Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pragnienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pragnienia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 kwietnia 2025

Tozer | O odnowie i obietnicy


 

BŁOGOSŁAWIEŃSTWA ODNOWY WYPŁYWAJĄ Z BOŻYCH OBIETNIC

Radujcie się zawsze w Panu; 

i raz jeszcze mówię: radujcie się.

FILIPIAN 4:4


Jedną z cech, której w dużej mierze brakuje dziś w przeciętnym kościele, jest duchowe oczekiwanie.


Kiedy chrześcijanie się spotykają, nie oczekują, że wydarzy się coś niezwykłego: w konsekwencji dzieje się tylko to, co zwykle, a to, co zwykle, jest tak przewidywalne jak zachód słońca.


W zgromadzeniu panuje atmosfera braku oczekiwań, nastrój cichego znużenia, który pastor stara się rozwiać na różne sposoby. Środki, których używa zależą od poziomu kulturowego zgromadzenia albo zdolności i pomysłowości pastora.


Chrześcijańskie oczekiwania w przeciętnym kościele podążają za programami, a nie za Bożymi obietnicami. Zadania świętych są wyznaczane przez tych, którzy powinni najlepiej wiedzieć, czego potrzebują wierni. Panujące warunki duchowe, jakkolwiek niskie, są akceptowane jako coś nieuniknionego - to, co będzie, jest tym, co było!

Zmęczeni niewolnicy nudnej rutyny nie mogą liczyć na nic lepszego.

Dziś potrzebujemy świeżego ducha oczekiwania, który wypływa z Bożych obietnic! Musimy wypowiedzieć wojnę nastrojowi braku oczekiwania i zjednoczyć się z dziecięcą wiarą. Tylko wtedy będziemy mogli ponownie poznać piękno i cud obecności Pana pośród nas.


A. W.Tozer



Nieustępliwość i śmiałość - Elizeusz miał mnóstwo jednego i drugiego. Spędziwszy czas z Eliaszem, był świadkiem, jak Pan działał przez proroka, czyniąc cuda i mówiąc prawdę w epoce kłamstwa. Druga Księga Królewska 2:1 mówi nam, że Eliasz ma zostać zabrany „do nieba”, a Elizeusz nie chce, aby go opuszczał.

Nadszedł czas strasznej rozłąki, a Elizeusz wiedział, że potrzebuje tego, co miał Eliasz, jeśli chce z powodzeniem kontynuować służbę. Postawił więc śmiałe żądanie: „Pozwól mi odziedziczyć podwójną część twojego ducha” (2 Król. 2:9). Jego śmiała prośba była odniesieniem do podwójnej części, jaką zgodnie z prawem otrzymywał pierworodny syn lub spadkobierca (Pwt 21:17). Elizeusz chciał być uznany za spadkobiercę Eliasza. Bóg się zgodził.

Niedawno zmarła jedna z moich mentorek - kobieta, która głosiła dobrą nowinę o Jezusie. Po latach walki ze złym stanem zdrowia była gotowa, by cieszyć się wieczną ucztą z Panem. Ci z nas, którzy ją kochali, byli wdzięczni na myśl o jej nowo odkrytej wolności od bólu i o tym, że może cieszyć się Bożą obecnością, ale opłakiwaliśmy utratę jej miłości i przykładu. Pomimo jej odejścia, nie zostawiła nas samych. My również mieliśmy Bożą obecność.

Elizeusz otrzymał podwójną porcję ducha Eliasza - ogromny przywilej i błogosławieństwo. My, którzy żyjemy po życiu, śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa, mamy obiecanego Ducha Świętego. Trójjedyny Bóg zamieszkał z nami! 

Amy Boucher Pye


poniedziałek, 22 kwietnia 2024

Żyjąc zmartwychwstałym życiem



Żyjąc zmartwychwstałym życiem


Skoro więc razem z Chrystusem zostaliście ożywieni, 

dążcie do tego, co w niebie, gdzie Chrystus zasiada obok Boga. 

Miejcie na myśli sprawy niebiańskie, a nie ziemskie. 

Jesteście bowiem martwi dla świata, 

a wasze prawdziwe życie jest ukryte wraz z Chrystusem w Bogu. sz

...

(1) Skoro więc razem z Chrystusem zostaliście wzbudzeni, 

zabiegajcie o to, co w górze, gdzie siedzi Chrystus po prawej stronie Boga. 

(2) Myślcie o tym, co w górze, nie o tym, co na ziemi. 

(3) Umarliście bowiem, a wasze życie jest ukryte wraz z Chrystusem w Bogu. lit


Kolosan 3:1-3


Jest pewna słynna "modlitwa" Puchatka: ..żeby mi się tak chciało, jak mi się nie chce.. Jest to zabawne uprzytomnienie, żeby wziąć się wreszcie do roboty.. Ale problem jest większy. (Do roboty, coś lub ktoś nas wreszcie zmusi..) Rzecz polega na tym, że pod płaszczykiem potrzeby odpoczynku, relaksu, zastrzyku adrenaliny sięgamy po.. rzeczy złe. Nasze serce pcha nas do niemoralności, nieposłuszeństwa i buntu przeciw Bożemu Słowu. I, co najgorsze, lubi to.


W cudzie nawrócenia dzieje się wiele rzeczy. Nasze grzechy zostają przebaczone, zostajemy adoptowani do Bożej rodziny i otrzymujemy status synów i córek. Mało tego, otrzymujemy również nowe miejsce z Chrystusem w niebiańskich miejscach. 


Dla chrześcijan następuje radykalna zmiana w naszym duchowym środowisku w wyniku zjednoczenia ze zmartwychwstałym Chrystusem - i to właśnie nasze miejsce w Chrystusie ustanawia nasze priorytety. Nasze chcenie. To dlatego, że zostaliśmy "wzbudzeni z Chrystusem", mamy "szukać tego, co w górze". Pragnąć tego, co święte...


Ta rzeczywistość była ważna dla kościoła w Kolosach. Gdy Paweł pisał do nich, byli pod wpływem zwodniczej doktryny. Fałszywi nauczyciele narzucali im zasady stworzone przez człowieka, mówiąc:  "Nie jedz! Nie próbuj! Nawet tego nie dotykaj!" (Kolosan 2:21). 


Jednak te zewnętrzne zasady, dzięki którym “Takie nakazy pozornie mogą wydawać się mądre, bo wynikają z religijności, uniżania się i umartwiania ciała. [czyli miały na celu poprawę moralnego zachowania.. ale, jak na ironię..] Wcale jednak nie pomagają w ujarzmieniu wnętrza.” (w. 23). 


To samo dotyczy nas: nawet jeśli próbujemy uwolnić się od grzechu, nie będziemy w stanie powstrzymać naszej skłonności do tego, co nieczyste, bezbożne i nieprawdziwe.


Ta forma zewnętrznej religii była złym wirusem, który groził zagnieżdżeniem się w kościele w Kolosach, łącząc doktrynalne zamieszanie z moralną beztroską. 


Paweł zajął się więc tą kwestią, przypominając swoim czytelnikom w Kolosach, że sposobem na uporanie się z naszym zachowaniem jest zrozumienie, kim jesteśmy - kim staliśmy się w Panu Jezusie Chrystusie.


Nasze życie, jako chrześcijan, jest ściśle związane z Jezusem. Jesteśmy w Nim, a On jest w nas. Zostaliśmy wzbudzeni z Chrystusem, a nasze życie jest ukryte w Nim. Sam ten fakt jest jedyną pewną podstawą naszego bezpieczeństwa - naszego zaufania w obliczu naszej własnej skłonności do czynienia złych rzeczy.


Czy próbujesz prowadzić chrześcijańskie życie własnymi siłami i walczyć z grzechem o własnych siłach? 

Czy starasz się być lepszym chrześcijaninem i zastanawiasz się, dlaczego okazuje się to nieuchwytne - lub, co gorsza, zaczynasz się zastanawiać, czy w ogóle jesteś chrześcijaninem i czy jest to warte wysiłku? 


Żyjąc na tym świecie, nie rozpamiętuj swoich niepowodzeń ani nie traktuj własnych osiągnięć jako podstawy swojego bezpieczeństwa. Zostałeś wzbudzony z Chrystusem. Tylko On jest twoją nadzieją. 


Uczyń Jego chwałę, a nie własne szczęście, celem każdego dnia, a przekonasz się, że twoje zachowanie będzie świadczyć o Jego przemieniającej życie mocy.

wtorek, 5 marca 2024

66. Nie daj się oszukać chorym pragnieniom.. czyli (10.) nie pożądaj..



Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego, nie będziesz pożądał żony bliźniego twego, ani jego sługi, ani jego służebnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która jest bliźniego twego.

Księga Wyjścia 20:17



Dziesięć przykazań nie jest dla nas łatwe, gdy zbliżają się do końca. Każde z czterech przykazań poprzedzających dziesiąte dotyczy przede wszystkim (choć nie wyłącznie) naszych czynów. To przykazanie przyjmuje inne podejście, celując w nasze pragnienia i skłonności.


Kiedy Bóg zabrania nam pożądania, konfrontuje nas z uniwersalnym problemem - pragnieniem posiadania dla siebie tego, co Bóg postanowił dać innym. Obiekt naszej zazdrości może przybierać różne formy - prestiżu, pozycji i majątku, by wymienić tylko kilka z nich. 


Apostoł Jan wiedział, jak łatwo nasze serca popadają w pożądliwość, gdy ostrzegał nas: "Nie miłujcie świata ani tego, co jest na świecie (...) Wszystko, co jest na świecie - pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha życia - nie pochodzi od Ojca, lecz ze świata jest" (1 Jana 2:15-17).


Oprócz zrozumienia, co i jak łatwo nas kusi, by pożądać, ważne jest, by zdać sobie sprawę z rujnującego wpływu, jaki pożądanie ma na nas. Psuje relacje i leży u podstaw wielu naszych nieporozumień; niemożliwe jest kochać kogoś, gdy pożądamy czegoś, co posiada. Sprawia, że stajemy się samolubni. Powoduje, że skupiamy się na rzeczach materialnych.


Wszystkie te skutki zostały poruszone w jednym z ostrzeżeń Jezusa dotyczących pożądania. Kiedy pewien człowiek zwrócił się do Niego z obawą o swoje dziedzictwo, Jezus ominął pytanie, by przejść do sedna problemu - a ostrzeżenie jest dokładnie tym, co nasze pożądliwe serca powinny usłyszeć: 


"Uważajcie na siebie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, 

bo życie człowieka nie polega na obfitości jego dóbr" (Łk 12:15). 


Jakże łatwo zapominamy o tej prawdzie, wierząc zamiast tego, że prawdziwa i trwała radość byłaby nasza, gdybyśmy tylko mogli mieć trochę więcej pieniędzy, trochę więcej sławy, trochę więcej wolnego czasu lub trochę więcej czegokolwiek innego, czym widzimy, że inni się cieszą i czego sami pożądamy.


Jak więc walczyć z tym niebezpiecznym grzechem? Jeśli pożądanie jest zaburzeniem naszych pragnień, to musimy aktywnie kultywować właściwe pragnienia. Poprzez czytanie Biblii i modlitwę, poprzez uwielbienie i społeczność, możemy zwiększyć nasz apetyt na pobożne rzeczy, jednocześnie celowo zmniejszając nasz apetyt na rzeczy światowe. Tego rodzaju nawyki doprowadzą nas do życia w zadowoleniu, tak abyśmy mogli powiedzieć wraz z psalmistą: 


"Kogo mam w niebie oprócz Ciebie? 

I nie ma nic na ziemi, czego bym pragnął oprócz Ciebie. 

Moje ciało i moje serce mogą zawieść, 

ale Bóg jest siłą mego serca i moim udziałem na wieki" (Psalm 73:25-26).


Czy pragniesz, aby twoje serce było zadowolone? Czy chcesz ustrzec się przed pożądaniem? Zatem szukaj i znajduj zadowolenie tylko w Bogu. Następnym razem, gdy stwierdzisz, że jesteś smutny z powodu swojej osoby, zamiast cieszyć się z powodu innej osoby, ponieważ ma ona błogosławieństwo, którego ty nie masz - poproś Boga, aby pozwolił ci powiedzieć sobie i mieć na myśli: 


"Nie ma nic na ziemi tak wspaniałego, jak poznanie Boga. Nie ma takiego ziemskiego błogosławieństwa, które przetrwałoby wieczność. Dlatego będę zaspokojony (spełniony) w Nim i tylko w Nim".


Mą wolą (chceniem) zawładnął już Bóg... bezpiecznie mnie On będzie wiódł.. - szkoda, że te słowa nie były ostatnimi na łożu śmierci Pana Bogacza, sąsiada Łazarza. Na krótki dystans Pan Bogacz wyglądał na spełnionego a Biedak Łazarz na przegranego. Ale to obecne życie, to nie wszystko. Jezus naprawdę obiecał swoim życie w obfitości..


czwartek, 6 lipca 2023

A.Begg 7 lipca Pokusa Józefa

 A.Begg 7 lipca

Pokusa Józefa




“A Józef był przystojny i miły dla oka. Po tych wydarzeniach żona jego pana zwróciła swe oczy na Józefa i powiedziała: Połóż się ze mną. Ale on odmówił...”. 

Rodzaju 39:6-8


Pokusa - to silny pociąg do zła lub grzechu. Każdy miał z nią do czynienia - nawet sam Pan Jezus. Dlatego pokusa sama w sobie nie jest grzechem; to nasza reakcja na nią prowadzi nas albo na ścieżki sprawiedliwości, albo w ruchome piaski nieposłuszeństwa.


Zachowanie żony Potifara pokazuje, w jaki sposób realizuje się pokusa. Jej podejście było najpierw subtelne. Zaczęła inaczej patrzeć na Józefa. Oczy są bramą do naszej duszy i ścieżką, przez którą przechodzi wiele pokus. Pożądliwe serce zaczyna się od oczu.


Jej oczy zniewoliły jej duszę, straciła wszelkie pojęcie o skromności. Jak mogła posunąć się do tak jawnego zaproszenia do cudzołóstwa? Odpowiedź jest taka, że wyraźnie karmiła pożądanie na poziomie swojej wyobraźni, co z pewnością zwiększa szanse, że faktycznie zrobimy to, o czym myślimy. 


Grzech jest zawsze gotowy do działania, napędzany ślepymi, wściekłymi i prawie (choć nigdy całkowicie) nieposkromionymi pragnieniami. Nadchodzi moment, w którym w naszych umysłach posunęliśmy się tak daleko, że potrzebujemy tylko okazji - a kiedy okazja się pojawia, pojawia się też zewnętrzny grzech.


Ty i ja możemy uczyć się z występków żony Potifara. 

- Upewnij się, że to, na co pozwalasz swoim oczom patrzeć, a umysłowi rozmyślać, prędzej czy później wpłynie na twoje postępowanie. Pokusy i pragnienia, które budzą, będą albo karmione, albo zwalczane. 


Czy jesteśmy gotowi "każdą myśl poddać w niewolę Chrystusowi" (2 Koryntian 10:5) zamiast karmić pożądliwość lub inne grzechy? Czy jesteśmy gotowi "wejść do królestwa Bożego z jednym okiem" (Mk 9:47), czy też życie wieczne nie jest warte takiej ceny?


Jakie pokusy stoją dziś przed twoimi oczami i umysłem? Choć każda z nich jest niebezpiecznym zaproszeniem do grzechu, daje też możliwość wyboru posłuszeństwa. Módl się o mądrość i odwagę, aby rozpoznać te chwile i odpowiedzieć na te pokusy w sposób, który poprowadzi cię ścieżkami prawości.


Rodzaju 4:1-16

ubg

(1) Potem Adam obcował ze swoją żoną Ewą, a ta poczęła i urodziła Kaina. I powiedziała: Otrzymałam mężczyznę od PANA. (2) I urodziła jeszcze jego brata Abla. 

Abel był pasterzem owiec, a Kain był rolnikiem. (3) Z biegiem czasu zdarzyło się, że Kain przyniósł PANU ofiarę z plonów ziemi. (4) Także Abel przyniósł z pierworodnych swej trzody i z ich tłuszczu. A PAN wejrzał na Abla i jego ofiarę. (5) Lecz na Kaina i jego ofiarę nie wejrzał. Kain rozgniewał się bardzo i spochmurniała jego twarz. 


(6) Wtedy PAN zapytał Kaina: Dlaczego się rozgniewałeś? Czemu spochmurniała twoja twarz? (7) Jeśli będziesz dobrze czynił, czy nie zostaniesz wywyższony? A jeśli nie będziesz dobrze czynił, grzech leży u drzwi; a do ciebie będzie jego pragnienie, a ty będziesz nad nim panować. 


(8) I Kain rozmawiał ze swoim bratem Ablem. A gdy byli na polu, Kain powstał przeciwko swemu bratu Ablowi i zabił go. 


(9) Wtedy PAN zapytał Kaina: Gdzie jest twój brat Abel? On odpowiedział: Nie wiem. Czy ja jestem stróżem mego brata? 

(10) Bóg zapytał: Cóż uczyniłeś? Głos krwi twego brata woła do mnie z ziemi. (11) Teraz więc przeklęty będziesz na ziemi, która otworzyła swe usta, aby przyjąć krew twego brata przelaną przez twoją rękę. (12) Gdy będziesz uprawiał ziemię, nie da ci już swego plonu. Tułaczem i zbiegiem będziesz na ziemi. 


(13) Wtedy Kain powiedział do PANA: Zbyt ciężka jest moja kara, bym mógł ją znieść. (14) Oto wyganiasz mnie dziś z powierzchni ziemi, a przed twoją twarzą będę ukryty. Będę tułaczem i zbiegiem na ziemi, a stanie się tak, że ktokolwiek mnie spotka, zabije mnie. 


(15) PAN mu odpowiedział: Zaprawdę, ktokolwiek zabije Kaina, poniesie siedmiokrotną zemstę. I nałożył PAN na Kaina piętno, aby nie zabił go nikt, kto by go spotkał. (16) Wtedy odszedł Kain sprzed oblicza PANA i zamieszkał w ziemi Nod, na wschód od Edenu.