List do Hebrajczyków 9:6–7
BWP: Wszystko zaś jest tak urządzone, że do pierwszej części przybytku wchodzą zawsze kapłani sprawujący świętą służbę.
Do drugiej części natomiast może wchodzić tylko arcykapłan, i to tylko raz w roku. Przynosi tam zawsze krew, którą składa w ofierze za grzechy własne i za wykroczenia całego ludu.
W Liście do Hebrajczyków 9:1–5 autor porównuje ziemską służbę kapłanów lewickich w przybytku do niebiańskiej służby Jezusa w przybytku, przypominając nam o strukturze i elementach przybytku, który Izraelici zbudowali na pustyni (zob. Wj 25–26).
Następnie w dzisiejszym fragmencie krótko opisuje pracę kapłanów Starego Przymierza w przybytku, którą następnie zestawi z pracą Chrystusa.
Po pierwsze, autor odnosi się do regularnego wykonywania przez kapłanów lewickich swoich rytualnych obowiązków w Miejscu Świętym, do którego mógł wejść każdy kapłan (Hbr 9:6).
W Miejscu Świętym stał świecznik, stół i chleby obecności (w. 2).
Wiemy, że znajdował się tam również ołtarz kadzenia (Wj 30:1–7), choć na pierwszy rzut oka Hbr 9:4 najwyraźniej umieszcza go w Miejscu Najświętszym. Wydaje się jednak, że autor Listu do Hebrajczyków nie mówi o samym ołtarzu, lecz o kadzielnicy, której kapłan używał do wnoszenia kadzidła do Miejsca Najświętszego raz w roku, w Dniu Przebłagania (zob. Kpł 16:12–13).
W Miejscu Świętym kapłani Starego Przymierza wykonywali regularne obowiązki. Codziennie przycinali knoty w lampach na świeczniku i zaopatrywali je w oliwę, a także spalali kadzidło na ołtarzu kadzenia (Wj 27:20–21; 30:1–10).
Kapłani co tydzień wymieniali chleby pokładne na świeże (Kpł 24:5–9). Dostęp do Miejsca Najświętszego był jednak ograniczony do arcykapłana, który mógł wejść tam tylko raz w roku z krwią ofiarowaną „za siebie i za nieumyślne grzechy ludu” (Hbr 9:7).
Autor Listu do Hebrajczyków ma oczywiście na myśli posługę arcykapłana w Dniu Przebłagania, opisanym w Kpł 16. Tego dnia arcykapłan Starego Przymierza wnosił do Miejsca Najświętszego krew byka, aby dokonać przebłagania za grzechy kapłaństwa, oraz krew kozła, aby dokonać przebłagania za grzechy ludu.
Autor twierdzi, że zadośćuczynienie zostało dokonane za grzechy nieumyślne, które obejmowały grzechy popełnione w nieświadomości, jak również grzechy popełnione „z wyniosłą ręką”, czyli grzechy popełnione w silnym duchu buntu, świadomie i bez skruchy przeciwko prawu Bożemu (Lb 15:22–31).
Grzechy te nie zostały odkupione, ponieważ ci, którzy nie żałują za grzechy ujawnione, nie mają serca niezbędnego do szukania i przyjęcia przebaczenia Pana. Ta doroczna ofiara w Dniu Zadośćuczynienia tymczasowo powstrzymała gniew Boży, wskazując na ostateczną ofiarę Chrystusa, która jest prawdziwym przebłaganiem za nasze grzechy (Rz 3:21–26).
____________________
Bóg wymaga zadośćuczynienia za grzechy nieumyślne i popełnione w nieświadomości, ponieważ nieznajomość prawa i dobre intencje nie mogą usprawiedliwiać jego łamania, choć takie okoliczności są brane pod uwagę przy określaniu konsekwencji grzechu (Łk 12:35–48). Studiując Jego Prawo, pogłębiamy nasze zrozumienie woli Bożej i dzięki mocy Ducha Świętego jesteśmy mniej skłonni, by popełniać nieumyślne grzechy.
Do dalszego studiowania
Księga Kapłańska 4
Liczb 29:7–11
Ewangelia Mateusza 1:21
Dzieje Apostolskie 17:30
____________________________
Jak reformowani bibliści tłumaczą kwestię zadośćuczynienia za grzechy nieumyślne i popełnione w nieświadomośc?
Reformowani bibliści (np. Jan Kalwin, Matthew Henry, John MacArthur, R.C. Sproul czy współcześni komentatorzy jak Sinclair Ferguson) tłumaczą tę kwestię w sposób spójny z biblijnym nauczaniem o świętości Boga, odpowiedzialności człowieka i wystarczalności ofiary Chrystusa.
Oto jak zazwyczaj ujmują sprawę:
1. Grzechy nieumyślne i popełnione w nieświadomości są prawdziwymi grzechami
- Nawet jeśli ktoś nie zdaje sobie sprawy z grzechu w chwili jego popełnienia (np. nie zna Prawa lub nie dostrzega jego naruszenia), to nadal łamie święte prawo Boże.
- Bóg jest święty i Jego prawo jest absolutne – nieznajomość go nie znosi obiektywnej winy (por. Kpł 5:17 – „choćby nie wiedział, jest winny i poniesie karę”).
- Kalwin komentując Łk 12:47-48 pisze: „Nie można się tłumaczyć nieświadomością, by uniknąć potępienia. Ignorancja zawsze wiąże się z zaniedbaniem i jest w pewnym stopniu winna. Jednak Bóg karze łagodniej tego, kto nie wiedział, niż tego, kto świadomie lekceważył wolę Pana.”
2. Nieznajomość prawa i dobre intencje nie usprawiedliwiają grzechu
- Reformowani mocno podkreślają, że dobre intencje nie są podstawą usprawiedliwienia – usprawiedliwia tylko Chrystus i Jego sprawiedliwość przypisana wierzącemu.
- Nieznajomość Prawa nie zwalnia z odpowiedzialności, podobnie jak dziś nieznajomość kodeksu drogowego nie zwalnia z mandatu.
- Matthew Henry: „Ignorancja łagodzi winę, ale jej nie znosi. Sługa, który nie znał woli pana, otrzymuje mniej razów, ale nadal je otrzymuje.”
3. Okoliczności (nieumyślność, brak świadomości) wpływają na stopień kary, ale nie na konieczność zadośćuczynienia
- To jest sedno Łk 12:35–48 (przypowieść o sługach):
Sługa, który znał wolę pana, a nie wypełnił → wielka chłosta (większa odpowiedzialność).
Sługa, który nie znał, a uczynił coś godnego kary → mała chłosta (łagodniejsza kara).
- Reformowani widzą tu zasadę: „Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie” (Łk 12:48). Im większa dostępność do Słowa Bożego (Pismo, kazania, wychowanie chrześcijańskie), tym większa odpowiedzialność.
4. Zadośćuczynienie za wszystkie grzechy – tylko w Chrystusie
- W Starym Testamencie za grzechy nieumyślne składano ofiary za grzech (Kpł 4–5), co było cieniem przyszłej ofiary Chrystusa.
- Reformowani podkreślają: Chrystus raz na zawsze zadośćuczynił za wszystkie grzechy – zarówno umyślne, jak i nieumyślne, świadome i nieświadome (Hbr 10:10–14; 1 J 1:7 – „krew Jezusa oczyszcza nas z wszelkiegogrzechu”).
- Dlatego wierzący nie musi się obawiać „nieodkrytych grzechów” – jeśli opamiętał się i ufa Chrystusowi, Jego krew zakrywa wszystko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz