu, lecz prośbą do Boga o dobre sumienie przez zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, (22) który wstąpił na niebiosa, siedzi na prawicy Bożej, a poddani mu są aniołowie i zwierzchności, i moce.


4

(1) Ponieważ więc Chrystus cierpiał w ciele, uzbrójcie się też i wy tą myślą, gdyż kto cieleśnie cierpiał, zaniechał grzechu, (2) aby pozostały czas doczesnego życia poświęcić już nie ludzkim pożądliwościom, lecz woli Bożej. 

(3) Dość bowiem, że w czasie minionym spełnialiście zachcianki pogańskie oddając się rozpuście, pożądliwości, pijaństwu, biesiadom, pijatykom i bezecnemu bałwochwalstwu. 

(4) Przy tym dziwią się temu, że wy nie schodzicie się razem z nimi na takie lekkomyślne rozpusty, i oczerniają was. 

(5) Zdadzą oni sprawę temu, który gotów jest sądzić żywych i umarłych. 

(6) W tym celu bowiem i umarłym głoszona była ewangelia, aby w ciele osądzeni zostali na sposób ludzki, ale w duchu żyli na sposób Boży. 

(7) Lecz przybliżył się koniec wszystkiego. Bądźcie więc roztropni i trzeźwi, abyście mogli się modlić. 

(8) Nade wszystko miejcie gorliwą miłość jedni ku drugim, gdyż miłość zakrywa mnóstwo grzechów. 

(9) Okazujcie gościnność jedni drugim bez szemrania. 

(10) Usługujcie drugim tym darem łaski, jaki każdy otrzymał, jako dobrzy szafarze rozlicznej łaski Bożej. 

(11) Jeśli kto mówi, niech mówi jak Słowo Boże. Jeśli kto usługuje, niech czyni to z mocą, której udziela Bóg, aby we wszystkim był uwielbiony Bóg przez Jezusa Chrystusa. Jego jest chwała i moc na wieki wieków. Amen.


czwartek, 30 marca 2023

Begg 30 marca Zysk i strata - ma maxa, bez limitów

 Begg 30 marca

Zysk i strata - ma maxa, bez limitów



"Kto by chciał zachować swoje życie, straci je, ale kto straci swoje życie ze względu na mnie, znajdzie je. Bo cóż za korzyść odniesie człowiek, jeśli zdobędzie cały świat, a utraci duszę swoją?" Mateusz 16:25-26


Jezus był ekspertem w zadawaniu pytań - zwłaszcza takich, które sprawiały, że ludzie zatrzymywali się w miejscu i skupiali swoją uwagę. Kiedy stajemy w obliczu pytań Jezusa, tak jak uczniowie tutaj, musimy być ostrożni, aby nie przegapić ich zamierzonego efektu.


Na pierwszy rzut oka pytanie Jezusa dotyczące materialnego zysku kosztem naszej duszy może być rozumiane przede wszystkim jako ostrzeżenie przed zbliżającą się karą na egoistyczną jednostkę. Kusi nas, aby odczytać pytanie Jezusa w sposób porównujący Go do matki, która mówi do swojego dziecka: "A teraz, jeśli nie podzielisz się z siostrą, wiesz, co się stanie!". Ale to konkretne pytanie ma raczej charakter obserwacji. 


Jezus wskazuje na to, co się dzieje, gdy ukierunkowujemy nasze życie i decyzje wokół naszych własnych (z natury grzesznych) ciągot i tęsknot - wokół naszego posiadania, naszych osiągnięć, naszej pożądanej, wymarzonej tożsamości. Mówi, że żyjąc w ten sposób, tracimy swoje życie.


Utrata życia, o której mówi tu Jezus, jest więc czymś, co skutkuje zarówno na teraz, jak i na wieczność. Jeśli traktujemy życie tylko jako to, co możemy z niego wyciągnąć dla siebie, to w rzeczywistości tracimy jego największe radości; w końcu po prostu egzystujemy, a nie żyjemy. 


Co więcej, kiedy umieszczamy siebie na tronie naszego życia, usuwamy Jezusa z Jego prawowitego miejsca i potwierdzamy rzeczywistość, w której z natury wolimy zabiegać o sprawy tego świata, niż porzucić nasze pragnienia na rzecz Chrystusa. Jeśli nadal będziemy postępować w ten sposób, stracimy dar życia wiecznego, który On uwielbia dawać swoim poddanym.


Jak więc mamy walczyć z ziemskimi pragnieniami tu i teraz? 


Po pierwsze, musimy uznać, że - jak to ujął siedemnastowieczny matematyk i teolog Blaise Pascal - na najgłębszym poziomie naszej istoty mamy dziurę w kształcie Boga i nic nie może wypełnić tej pustki poza samym Bogiem. Istniejemy nie po to, by zabiegać o przelotne przyjemności, ale by cieszyć się relacją z żywym Bogiem. 


Po drugie, musimy nieustannie zastanawiać się nad wartością naszej duszy, czego dowodem jest okrutna scena poza Jerozolimą, gdzie bezgrzeszny Chrystus zawisł na krzyżu - wzgardzony, odrzucony, przebity, okaleczony i wyszydzony - abyśmy mogli zostać doprowadzeni do właściwej relacji z Bogiem i za darmo otrzymać życie o wiecznej wartości. Ofiara Jezusa ujawnia, jak bardzo liczy się dla Boga wieczny los naszej duszy.


Podążanie za Jezusem jako swoim wybawcą i królem oraz uznanie Jego wartości ponad wszelkie ziemskie skarby nie jest tylko “chwilówką”, krótkoterminową decyzją, ale zobowiązaniem na całe życie, które jest przeżywane każdego dnia. 


Jeśli jesteś przygotowany, by codziennie przychodzić pod Jego krzyż, pokornie wyznawać, kim On jest, i rezygnować ze swojego życia - swoich preferencji, komfortu, bogactwa - wtedy twój zysk nie będzie miał końca, zarówno teraz, jak i przez całą wieczność. 


Powinniśmy zrobić o wiele więcej.. ale warto zacząć każdy dzień od pytania, które Jezus zadał swoim uczniom na drodze tamtego dnia: Co mi z tego przyjdzie, że zdobędę cały świat (na chwilkę), a utracę swoją duszę (na zawsze)?


Mateusza 16,13-27 

BW

(13) A gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał uczniów swoich, mówiąc: 

Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego? 

(14) A oni rzekli: Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków. 


(15) On im mówi: A wy za kogo mnie uważacie? 

(16) A odpowiadając Szymon Piotr rzekł: Tyś jest Chrystus, Syn Boga żywego. 


(17) A Jezus odpowiadając, rzekł mu: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jonasza, bo nie ciało i krew objawiły ci to, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. 

(18) A ja ci powiadam, że ty jesteś Piotr, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne nie przemogą go. 

(19) I dam ci klucze Królestwa Niebios; i cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane i w niebie, a cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane i w niebie. 


(20) Wtedy przykazał uczniom swoim, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem. 

(21) Od tej pory zaczął Jezus Chrystus tłumaczyć uczniom swoim, że musi pójść do Jerozolimy, wiele wycierpieć od starszych arcykapłanów i uczonych w Piśmie, że musi być zabity i trzeciego dnia wzbudzony z martwych. 


(22) A Piotr, wziąwszy go na stronę, począł go upominać, mówiąc: Miej litość nad sobą, Panie! Nie przyjdzie to na ciebie. 

(23) A On, obróciwszy się, rzekł Piotrowi: Idź precz ode mnie, szatanie! Jesteś mi zgorszeniem, bo nie myślisz o tym, co Boskie, lecz o tym, co ludzkie. 

(24) Wtedy Jezus rzekł do uczniów swoich: 


Jeśli kto chce pójść za mną, 

niech się zaprze samego siebie 

i weźmie krzyż swój, 

i niech idzie za mną. 


(25) Bo kto by chciał życie swoje zachować, utraci je, 

a kto by utracił życie swoje dla mnie, odnajdzie je. 

(26) Albowiem cóż pomoże człowiekowi, 

choćby cały świat pozyskał, a na duszy swej szkodę poniósł? 

Albo co da człowiek w zamian za duszę swoją? 


(27) Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego z aniołami swymi, i wtedy odda każdemu według uczynków jego. 


SZ:

(13) Po przybyciu na tereny Cezarei Filipowej Jezus zadał uczniom następujące pytanie: - Kim jest według ludzi Syn Człowieczy? 

(14) - Jedni uważają Cię za Jana Chrzciciela - odpowiedzieli - inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo innego proroka. 


(15) - A kim jestem według was? - zapytał. (16) - Jesteś Mesjaszem, Synem żyjącego Boga - odpowiedział Szymon Piotr. 

(17) - Błogosławiony jesteś Szymonie, synu Jana - odrzekł mu Jezus - bo nie doszedłeś do tego ludzkim rozumowaniem, ale objawił ci to mój Ojciec w niebie. 

(18) Dlatego mówię ci: Ty jesteś Piotr - skała - i na tej skale zbuduję mój Kościół. A bramy piekła (czyli jego włodarze) nie powstrzymają go. 

(19) I dam ci klucze do królestwa niebios: Cokolwiek postanowisz na ziemi, będzie postanowione w niebie. A co na ziemi rozstrzygniesz, i w niebie będzie rozstrzygnięte! 

(20) Nakazał jednak uczniom, by nikomu nie mówili, że jest Mesjaszem. 


(21) Od tego czasu Jezus zaczął im wyraźnie mówić, że ma pójść do Jerozolimy, że wiele wycierpi z rąk przywódców, arcykapłanów i nauczycieli Pisma, że zostanie zabity, lecz trzeciego dnia zmartwychwstanie. 


(22) Wtedy Piotr wziął Go na stronę i zaczął napominać: - Ależ Panie! Nie może Cię to spotkać! 

(23) - Idź precz, szatanie! - odrzekł Jezus, odwracając się do Piotra. - Przeszkadzasz mi, bo nie myślisz po Bożemu, ale tylko po ludzku. 


(24) Potem zwrócił się do uczniów: 

- Kto chce Mnie naśladować, niech zrezygnuje z siebie, weźmie swój krzyż i idzie za Mną. 

(25) Bo kto chce wygrać życie, przegra je. 

Ale kto przegra życie ze względu na Mnie, wygra je. 

(26) Co z tego, że ktoś zdobędzie cały świat, a przegra duszę? 

Bo co można dać w zastaw za swoją duszę? 


(27) Syn Człowieczy powróci bowiem kiedyś z aniołami, otoczony chwałą Ojca, i osądzi każdego na podstawie jego czynów. 


MSG:

24 Następnie Jezus zabrał się do pracy nad swoimi uczniami. 

"Każdy, kto zamierza pójść ze mną, musi pozwolić mi się prowadzić. 

Nie ty siedzisz na miejscu kierowcy; Ja nim jestem. 

Nie uciekamy przed każdym bólem, cierpieniem i przeciwnościami; przyjmujemy je. 

Pójdź za mną, a pokażę ci jak. 

Samopomoc - to żadna pomoc. 

Samopoświęcenie - to jest droga, moja droga, do odnalezienia siebie, swojego prawdziwego ja. 


Co to za interes dostać wszystko, czego się chce, ale zgubić i zatracić siebie?! 

Na co mógłbyś kiedykolwiek przehandlować swoją duszę? ... 


27 "Nie spiesz się tak bardzo z robieniem interesów dla siebie. Zanim się zorientujesz, Syn Człowieczy przybędzie z całym splendorem swego Ojca, w towarzystwie armii aniołów. Dostaniesz to wszystko, co do ciebie należy, jako osobisty dar. To nie są “obiecanki cacanki” i “do widzenia”. Niektórzy z was, stojących tutaj, zobaczą, jak to się odbywa, zobaczą Syna Człowieczego w królewskiej chwale."