Łaska, która przychodzi do martwych
Wyobraź sobie scenę na cmentarzu. Cisza, chłodny wiatr porusza gałęziami drzew, a między nagrobkami chodzi człowiek rozdający zaproszenia na ucztę. Podchodzi do jednego grobu i mówi:
„Przyjdź. Wszystko jest gotowe. Czeka na ciebie dom, stół i miejsce w rodzinie.”
Brzmi to absurdalnie. Nikt na cmentarzu nie odpowie. Umarli nie wstają, nie dziękują, nie przychodzą.
A jednak właśnie taki obraz daje Biblia, gdy mówi o zbawieniu. Człowiek nie jest jedynie zagubiony, chory czy osłabiony duchowo. Człowiek jest martwy w grzechach. Dlatego zbawienie może przyjść tylko z jednej strony — od Boga. To właśnie nazywamy łaską.
Apostoł Paweł podsumowuje tę prawdę w jednym z najbardziej znanych wersetów Pisma:
„Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę,
i to nie z was: Boży to dar;
nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.” (Efezjan 2:8–9)
Słowo „łaska” tak często pojawia się w kazaniach i pieśniach, że łatwo przestaje nas poruszać. John Newton śpiewał o „niesamowitej, cudownej łasce”, ale pytanie brzmi: czy naprawdę rozumiemy, jak niesamowita ona jest?
1. Od kiedy zaczęła się Łaska? - przed początkiem świata
Paweł w Liście do Efezjan cofa nas daleko wstecz — dalej niż narodziny Chrystusa, dalej niż stworzenie świata — aż do wiecznego planu Boga.
„Już przed stworzeniem świata wybrał nas w Chrystusie,
abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem, pełni miłości...
Z góry przeznaczył nas dla siebie,
abyśmy przez Jezusa Chrystusa stali się Jego przybranymi dziećmi
– zgodnie z Jego wolą i pragnieniem serca.” (Efezjan 1:4–5)
Zanim człowiek zrobił pierwszy krok w stronę Boga —
Bóg już zrobił pierwszy krok w stronę człowieka.
Zanim pojawiła się wiara —
pojawił się Boży wybór.
Zanim powstał grzech w historii —
istniał plan zbawienia w łasce.
Paweł dodaje:
„...pragnął bowiem objawić światu swoją wielką łaskę, którą okazał nam poprzez swojego ukochanego Syna.” (Efezjan 1:6 PSZ)
Bóg nie zbawia dlatego, że znalazł w nas coś wartościowego.
On zbawia, aby objawić chwałę swojej łaski.
2. Gdzie Łaska została zdobyta? - na krzyżu
Boży plan nie pozostał tylko w niebie. Łaska przyszła w historii — w osobie Jezusa Chrystusa.
Paweł pisze:
„W nim mamy odkupienie przez krew jego,
odpuszczenie grzechów według bogactwa łaski jego,
którą hojnie nas obdarzył.” (Efezjan 1:7–8)
Zauważ słowa Pawła: „bogactwo” i „hojnie obdarzył”.
To język obfitości.
Łaska nie jest kroplówką.
Łaska jest rwącą rzeką.
Człowiek często myśli o zbawieniu tak:
Bóg daje trochę łaski, a my dokładamy resztę naszymi wysiłkami.
Ale Paweł mówi coś zupełnie innego.
Łaska, to NIE jest wspólne przedsięwzięcie Boga i człowieka.
To Boży dar od początku do końca.
3. Gdzie Łaska świeci najmocniej? - na tle naszego grzechu
Najbardziej zdumiewające jest to, kim byliśmy, zanim Bóg nas zbawił.
Paweł mówi bez złagodzeń:
„Kiedyś byliście duchowo martwi, pogrążeni w grzechach i przestępstwach.
Żyliście jak cały ten świat, posłuszny swojemu duchowemu władcy, panującemu nad siłami zła, który obecnie działa przez zbuntowanych ludzi.
Kiedyś my wszyscy, tak jak oni, byliśmy podporządkowani pragnieniom naszego ciała i zmysłowym przyjemnościom.
Dlatego, podobnie jak wszystkich innych ludzi, czekał nas Boży sąd.” (Efezjan 2:1-5)
Nie chorzy.
Nie zagubieni.
Martwi.
A jednak kilka wersetów później czytamy jedne z najpiękniejszych słów w Biblii:
“Ale Bóg, który jest Bogiem pełnym miłości, tak bardzo nas pokochał, że chociaż byliśmy duchowo martwi i pogrążeni w grzechach, razem z Chrystusem przywrócił nas do życia. W ten sposób, dzięki swojej łasce, uratował także was.” (Efezjan 2:4–5)
To jest cud łaski.
Bóg nie przyszedł do ludzi, którzy próbowali się poprawić.
On przyszedł do ludzi, którzy nie mogli się już podnieść.
Dlatego zbawienie jest całkowicie Jego dziełem.
4. Łaska jest historią, która nigdy się nie skończy
Paweł mówi coś zdumiewającego o przyszłości:
„Aby w nadchodzących wiekach okazać przemożne bogactwo łaski swojej przez dobroć względem nas w Chrystusie Jezusie.” (Efezjan 2:7)
“Łaska, którą Bóg okazał nam dzięki Chrystusowi Jezusowi, będzie w nadchodzących wiekach dowodem Jego dobroci.” PSZ
Innymi słowy — przez całą wieczność Bóg będzie pokazywał wszechświatowi swoją łaskę na przykładzie zbawionych ludzi.
My jesteśmy jak trofea Bożej łaski.
Dowodem tego, co potrafi zrobić miłosierny Bóg z grzesznikiem.
I nawet po milionach lat w niebie łaska nie przestanie nas zadziwiać.
Praktyczne zakończenie
Ta prawda zmienia życie na kilka bardzo konkretnych sposobów.
Po pierwsze — zabiera wszelką pychę.
Jeśli zbawienie jest łaską, nie ma miejsca na chlubę, na nasze przechwalanie się...
„…nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.” (Efezjan 2:9)
Chrześcijanin nie mówi: „Jestem lepszy i dlatego...”.
Chrześcijanin mówi: „Bóg był dla mnie łaskawy.”
Po drugie — daje głęboką pewność zbawienia.
Gdyby zbawienie zależało od nas, moglibyśmy je stracić jutro.
Ale skoro zaczęło się w Bożej łasce,
to ta sama łaska nas zachowa.
Nie możesz stracić tego, na co nie zapracowałeś. (P.Tripp)
To dzieło Chrystusa na krzyżu obdarza nas przebaczającą, zbawczą łaską.
Po trzecie — łaska pachnie, łaska rodzi nowe, wdzięczne życie.
Człowiek, który naprawdę zrozumiał łaskę, nie pyta:
„Ile mogę zrobić dla Boga, żeby zasłużyć?”
On pyta:
„Jak mogę żyć dla Boga, który zrobił dla mnie wszystko?”
Na końcu historii zbawienia każdy wierzący powie to samo, co John Newton po latach życia:
„Nie jestem tym, kim powinienem być.
Nie jestem tym, kim chcę być.
Ale przez łaskę Bożą nie jestem już tym, kim byłem.”
I właśnie dlatego Kościół przez wieki powtarza jedno zdanie, które nigdy nie powinno stać się banalne:
Zostaliśmy zbawieni z łaski — i tylko z łaski.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz