poniedziałek, 19 stycznia 2026

Hebr 8:13 | Zanikanie Starego Przymierza

Molo w Giżycku, jezioro Niegocin. Wschód słońca | Giżycko.info - wiadomości  z Giżycka, Giżycka Gazeta Internetowa


Kończymy rozważanie 8r. Listu do Hebrajczyków i tego, jak autor wykorzystuje słowa Jeremiasza 31:31–34, żeby pokazać:  

„Nowe przymierze już nadeszło w Chrystusie”.


Ale teraz pojawia się pytanie, które może brzmieć trochę dziwnie:


Ale czy na pewno już całkowicie nadeszło?


Bo z jednej strony ciągle mówimy:

 „Żyjemy w czasach nowego przymierza”.  

Z drugiej strony – kiedy uważnie czytamy List do Hebrajczyków, zauważamy, że autor jakby sugeruje:  

W pewnym sensie nowe przymierze jeszcze nie jest w pełni tutaj”.


Dlaczego tak można powiedzieć?


Autor pisze o starym przymierzu, że jest ono:  

„przestarzałe i starzeje się” (Hbr 8:13).


Zwróć uwagę – używa czasu teraźniejszego.  

To tak, jakby powiedział:  

„Stare przymierze jest właśnie w trakcie umierania, powoli odchodzi, ale jeszcze całkiem nie zniknęło”.


Skoro stare przymierze jeszcze wtedy (w I wieku) nie przestało istnieć całkowicie –  to znaczy, że nowe przymierze również nie osiągnęło jeszcze swojego pełnego, ostatecznego kształtu.


Krótko mówiąc:  

w momencie pisania Listu do Hebrajczyków  

→ stare przymierze było już na wymarciu  

→ nowe przymierze już zaczęło działać  

→ ale jeszcze nie osiągnęło pełni.


Trochę jak wschód słońca:  

już świta, już jest jasno, ale słońce jeszcze nie jest wysoko na niebie.


Pomyśl tylko przez chwilę:  

Bóg obiecał w nowym przymierzu coś absolutnie niesamowitego!  


„Już nikt nie będzie musiał mówić drugiemu: ‘Hej, poznaj Pana!’  

Bo wszyscy – od najmniejszego po największego – będą Mnie znać na wylot.” (Jer 31 + Hbr 8:11)


Brzmi jak marzenie, prawda?  

Zero katechezy, zero kazań, zero „musisz to przeczytać, bo sam nie ogarniesz”.  

Każdy po prostu… zna Boga. Osobiście. Głęboko. Natychmiast.


A teraz spójrz na nas dzisiaj.  

Patrzysz na mnie, ja patrzę na Ciebie – i co widzimy?  

Wciąż są kazania.  

Wciąż są lekcje biblijne.  

Wciąż są podcasty, grupy biblijne, kursy, książeczki „Jak lepiej poznać Boga”.  

Wciąż ktoś komuś mówi: „Słuchaj, to tutaj musisz lepiej przestudiować, bo inaczej Ci umknie”.


No właśnie.  

To jest kluczowy sygnał alarmowy!


Skoro nadal potrzebujemy nauczycieli, to znaczy, że ta przepiękna obietnica jeszcze nie wypełniła się w 100%.


Nowe przymierze już ruszyło – to fakt.  

Już jesteśmy w nim.  

Ale jeszcze nie dotarliśmy do mety.  

Jeszcze nie jest tak, że każdy z nas zna Pana tak, jak obiecał.


To jak z koncertem:  

już grają pierwsze dźwięki, już czujesz wibracje, już podnosisz ręce…  

ale prawdziwa petarda, ten moment „wow, to jest TO”, dopiero nadchodzi, kiedy Król-Mistrz wejdzie na scenę osobiście.


Więc spokojnie – nie ma co się denerwować, że wciąż potrzebujemy nauczycieli.  

To normalne.  

To znaczy, że wciąż żyjemy w tej pięknej, ale jeszcze niedopełnionej fazie nowego przymierza.


Czekamy na finał.  

Będzie warto. 


Z tych wszystkich powodów możemy śmiało powiedzieć:  

nowe przymierze już się zaczęło, ale jeszcze się nie wypełniło... nie jest dokończone.


Już stały się rzeczy niewyobrażalne... coś absolutnie wielkiego:  

-Jezus oddał swoje życie raz na zawsze.  

-Jego ofiara całkowicie i ostatecznie załatwiła sprawę grzechu – Bóg już nie pamięta (wspomina) naszych przewinień przeciwko nam (Hbr 8:12; 10:1–18).

-Ewangelia roznosi się po całym świecie.  

-Ludzie – od najmniejszych po największych – zaczynają poznawać Pana.  

To się dzieje naprawdę.


I co najważniejsze – my znamy Boga w sposób, o jakim ludzie ze Starego Testamentu mogli tylko pomarzyć.  

Dzięki temu, że Syn Boży stał się człowiekiem i dzięki wylaniu Ducha Świętego poznajemy jednego Boga jako Trójcę: Ojca, Syna i Ducha Świętego.  

Znamy Go jako idealną, wieczną wspólnotę miłości –  

i... zostaliśmy zaproszeni, żeby w tej miłości uczestniczyć, nie ulegając już więcej pokusie aby przy tym stać się niezależnymi bogami (zob. J 17).


Ale to wciąż nie jest koniec historii.  

Przed nami jeszcze coś wielkiego.


Dlatego trzymamy się mocno Jezusa Chrystusa.  

Czekamy na dzień, w którym wróci, ukończy swoje królestwo i da nam pełnię tego nowego przymierza –  taką pełnię, o jakiej prorocy mogli tylko marzyć i prorokować.


Krótko i prosto:  

-Już jesteśmy w nowym przymierzu → ale jeszcze nie w jego ostatecznej, najpiękniejszej wersji.  

-Już przymierzasz najwspanialszy strój, już cieszysz tym, co nadchodzi ale jeszcze chwilkę trzeba poczekać...

I właśnie na tę wersję najbardziej czekamy. 

______________


!! Ponieważ nowe przymierze nie zostało jeszcze sfinalizowane, to możliwe jest, że ktoś może należeć do nowego przymierza tylko na pozór, czyli poprzez wyznanie wiary i chrzest, ale nie mieć jego istoty, do której dostęp mają tylko ci, którzy ufają wyłącznie Chrystusowi. 

I właśnie dlatego musimy nieustannie zachęcać się nawzajem, by ufać Chrystusowi. Chcemy, żeby każdy, kto wyznaje wiarę w Jezusa, naprawdę miał ją w sercu.


Do dalszego studiowania

IZAJASZA 2:1–4

EZECHIELA 36:22–38

DZIEJE APOSTOLSKIE 1:6–11

HEBRAJCZYKÓW 3:7 – 4:13


Brak komentarzy: