Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pojednanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pojednanie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 lutego 2025

021825 Wykupieni dla Boga

 


PSZ, Ap 5:9-10

I śpiewali nową pieśń: 

„Zasługujesz na to, aby wziąć zwój,

złamać pieczęcie i rozwinąć go.

Zostałeś bowiem zabity

i swoją krwią wykupiłeś dla Boga

ludzi z każdego plemienia, języka, ludu i narodu. 

Uczyniłeś ich kapłanami naszego Boga 

i członkami królewskiej rodziny,

którzy będą rządzić ziemią”.



Rok 1978. Do Rodezji trafia Mary Fisher,  walijska misjonarka, aby móc uczyć dzieci w tamtejszej szkole. W stosunkowo krótkim czasie po jej przybyciu doszło do ataku terrorystycznego na szkołę, w której uczyła. Wraz z wieloma innymi nauczycielami i dziećmi, Mary nie przeżyła; jej życie zgasło podczas tego ataku [https://en.wikipedia.org/wiki/Vumba_massacre]. Jednak chociaż jej śmierć była tragiczna, jej życie świadczyło o niezrównanej radości służenia Bogu, nie tylko tutaj, ale także w wieczności.


Pieśń starszych zgromadzonych wokół Baranka w księdze Objawienia przypomina nam, że celem śmierci Chrystusa było odkupienie nas przez Boga. Zostaliśmy uwolnieni od grzechu, który trzymał nas w swoim uścisku, abyśmy, odkupieni Jego krwią, żyli dla Niego. Nasze uwielbienie skierowane jest ku Bogu. Nasza służba, podobnie jak służba Mary Fisher, jest skierowana ku Bogu.


Gdy wierzący w pierwszym wieku rozglądali się wokół i widzieli, że niektórzy z ich przyjaciół są brani do niewoli za wiarę, próbowali zrozumieć triumf Chrystusa nad śmiercią, zwycięstwo Jego wniebowstąpienia i rzeczywistość Jego powrotu. W świetle ucisku, z jakim musieli się zmierzyć, ci chrześcijanie byli w stanie znaleźć zachętę w przypomnieniu, że nawet gdy Jezus dokonał przebłagania za nasze grzechy, Jego uwaga zawsze skupiała się na Ojcu. Odkupił nas dla Boga.


W jaki inny sposób możemy nadać sens tragediom opowiadanym w biografiach misjonarzy lub wyjaśnić pozornie szalejący chaos reprezentowany przez śmierć męczenników? 


Ostatnie nagranie Mary Fisher oferuje nam lepszą perspektywę. Jako piosenkarka i gitarzystka uczyła dzieci w swojej klasie słów piosenki opartej na słowach Pawła skierowanych do kościoła w Filippi: „Życie dla mnie chrystus, a śmierć jest zyskiem mym” (Flp 1:21). Chodzenie Jego ścieżkami i trzymanie Go za rękę, jak mówi piosenka, jest drogą pokoju i radości.


Ale, ta powyższa pieśń to nic innego jak pusta retoryka, chyba że 5 rozdz księgi Objawienia jest absolutnie prawdziwy, gdy mówi nam, że Jezus poszedł na krzyż, aby wykupić nas dla Boga. 


A treść tego rozdziału jest absolutną prawdą; więc nawet jeśli cały nasz oddech miałby zostać wyciśnięty w Jego służbie, nawet jeśli całe nasze życie miałoby zostać zdeptane dla Jego imienia, nadal byłby to dobrze wykorzystany czas, energia i życie. 


Zostałeś wykupiony przez Boga, abyś mógł chwalić Go dzisiaj i cieszyć się Nim przez całą wieczność. Niezależnie od tego, co przyniesie ci dzień, upewnij się, że przejdziesz przez niego z największą pasją naznaczoną najwyższym celem.


______________


PSZ, Flp 1:12-18

Przyjaciele, pragnę abyście wiedzieli, że napotkane przeze mnie przeszkody tak naprawdę pomogły tylko w głoszeniu dobrej nowiny! Całe koszary i wszyscy dookoła wiedzą już, że zostałem uwięziony z powodu Chrystusa. Ponadto coraz większa grupa wierzących, zachęconych moją postawą, z odwagą głosi słowo Boże, nie bojąc się nawet więzienia. Są jednak i tacy, którzy mówią o Chrystusie dlatego, że zazdroszczą nam owoców naszej pracy. Wielu ma jednak zupełnie czyste motywy i opowiada ludziom o Jezusie z miłości do Niego. Oni dobrze wiedzą, że znalazłem się tu, aby bronić dobrej nowiny. Ci zaś, którzy mówią o Chrystusie powodowani zazdrością, nie mają szczerych zamiarów. Chcą bowiem przysporzyć mi jeszcze więcej cierpienia. Ale to jest bez znaczenia. Liczy się tylko to, że—szczerze czy nieszczerze—mówi się o Chrystusie! A z tego mogę się tylko cieszyć,…


wtorek, 28 stycznia 2025

012925 Sprawiedliwości stało się zadość



BW, 

Jeśli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, 

zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Syna jego, 

tym bardziej, będąc pojednani, dostąpimy zbawienia przez życie jego.


PSZ, 

Skoro jako wrogowie Boga zostaliśmy z Nim pojednani przez śmierć Jego Syna, to tym bardziej będziemy uratowani dzięki Jego życiu!

Rzymian 5:10


Film Amistad opowiada historię o niewolnikach z zachodniej Afryki, którzy w roku 1839 przejęli kontrolę nad transportującym ich statkiem oraz zabili jego kapitana i część załogi. Zostali jednak ujęci, aresztowani i postawieni przed sądem. W niezapomnianej scenie z sali sądowej Cinque, przywódca niewolników, żarliwie błaga o wolność. Trzy proste słowa powtarzane z coraz większą mocą przez związanego mężczyznę w końcu uciszyły zgromadzonych: „Dajcie nam wolność!”. Sprawiedliwości stało się zadość i niewolnicy zostali uwolnieni.


Bóg nie jest dobrotliwym dziadkiem ani kosmicznym Świętym Mikołajem, który tylko rozdaje prezenty i który tak naprawdę nie zajmuje się niczym innym.


Nie - On jest święty i sprawiedliwy. 

Tak więc ludzie, z powodu swojego grzechu, są wyobcowani od Boga. 

Między ludzkością a naszym Stwórcą istnieje wrogość. Nie jest to przesłanie, które słyszy się zbyt często i z pewnością nie jest ono zbyt przyjemne. Ale Bóg nie pomija tej wrogości. Nigdy tego nie zrobił i nigdy nie zrobi. 


Pismo Święte bardzo wyraźnie mówi o Bożym usposobieniu wobec grzechu. Rzeczywiście, Paweł opisuje istoty ludzkie jako wrogów Boga, wyjaśniając, że grzech oddziela nas od Boga. (Izajasz ujmuje to obrazowo: wasze grzechy wykopały przepaść między mną a wami.. 59:1).


Język Pawła odzwierciedla również słowa psalmisty, który mówi o Bogu: „Nienawidzisz wszystkich złoczyńców” (Psalm 5:5) - przesłanie, które na pierwszy rzut oka nie jest ani przyjemne, ani łatwe do zrozumienia. 


W czym zatem tkwi nasza nadzieja? 

- Jak możemy kiedykolwiek pojednać się z Bogiem? 

- Jak Bóg może ukarać grzech tak, jak na to zasługuje, a mimo to przebaczyć grzesznikom?


Jezus przez swoją śmierć na krzyżu zaspokoił Bożą sprawiedliwość. 

Wziął na siebie zarówno nasz obowiązek doskonałego przestrzegania Bożego prawa, jak i naszą odpowiedzialność za jego nieprzestrzeganie. 


Następnie wypełnił nasz obowiązek poprzez swoje bezgrzeszne życie i anulował naszą odpowiedzialność poprzez swoją ofiarną śmierć na krzyżu. Kiedy nasze wyobcowanie od Boga spowodowało nienawiść Boga do naszej grzesznej egzystencji, On nas nie opuścił. Przeciwnie, Bóg przyszedł i pojednał nas przez Swojego Syna. 


Jeśli nie brzmi to jak najbardziej niewiarygodna wiadomość ze wszystkich, to nie zrozumieliśmy właściwie ani powagi naszego grzechu, ani rzeczywistości Jego sądu, ani wielkości naszego zbawienia.


Dla tych z nas, którzy są chrześcijanami już od jakiegoś czasu, łatwo jest, aby ta familiarność zrodziła, jeśli nie lekceważenie, to przynajmniej samozadowolenie. Ale śmierć Chrystusa jest nie tylko punktem wyjścia dla naszej wiary; ona jest sednem naszej wiary. 


Tak więc dzisiaj zatrzymajmy się, aby zobaczyć drugiego Adama, doskonałego człowieka, który odniósł sukces tam, gdzie pierwszy Adam zawiódł i pokonał diabła, odwracając skutki upadku. 


To jest ewangelia. 

Twoje grzechy zostały odpuszczone. 

Zostałeś uratowany. 

Jesteś teraz przyjacielem tam, gdzie kiedyś byłeś wrogiem. 

Chrystus jest teraz twoim bezpieczeństwem, pokojem i życiem.


Rzeczywistość bycia w Chrystusie nie jest trywialną sprawą; to niesamowita gwarancja. 


Kiedy byliśmy bezsilni wobec grzechu - moc Chrystusa nas wyzwoliła (Grzech już nad wami panować nie będzie). 


Gdy nie mogliśmy udźwignąć tak wielkiego długu - On spłacił go na drzewie krzyża. (1 Piotra 2:24 PSZ, 

On sam wziął na siebie ciężar naszych grzechów i zaniósł je na krzyż. 

Uczynił to, aby uwolnić nas od win i dać nam moc do nowego, prawego życia. 

To dzięki Jego ranom zostaliście uleczeni!). 


Teraz zasiadasz z Nim w niebiosach. 

Twój największy dzisiejszy sukces nie podniesie cię wyżej niż On już cię podniósł; ani też twoja największa walka lub porażka nie może cię stamtąd ściągnąć.


Wracając na chwilę do niewolnictwa…

Fizyczne związanie nierzadko zagraża również współczesnym ludziom. Jednak gorsze jest to, że nie potrafią oni wyzwolić się z duchowej niewoli grzechu. 


Wielką ulgę przynoszą słowa z Ew. Jana 8:36: „Jeśli więc Syn was wyswobodzi, prawdziwie wolnymi będziecie”. Jezus wskazuje na siebie jako źródło prawdziwego wyzwolenia, gdyż oferuje przebaczenie każdemu, kto w Niego uwierzy. Mimo że niektórzy Jego słuchacze uważali się za wolnych (w. 33), ich słowa, postawy i czyny w stosunku do Jezusa temu zaprzeczały.


Jezus gorąco pragnie usłyszeć nasze błaganie, będące echem słów Cinque’go: „Daj mi wolność!”. Gdy jeszcze byliśmy nieprzyjaciółmi, gdy byliśmy martwy Duchowo on powołał nas do życia, zbawił nas. Teraz czeka z miłością na wołanie tych, którzy spętani są więzami niewiary i upadków. Wolność to postawa serca. Jest ona zarezerwowana dla tych, którzy wierzą, że Jezus, Syn Boży, został posłany na świat, by dzięki swojej śmierci i zmartwychwstaniu złamać zniewalającą nas moc grzechu.



_____________

PSZ, Kol 1:15-23

Chrystus jest widzialnym odbiciem niewidzialnego Boga i panuje nad całym światem. 

Przez Niego bowiem Bóg stworzył wszystko, co jest w niebie i na ziemi, zarówno to, co widoczne, jak i to, czego nie można zobaczyć. 

Jego dziełem są wszyscy władcy tego świata, a także wszelkie duchowe moce. 

Wszystko to zostało stworzone przez Niego i dla Niego. 

Zanim cokolwiek powstało, On już był. Wszystko istnieje dzięki Niemu. 

On jest Głową ciała, którym jest kościół. 

On jest również początkiem wszystkiego i pierwszym, który zmartwychwstał—w ten sposób dostąpił wywyższenia. 

Bóg zapragnął bowiem w pełni zamieszkać w swoim Synu i przez Niego pojednać ze sobą cały świat. 

Dzięki krwi Jezusa, przelanej na krzyżu, zapewnił On pokój całemu niebu i całej ziemi. 

Również was, którzy—z powodu złych czynów—niedawno jeszcze byliście dla Niego obcy i wrodzy, teraz pojednał ze sobą dzięki śmierci Jezusa. 

Pragnął bowiem, abyście byli święci, niewinni i bez zarzutu. 

Macie jednak nieustannie Mu wierzyć, budować wasze życie na solidnym fundamencie i nie dać się odciągnąć od nadziei, którą przynosi dobra nowina. 

Ona to jest głoszona na całym świecie, a ja, Paweł, poświęciłem jej życie.


wtorek, 5 listopada 2024

311 sr Cel krzyża



A gdy przyszli na miejsce, które zowią Czaszką, tam go ukrzyżowali, i przestępców, jednego po prawej, a drugiego po lewej jego stronie.

Łukasza 23:33


Autorzy Ewangelii, bez wyjątku, nie rozwodzą się nad sposobem, w jaki Jezus został ukrzyżowany. I rzeczywiście, jeśli przeszukamy Ewangelie, odkryjemy, że jest w nich bardzo niewiele szczegółów dotyczących fizycznego cierpienia Chrystusa. 


Biorąc pod uwagę wyjątkowo brutalny sposób, w jaki został stracony i fakt, że całe Pismo Święte kieruje nas w stronę krzyża, ten brak szczegółów powinien nas zastanowić, dlaczego śmierć Zbawiciela została ujęta tylko w tym prostym zdaniu „Tam Go ukrzyżowali”.


Prawdopodobnie autorzy Ewangelii rozumieli, że jeśli skupią się na fizycznych cierpieniach Jezusa, to bardzo łatwo możemy na tym poprzestać. Moglibyśmy błędnie pomyśleć, że kiedy już zostaliśmy przejęci, poruszeni i pobudzeni tą straszną sceną, to już wystarczy. W rzeczywistości jednak skupianie się na zewnętrznych aspektach - fizycznych - tego strasznego wydarzenia oznacza całkowite pominięcie celu krzyża.


Z tego powodu autorzy Ewangelii nie wyjaśniają zbyt wiele szczegółów dotyczących fizycznego cierpienia Jezusa, ale raczej wskazują na to, co działo się z Nim duchowo, gdy tam wisiał. Skupiają się bardziej na celu krzyża niż na samym krzyżu.


W całym Piśmie Świętym - a dokładnie od samego początku, w Księdze Rodzaju - największą potrzebą ludzkości jest pojednanie. Gdy tylko pierwszy mężczyzna i kobieta odwrócili się od Boga w ogrodzie Eden, zostali od Niego oddzieleni z powodu swojego nieposłuszeństwa. 


Od tego czasu ludzkość podąża śladami naszych pierwszych przodków: my również odwracamy się od Boga i żyjemy w Jego świecie, buntując się przeciwko Niemu. (por. Jakby ktoś mieszkał w twoim domu i całkowicie ignorował gospodarza). Ten grzech, to oddzielnie i wyobcowanie, musi zostać przez kogoś naprawione, odpokutowane. Ale! żadna ilość uczynków lub prób z naszej strony nie jest w stanie pojednać nas z Bogiem. 


Jednakże w Jezusie „została nam objawiona sprawiedliwość Boża” (List do Rzymian 3:21) i zostaliśmy pojednani z Ojcem przez wiarę w Syna, „Nie ma bowiem różnicy, gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej, i są usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie, którego Bóg ustanowił jako ofiarę przebłagalną przez krew jego, skuteczną przez wiarę, dla okazania sprawiedliwości swojej...” (List do Rzymian 3:23-25). 


To jest pojednanie. Jest to miejsce, w którym gniew Ojca z powodu grzechu został odwrócony od grzeszników i skierowany na kogoś innego - na Jego własnego Syna. To jest cel, wielkie i cudowne osiągnięcie krzyża.


Krzyż ma nie tylko nas poruszyć emocjonalnie ale przemienić duchowo. Dać nowe serce. Bijące dla Niego i dla tych, których On stawia wokół nas. 


PSZ, Marka 15:33-39

Nagle, około południa, całą ziemię okrył mrok i aż do godziny trzeciej było ciemno. Wtedy właśnie Jezus głośno zawołał: 

—Eloi, Eloi, lema sabachthani! 

(co znaczy: „Boże mój, Boże mój, czemu Mnie opuściłeś?”). 

Stojący w pobliżu ludzie sądzili, że woła proroka Eliasza. 

Jakiś człowiek pobiegł nawet po gąbkę, nasączył ją kwaśnym winem i podał Jezusowi, żeby się napił. 

—Zobaczmy, czy zjawi się Eliasz i pomoże mu zejść!—wytłumaczył zebranym. 

Lecz Jezus wydał jeszcze jeden okrzyk i skonał. 

W tej samej chwili zasłona w świątyni, oddzielająca miejsce najświętsze, rozdarła się na dwie części—od góry aż do dołu. A rzymski dowódca, który stał obok krzyża i widział, jak Jezus umiera, zawołał: —To naprawdę był Syn Boży!