sobota, 11 lipca 2026

Nie ma człowieka poza zasięgiem łaski | Na podstawie: D. Martyn Lloyd-Jones

 


Nie ma człowieka poza zasięgiem łaski

„Nie poddawaj się z powodu żadnego grzesznika. Módl się do Boga, aby go zbawił. Nie dziw się żadnemu nawróceniu; dziw się raczej temu, że ktokolwiek może pozostać nienawrócony”.

Jak łatwo jest nam wydać wyrok na człowieka. Może nie na głos, ale w sercu:

– „On się już nie zmieni.”
– „Próbowałem z nim rozmawiać dziesiątki razy.”
– „Ona jest zbyt zatwardziała.”
– „Dla niej nie ma już nadziei.”

Po latach modlitw, rozmów i rozczarowań zaczynamy wierzyć bardziej w siłę grzechu niż w moc Ewangelii. Widzimy człowieka uwięzionego w nałogu, w niewierze lub buncie pełnym pychy i uznajemy, że jego historia została już napisana.

Ale wtedy Słowo Boże stawia przed nami pytanie:

„Czy jest coś niemożliwego dla PANA?” (Rdz 18:14)

Problem polega na tym, że często myślimy tak, jakby zbawienie zależało od naszych argumentów, naszej elokwencji lub naszej zdolności przekonywania ludzi. Kiedy nasze środki zawodzą, uznajemy sprawę za przegraną.

Jednak Ewangelia nigdy nie głosiła, że człowiek zbawia człowieka.

To Chrystus zbawia.

A między tymi dwoma stwierdzeniami jest ogromna różnica.

My możemy mówić do uszu. On potrafi przemówić do serca.

My widzimy zewnętrzny opór. On widzi ukryte zmagania duszy.

My docieramy do granic naszych możliwości. On nie zna żadnych granic.

Apostołowie dobrze o tym wiedzieli. Jak wielkim zaskoczeniem było dla żydowskich wierzących, gdy Duch Święty został wylany na pogan! Ludzie, których uważano za dalekich od Boga, zostali przyjęci do Jego rodziny.

Podobnie było z Saulem z Tarsu. Kto mógłby przypuszczać, że prześladowca Kościoła stanie się apostołem narodów? Kto patrząc na niego powiedziałby: „To będzie jeden z największych misjonarzy w historii”?

Nikt o zdrowym rozsądku..

Ale Bóg nie widział w nim tylko prześladowcy. Widział przyszłego sługę.

Tak samo było z łotrem na krzyżu. Jedna chwila dzieliła go od wieczności. Po ludzku było za późno. Ale nie dla Jezusa.

Bo tam, gdzie człowiek mówi „za późno”, Chrystus mówi „dziś będziesz ze Mną w raju” (Łk 23,43).

Może jest ktoś, o kogo modlisz się od lat. Syn. Córka. Mąż. Żona. Rodzic. Przyjaciel.

Może wydaje ci się, że nic się nie zmienia.

Pamiętaj jednak, że Bóg często pracuje pod powierzchnią długo przed tym, zanim pojawią się widoczne owoce. Nasiono nie przestaje rosnąć tylko dlatego, że jeszcze go nie widać.

Dlatego nie rezygnuj z modlitwy.

Nie przestawaj ufać.

Nie zamykaj nikogo w więzieniu własnych przewidywań.

Jezus nadal szuka i zbawia to, co z(a)ginęło (Łk 19:10). Jego ramię nie stało się krótsze, a Jego moc nie osłabła.

_________

Być może największym cudem nie jest to, że najgorszy grzesznik zostaje zbawiony.

Największym cudem jest to, że święty Bóg wciąż okazuje miłosierdzie zbuntowanym ludziom.

Każde prawdziwe nawrócenie jest dziełem wszechmocy Boga. Dlatego chrześcijanin nigdy nie powinien mówić: „To niemożliwe”.

Powinien raczej powiedzieć:

„Dla ludzi to niemożliwe, ale dla Boga wszystko jest możliwe” (Mt 19,26).

_________

A może tym człowiekiem, którego inni uznali za „beznadziejny przypadek”, jesteś właśnie ty?

Może przez lata opierałeś się Bogu. Może próbowałeś zagłuszyć głos sumienia. Może wydaje ci się, że zaszedłeś za daleko.

Posłuchaj dobrej nowiny:

Chrystus nie przyszedł wzywać sprawiedliwych, lecz grzeszników do upamiętania.

Nie ma grzechu większego niż Jego łaska.
Nie ma ciemności głębszej niż Jego światło.
Nie ma serca tak twardego, którego nie mógłby skruszyć.

Przyjdź do Niego takim, jakim jesteś. Nie czekaj, aż sam się naprawisz. Zaufaj Temu, który umarł za grzeszników i zmartwychwstał dla ich usprawiedliwienia.

Nie dziw się, że Bóg może zbawić nawet największego grzesznika.

Dziw się raczej temu, że tak wielki Zbawiciel jest jeszcze odrzucany przez ludzi.





Brak komentarzy: