Niewystarczalność kapłaństwa Lewiego
SNP Hbr 7:11-14:
11 Jeśliby więc doskonałość była osiągalna za pośrednictwem kapłaństwa lewickiego — a właśnie w oparciu o nie lud otrzymał Prawo — to nie byłoby potrzeby ustanawiania kapłana według porządku Melchizedeka zamiast porządku Aarona. 12 Szczególnie, że przy zmianie kapłaństwa z konieczności dochodzi do zmiany Prawa. 13 Ten też, o którym mowa, należał do innego plemienia, z którego nikt nie służył ołtarzowi. 14 Wiadomo przecież, że nasz Pan pochodzi z plemienia Judy, a o kapłanach z tego plemienia Mojżesz nie wspominał.
Lewi był ojcem plemienia, z którego wybierano kapłanów starego przymierza Izraela, ale Bóg nie zamierzał, aby kapłaństwo lewickie trwało wiecznie.
Ostatecznie zamierzał je zastąpić kapłaństwem Melchizedeka, jak ujawnia Psalm 110. Jednak na długo przed napisaniem Psalmu 110, a nawet przed narodzinami Lewiego, pojawiały się wskazówki, że kapłaństwo Melchizedeka zastąpi kapłaństwo Lewiego.
Jak argumentuje List do Hebrajczyków 7:1-10, Melchizedek był większy od Abrahama, a zatem większy od wnuka Abrahama, Lewiego.
Wynika z tego, że kapłaństwo Melchizedeka jest większe od kapłaństwa Lewiego.
Dzisiejszy fragment otwarcie argumentuje za niższością i nieadekwatnością kapłaństwa lewickiego w porównaniu z kapłaństwem Melchizedeka.
Autor Listu do Hebrajczyków, powołując się na Psalm 110, zauważa, że doskonałość była nieosiągalna w systemie lewickim, zapisanym w prawie Mojżeszowym starego przymierza, i dlatego konieczne było ustanowienie wyższego porządku.
Kontrast polega zatem na tym, że kapłaństwo Melchizedeka rzeczywiście zapewnia doskonałość, której ludzie potrzebują, aby stanąć przed obliczem Boga (Hbr 7,11).
Jeśli jednak przyjęty porządek kapłański ma zostać zmieniony i odebrany Lewitom, konieczna jest również zmiana prawa (werset 12). Musi tak być, ponieważ bez kapłanów lewickich nie jest możliwe dalsze funkcjonowanie prawa Mojżeszowego.
Jak pokazuje na przykład Księga Kapłańska, kapłani z plemienia Lewiego utrzymywali granice między tym, co czyste, a tym, co nieczyste, i składali Bogu niezbędne ofiary potrzebne, aby Bóg przebaczył Izraelitom złamanie prawa.
Nie do pomyślenia jest, aby prawo Mojżeszowe mogło funkcjonować bez świątyni i Lewitów, choć nie oznacza to, że prawo moralne Boga znika po wypełnieniu się prawa Mojżeszowego.
Prawo Mojżeszowe zawiera elementy prawa moralnego Boga, ale prawo moralne wykracza poza zakres działania Prawa Mojżeszowego.
Aby uznać Jezusa za naszego Najwyższego Kapłana, konieczna jest zmiana prawa, ponieważ zgodnie z Prawem Mojżeszowym Jezus nie może być kapłanem, ponieważ pochodzi z plemienia Judy (Hbr 7:13–14).
Prawo Mojżeszowe przyznaje plemieniu Judy urząd króla, a nie kapłaństwo (Rdz 49:8–12). Jednakże, ponieważ Jezus jest wyraźnie naszym Arcykapłanem, musi należeć do porządku Melchizedeka, ponieważ Dawid w Psalmie 110 przewidział dzień, w którym król z Judy będzie należał do tego kapłaństwa, a tym samym prawo ulegnie zmianie.
Przybycie Arcykapłana z porządku Melchizedeka oznacza zmianę w sposobie, w jaki Bóg zarządza swoim przymierzem z ludem.
_________
Bóg nigdy nie zamierzał, aby system prawa mojżeszowego – stare przymierze – trwał wiecznie. Nie oznacza to jednak, że elementy prawa moralnego zawarte w prawie mojżeszowym przestały obowiązywać wraz z nadejściem Chrystusa. Prawo moralne pozostaje naszym przewodnikiem w kwestii tego, co oznacza miłość do Boga i bliźnich (np. Rz 13:8–10) i nie możemy go odrzucić.
Rz 13:8-10:
Nie bądźcie nikomu nic winni — poza wzajemną miłością. Kto kocha bliźniego, wypełnił Prawo. Bo przykazania: Masz nie cudzołożyć, nie zabijać, nie kraść, nie pożądać — oraz wszystkie inne, streszczają się w tym jednym: Masz kochać swego bliźniego tak, jak samego siebie. Miłość nie wyrządza zła bliźniemu, toteż jest ona wypełnieniem Prawa.
Do dalszego studiowania
2 SAMUELA 6:16–19
1 KRONIK 23
RZYMIAN 6:14
GALACJAN 3:15–29
______________
Dz 6:7: A Słowo Boże rosło i poczet uczniów w Jerozolimie bardzo się pomnażał, także znaczna liczba kapłanów przyjmowała wiarę.
Wyobraźmy sobie kapłanów z plemienia Lewiego stojących przed ołtarzem i składających codzienne ofiary za grzechy ludu. Krew zwierząt spływa strumieniami, ale doskonałość nie nadchodziła – grzech wracał, a świętość pozostawała czymś nieosiągalnym, odległym.
Pewnego dnia młody kapłan, stojący w świątyni, spojrzał na zwój Pisma i przeczytał słowa Psalmu: „Przyprzysiągł Pan i nie pożałuje: Tyś kapłanem na wieki według porządku Melchizedeka”.
Zadrżał. Łzy napłynęły mu do oczu. Kim był ten tajemniczy Melchizedek, król Salemu, który kiedyś przyjął dziesięcinę od samego Abrahama – przodka Lewiego? Abraham oddał mu cześć, choć Lewi jeszcze się nie narodził. To oznaczało, że porządek Melchizedeka był wyższy, starszy, wieczny. Czy to nie jest zapowiedź nadziei, której Lewici nigdy nie mogli dać.
Westchnął boleśnie: „Panie, znowu krew zwierząt… Grzech ludu wraca, a doskonałość jest daleka. Czy te ofiary kiedykolwiek wystarczą?”
Starszy kapłan odpowiedział ze smutkiem: „Synu, czynimy, co nakazał Mojżesz. Ale serce czuje cień – coś większego musi nadejść.”
Cień niedoskonałości przygniatał całe pokolenia. Prawo krzyczało o winie, ofiary przypominały o słabości, a święty Bóg pozostawał daleki.
Mijało tyle lat. Świątynię jej obrządek przywracano wiele razy… ofiary trwały, ale cień niedoskonałości stawał się nie do zniesienia. Prawo Mojżeszowe wymagało kapłanów z rodu Aarona… pilnowano tego skrupulatnie… lecz nawet ta staranność nie mogła uczynić nikogo doskonałym.
Aż pewnej nocy w Betlejem narodziło się Dziecię z plemienia Judy – plemienia królów, nie kapłanów. Nikt nie spodziewał się, że Ten, który nie miał prawa zbliżyć się do ołtarza Lewitów, stanie się wiecznym Arcykapłanem. Ale czyż to nie Jego właśnie zapowiada porządek Melchizedeka?!
Na Golgocie złożył jedną ofiarę – siebie samego. Raz na zawsze. Prawo się zmieniło, cień ustąpił rzeczywistości… rozpłynął się w blasku poranka zmartwychwstania. Kapłaństwo Lewiego przeminęło jak poranna mgła, a porządek Melchizedeka zajaśniał w Chrystusie – w Chrystusie znaleźliśmy łaskę… porządek doskonały, wieczny, przynoszący pełny dostęp do Boga. Na zawsze.
https://open.spotify.com/episode/0C3GkYoAE3vpg9qKvAXbfW?si=5fQZO-qKQdGdTVeQ6cYmnA

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz