Mateusza 13:31-33
Opowiedział im też taką przypowieść:
Królestwo Niebios jest podobne do ziarnka gorczycy,
które pewien człowiek zasiał na swoim polu.
Jest ono najmniejsze ze wszystkich nasion,
ale kiedy wyrośnie, jest większe od innych roślin i wygląda jak drzewo, tak że ptaki przylatują i gnieżdżą się w jego gałęziach.
Opowiedział im jeszcze inną przypowieść:
Królestwo Niebios jest podobne do zakwasu, który pewna kobieta wzięła i zmieszała z trzema miarami mąki, aż się wszystko zakwasiło.” (Mt 13,31–33)
Małe, które zmienia wszystko
Na szkolnym korytarzu było głośno jak zawsze.
Dzieci śmiały się, rozmawiały i biegały.
W kącie stał Kuba. W ręce trzymał coś bardzo małego — mały rysunek złożony na pół.
— Co to takiego? — zapytał Bartek.
— Mój obrazek na konkurs plastyczny — odpowiedział Kuba. — Jeśli się spodoba, mogę wygrać nagrodę.
Bartek zmarszczył czoło.
— Taki mały rysunek? I to ma coś zmienić?
Kuba spojrzał na kartkę.
Była cienka i lekka.
A jednak to na niej był jego pomysł, jego praca i jego marzenie.
W najbliższą niedzielę na zajęciach z Kids Clubu ciocia Lidzia położyła coś jeszcze mniejszego na dłoni.
Maleńkie ziarenka.
— To ziarenka gorczycy — powiedziała. — Posłuchajcie, co mówił o nich Pan Jezus w Ewangelii według św. Mateusza 13,31–33.
Przeczytała, że ziarenko jest bardzo małe, ale kiedy wyrośnie, staje się dużą rośliną.
Potem opowiedziała o zakwasie, który dodaje się do ciasta. Jest go malutko, ale sprawia, że całe ciasto rośnie.
— Co tutaj jest małe? — zapytała.
— Ziarenko! — odpowiedziały dzieci.
— I zakwas!
— A co staje się duże?
— Roślina! I całe ciasto!
Kuba patrzył na maleńkie ziarenko leżące na jego ławce.
Było tak małe, że prawie go nie było widać. Bał, że zdmuchnie go oddechem.
I pomyślał:
Może małe rzeczy wcale nie są takie małe? 🌱
🌿 1. Ziarnko
W klasie była kartkówka z dodawania.
Niektórzy zaczęli zaglądać do zeszytów kolegów.
Ktoś szeptał odpowiedzi.
Ktoś inny pokazywał wynik na palcach pod ławką.
Kuba poczuł, że serce bije mu szybciej.
Nie umiał wszystkiego. Mógł szybko zerknąć do zeszytu Oli. Nikt by nie zauważył.
„To tylko jedna odpowiedź…” — pomyślał.
Ale przypomniał sobie, jak ciocia Lidzia mówiła o ziarnku.
Małe rzeczy rosną.
Albo rośnie coś dobrego.
Albo rośnie coś złego.
Kuba spojrzał w swoją kartkę.
Nie ściągał. Liczył sam.
Nie wszystko wyszło idealnie.
Nie dostał najwyższej oceny.
Nikt nie bił brawo.
Ale kiedy oddawał kartkę, w środku poczuł coś ciepłego.
Jakby jakieś małe ziarnko uczciwości właśnie zaczęło w nim rosnąć.
🌾 2. Zakwas
Na przerwie dzieci zaczęły śmiać się z nowej dziewczynki, Ani.
Ktoś powiedział, że ma „śmieszny plecak”.
Ktoś inny zaczął ją przedrzeźniać.
Śmiech rozchodził się po klasie jak fala.
Kuba stał obok.
Mógł się zaśmiać razem z innymi.
To tylko jeden żart.
Jedno słowo.
Ale przypomniał sobie, że zakwas działa po cichu.
Mała rzecz potrafi zmienić wszystko.
Podszedł do Ani i powiedział:
„Chcesz się z nami pobawić?”
Tylko tyle.
Ania się uśmiechnęła.
Ktoś przestał się śmiać.
Ktoś inny też dołączył do zabawy.
I nagle atmosfera była inna.
Kuba nie był superbohaterem.
Po prostu wybrał coś dobrego.
A dobro — tak jak zakwas — też potrafi się rozchodzić w nas i przez nas. 🌱
🌍 3. Historia, która zaczęła się mało
Ciocia Lidzia powiedziała im jeszcze coś:
— Kiedy Jezus zaczynał, nie miał armii ani pałacu. Był cieślą z małego miasteczka. Miał dwunastu zwykłych uczniów. A dziś Ewangelia jest głoszona na całym świecie.
To, co wyglądało niepozornie, zmieniło historię świata i życia wielu ludzi.
Największym „ziarnem” był sam Jezus.
Został „zasiany” w ziemię — umarł na krzyżu.
Wyglądało to jak koniec.
Jak porażka.
Ale trzeciego dnia zmartwychwstał.
Królestwo Boga zawsze zaczyna się od małego.
W ciszy.
Niepozornie.
A potem rośnie.
🌱 4. Co z tobą?
Może twoja wiara wydaje się mała.
Może twoja modlitwa trwa króciutko i słabo.
Może twoja odwaga jest nieśmiała.
Ale czy to oznacza, małe rzeczy są nieważne?!
Tak jak wielka wyprawa zaczyna się od jednego kroku, tak wielkie rzeczy w twoim życiu mogą zacząć się…
- od jednej modlitwy...
- od jednej decyzji o uczciwości, cierpliwości, posłuszeństwie...
- Od jednego przebaczenia...
- Od jednej rozmowy z Bogiem i o Jezusie.
To są ziarenka.
Nie wiesz, które wyrośnie najbardziej.
Ale Bóg wie.
I może za kilka lat ktoś powie:
„Wiesz? To, że wtedy opowiedziałeś mi o Jezusie, zmieniło coś także we mnie.”
Bo Królestwo Boże rośnie.
Powoli.
Ale pewnie.




















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz