Aleksander Sołżenicyn - przenikliwa obserwacja tego, co Biblia od początku objawia o ludzkim sercu.
„Aby człowiek mógł czynić zło, musi przede wszystkim uwierzyć, że to, co robi, jest dobre, albo przynajmniej, że jest to dobrze przemyślany czyn zgodny z prawem natury. Na szczęście (a może raczej: zgodnie z naturą człowieka), człowiek zawsze szuka usprawiedliwienia dla swoich czynów.
Ideologia – oto co daje złu tak długo poszukiwane usprawiedliwienie i zapewnia złoczyńcy potrzebną wytrwałość oraz determinację. To właśnie teoria społeczna sprawia, że jego czyny wydają się dobre, a nie złe – zarówno w jego własnych oczach, jak i w oczach innych. Dzięki temu nie słyszy wyrzutów sumienia ani potępienia, lecz otrzymuje pochwały i zaszczyty.”
Biblijna diagnoza
To, co Sołżenicyn nazywa ideologią, Biblia nazywa zwiedzionym sercem.
Od chwili upadku człowiek nie tylko grzeszy. On usprawiedliwia swój grzech.
Pierwszym przykładem jest Adam. Gdy Bóg pyta go o nieposłuszeństwo, Adam nie mówi: „Zgrzeszyłem.” Zamiast tego przerzuca odpowiedzialność:
„Niewiasta, którą mi dałeś, aby była ze mną, dała mi z tego drzewa i jadłem.” (Rdz 3:12)
Ewa z kolei obwinia węża.
Nikt nie chce nazwać zła złem.
Grzech potrzebuje uzasadnienia
Paweł opisuje ten mechanizm jeszcze głębiej:
„Podając się za mądrych, stali się głupi... zamienili prawdę Bożą na kłamstwo.” (Rz 1:22,25)
To niezwykle ważne ponieważ ludzie rzadko mówią: „Wiem, że to zło, ale będę je czynił.”
Znacznie częściej mówią:
„Skoro to jest zgodne z obowiązującym prawem, to jest to sprawiedliwe.”
„To w imię postępu nauki.” „To konieczność dziejowa.” „To dla dobra narodu.”
„To w imię wolności, miłości.” „To prawa człowieka.”
Zmieniają definicje, aby uciszyć sumienie.
Dlatego prorok Izajasz ostrzega:
„Biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem.” (Iz 5:20)
To nie jest jedynie pomyłka intelektualna.
To moralne odwrócenie porządku ustanowionego przez Boga.
Ideologia nie tworzy grzechu – ona go usprawiedliwia
To niezwykle ważne rozróżnienie ponieważ z perspektywy biblijnej źródłem zła nie jest przede wszystkim ideologia. Źródłem jest grzeszne serce.
Sam Jezus powiedział:
„Z serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, nierządy, kradzieże, fałszywe świadectwa, bluźnierstwa.” (Mt 15:19)
Ideologie jedynie dostarczają człowiekowi języka, dzięki któremu może powiedzieć:
"Nie jestem grzesznikiem. Jestem bohaterem."
Tak było w nazizmie, w komunizmie. Tak było podczas rewolucji francuskiej. Tak było we wszelkich prześladowaniach Kościoła, jak to dzieje się również dzisiaj.
Grzeszne serce zawsze znajdzie filozofię, która usprawiedliwi jego bunt przeciwko Bogu.
Największe niebezpieczeństwo
Najbardziej przerażające jest to, że człowiek może czynić ogromne zło z czystym sumieniem.
Właśnie o tym mówił Jezus:
„Nadchodzi godzina, gdy każdy, kto was zabije, będzie mniemał, że oddaje cześć Bogu.” (J 16:2)
To zdanie doskonale ilustruje myśl Sołżenicyna.
Ludzie będą mordować... i będą przekonani, że służą Bogu (wyższej Idei). Nie dlatego, że nie mają sumienia. Lecz dlatego, że ich sumienie zostało podporządkowane fałszywej ideologii zamiast Słowu Bożemu.
Jedynym lekarstwem jest prawda Boża
Jeśli serce potrafi usprawiedliwić wszystko, to jedynym autorytetem zdolnym je osądzić jest Boże Słowo.
Autor Listu do Hebrajczyków pisze:
„Słowo Boże jest żywe i skuteczne... zdolne osądzić zamiary i myśli serca.” (Hbr 4:12)
Nie kultura. Nie większość. Nie ideologia. Nie moje odczucia. Nawet nie nasze sumienie, które może być zagłuszone lub błędnie ukształtowane.
Jedynie Pismo Święte jest nieomylną normą dobra i zła.
Dlatego chrześcijanin nie pyta przede wszystkim: „Co mi wydaje się słuszne?”, ani: „Co społeczeństwo uważa za słuszne?”, lecz: „Co mówi Pan?”
Bo historia pokazuje, że człowiek potrafi usprawiedliwić niemal każdy grzech. Ewangelia natomiast nie przyszła po to, by dostarczyć nam lepszych usprawiedliwień, ale by odebrać nam wszelkie wymówki.
Stawia nas przed świętym Bogiem jako winnych, abyśmy porzucili własną sprawiedliwość i znaleźli przebaczenie wyłącznie w Chrystusie.
Tam, gdzie ideologie mówią: „Masz rację”, Ewangelia mówi: „Zgrzeszyłeś – ale jest łaska dla skruszonego grzesznika”.
I tylko wtedy prawda Boża wyzwala (J 8:32): nie przez usprawiedliwienie naszego buntu, lecz przez doprowadzenie nas do opamiętania i wiary w Jezusa Chrystusa.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz