Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obietnice Boga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obietnice Boga. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 kwietnia 2025

Tozer | O odnowie i obietnicy


 

BŁOGOSŁAWIEŃSTWA ODNOWY WYPŁYWAJĄ Z BOŻYCH OBIETNIC

Radujcie się zawsze w Panu; 

i raz jeszcze mówię: radujcie się.

FILIPIAN 4:4


Jedną z cech, której w dużej mierze brakuje dziś w przeciętnym kościele, jest duchowe oczekiwanie.


Kiedy chrześcijanie się spotykają, nie oczekują, że wydarzy się coś niezwykłego: w konsekwencji dzieje się tylko to, co zwykle, a to, co zwykle, jest tak przewidywalne jak zachód słońca.


W zgromadzeniu panuje atmosfera braku oczekiwań, nastrój cichego znużenia, który pastor stara się rozwiać na różne sposoby. Środki, których używa zależą od poziomu kulturowego zgromadzenia albo zdolności i pomysłowości pastora.


Chrześcijańskie oczekiwania w przeciętnym kościele podążają za programami, a nie za Bożymi obietnicami. Zadania świętych są wyznaczane przez tych, którzy powinni najlepiej wiedzieć, czego potrzebują wierni. Panujące warunki duchowe, jakkolwiek niskie, są akceptowane jako coś nieuniknionego - to, co będzie, jest tym, co było!

Zmęczeni niewolnicy nudnej rutyny nie mogą liczyć na nic lepszego.

Dziś potrzebujemy świeżego ducha oczekiwania, który wypływa z Bożych obietnic! Musimy wypowiedzieć wojnę nastrojowi braku oczekiwania i zjednoczyć się z dziecięcą wiarą. Tylko wtedy będziemy mogli ponownie poznać piękno i cud obecności Pana pośród nas.


A. W.Tozer



Nieustępliwość i śmiałość - Elizeusz miał mnóstwo jednego i drugiego. Spędziwszy czas z Eliaszem, był świadkiem, jak Pan działał przez proroka, czyniąc cuda i mówiąc prawdę w epoce kłamstwa. Druga Księga Królewska 2:1 mówi nam, że Eliasz ma zostać zabrany „do nieba”, a Elizeusz nie chce, aby go opuszczał.

Nadszedł czas strasznej rozłąki, a Elizeusz wiedział, że potrzebuje tego, co miał Eliasz, jeśli chce z powodzeniem kontynuować służbę. Postawił więc śmiałe żądanie: „Pozwól mi odziedziczyć podwójną część twojego ducha” (2 Król. 2:9). Jego śmiała prośba była odniesieniem do podwójnej części, jaką zgodnie z prawem otrzymywał pierworodny syn lub spadkobierca (Pwt 21:17). Elizeusz chciał być uznany za spadkobiercę Eliasza. Bóg się zgodził.

Niedawno zmarła jedna z moich mentorek - kobieta, która głosiła dobrą nowinę o Jezusie. Po latach walki ze złym stanem zdrowia była gotowa, by cieszyć się wieczną ucztą z Panem. Ci z nas, którzy ją kochali, byli wdzięczni na myśl o jej nowo odkrytej wolności od bólu i o tym, że może cieszyć się Bożą obecnością, ale opłakiwaliśmy utratę jej miłości i przykładu. Pomimo jej odejścia, nie zostawiła nas samych. My również mieliśmy Bożą obecność.

Elizeusz otrzymał podwójną porcję ducha Eliasza - ogromny przywilej i błogosławieństwo. My, którzy żyjemy po życiu, śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa, mamy obiecanego Ducha Świętego. Trójjedyny Bóg zamieszkał z nami! 

Amy Boucher Pye


piątek, 7 marca 2025

030825 Nadzieja Abrahama


Rzymian 4 PSZ

(17) Czytamy przecież w Piśmie: "Uczyniłem cię ojcem wielu narodów" - sam Bóg to uczynił. Jemu właśnie zaufał Abraham jako Temu, który ożywia umarłych i powołuje do istnienia to, czego nie ma. (18) Wbrew nadziei Abraham zaufał, mając nadzieję, że stanie się ojcem wielu narodów - bo tak mu powiedziano: "Takie właśnie będzie twoje potomstwo". (19) Nie stracił zaufania, choć wiedział, jakie jest jego stuletnie ciało i że Sara nie może już mieć dzieci. (20) Nie zwątpił ani przez chwilę w Bożą obietnicę. Przeciwnie, jego ufność wzrosła, przynosząc chwałę Bogu. (21) Był przekonany, że Bóg jest w stanie spełnić to, co obiecał. (22) I właśnie dzięki temu został uznany za sprawiedliwego.

__________

Zanim Abraham miał jakiekolwiek dzieci, Bóg obiecał mu, że powstanie ogromna grupa ludzi, którzy będą jego potomkami. Czas mijał i wyglądało na to, że Abraham i jego żona Sara nigdy nie będą mieli potomstwa. Obietnica wydawała się być zagrożona, więc Abraham i Sara postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. Sara zaoferowała swojej służącej Hagar, aby urodziła Abrahamowi dziecko, i Hagar urodziła dziecko, Izmaela. 


Jednak Bóg jasno dał do zrozumienia, że obiecani przez Niego potomkowie nie pojawią się w linii Ismaela. Bóg pokazał Abrahamowi i Sarze, że jeśli Jego obietnica ma się spełnić, to tylko On może tego dokonać. Abraham otrzymał jedno zadanie: zaufać Bożej obietnicy - obietnicy, która napotykała przytłaczające trudności i dlatego wymagała wszechmocnego Boga do jej spełnienia.


W miarę upływu lat Sara nadal nie poczęła dziecka. Bóg ponownie przyszedł do Abrahama, zapewniając go, że nawet w jej podeszłym wieku urodzi syna. W końcu, w wieku dziewięćdziesięciu lat, urodziła chłopca, Izaaka, którego imię oznacza „on się śmieje”. Abraham, który kiedyś roześmiał się ze zdziwienia na myśl o narodzinach Izaaka (Rdz 17:17), teraz z pewnością był przepełniony zachwytem.


Bóg dotrzymuje swoich obietnic. Niemożliwe jest, aby dziewięćdziesięcioletnia kobieta urodziła dziecko, ale Bóg był w stanie tego dokonać. Spełnienie obietnicy o dziedzicu dla tej starszej pary wymagało wyłącznie nadprzyrodzonego daru życia. Bez Bożej interwencji nie byłoby potomstwa; nie byłoby narodzin. Podobnie nie może być życia duchowego bez Bożej interwencji. Ale dzięki Jego mocy może powstać nowe życie - prawdziwe życie! Od samego początku Bóg nauczał swój lud, że potrzeba cudu, aby ewangelia zakorzeniła się w każdym życiu.


Bóg dotrzymuje swoich obietnic. A Jego obietnice dla Jego ludu są liczne, oszałamiające i wszystkie są „tak” w Chrystusie (2 Koryntian 1:20). Naszym zadaniem jest robić to, czego nauczył się Abraham: ufać Bożym obietnicom, nawet jeśli wydają się odległe lub niemożliwe. Ostatecznie obietnica, która napotyka na przytłaczające trudności, wymaga wszechmocnego Boga do jej spełnienia - i to jest właśnie Bóg, którego ty i ja nazywamy Ojcem.


Czy znasz kogoś, komu trzeba dziś przypomnieć, że Bóg dotrzymuje swoich obietnic? Bądźmy szczerzy: jest to przypomnienie, którego wszyscy potrzebujemy. Podobnie jak Abraham, pokładaj nadzieję wyłącznie w Bogu. On jest w stanie dotrzymać swoich obietnic i tylko dzięki Jego mocy zostaną one spełnione. Jednakże ty już wiesz, że Bóg czyni cuda, po prostu patrząc w lustro, ponieważ potrzeba było tej samej boskiej mocy, która umieściła gwiazdy na swoim miejscu i która podtrzymuje świat, aby obudzić twoje serce, doprowadzić cię do wiary i dać ci życie wieczne.

Alistair Begg



niedziela, 23 lutego 2025

022425 Nadzieja, pomimo nieznośnej ciszy | Mal 3



Malachiasza 3


(1) Oto Ja posyłam mojego anioła (posłańca), 

aby mi przygotował drogę przede mną (Jan Chrzciciel). 

Potem nagle przyjdzie do swej świątyni Pan, którego oczekujecie, 

to jest anioł przymierza, którego pragniecie. 

Zaiste, on przyjdzie - mówi Pan Zastępów.


[Mamy tu ciekawą sytuację.. lud skarży się do Boga na brak sądu z Jego strony, ale nie dociera do nich, że ten sąd ma objąć również tych, którzy domagają się go. Normalnie, nikt, kto zdaje sobie sprawę ze swojej winy, nie wzywałby sądu Bożego, ponieważ sam jest winnym grzesznikiem. Augustyn tłumaczy ten stan obrazem człowieka, który mówi do Boga: „Usuń bezbożnika..”, a Bóg odpowiada: „Ale którego?”.]


Lud Boży jest ludem oczekującym.


Po powrocie ludu Bożego z wygnania w Babilonie, tzw. „mniejsi prorocy” Aggeusz, Zachariasz i Malachiasz przynieśli im Słowo Boże. Ich przesłanie było podobne do tego, co mówili ich poprzednicy, zanim lud udał się do niewoli: Wy, Izraelici, jesteście niedorzeczni (śmieszni, absurdalni, żałośni)! Ciągle łamiecie przymierze. A jeśli nadal będziecie łamać przymierze, Bóg przyjdzie i was osądzi. 


Mal.3 (2) Lecz kto będzie mógł znieść dzień jego przyjścia i kto się ostoi, gdy się ukaże?


Ale przesłanie pomniejszych proroków dotyczyło nie tylko sądu. Była w nim także nadzieja.


Fizycznie rzecz biorąc, powrócili do swojej ojczyzny, ale duchowo wciąż znajdowali się na wygnaniu. Juda - czyli wszyscy, którzy pozostali z Izraela - trzymali się nadziei, że Bóg wypełni swoją obietnicę, aby Jego lud mógł cieszyć się Jego błogosławieństwami. 


Ale królestwo Boże wciąż nie nadchodziło w sposób, w jaki zapowiadali to poprzedni prorocy - ponieważ Boży Król jeszcze nie nadszedł. Ludzie czekali więc na powrót Pana i spełnienie wszystkich obietnic zbawienia.


Ostatni z proroków Starego Testamentu, Malachiasz, przekonywał, że król jeszcze się pojawi, ale przez 400 lat panowała cisza. Ludzie rodzili się, zajmowali się swoimi sprawami, pracowali, umierali i tak dalej. Prawdopodobnie pytali się nawzajem: „A co z tymi słowami: »Poślę mego posłańca, a on przygotuje drogę przede mną«? Mijały wieki od tej obietnicy”.


W końcu, wyobraźmy to sobie, niektórzy z tych ludzi mogli pójść na targ, gdy na ulicach pojawiła się dziwnie wyglądająca postać w dziwnym stroju i stosująca dziwną dietę, cytując Stary Testament: „Oto Ja posyłam posłańca mego przed obliczem twoim, który przygotuje drogę twoją, oto głos wołającego na pustkowiu: »Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki jego«” (Mk 1:2-3). 


Tymi słowami Jan Chrzciciel zakończył milczenie pokoleń. Po wielu długich latach oczekiwania Bóg nie zapomniał o swojej wierności w dotrzymywaniu swoich obietnic, tak jak to zawsze jest. Posłał zarówno swojego posłańca (Jana), jak i swojego Króla (Jezusa), aby wszyscy ludzie mogli doświadczyć Jego błogosławieństwa - a mianowicie spełnienia obietnicy zbawienia przez Jezusa Chrystusa.


W naszych czasach lud Boży wciąż patrzy w przyszłość. Wiemy, że Jezus przyszedł; wiemy również, że On nadchodzi. Królestwo Boże jeszcze nie nadeszło w całej swojej chwalebnej pełni. Jesteśmy więc ludźmi oczekującymi w świecie.. natychmiastowej satysfakcji, jesteśmy ludźmi oczekującymi w świecie.. szybkiego rozczarowania.


Kiedy wydaje się, że Bóg zbyt długo zwleka z wypełnieniem swoich obietnic w twoim życiu, nie trać nadziei. Z pokolenia na pokolenie udowadnia On, że jest wierny - a posyłając Jezusa, zapewnił spełnienie każdej obietnicy. 


Możesz odpocząć w Jego niezmienności. „Zaprawdę,” mówi Jezus, »przyjdę wkrótce« (Objawienie 22:20). On zrobi to, co powiedział.


[Alistair Begg]

____________

2 Piotra 3

(1) Drodzy przyjaciele, piszę do was już ten drugi list. 

W obydwu pobudzam do czujności wasz zdrowy rozsądek i pamięć (2) byście przypominali sobie słowa proroków i apostołów, przekazujących polecenia naszego Pana i Zbawiciela. 

(3) Przede wszystkim pamiętajcie, że w czasach ostatecznych pojawią się szydercy, dogadzający własnym pożądliwościom, (4) którzy z kpiną będą mówić: 

"No i gdzie jest ten obiecany powrót Jezusa? Przecież ludzie zwyczajnie umierają i wszystko jest takie, jak od początku świata". 

(5) Nie dociera do nich, że chociaż Bóg swoim słowem powołał do istnienia niebiosa, ukształtował i otoczył wodą ziemię, (6) to jednak wiele wieków później ukarał świat potopem. 

(7) A teraz i ziemia, i niebiosa czekają na dzień sądu, w którym ogień wytraci wszystkich bezbożnych. 


(8) Moi drodzy, nie zapominajcie jednak o tym, że u Pana inaczej płynie czas - jeden dzień jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień. (9) Pan nie zwleka z wypełnieniem obietnicy powrotu, chociaż niektórym może się tak wydawać. Jest dla nas cierpliwy, bo nie chce, by ktoś zginął, ale by wszyscy się opamiętali. 


(10) Dzień Jego powrotu nadejdzie niespodzianie jak złodziej. Wtedy niebiosa runą z przerażającym hukiem, ciała niebieskie strawi ogień, a ziemia i wszystko na niej zostanie spalone. 

(11) A skoro wszystko ulegnie takiej zagładzie, to jak nieskalane powinno być wasze życie i postępowanie? 

(12) Przecież oczekujecie i chcielibyście przyspieszyć nadejście dnia, w którym Bóg zapali niebiosa, a ciała niebieskie stopnieją i znikną w płomieniach. 

(13) Czekamy bowiem na obiecane nowe niebiosa i nową ziemię, gdzie będzie panować sprawiedliwość.


środa, 29 stycznia 2025

013025 Chroniony Jego obecnością

 



A Pan był z Józefem, tak że wiodło mu się dobrze, i przebywał w domu pana swego, Egipcjanina.

Księga Rodzaju 39:2


Nie ma lepszego miejsca do służenia Bogu niż miejsce, w którym On cię postawił.


Nie ma pracy pozbawionej wad, nie ma bezbłędnej rodziny, nie ma okoliczności wolnych od kłopotów. Ci z nas, którzy nieustannie poszukują idealnego życia, zapominając, że doskonałość jest przypisana  niebu, wyruszają w podróż, która będzie naznaczona częstymi rozczarowaniami.


Stwierdzenie, że warunki, w jakich żył Józef, nie były idealne, to mało powiedziane. Po rozpoczęciu życia jako obiekt szczególnej miłości ojca, stał się obiektem transakcji handlarzy niewolników. Bezpieczeństwo i więzy jego rodzinnego domu zostały zastąpione więzami zniewolenia. 


Podobnie jak w przypadku Józefa, z biegiem czasu sytuacja każdego z nas ulega czy to radykalne lub też stopniowo zmianie. Może się zdarzyć, że wyprowadzimy się z domu, w którym mieszkaliśmy przez długi czas, nasi bliscy mogą doświadczyć zawirowań, trudności finansowych lub problemów zdrowotnych. 


Niewielu z nas jednak doświadczyło tak drastycznego tąpnięcia, jak Józef. (A jeżeli tak było, to jakże zachęcająca jest świadomość, że Pismo Święte zawiera historie Bożej interwencji w życie ludzi takich jak ty!) Moglibyśmy pomyśleć, że Józef miał wszelkie powody, by uciec, ukryć się, poddać, stać się wrogo nastawionym i wreszcie zgorzkniałym - a jednak Boża obecność przeprowadziła go przez każdą dolinę.


Józef nie był chroniony przed swoimi okolicznościami; był chroniony w swoich okolicznościach. Był chroniony przez obecność Boga. 


Jest w tym lekcja dla nas. To nie nabyta czy wrodzona odporność, wiedza czy mądrość wierzącego chronią go. Sługa Boży jest raczej chroniony przez samą obecność Boga. 


To naturalne, że prosimy Boga, aby zmienił naszą sytuację, usunął wielkie trudności lub uwolnił nas od prób. Patrzymy na nasze położenie i myślimy: „Nigdy się na to nie pisałem!”. Zaczynamy wierzyć w kłamstwo, że wszystko będzie dobrze, jeśli tylko uda nam się uciec lub jeśli nasze problemy zostaną usunięte. Ale faktem jest, że bez względu na to, dokąd się udamy, problemy będą się pojawiać, a doskonałość będzie nieuchwytna po tej stronie nieba. Nasze jedyne prawdziwe schronienie, jak mówi psalmista, jest w Panu (Psalm 11:1).


BWP, Ps 11:1

.. U Pana znalazłem schronienie. Jakże więc możecie mi mówić, żebym jak ptak ulatywał w góry?


SNP'18, Ps 11:1

Zdałem się na PANA. 

Jak mi możecie doradzać: 

Kryj się w górach jak ptak?



Adamczyk, Ps 11

Ja Bogu zaufałem..., dlaczego mi mówicie:

Leć lotem ptaka w góry, tam pewniej schronisz życie?

– Grzesznicy wszędzie łuki na wiernych napinają.

Gdy gór podstawy runą, gdzież prawi się schowają?

– A Bóg mój i w Przybytku króluje, i w niebiosach...

Gdy sądzi synów ludzkich, wie wszystko o ich losach!

Dni śledzi bezbożnego, sprawiedliwego bada...

Tym, którzy przemoc głoszą, stosowną karę zada.

Ogniste węgle ześle jak – deszcz – na bezbożników.

Palącym wichrem dotknie, kryjących się grzeszników...

– On kocha sprawiedliwość, więc Jemu zaufałem

I wzorem szczerych z Ludu, w opiekę się oddałem.



Bóg mógł inaczej ułożyć życie Józefa. Zamiast tego postanowił pozwolić, by wydarzenia potoczyły się tak, jak się potoczyły. Zamierzył, że przeprowadzi swego sługę „przez wiele niebezpieczeństw, trudów i sideł… przez wody głębokie, przez ogień palący,… przez wiele ucisków do Królestwa Bożego”. 


Pan był z Józefem nie mniej wtedy, gdy szedł w niewolniczym korowodzie i siedział na targu niewolników, niż wtedy, gdy doszedł do szacunku i znaczenia w domu swego pana. 


Obecność Pana jest także z nami. Obiecał nam: „Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28:20) - zarówno w dolinach, jak i na szczytach gór. 


W jakiej sytuacji Bóg postawił cię dzisiaj? 

I w jaki sposób świadomość, że On jest tam z tobą i ma dla ciebie dobre dzieło do wykonania, zmieni twoje spojrzenie zarówno na okoliczności, które byś wybrał, jak i na te, których z pewnością byś nie wybrał?



______

BW, Fil 4:4-13

Radujcie się w Panu zawsze; powtarzam, radujcie się. Skromność wasza niech będzie znana wszystkim ludziom: Pan jest blisko. 

Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim w modlitwie i błaganiach z dziękczynieniem powierzcie prośby wasze Bogu. 

A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, strzec będzie serc waszych i myśli waszych w Chrystusie Jezusie. 


Wreszcie, bracia, myślcie tylko o tym, co prawdziwe, co poczciwe, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co chwalebne, co jest cnotą i godne pochwały. 


Czyńcie to, czego się nauczyliście i co przejęliście, co słyszeliście, i co widzieliście u mnie; a Bóg pokoju będzie z wami. 


A uradowałem się wielce w Panu, że nareszcie zakwitło staranie wasze o mnie, ponieważ już dawno o tym myśleliście, tylko nie mieliście po temu sposobności. 

A nie mówię tego z powodu niedostatku, bo nauczyłem się przestawać na tym, co mam. Umiem się ograniczyć, umiem też żyć w obfitości; wszędzie i we wszystkim jestem wyćwiczony; umiem być nasycony, jak i głód cierpieć, obfitować i znosić niedostatek. Wszystko mogę w tym, który mnie wzmacnia, w Chrystusie.


czwartek, 2 stycznia 2025

010325 Każda obietnica spełniona

 


01.03.25 pt


Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama.

Mateusza 1:1


Początek Nowego Testamentu może nie od razu wydać się nam inspirujący. W rzeczywistości, gdyby ktoś czytał Biblię po raz pierwszy i dotarł do końca Księgi Malachiasza, która z niecierpliwością wskazuje na przyszłość, jego podekscytowanie mogłoby osłabnąć, ponieważ następna księga zaczyna się od... genealogii czyli rodowodu. Można by nawet ulec pokusie, by pominąć Ewangelię wg Mateusza i zacząć od innej.


Należy jednak pamiętać, że obietnice, które Bóg złożył swojemu ludowi w Starym Testamencie, oczekiwały spełnienia. Kiedy czytamy Nowy Testament, zdajemy sobie sprawę, że w rzeczywistości nie mógł się on rozpocząć w bardziej odpowiedni sposób, ponieważ genealogia w Ewangelii Mateusza prowadzi od Abrahama do Dawida i wreszcie do Jezusa jako tego, który wypełnia wszystkie te obietnice.


Podobnie Marek, w całej swojej Ewangelii, sięga jedną ręką do proroków, którzy wskazywali na Tego, który miał dopiero nadejść. Marek używa Starego Testamentu, aby przygotować scenę dla tej uderzającej rzeczywistości, jego drugie zdanie zaczyna się „Jak napisano u Izajasza proroka...” (Mk 1:2). A pierwsze słowa, które Jezus wypowiada, brzmią: „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże” (w. 15). Uczniowie Jezusa mieli przywilej bycia świadkami tego, czego pragnęli prorocy i królowie (zob. Łk 10:24) - przywilej, który trwa nawet teraz dzięki oświecającemu działaniu Słowa Bożego.


Nowy Testament pokazuje nam, że sposób, w jaki wypełniają się Boże obietnice, można podsumować w dwóch słowach: Jezus Chrystus. Bóg złożył swoje obietnice Izraelowi, używając terminologii i kategorii, które oni rozumieli - słów takich jak naród i świątynia. 


Przyjście Chrystusa na nowo zdefiniowało pojęcia Starego Testamentu w świetle ewangelii: Odkrywamy, że proroctwa Starego Testamentu wypełniły się chrystologicznie - przez i w osobie Chrystusa. Dlatego zamiast szukać nowej świątyni w państwie Izrael, spotykamy się z Bogiem przez Jego Syna, Pana Jezusa; cieszymy się Jego obecnością w każdym z nas przez Jego Ducha; i patrzymy na rzeczywistość panowania Chrystusa, aby przemienić nasze życie zarówno teraz, jak i na zawsze.


Przyjście Syna Bożego przełamuje granice kategorii Starego Testamentu. To nie ma być niepokojące dla ludu Bożego; to ma być ekscytujące! Chrystus jest doskonałym wypełnieniem wszystkich Bożych obietnic. On jest rzeczywistością wszystkich wielkich Bożych zapewnień.


Nie czekajmy więc dłużej, aby zobaczyć, jak Bóg wypełni każdą swoją obietnicę. Wiemy teraz, że każda z nich była, jest i zawsze będzie spełniona przez Chrystusa. On obiecał być z tobą, pracować dla ciebie i przez ciebie oraz doprowadzić cię do wiecznego królestwa doskonałości. 


Są chwile, kiedy trudno jest trzymać się tych obietnic. Kiedy te czasy nadejdą, spoglądamy wstecz na człowieka zrodzonego z linii Abrahama i Dawida, poczętego z Ducha, który był w stanie ogłosić: „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże”. Ten Człowiek zawisł na krzyżu i powstał z grobu, aby wszystkie Boże obietnice stały się w Nim spełnione, stały się: „TAK”.



__________

2 Koryntian 1 sz:

(19) Jezus Chrystus, Syn Boży, o którym opowiadałem wam wraz z Tymoteuszem i Sylwanem, nigdy nie kręcił i Jego "tak" zawsze znaczyło "tak". (20) On spełnia wszystkie obietnice Boga, a my potwierdzamy Jego wierność, oddając tym chwałę Bogu. (21) To On umacnia nas wszystkich! On nas wybrał, (22) wycisnął na nas pieczęć swojej własności i dał nam do serc Ducha Świętego jako gwarancję przynależności do Niego.