Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śmierć. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śmierć. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 maja 2025

D.Branon & Barnes | O dolinie cennej śmierci

 


Na podstawie rozważania Dava Branona oraz Barnes’a


Jak to się mogło stać? Jak Bóg mógł pozwolić, by nasza piękna córka Melissa została nam odebrana w wypadku samochodowym w wieku 17 lat? I nie chodzi tylko o nas. To także nasi przyjaciele Steve i Robyn, których córka Lindsay, przyjaciółka Melissy, zmarła 9 miesięcy wcześniej. A co z Richardem i Leah, których syn Jon - kolejny z przyjaciół Melissy - leży w grobie w odległości 50 metrów od Lindsay i Melissy?


Jak Bóg mógł pozwolić tym trzem chrześcijańskim nastolatkom umrzeć w ciągu 16 miesięcy od siebie? I jak możemy Mu nadal ufać?


Nie mogąc pojąć takich tragedii, trzymamy się Psalmu 139:16 - „W Twojej księdze zostały zapisane wszystkie dni przeznaczone dla mnie”. Zgodnie z Bożym zamysłem, nasze dzieci miały określoną liczbę dni życia, a następnie Bóg z miłością wezwał je do domu po wieczną nagrodę. Znajdujemy pocieszenie w tajemniczych słowach Boga: „Cenna w oczach Pana jest śmierć Jego świętych” (116:15).


Słowo oddane jako „drogocenny” - יקר yâqâr - oznacza:

-kosztowny, jak drogocenne kamienie, 1Ki 10:2, 1Ki 10:10-11; 

-drogi, umiłowany, jak krewni i przyjaciele, Ps 45:9; 

-zaszczytnyny, szanowany, Kazn 10:1; 

(SNP'18, Kzn 10:1

Martwa mucha może zepsuć 

olejki aptekarza, 

odrobina głupoty może zaważyć 

więcej niż mądrość i chwała. [Reputacja])

-wspaniały, piękny, Job 31:26; 

(Jb 31:26: 26 jeśli widziałem światło, że świeci, 

i księżyc sunący wspaniale —)


-rzadki, 1Sa 3:1. (BW, I Sam 3:1

A pacholę Samuel służyło Panu przed Helim. Słowo Pańskie było w tych czasach rzadkością, a widzenia nie były rozpowszechnione.)


Chodzi tu o to, że śmierć świętych jest wartościową sprawą; że Bóg uważa ją za ważną; że jest ona związana z Jego wielkimi planami i że przez nią mają zostać osiągnięte wielkie cele. 


Wydaje się, że chodzi tu o to, że śmierć dobrego człowieka ma sama w sobie tak wielkie znaczenie i jest tak związana z chwałą Bożą i realizacją Jego celów, że Bóg nie sprawi, by nastąpiła ona inaczej niż w okolicznościach, w czasie i w sposób, który najlepiej zabezpieczy te cele. 

 

Szczególną myślą w umyśle psalmisty wydaje się być to, że skoro został zachowany, gdy najwyraźniej był tak bliski śmierci, musiało to być spowodowane tym, że Bóg widział, że śmierć jednego z jego przyjaciół była sprawą tak ważną, że powinna nastąpić tylko wtedy, gdy można było przez nią osiągnąć najwięcej dobra i gdy cele życia zostały osiągnięte; że Bóg nie zdecydowałby o tym pochopnie lub bez najlepszych powodów; i dlatego wstawił się, aby przedłużyć jego życie . 


Mimo to jest tu zawarta ogólna prawda, a mianowicie, że akt usunięcia dobrego człowieka ze świata jest, że tak powiem, aktem głębokiej rozwagi ze strony Boga; że dobre, a czasem wielkie cele mają być przez to osiągnięte; i dlatego Bóg traktuje to ze szczególnym zainteresowaniem. Ma ono wartość lub znaczenie pod następującymi względami:


(1) ponieważ jest to przeniesienie kolejnego odkupionego do chwały - dodanie jeszcze jednego do szczęśliwych zastępów na górze;

(2) ponieważ jest to kolejny triumf dzieła odkupienia - pokazujący moc i wartość tego dzieła;

(3) ponieważ często dostarcza bardziej bezpośredniego dowodu na rzeczywistość wiary niż jakikolwiek abstrakcyjny argument.


Jak bardzo sprawa wiary była wspierana przez cierpliwą śmierć Ignacego, Polikarpa, Latimera, Ridleya, Husa, Jerome'a z Pragi i zastępów męczenników! 


Czegóż świat i sprawa żywej wiary nie zawdzięczają takim scenom, jakie miały miejsce na łożach śmierci Baxtera, Thomasa Scotta, Halyburtona i Paysona! 


Jakim argumentem za prawdą wiary - jaką ilustracją jej podtrzymującej mocy - jakim źródłem pociechy dla nas, którzy wkrótce umrzemy - jest refleksja, że wiara nie opuszcza wierzącego, gdy najbardziej potrzebuje on jej wsparcia i pociechy; że może ona podtrzymać nas w najcięższej próbie naszego stanu tutaj; że może oświetlić to, co wydaje się nam najbardziej ciemne, pozbawione radości, ponure i odrażające - „dolinę cienia śmierci”!


Śmierć bliskich nam osób może pozbawić nas zaufania do Boga - zabierając ze sobą powód do życia. Ale niezgłębiony Boży plan dla wszechświata i Jego dzieło odkupienia trwają nadal, a my musimy uhonorować naszych bliskich, trzymając się Jego ręki. Nie rozumiemy, ale nadal musimy ufać Bogu, oczekując wielkiego zjednoczenia, które dla nas zaplanował.


Chociaż tragedia, cierpienie i smutek obfitują

I wiele trudności i bólu w życiu powodują 

Całą ufność swoją pokładam w Zbawicielu światłości,

Bo On może przynieść nadzieję w noc największej ciemności. 

-D. De Haan


Nie pozwól, by ból i gorzkie konania

pozbawiły cię do Boga zaufania.


https://open.spotify.com/episode/3uv3BDloUDfcs2zpto9XVi?si=Y8Sa9UhsSiG0MRhdmlXPZg


piątek, 4 kwietnia 2025

Plan odkupienia - Bóg nie opuścił człowieka



PSZ, 1Tm 3:16

Tajemnica naszej wiary jest wielka: 

Chrystus objawił się w ludzkim ciele,

a Jego prawość została potwierdzona przez Ducha.

Ukazał się aniołom

i opowiedziano o Nim poganom,

dlatego uwierzyli Mu ludzie z całego świata.

On zaś został zabrany do swojej chwały w niebie.


BW, 1 Tym 3:16

Bo bezsprzecznie wielka jest tajemnica pobożności: 

Ten, który objawił się w ciele,

Został usprawiedliwiony w duchu,

Ukazał się aniołom,

Był zwiastowany między poganami,

Uwierzono w niego na świecie,

Wzięty został w górę do chwały.


TLB, 1Tim 3:16

To prawda, że droga do pobożnego życia nie jest łatwa. 

Ale odpowiedź leży w Chrystusie, który przyszedł na ziemię jako człowiek, okazał się nieskazitelny i czysty w swoim Duchu, usługiwali mu aniołowie, głosił wśród narodów, został przyjęty przez ludzi na całym świecie i został ponownie przyjęty do swojej chwały w niebie.



Dla ludzkości ziemia stała się symbolem śmierci i śmiertelności, ale w obliczu tego chrześcijanin wciąż wie na pewno, że Bóg o nim nie zapomniał. Człowiek, który został stworzony na obraz Boga, nie został opuszczony - Bóg obiecał plan przywrócenia tego, co zostało stworzone na Jego obraz.

Tylko to stworzenie, które nazwał „człowiekiem”, Bóg stworzył na swój obraz i podobieństwo. Kiedy więc człowiek zawiódł, zgrzeszył i upadł, Bóg powiedział: „Zstąpię teraz”.


Bóg zstąpił, aby odwiedzić nas w postaci człowieka, ponieważ w Chrystusie Jezusie mamy wcielenie, „Boga objawionego w ciele”. Sam Bóg zstąpił na tę ziemską wyspę smutku człowieka i przyjął na siebie skutki naszej straty i naszych wad, a czyniąc to, odkupił nas z powrotem dla Siebie. Jezus Chrystus, Król chwały, wieczny Syn Ojca, w swoim zwycięstwie nad grzechem i śmiercią otworzył królestwo niebieskie dla wszystkich wierzących!


Poza Jego śmiercią, zmartwychwstaniem i wniebowstąpieniem, obecne dzieło Jezusa Chrystusa jest dwojakie. Jest to bycie orędownikiem w górze - zmartwychwstałym Zbawicielem z najwyższym urzędem kapłańskim przy tronie Boga; oraz służba przygotowywania miejsca dla Jego ludu w domu Jego Ojca, a także naszego Ojca.


Tak naucza Biblia. W to wierzy kościół chrześcijański. Jest to esencja nauk kościoła chrześcijańskiego odnoszących się do odkupienia i zbawienia!  Tozer


_________

1 Sam 

(1) I odszedł Dawid stamtąd, i schronił się w jaskini Adullam. A gdy usłyszeli o tym jego bracia wraz z całą rodziną jego ojca, przybyli tam do niego. (2) I zgromadzili się wokół niego wszyscy ludzie uciśnieni i wszyscy zadłużeni oraz wszyscy rozgoryczeni, a on został ich przywódcą. Tak znalazło się przy nim około czterystu mężów.

Co jakiś czas pojawiają się na klatkach schodowych ulotki od organizacji charytatywnej (parafrazując): POTRZEBUJEMY TWOICH ODPADÓW! Oczywiście dosłownie tak nie piszą.. ale znaczenie jest jasne i proste: Cokolwiek nie chcesz, weźmiemy. Te artykuły gospodarstwa domowego, które nazywasz niepotrzebnymi śmieciami, wykorzystamy, aby pomóc ludziom w potrzebie.

Myśląc o takiej zbiórce, przypomniałem sobie coś, co przeczytałem w 1 Księdze Samuela. Grupa zdesperowanych mężczyzn zebrała się wokół niekoronowanego króla, który uciekał w obawie o swoje życie. 400 mężczyzn, którzy dołączyli do Dawida w jaskini Adullam, było w niebezpieczeństwie, zadłużonych i niezadowolonych. Każdy z nich zmagał się z trudnościami i zniechęceniem. „Tak więc [Dawid] został nad nimi kapitanem” (1 Samuela 22:2).

Pod wieloma względami chrześcijanie są zbiorem zdesperowanych ludzi, którzy odpowiedzieli na zaproszenie Jezusa: „Przyjdź do Mnie” (Mt 11:28). Przez wiarę uznajemy Chrystusa za naszego Kapitana, Zbawiciela, Przywódcę i Pana. Przychodzimy tacy, jacy jesteśmy, abyśmy mogli stać się tym, kim On chce, abyśmy byli.

Jeśli czujesz się jak moralny lub duchowy wyrzutek, śmieć, przyjdź do Jezusa. Samotnicy i przegrani są mile widziani za Jego drzwiami. Ukrzyżowany i zmartwychwstały Chrystus jest mistrzem odkupienia dla wszystkich, którzy się do Niego zwracają.  David C. McCasland


poniedziałek, 17 lutego 2025

021825 Wykupieni dla Boga

 


PSZ, Ap 5:9-10

I śpiewali nową pieśń: 

„Zasługujesz na to, aby wziąć zwój,

złamać pieczęcie i rozwinąć go.

Zostałeś bowiem zabity

i swoją krwią wykupiłeś dla Boga

ludzi z każdego plemienia, języka, ludu i narodu. 

Uczyniłeś ich kapłanami naszego Boga 

i członkami królewskiej rodziny,

którzy będą rządzić ziemią”.



Rok 1978. Do Rodezji trafia Mary Fisher,  walijska misjonarka, aby móc uczyć dzieci w tamtejszej szkole. W stosunkowo krótkim czasie po jej przybyciu doszło do ataku terrorystycznego na szkołę, w której uczyła. Wraz z wieloma innymi nauczycielami i dziećmi, Mary nie przeżyła; jej życie zgasło podczas tego ataku [https://en.wikipedia.org/wiki/Vumba_massacre]. Jednak chociaż jej śmierć była tragiczna, jej życie świadczyło o niezrównanej radości służenia Bogu, nie tylko tutaj, ale także w wieczności.


Pieśń starszych zgromadzonych wokół Baranka w księdze Objawienia przypomina nam, że celem śmierci Chrystusa było odkupienie nas przez Boga. Zostaliśmy uwolnieni od grzechu, który trzymał nas w swoim uścisku, abyśmy, odkupieni Jego krwią, żyli dla Niego. Nasze uwielbienie skierowane jest ku Bogu. Nasza służba, podobnie jak służba Mary Fisher, jest skierowana ku Bogu.


Gdy wierzący w pierwszym wieku rozglądali się wokół i widzieli, że niektórzy z ich przyjaciół są brani do niewoli za wiarę, próbowali zrozumieć triumf Chrystusa nad śmiercią, zwycięstwo Jego wniebowstąpienia i rzeczywistość Jego powrotu. W świetle ucisku, z jakim musieli się zmierzyć, ci chrześcijanie byli w stanie znaleźć zachętę w przypomnieniu, że nawet gdy Jezus dokonał przebłagania za nasze grzechy, Jego uwaga zawsze skupiała się na Ojcu. Odkupił nas dla Boga.


W jaki inny sposób możemy nadać sens tragediom opowiadanym w biografiach misjonarzy lub wyjaśnić pozornie szalejący chaos reprezentowany przez śmierć męczenników? 


Ostatnie nagranie Mary Fisher oferuje nam lepszą perspektywę. Jako piosenkarka i gitarzystka uczyła dzieci w swojej klasie słów piosenki opartej na słowach Pawła skierowanych do kościoła w Filippi: „Życie dla mnie chrystus, a śmierć jest zyskiem mym” (Flp 1:21). Chodzenie Jego ścieżkami i trzymanie Go za rękę, jak mówi piosenka, jest drogą pokoju i radości.


Ale, ta powyższa pieśń to nic innego jak pusta retoryka, chyba że 5 rozdz księgi Objawienia jest absolutnie prawdziwy, gdy mówi nam, że Jezus poszedł na krzyż, aby wykupić nas dla Boga. 


A treść tego rozdziału jest absolutną prawdą; więc nawet jeśli cały nasz oddech miałby zostać wyciśnięty w Jego służbie, nawet jeśli całe nasze życie miałoby zostać zdeptane dla Jego imienia, nadal byłby to dobrze wykorzystany czas, energia i życie. 


Zostałeś wykupiony przez Boga, abyś mógł chwalić Go dzisiaj i cieszyć się Nim przez całą wieczność. Niezależnie od tego, co przyniesie ci dzień, upewnij się, że przejdziesz przez niego z największą pasją naznaczoną najwyższym celem.


______________


PSZ, Flp 1:12-18

Przyjaciele, pragnę abyście wiedzieli, że napotkane przeze mnie przeszkody tak naprawdę pomogły tylko w głoszeniu dobrej nowiny! Całe koszary i wszyscy dookoła wiedzą już, że zostałem uwięziony z powodu Chrystusa. Ponadto coraz większa grupa wierzących, zachęconych moją postawą, z odwagą głosi słowo Boże, nie bojąc się nawet więzienia. Są jednak i tacy, którzy mówią o Chrystusie dlatego, że zazdroszczą nam owoców naszej pracy. Wielu ma jednak zupełnie czyste motywy i opowiada ludziom o Jezusie z miłości do Niego. Oni dobrze wiedzą, że znalazłem się tu, aby bronić dobrej nowiny. Ci zaś, którzy mówią o Chrystusie powodowani zazdrością, nie mają szczerych zamiarów. Chcą bowiem przysporzyć mi jeszcze więcej cierpienia. Ale to jest bez znaczenia. Liczy się tylko to, że—szczerze czy nieszczerze—mówi się o Chrystusie! A z tego mogę się tylko cieszyć,…


czwartek, 16 stycznia 2025

011725 Nadzieja w smutku





(13) A nie chcemy, bracia, abyście byli w niepewności co do tych, którzy zasnęli, abyście się nie smucili, jak drudzy, którzy nie mają nadziei. Albowiem jak wierzymy, że Jezus umarł i zmartwychwstał, tak też wierzymy, że Bóg przez Jezusa przywiedzie z nim tych, którzy zasnęli. A to wam mówimy na podstawie Słowa Pana, że my, którzy pozostaniemy przy życiu aż do przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy zasnęli. Gdyż sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie, Potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, razem z nimi porwani będziemy w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana; i tak zawsze będziemy z Panem. Przeto pocieszajcie się nawzajem tymi słowy.


1Tesaloniczan 4 bw



Prędzej czy później będziesz musiał zmierzyć się z żałobą, gdy twoja ukochana osoba odejdzie z tego świata. Nie chodzi o to, czy będziesz się smucić, ale jak.


Niektórzy z Tesaloniczan byli zdezorientowani co do powrotu Jezusa Chrystusa i zmartwychwstania umarłych. Ich brak zrozumienia powodował niepokój. Jak mieli myśleć o innych chrześcijanach, którzy zmarli przed powrotem Jezusa? Gdzie byli teraz ci chrześcijanie i co się z nimi stało?


Paweł zaczyna od przypomnienia wierzącym o różnicy między ludem Bożym a resztą ludzkości, „która nie ma nadziei”. Kiedyś byliśmy tacy jak wszyscy inni; powinniśmy „pamiętać, że w owym czasie byliśmy oddzieleni od Chrystusa (...) nie mający nadziei i bez Boga na świecie” (Efezjan 2:12). Teraz jednak zostaliśmy odkupieni i przemienieni. Zostaliśmy wyprowadzeni ze stanu beznadziei do stanu nadziei. Ta zmiana powinna być dla nas wielką zachętą. To właśnie ta żywa, osobista wiara odróżnia nas od „innych”.


Ponadto, odnosząc się do „tych, którzy zasnęli”, Paweł podkreśla tymczasowy charakter śmierci dla wierzącego; nie jest to stan trwały. Chociaż metafora snu pomaga nam zrozumieć, co stanie się z naszymi ciałami w chwili śmierci, nie wyjaśnia ona całości tego, co dzieje się z duszą. 


Jej celem nie jest przekazanie przekonania, że dusza jest nieprzytomna w okresie przejściowym między śmiercią a zmartwychwstaniem. Jezus wyraźnie nauczał, że po śmierci nastąpi natychmiastowa świadomość szczęścia lub bólu (zob. na przykład Ew. Łukasza 16:22-24). 


Z Pisma Świętego jasno wynika, że śmierć natychmiast wprowadza wierzącego w bliższe, bogatsze i pełniejsze doświadczenie Jezusa (23:42-43 [łotr.. dziś będziesz ze mną w raju]; 

Filipian 1:21-24 [SNP: Bo dla mnie życie to Chrystus, a śmierć — to zysk. Jeśli już żyć w ciele, to dla owocnej pracy. Co bym wolał? — Nie wiem. Pociąga mnie jedno i drugie. Chciałbym stąd odejść i być z Chrystusem, bo to o wiele lepsze… o tym marzę.]).


To skupienie się na tymczasowej naturze śmierci wpływa na nasze rozumienie chrześcijańskiego żalu. 


Dla pogrążonego w żałobie niewierzącego śmierć przynosi jedynie ponure zawodzenie rozpaczy i głęboką pustkę, której nie jest w stanie wypełnić żadne myślenie życzeniowe ani uciekanie się do banałów. 


Dla wierzącego jest to prawdziwy, rozdzierający smutek, ale zawsze powinien mu towarzyszyć wzniosły psalm nadziei, ponieważ kiedy Pan powróci, „przyprowadzi ze sobą tych, którzy zasnęli”. 


Pogrzeb chrześcijanina nie jest czasem pożegnania na zawsze, ale okazją do powiedzenia: „Do zobaczenia”. Nieobecność ukochanej osoby jest tymczasowa; ponowne spotkanie będzie trwałe.


Kiedy najbardziej zagadkowe pytania życiowe kuszą nas do rozpaczy, możemy znaleźć pocieszenie w świadomości, że Słowo Boże jest wystarczające we wszystkich sprawach, w tym w naszym zrozumieniu śmierci. 


Weź te wersety do serca i wyryj je w swojej pamięci, ponieważ nadejdzie dzień, w którym będziesz musiał się ich trzymać. I uczyń to swoją modlitwą: „Panie Jezu, pomóż mi stać się uczniem tej Księgi, abym nie żył już w zamieszaniu i niepokoju, ale był napełniony Twoim poznaniem jako ten, który przebywa w Twoim towarzystwie, abym mógł żyć i smucić się z nadzieją”.


_______________

PSZ, 1Tes 4:13-18

Przyjaciele, chcemy teraz rozwiać wasze wątpliwości dotyczące tego, co się dzieje z ludźmi wierzącymi po śmierci. Nie chcemy bowiem, abyście rozpaczali po ich odejściu, jak ci, którzy nie mają nadziei na życie wieczne. Jeżeli wierzymy, że Jezus umarł i zmartwychwstał, to możemy być pewni, że Bóg razem z powracającym Jezusem przyprowadzi tych, którzy zmarli jako wierzący. Sam Pan powiedział bowiem, że my, którzy na ziemi doczekamy Jego przyjścia, nie spotkamy Go szybciej niż ci, którzy już umarli. Pan zstąpi z nieba na specjalne wezwanie, na głos archanioła i dźwięk Bożej trąby. Wtedy najpierw ożyją zmarli wierzący, a potem my, jeszcze żyjący, jednocześnie z nimi zostaniemy pochwyceni ku obłokom na spotkanie z Panem. I pozostaniemy z Nim już na zawsze! Dodawajcie więc sobie nawzajem otuchy tą dobrą wiadomością.