Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grzech. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grzech. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 kwietnia 2025

Tozer - Zraniony za naszą niegodziwość | Izaj.53



 EKU'18, Iz 53:1-5

Kto uwierzył temu, co usłyszeliśmy? 

Na kim się objawiło ramię Pana? 

On wyrósł przed Nim 

jak młody pęd,

jak korzeń z wyschniętej ziemi.

Nie miał postawy ani dostojeństwa,

abyśmy chcieli na niego patrzeć, 

ani wyglądu, by się nam podobał. 

Był wzgardzony i odrzucony przez ludzi, 

pełen boleści,

doświadczony cierpieniem,

podobny do tego,

przed kim twarz się zakrywa,

wzgardzony, mieliśmy go za nic. 

On jednak wziął nasze cierpienia 

i dźwigał nasze boleści,

a my uznaliśmy go za dotkniętego karą,

chłostanego przez Boga i poniżonego. 

Lecz on został przebity za nasze grzechy, 

zmiażdżony za nasze winy.

Dla naszego dobra przyjął chłostę,

dzięki jego ranom

doznaliśmy uzdrowienia.



MSG, Iz 53:1-5

Kto uwierzy w to, co usłyszeliśmy i zobaczyliśmy? 

Kto by pomyślał, że zbawcza moc BOGA będzie tak wyglądać? 

Sługa wyrósł przed Bogiem - mała sadzonka, 

mała roślinka na wyschniętym polu. 

Nie było w nim nic atrakcyjnego, 

nic, co skłoniłoby nas do ponownego spojrzenia. 

Patrzono na niego z góry i pomijano go, 

człowieka, który cierpiał, który znał ból z pierwszej ręki. 

Jedno spojrzenie i ludzie odwracali wzrok. 

Patrzyliśmy na niego z góry, uważaliśmy go za szumowinę. 

Ale fakt jest taki, że to on dźwigał nasz ból, nasze oszpecenia, wszystko to, co było z nami nie tak. 

Myśleliśmy, że sam to na siebie sprowadził, 

że Bóg ukarał go za jego własne niepowodzenia. 

Ale to nasze grzechy tak na niego wpłynęły, 

To nasze grzechy go rozerwały, rozdarły i zmiażdżyły! 

On wziął na siebie naszą karę i to nas ocaliło. 

Przez Jego sińce jesteśmy uzdrowieni. 

Wszyscy jesteśmy jak owce, które zbłądziły i zgubiły się. 

Wszyscy zrobiliśmy swoje, poszliśmy własną drogą. 

A BÓG zrzucił na Niego wszystkie nasze grzechy, 

wszelkie zło, które było w nas.  



____________

Są takie słowa jak „niegodziwość”, “nieprawość”, “grzech”. Nie lubimy o nich rozmyślać.. szczególnie pod swoim adresem. One nie dotyczą tylko rzadkich przypadków w naszym życiu. Te słowa składają się na obraz naszego nienawidzenia Boga. A Bóg wie, jak bardzo go nienawidzimy! Na dodatek, konsekwencji tej nieprawości nie da się uniknąć.


Prorok wyraźnie nam przypomina, że ​​Zbawiciel został zraniony za nasze nieprawości.


Zaprzeczamy temu i mówimy „Nie!”, ale odciski palców całej ludzkości są oczywistym dowodem przeciwko nam — odciski palców człowieka znalezione w każdej ciemnej piwnicy, w każdym zaułku i w każdym słabo oświetlonym złym miejscu na całym świecie. Bóg odróżnia człowieka od człowieka i nie sposób uciec od naszej winy i zrzucić naszą moralną odpowiedzialność na kogoś innego.


Za nasze nieprawości i nasze wykroczenia On został zraniony i pobity — a wielkim ciężarem i zdumiewającym błędem Izraela był osąd, że ten zraniony na zboczu wzgórza za Jerozolimą został ukarany za swój własny grzech! Prorok przewidział ten historyczny błąd w osądzie, a sam był Żydem, mówiąc: 


„Myśleliśmy, że został uderzony przez Boga. Myśleliśmy, że to Bóg karze Go za Jego własną nieprawość, bo nie wiedzieliśmy wtedy, że Bóg karze Go za nasze występki i nasze nieprawości”.


Dla naszego dobra został zbezczeszczony, podeptany przez ignorantów i niegodnych ludzi!

A.W.Tozer


W Psalmie 130 psalmista woła do Boga “z głębokości”. Na jaw wychodzi jego problem: straszne poczucie winy za rzeczy dokonane i niedokonane w przeszłości. „Gdybyś, Panie, miał wypunktować nieprawości, Panie, któż by się ostał?” (w.3).

Ale na szczęście Bóg przebacza. On nie bierze pod uwagę przeszłych grzechów, bez względu na to, ile ich było i jak były ciężkie. „Nie ma więc teraz potępienia dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie” (Rz 8:1). Boże przebaczenie prowadzi nas zatem do bojaźni przed Nim (Ps. 130:4). Czcimy i uwielbiamy Boga, ponieważ łaska i przebaczenie sprawiają, że kochamy Go jeszcze bardziej.

Ale co się stanie, jeśli powrócimy do starych grzechów? Co jeśli grzech pozostanie? Mamy okazać skruchę i „czekać na Pana” oraz być cierpliwymi, gdy Bóg działa (w. 5-6). Nie jesteśmy beznadziejnymi przypadkami. Możemy „mieć nadzieję” w Tym, który wybawi nas w swoim czasie.

Mamy teraz te dwa zapewnienia: Niezachwianą Bożą miłość - On nigdy nas nie opuści ani nie porzuci (Hebr. 13:5). I Bożą obietnicę pełnego odkupienia we właściwym czasie - On odkupi nas od wszystkich naszych nieprawości (Ps. 130:8) i postawi nas przed swoją chwalebną obecnością bez winy i z wielką radością (Judy 24).

Otrzymaliśmy przebaczenie! Jesteśmy wolni! Wraz z psalmistą uwielbiajmy Pana w oczekiwaniu na Jego przyjście.  David H. Roper


MSG'18, Psalm 130

Pomocy, BOŻE - zaliczyłem glebę, osiągnąłem dno! 

Mistrzu, usłysz moje wołanie o pomoc! 

Słuchaj uważnie! Otwórz swe uszy! 

Wysłuchaj mojego wołania o litość. ... 


Gdybyś, BOŻE, prowadził rejestry złych uczynków, 

kto miałby szansę się ostać? 

Jak się okazuje, w Twojej naturze leży przebaczanie, 

i właśnie dlatego jesteś czczony. ... 


niedziela, 23 marca 2025

0324425 Szaleństwo faworyzowania

 



Izrael kochał Józefa bardziej niż innych swoich synów, ponieważ był on synem jego starości. Uszył dla niego szatę w wielu kolorach. Ale gdy jego bracia zobaczyli, że ich ojciec kochał go bardziej niż wszystkich swoich braci, znienawidzili go i nie mogli z nim spokojnie rozmawiać.


Księga Rodzaju 37:3-4


Faworyzowanie w relacjach jest głupotą.


Widzimy to w całej historii ludu Bożego w Starym Testamencie, ale być może jest to najbardziej widoczne w życiu Józefa, ponieważ był on obiektem szczególnego zainteresowania swojego ojca Jakuba. Józef „był synem [Jakuba] w podeszłym wieku” i jego wielkiej życiowej miłości, Racheli. Tak więc Jakub, któremu Bóg nadał imię Izrael, kochał tego syna bardziej niż innych. Z tego korzenia stronniczości wyrosło wiele złych owoców w tej rodzinie.


Jakub wyraził swoją przychylność poprzez prezent, „szatę o wielu kolorach”, którą sam uszył. Był to wyraźny znak faworyzowania - taki, który Józef najwyraźniej lubił nosić. Ten kontrowersyjny płaszcz wywołał silną wrogość ze strony braci Józefa. Z ich wrogości zrodziła się złośliwość i mordercze zamiary. Ostatecznie posunęli się „tylko” do sprzedania własnego brata w niewolę i sfingowania jego śmierci.


Jeśli podarowanie płaszcza mogło wywołać taką reakcję, to z pewnością problem był znacznie większy niż sam płaszcz. Za kulisami musiał kryć się głęboko zakorzeniony grzech. I to właśnie widzimy w przypadku braci Józefa. Ich problemem nie było to, że płaszcz był bardzo cenny, ale to, że stawiał Józefa w innej kategorii niż oni. 


Dając mu ten prezent, Jakub wywyższył Józefa ponad jego rodzeństwo i to im przeszkadzało. Wybór faworyta zawsze pociąga za sobą konieczność wyboru niefaworyta, co wywołuje zarówno arogancję i dumę u osoby wybranej na faworyta, jak i urazę i rozgoryczenie u tych, którzy nie są faworytami. Być może widziałeś wokół siebie, a nawet w swoim własnym życiu, destrukcyjne skutki bycia faworytem lub bycia pominiętym w tej roli.


Jakub powinien to dobrze rozumieć, ponieważ sam był obiektem nieuzasadnionego faworyzowania - jego własna matka wolała go od jego brata, Ezawa, co doprowadziło do chaosu. Jego relacja z Ezawem, podobnie jak relacja Józefa z braćmi, została zakłócona na wiele lat.


Nie powinniśmy jednak zbyt szybko dystansować się od sposobu myślenia i działań Jakuba lub jego synów, tak jakbyśmy nigdy nie mogli być winni czegoś podobnego. Wszyscy musimy wystrzegać się szaleństwa faworyzowania w relacjach i wściekłości, która tak często mu towarzyszy. Stronniczość jest powszechnym i zrozumiałym błędem, ale rzuca głębokie, mroczne, destrukcyjne cienie.


Zamiast po prostu kręcić głową na głupotę Jakuba, wyciągnijmy z niej wnioski. 

Każdy związek jest wyjątkowym darem od Boga. 

Możemy być pewni, że jeśli będziemy faworyzować tych, którzy nas otaczają, z jakiegokolwiek powodu, doprowadzi to do zerwania i zniszczenia relacji. Jeśli jednak pielęgnujemy każdego przyjaciela, członka rodziny i sąsiada z oczywistą miłością i uczuciem, czcimy Boga i zachęcamy serca tych, których On umieścił wokół nas.


PS

Myślę, że ważnym elementem w zrozumieniu faworyzowania jest kwestia znaczenia. Gdy moja tożsamość jest ważna, znacząca – czuję się bezpiecznie. Być może Jakub ubierając w szczególny sposób Józefa chciał zapewnić mu znaczenie i bezpieczeństwo. Jednakże bez Łaski wszelkie nasze dążenie do znaczenia kończy się upokorzeniem i podeptaniem.. albo siebie albo kogoś. Warto też zauważyć, że Józef jest wzorem Pana Jezusa. Pan Jezus zostaje w absolutnie szczególny sposób wyróżniony przez swojego Ojca: „To jest syn mój umiłowany…”. Ludzie dotknięci łaską, tak jak Jan, nie mają nic przeciwko temu, żeby „On stawał się większy” a my abyśmy się umniejszali albo schodzili ze sceny…




wtorek, 11 marca 2025

031225 Wyrzuty sumienia | Judasz




Kiedy Judasz, jego zdrajca, zobaczył, że Jezus został skazany, zmienił zdanie [BW: żałował tego] i przyniósł z powrotem trzydzieści srebrników arcykapłanom i starszym, mówiąc: 

„Zgrzeszyłem, zdradzając niewinną krew”

... Odszedł i powiesił się.

Mateusza 27:3-5


Co stało się z Judaszem po tym, jak zdradził Jezusa? „Zmienił zdanie”. Wyrażenie to zostało również przetłumaczone jako „ogarnęły go wyrzuty sumienia”. Serce Judasza zostało odmienione, wydawałoby się, natychmiast - a wraz z nim jego perspektywa.


Judasz, którego widzimy w Ogrodzie Getsemane, prowadzącego procesję uzbrojonych ludzi, aby aresztować Jezusa, idącego z zuchwałością i jawną wrogością - nie jest tym Judaszem, którego widzimy tutaj, kilka godzin później, przed arcykapłanami i starszymi. Jego zatwardziałe serce zostało zastąpione duchem żalu, który ogarnął jego duszę.


Rozważmy przez chwilę doświadczenie Judasza i niech będzie ono przypomnieniem, że grzech zawsze oferuje fałszywą nadzieję. Momenty poprzedzające grzech bardzo często różnią się diametralnie od tych, które następują po nim. 


To ta sama drastyczna zmiana, którą Adam i Ewa odczuli w ogrodzie Eden po swoim nieposłuszeństwie. Wszystko, co wiedzieli w chwili poprzedzającej zjedzenie owocu, wszystko, czego oczekiwali w tym akcie buntu, stało się prochem w ich ustach (Rdz 3:6-8). W ten sam sposób wszystko, co wydawało się tak atrakcyjne dla Judasza, wydając Jezusa Jego wrogom, szybko stało się dla niego niczym, zerem, pustką.


Kiedy grzeszymy, wszystkie urzekające, odurzające wpływy - wszystko, co przyciągnęło nas do buntu - znika w jednej chwili. To, co błyszczało, okazuje się.. złotem głupców. Pozostaje tylko nagi fakt: Zgrzeszyłem przeciwko świętemu, kochającemu Bogu.


Mając tak radykalne wyrzuty sumienia, mamy wybór: pokutować i pojednać się z Bogiem lub rozpaczać i potępiać samych siebie. Tragicznie Judasz wybrał to drugie. Jego wina była tak wielka, że z pewnością każda twarz, którą widział, oskarżała go, każdy dźwięk, który słyszał, przeszywał go, a każdy odgłos w jego duszy potępiał go. Próbował złagodzić swoją winę, zwracając zapłatę arcykapłanom - ale zdjęcie z siebie ciężaru worka monet nie wystarczyło, by zdjąć ciężar z jego serca. Czując się odizolowany i poza zasięgiem, zmarł straszną śmiercią.


Być może dziś również czujesz się obciążony swoim grzechem. Być może próbowałeś sam naprawić te sprawy, ale ciężar wciąż cię przygniata. Jeśli tak, to wiedz jedno: Historia Judasza nie musi być twoją historią. Możesz zwrócić się do Chrystusa. On oferuje wolność i przebaczenie: jarzmo, które jest łatwe i brzemię, które jest lekkie (Mt 11:28-30). Za to właśnie umarł Chrystus - za odkupienie grzesznych zdrajców, takich jak Judasz.


Przykład Judasza jest dla nas przypomnieniem, gdy następnym razem grzech będzie nas kusił. Jakie grzechy okazują się obecnie szczególnie kuszące? Pamiętaj, że to, jak wyglądają wcześniej, nie jest tym, jak będą się czuć później. 


W chwilach pokusy, oto pomoc, a w chwilach poczucia winy, oto nadzieja. Boże przebaczenie czeka na naszą skruchę i opamiętanie. Wszystko, co musisz zrobić, to zwrócić się do Niego.


Psalm 51 BWP
(1) Dla kierującego chórem. Psalm, który wyśpiewał Dawid, 
(2) kiedy po cudzołóstwie z Batszebą przybył do niego prorok Natan 

(3) Zmiłuj się nade mną, Boże, według miłosierdzia Twego, 
a według Twej dobroci odpuść moje winy. 
(4) Obmyj mnie całego z nieprawości moich 
i oczyść ze wszystkich mych grzechów. 
(5) Bo ja znam dobrze moje winy 
i moje grzechy mam wciąż przed oczyma. 
(6) Zgrzeszyłem przeciwko Tobie samemu, 
na Twoich oczach wiele zła czyniłem, 
tak że okażesz się sprawiedliwy w Swym wyroku 
i prawy w Swoim sądzie. 
(7) Bo w nieprawości na świat przyszedłem, 
w grzechu poczęła mnie moja matka. 
(8) Ty zaś żądasz, bym nosił prawdę ukrytą w mym sercu, 
i w tajemnicy objawiasz mi mądrość. 
(9) Pokrop mnie więc hyzopem, a będę oczyszczony, 
obmyj mnie, a stanę się bielszy od śniegu. 
(10) Pozwól mi uradować się i rozweselić, 
niech ożyją na nowo kości, któreś skruszył. 
(11) Racz nie patrzeć już na moje grzechy, 
zechciej wymazać wszystkie moje winy. 
(12) Stwórz mi, o Boże, serce czyste, 
napełnij moje wnętrze duchem mocy. 
(13) Nie oddalaj mnie sprzed oblicza Twego 
i nie zabieraj ode mnie Twego ducha świętości. 
(14) Spraw, bym się cieszył tym, że mnie zbawiasz, 
niech wstąpi we mnie duch gorliwości Twojej 
(15) Wtedy zacznę grzeszników nauczać dróg Twoich, 
a bezbożni będą się nawracać ku Tobie. 
(16) Uwolnij mnie od winy krwawej, Boże, Boże, mój Zbawco, 
aby mój język mógł wysławiać sprawiedliwość Twoją. 
(17) Otwórz, o Panie, wargi moje, 
niech moje usta zaczną Ci śpiewać na chwałę. 
(18) Nie pragniesz, abym Ci składał ofiary, 
a całopaleń, choćbym je dał, nie przyjmiesz. 
(19) Niech moją ofiarą będzie duch skruszony, 
bo Ty, Boże, sercem skruszonym i bolejącym nie gardzisz. 

(20) Ześlij Twe Błogosławieństwo na Syjon 
i w swej łaskawości odbuduj mury Jeruzalem. 
(21) Wtedy też znajdziesz upodobanie w ofiarach sprawiedliwych 
- w darach i całopaleniach i zaczną składać cielce na Twoim ołtarzu.



środa, 5 marca 2025

030625 Gdzie jesteś



1 Kojżeszowa 3

(8) A gdy usłyszeli szelest Pana Boga przechadzającego się po ogrodzie w powiewie dziennym, skrył się Adam z żoną swoją przed Panem Bogiem wśród drzew ogrodu. 

(9) Lecz Pan Bóg zawołał na Adama i rzekł do niego: Gdzie jesteś? 


Bez względu na granice etniczne, językowe i geograficzne, dzieci na całym świecie cieszą się zabawą w chowanego. Jest to uniwersalna i niewinna zabawa. Ale pierwsza zabawa w chowanego na tym świecie nie była ani zabawna, ani niewinna. Była czymś śmiertelnie poważnym.


Po tym jak Adam i Ewa dopuścili się nieposłuszeństwa w ogrodzie, ukryli się przed sobą nawzajem za liśćmi figowymi, a przed swoim Stwórcą za drzewami ogrodu. Próbowali się kryć - a Bóg przyszedł ich szukać z prostym pytaniem: „Gdzie jesteś?”.


To pytanie stawia na głowie powszechne założenie, że człowiek szuka Boga, który ukrywa się gdzieś we wszechświecie lub poza nim. Zamiast tego odkrywamy coś przeciwnego: to my jesteśmy tymi, którzy się ukrywają, a Bóg jest tym, który przychodzi szukać.


Pytanie to może wydawać się dziwne, gdy Bóg zadaje je pierwszym ludziom. W końcu, czyż Bóg nie wie już wszystkiego? Ale Bóg zapytał, gdzie są Adam i Ewa, nie po to, by zdobyć nowe informacje, ale dlatego, że chciał pomóc im zrozumieć ich sytuację. Bóg przyszedł bardziej po to, by ich wyciągnąć niż wypędzić.


Wyobraźmy sobie, na jak wiele sposobów Bóg mógł zareagować na bunt Adama i Ewy. Gdyby zareagował surowym sądem, mógłby natychmiast wydać wyrok śmierci, przed którym ich ostrzegał (Rdz 2:16-17). Ale w Bożej naturze zawsze leży miłosierdzie, więc zamiast tego przyszedł z jednym pytaniem. Jest to pierwszy przebłysk Bożej łaski po tym, jak ludzkość odwróciła się od Niego. Bóg nie dał im natychmiast tego, na co sprawiedliwie zasłużyli; raczej z ogromnej dobroci dał im to, na co nie zasłużyli: możliwość odpowiedzi i powrotu.


Nikt z nas nie czułby się komfortowo, gdyby najbliższe nam osoby mogły zobaczyć wszystkie nasze najgłębsze myśli i przeszłe zachowania. Możemy ukrywać prawdę przed sobą nawzajem, a może nawet przed samymi sobą. Ale ukrywanie się przed Bogiem jest daremne. Po prostu nie ma sposobu, by się ukryć i nie ma gdzie przerzucić winy.


Nie wolno nam wierzyć w kłamstwo, że Bóg nie dostrzega „małych” grzechów, które ukrywamy przed innymi. On widzi. Ostatecznie On widzi nasze dusze i dokładnie wie, co zrobiliśmy i na czym stoimy. Cudownie, nie musimy udawać, że możemy się ukryć. 


On przychodzi do nas w miłosierdziu, a nie w sądzie, ponieważ „Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony” (J 3:17). 


Czy jesteś obciążony jakimś dręczącym grzechem lub sekretnym wstydem? 

Czy starasz się ukryć przed Bogiem to, co ukrywasz przed innymi? 


Nigdy nie było lepszego czasu, aby przestać się przed Nim ukrywać. Stań w świetle. Odkryj przed Nim to, co nie może pozostać ukryte - aby mógł przykryć to swoją krwią i abyś wiedział, że jesteś zarówno poznany, jak i przebaczony. On jest życzliwym i zbawiającym Bogiem, który pragnie relacji z nami.

Alistair Begg


1 Jana 1 PSZ

 (8) Gdy twierdzimy, że nie grzeszymy, 

sami siebie oszukujemy i rozmijamy się z prawdą. 

(9) Ale gdy wyznajemy swoje grzechy, 

Bóg jako wierny i sprawiedliwy 

przebacza je nam i oczyszcza z wszelkich przewinień. 

(10) Jeśli twierdzimy, że nie zgrzeszyliśmy, 

robimy z Niego kłamcę i nie mamy w sobie Jego słowa.

2:

(1) Dzieci moje, piszę wam o tym, byście unikali grzechu. 

Gdyby jednak ktoś zgrzeszył, mamy kogoś sprawiedliwego - Jezusa Chrystusa, który jest naszym rzecznikiem przed Ojcem. 

(2) On zapłacił karę za nasze grzechy - i nie tylko za nasze, ale i za grzechy całego świata. 


poniedziałek, 3 marca 2025

030425 Człowiek przebaczenia

 



Mt 18:23-35: 

23 Dlatego królestwo niebieskie podobne jest do króla, który postanowił rozliczyć się ze swoimi sługami. 

24 Kiedy zaczął to robić, przyprowadzono mu dłużnika, który był mu winien dziesięć tysięcy talentów. 

25 Ponieważ nie miał z czego oddać, pan kazał go sprzedać wraz z żoną i dziećmi, i wszystkim, co posiadał. W ten sposób chciał odzyskać dług. 26 Wtedy sługa upadł przed nim na ziemię i błagał: 

«Okaż mi cierpliwość, a wszystko ci oddam». 

27 Pan ulitował się nad tym sługą, uwolnił go i dług mu darował. 


28 Gdy ów sługa wyszedł, spotkał innego sługę swego pana, który był mu winien sto denarów. Chwycił go, zaczął dusić i mówił: 

«Oddaj wszystko, coś winien». 

29 A on upadł na ziemię i prosił: 

«Okaż mi cierpliwość, a wszystko ci oddam». 

30 On jednak nie chciał, lecz odszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu. 

31 Gdy inni słudzy dowiedzieli się o tym, bardzo się zasmucili. 

Poszli i opowiedzieli o wszystkim swojemu panu. 

32 Wtedy pan wezwał go i powiedział: «Jesteś złym człowiekiem! Darowałem ci cały dług, bo mnie prosiłeś. 

33 Czy i ty nie powinieneś był zmiłować się nad swoim dłużnikiem, tak jak ja zmiłowałem się nad tobą?». 

34 I pan rozgniewany wydał go katom, dopóki nie odda mu całego długu. 

35 Podobnie postąpi z wami mój Ojciec, który jest w niebie, jeśli każdy z was szczerze nie przebaczy swojemu bratu”.


Osoba, której przebaczono, powinna być osobą przebaczającą - a ponieważ przebaczenie nie przychodzi nam naturalnie, musimy to usłyszeć raz po raz.


Innymi słowy, przebaczamy, ponieważ Bóg, przez Jezusa, przebacza nam. Biblia jasno pokazuje, że przebaczenie nie wynika z żadnych ludzkich zasług i nie jest rezultatem naszych własnych starań, by być łaskawym i wyrozumiałym wobec innych; raczej pochodzi ono z łaski Bożej.


Dlatego jednym z głównych dowodów na to, że ktoś naprawdę żałował za swoje grzechy, jest duch przebaczenia. I odwrotnie, jeśli nieustannie nosimy w sercu wrogość, urazy i gorycz, to nie tylko szkodzimy własnemu życiu i narażamy na szwank nasze relacje, ale szczerze mówiąc, kwestionujemy również to, czy faktycznie kiedykolwiek odkryliśmy naturę Bożego przebaczenia.


Niemożliwe jest okazanie prawdziwego przebaczenia, jeśli sami go nie doświadczyliśmy, i niemożliwe jest nie uczynienie tego, jeśli je otrzymaliśmy. 


(Podobnie jak z miłością i dawaniem… Można dawać bez miłości… Ale nie można kochać bez dawania… da się przebaczyć bez miłości, na odczepnego, ale nie można kochać Boga i bliźniego bez prawdziwego przebaczenia).


Będzie ono płynąć z naszych serc tylko wtedy, gdy zostaniemy przemienieni przez Bożą łaskę i rozważymy ogrom naszego przewinienia wobec Niego. Kiedy taka przemiana ma miejsce, grzech innych przeciwko nam będzie miał mniejszą wagę, ponieważ Bóg pozwala nam przebaczać tak, jak nam przebaczono.


Jest to zasada stojąca za przypowieścią Jezusa o słudze z Ewangelii Mateusza 18, któremu odpuszczono dług stanowiący w pierwszym wieku równowartość 8 miliardów dolarów, a który następnie odmówił odpuszczenia długu w wysokości 20 000 dolarów. 


Jezus chce, abyśmy dostrzegli niedorzeczność sługi, któremu odpuszczono ogromny dług, w odmowie odpuszczenia długu, który był mu należny. Sam w sobie dług ten był znaczny; w zestawieniu z kwotą, którą jemu samemu przebaczono, był on niewielki. 


Podobnie nie do pomyślenia jest, byśmy my, którym przebaczono tak wielki dług za obrazę Boga, mieli kiedykolwiek nie przebaczać innym.


Jeśli sami doświadczyliśmy Bożego miłosierdzia, to z pewnością nie możemy zaniedbywać okazywania przebaczenia innym. Przebaczając innym, sami cieszymy się pełnią Bożego przebaczenia. 


Jedną z największych pokus w naszym życiu jest podgrzewanie starych krzywd. Kusi nas, żeby pamiętać i opowiadać o doznanych ranach. Dlatego porzuć zapisy grzechów, co do których kusi cię, by się ich trzymać. 


Jeśli jest to trudne, ponieważ zło, do przebaczenia którego zostałeś wezwany, było poważne - spójrz na dług, który Bóg ci przebaczył, i spójrz na to, z czego zrezygnował, aby to zrobić - a to pozwoli ci z kolei okazać miłosierdzie. Bądź pewny, że jeśli Bóg ci przebaczył, to wyleje swoją łaskę i miłosierdzie, aby pomóc ci chodzić w harmonii z innymi.

Alistair Begg



SNP'18, Mk 11:20-25

Przechodząc rano zobaczyli, że figowiec usechł od korzeni. Piotr przypomniał go sobie wtedy i powiedział do Jezusa: Nauczycielu, spójrz, figowiec, który przekląłeś, usechł. W odpowiedzi Jezus skierował do nich słowa: Miejcie wiarę w Boga! Zapewniam was, ktokolwiek powiedziałby tej górze: Podnieś się i rzuć do morza, i nie wahałby się w swoim sercu, lecz wierzył, że na pewno stanie się to, co mówi, spełni mu się. Dlatego mówię wam: Wierzcie, że otrzymaliście już to wszystko, o co modlicie się i prosicie, a spełni się wam. A gdy stoicie i modlicie się, przebaczajcie, jeśli macie coś przeciwko komuś, aby i wasz Ojciec, który jest w niebie, przebaczył wam wasze wykroczenia.