Lewi i Melchizedek
EKU'18, Hbr 7:4-10
Rozważcie, jak wielki musiał być ten, któremu patriarcha Abraham dał dziesięcinę z najlepszych łupów. Również synowie Lewiego, otrzymując kapłaństwo, mają zgodnie z Prawem przywilej pobierania dziesięciny od ludu, to jest od swoich braci – chociaż i oni wywodzą się od Abrahama. Ten zaś, nie pochodząc z ich rodu, pobrał dziesięcinę od Abrahama i pobłogosławił tego, który miał obietnice. A nie da się zaprzeczyć, że to, co mniejsze, otrzymuje błogosławieństwo od tego, co znaczniejsze. Tutaj przyjmują dziesięciny ludzie śmiertelni, tam zaś ten, o kim zaświadczono, że żyje. I, jeśli można tak powiedzieć, w osobie Abrahama także od Lewiego, który bierze dziesięciny, została pobrana dziesięcina. Był on bowiem jeszcze w lędźwiach swojego ojca, gdy Melchizedek wyszedł mu na spotkanie.
Cokolwiek moglibyśmy powiedzieć o pierwotnych odbiorcach Listu do Hebrajczyków, wydaje się jasne, że rozumieli oni swoją potrzebę posiadania kapłana.
Z pewnością autor Listu do Hebrajczyków poświęca tak wiele czasu w rozdziałach 7–10 na wyjaśnienie najwyższego kapłaństwa Chrystusa, częściowo dlatego, że jego pierwsi czytelnicy wiedzieli, że potrzebują kapłana i ofiary przebłagalnej, i wątpili, czy nowe przymierze w Chrystusie może im to zapewnić.
Stary system religijny opierał się na przybytku, świątyni i kapłaństwie, i nie bez powodu, ponieważ grzesznicy nie mogą bezpiecznie zbliżyć się do świętego Boga, jeśli krew zastępcza nie zakryje ich grzechów (Kpł 1; 3–4; Hbr 9:22).
Lewi, prawnuk Abrahama, i plemię nazwane jego imieniem zapewniało kapłanów w ramach starego przymierza (Pwt 18:1). Jednakże, mimo że kapłaństwo to było niezwykle ważne, istnieje kapłaństwo znacznie większe – kapłaństwo Melchizedeka.
I na długo przed tym, zanim Jezus stał się Najwyższym Kapłanem zgodnie z porządkiem kapłańskim Melchizedeka, było ono większe niż kapłaństwo lewickie, jak dowodzi dzisiejszy fragment.
Odwołując się do Księgi Rodzaju 14:17–24, autor Listu do Hebrajczyków przypomina nam, że po tym, jak Abraham uratował Lota przed sojuszem królów kananejskich, kapłan Melchizedek wyszedł na spotkanie patriarchy, otrzymał od niego dziesięcinę i pobłogosławił go.
Podobnie kapłani z plemienia Lewiego otrzymywali dziesięcinę od Izraelitów i błogosławili ich (Lb 6:22–27; 18:21).
Jednak kapłaństwo to jest gorsze od kapłaństwa Melchizedeka, ponieważ Melchizedek jest większy od Abrahama, a zatem większy od jego wnuka Lewiego.
Jan Kalwin komentuje: „Abraham był tym, z którym Bóg zechciał zawrzeć przymierze zbawienia; mimo że był on wówczas lepszy od wszystkich innych, to jednak przewyższał go Melchizedek”.
Melchizedek jest większy od Abrahama przede wszystkim dlatego, że to on udziela błogosławieństwa (Hbr 7:4–8). Abraham dowodzi swojej niższości wobec Melchizedeka tym, że płaci dziesięcinę królowi Salem.
W końcu dziesięcinę płaci się komuś większemu, komuś, kto ma prawo żądać i otrzymywać zapłatę. Jednak autor Listu do Hebrajczyków idzie dalej, twierdząc, że możemy powiedzieć, iż Lewi płacił dziesięcinę Melchizedekowi poprzez Abrahama, ponieważ jako potomek Abrahama Lewi był obecny w swoim pradziadku, gdy ten oddawał dziesięcinę (wersety 9–10).
Innymi słowy, błogosławiąc Abrahama, Melchizedek pobłogosławił Lewiego, a otrzymując dziesięcinę od Abrahama, Melchizedek otrzymał dziesięcinę od Lewiego. Zatem Melchizedek i jego kapłaństwo muszą być większe niż kapłaństwo lewickie.
______________
W dzisiejszym fragmencie, podobnie jak w całej Księdze Hebrajczyków, autor listu starannie przedstawia swoje argumenty, opierając się na Piśmie Świętym, zwracając uwagę na szczegóły i pozostając wiernym tekstowi.
W ten sposób wszyscy powinniśmy zajmować się teologią, uważnie studiując Słowo Boże, abyśmy mogli je właściwie zrozumieć i stosować. Starajmy się zawsze być uważnymi uczniami Pisma Świętego.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz