Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obietnica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obietnica. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 sierpnia 2024

236 so Na co czekasz?



Nasze obywatelstwo jest w niebie i stamtąd oczekujemy Zbawiciela, Pana Jezusa Chrystusa, który przemieni nasze skromne ciało, aby było podobne do Jego chwalebnego ciała, mocą, która pozwala Mu nawet podporządkować wszystko sobie.


sz:  A nasza ojczyzna jest przecież w niebie, skąd oczekujemy powrotu naszego Zbawiciela i Pana, Jezusa Chrystusa. On przemieni nasze śmiertelne powłoki w ciała pełne chwały - takie jak Jego. Dokona tego tą mocą, którą wszystko sobie podporządkowuje.


bw:  Nasza zaś ojczyzna jest w niebie, skąd też Zbawiciela oczekujemy, Pana Jezusa Chrystusa, który przemieni znikome ciało nasze w postać, podobną do uwielbionego ciała swego, tą mocą, którą też wszystko poddać sobie może.

Filipian 3:20-21


Życie jest wypełnione czekaniem. Niezależnie od tego, czy czekamy na weekend, nadchodzące wakacje, czy narodziny dziecka lub wnuka, zawsze na coś czekamy. A samo życie chrześcijańskie jest okresem oczekiwania; Paweł mówi, że już jako obywatele nieba „oczekujemy Zbawiciela, Pana Jezusa Chrystusa”.


Dla chrześcijan to oczekiwanie powinno być jedną z cech definiujących nasze życie. Nasza egzystencja ma nieziemski wymiar - i jest to ważne. Nie mamy być pochłonięci, kontrolowani, ograniczeni lub przywiązani do „rzeczy ziemskich” (Filipian 3:19), ale mamy „szukać tego, co w górze” (Kolosan 3:1), gdy z niecierpliwością oczekujemy naszego Zbawiciela i pełni dobrodziejstw, którymi nas obdarzy. Mamy być ludem oczekującym, a nie osiadłym.


Jeśli kiedykolwiek byłeś oddzielony od bliskiej ukochanej osoby przez dłuższy czas, być może odczuwałeś intensywną tęsknotę. Możesz czuć się dobrze przez kilka dni lub nawet kilka tygodni, ale wkrótce poczujesz, jakby brakowało ci części ciebie. Z niecierpliwością czekasz na ponowne spotkanie - a kiedy ten dzień w końcu się zbliża, nie możesz już dłużej znieść tego oczekiwania!


Paweł chce, abyśmy z taką samą tęsknotą oczekiwali na naszego Pana Jezusa Chrystusa. Zrobimy to, gdy będziemy pamiętać, że „wyznaczony czas bardzo się skrócił” (1 Kor 7:29) i że „zbawienie jest nam bliższe niż wtedy, gdyśmy uwierzyli” (Rz 13:11). Bez względu na to, jak długie lub krótkie jest to oczekiwanie z naszej perspektywy, Jezus powróci we właściwym czasie - a kiedy to zrobi, przemieni nas, abyśmy byli tacy jak On sam, na zawsze.


To ponowne spotkanie może nadejść wcześniej niż myślisz - i z pewnością nadejdzie „wkrótce” w porównaniu z ogromem wieczności, która nas czeka! Ale póki co, ty i ja wciąż musimy obserwować i czekać na powrót naszego Króla. Tak więc, aż do dnia, w którym zostaniesz na zawsze przeniesiony do obecności swojego Zbawiciela, nie zadowalaj się tym, co ten świat ma do zaoferowania, stając się bardziej podekscytowanym tym, co tu i „teraz” niż „jeszcze nie teraz”. 


Zamiast tego, powiedz wraz z psalmistą: „Czekam na Pana, czeka moja dusza i w Jego słowie pokładam nadzieję; moja dusza czeka na Pana bardziej niż stróże na poranek, bardziej niż stróże na poranek” (Psalm 130:5-6). Niezależnie od tego, jak potoczy się dzisiejszy dzień, niech będzie on dniem oczekiwania na to, co ma nadejść.


------------

Niektórzy myśliwi budują wysoko nad ziemią okazałe stojaki na drzewach, na których siedzą cicho godzinami, czekając, aż jeleń zbliży się do nich w zasięgu karabinu.


Kiedy myślę o myśliwych, którzy są tak cierpliwi, jeśli chodzi o czekanie na jelenia, myślę o tym, jak niecierpliwi możemy być my, gdy musimy czekać na Boga. Często utożsamiamy „czekanie” z „marnotrawstwem”. Jeśli czekamy na coś (lub kogoś), myślimy, że nic nie robimy, co w kulturze nastawionej na osiągnięcia wydaje się stratą czasu.


Ale czekanie służy wielu celom. W szczególności dowodzi naszej wiary. 

Ci, których wiara jest słaba, często jako pierwsi rezygnują z czekania, podczas gdy ci z najsilniejszą wiarą są gotowi czekać w nieskończoność.


Kiedy czytamy historię Bożego Narodzenia w Ewangelii Łukasza 2, dowiadujemy się o dwóch osobach, które udowodniły swoją wiarę gotowością czekania. Symeon i Anna czekali długo, ale ich czas nie był zmarnowany; umieściło ich to w miejscu, w którym mogli być świadkami przyjścia Mesjasza (ww. 22-38).


Brak natychmiastowej odpowiedzi na modlitwę nie jest powodem do porzucenia wiary.

-------------------

Jeśliby zaś ów sługa rzekł w sercu swoim: Pan mój zwleka z przyjściem, i zacząłby bić sługi i służebnice, jeść, pić i upijać się,

(Ewangelia Łukasza 12:45)


A czyżby Bóg nie wziął w obronę swoich wybranych, którzy wołają do niego we dnie i w nocy, chociaż zwleka w ich sprawie?

(Ewangelia Łukasza 18:7)


Bo jeszcze tylko mała chwila, a przyjdzie Ten, który ma przyjść, i nie będzie zwlekał;

(List do Hebrajczyków 10:37) bw


Pan nie zwleka z dotrzymaniem obietnicy, chociaż niektórzy uważają, że zwleka, lecz okazuje cierpliwość względem was, bo nie chce, aby ktokolwiek zginął, lecz chce, aby wszyscy przyszli do upamiętania.

(2 List Piotra 3:9) bw


(9) Pan nie zwleka z wypełnieniem obietnicy powrotu, chociaż niektórym może się tak wydawać. Jest dla nas cierpliwy, bo nie chce, by ktoś zginął, ale by wszyscy się opamiętali. (10) Dzień Jego powrotu nadejdzie niespodzianie jak złodziej. Wtedy niebiosa runą z przerażającym hukiem, ciała niebieskie strawi ogień, a ziemia i wszystko na niej zostanie spalone. (11) A skoro wszystko ulegnie takiej zagładzie, to jak nieskalane powinno być wasze życie i postępowanie? (12) Przecież oczekujecie i chcielibyście przyspieszyć nadejście dnia, w którym Bóg zapali niebiosa, a ciała niebieskie stopnieją i znikną w płomieniach. (13) Czekamy bowiem na obiecane nowe niebiosa i nową ziemię, gdzie będzie panować sprawiedliwość. (14) Drodzy przyjaciele, w czasie tego oczekiwania dołóżcie wszelkich starań, by Pan zastał was czystych i bez zarzutu, żyjących w pokoju. (15) Pamiętajcie, że Jego cierpliwość ma na celu zbawienie. sz

niedziela, 4 lutego 2024

36. Skąd bierze się pokój? Mich.5:5



On będzie ich pokojem.

Micheasza 5:5


Możesz znaleźć pokój.


Kontekst księgi Micheasza - to jedno z wielkich upokorzeń dla ludu Bożego. Najeźdźcy oblegają Jerozolimę, a mieszkańcy miasta ledwo mogą kiwnąć palcem we własnej obronie. Tęsknią za pokojem, ale znajdują się w środku wojny. Byli ujarzmionym ludem, niezdolnym do zebrania wojsk, by odeprzeć wroga. To był obraz absolutnej hańby i upokorzenia.


To musiał być bardzo zagmatwany czas dla ludu Bożego. Mieli być narodem wybranym, oddzielonym dla Boga, nosicielami Jego wielkiej obietnicy błogosławienia i odnowienia świata, ale teraz okazało się, że wszystko to miało zostać zniszczone. Mogli sobie pomyśleć: Gdzie są Boże obietnice?


To właśnie pośród tej zagmatwanej sceny wreszcie zaczęło świecić światło w ciemności. Chociaż byli upokorzeni, lud Boży otrzymał promyk nadziei. 


Prorok Micheasz oświadczył, że Mesjasz przyjdzie i będzie sprawował władzę, będzie pasterzem swojej trzody w mocy Pana i zapewni bezpieczeństwo tym, którzy Mu ufają (Micheasza 5:4). W Nim, powiedział Micheasz, w końcu znajdą pokój.


https://www.instagram.com/p/C24XT1MoRKu/


Niedawno, Moja córka, matka czwórki brzdąców napisała, że ma czasami wszystkiego dość i chce tylko pięciu minut spokoju.. z dala od swoich dzieci - ale gdy tylko próbuje uzyskać taki spokój, pojawia się jedynie jeszcze większy chaos. Jest to z pewnością coś, z czym większość matek może się utożsamić! 


Pośród chaosu tęsknimy za kilkoma chwilami wytchnienia. Podobnie było z ludem Bożym - w czasie wielkiego niepokoju prorok Micheasz ogłasza im obietnicę, że Mesjasz przyjdzie, aby w końcu przynieść im to, za czym tak tęsknili.


Chociaż wszyscy pragniemy pokoju, często wydaje się on nieosiągalny. 

Wystarczy rozejrzeć się wokół siebie, a zobaczysz, że prawdziwy pokój wydaje się być nieuchwytny. 


Praktycznie wojny, waśnie, spory, knowania są nieustannie obecne gdzieś na świecie, w kraju, lokalnie i w życiu osobistym. Być może myślisz sobie: "Gdybym tylko mógł znaleźć spokój. Wszystko, czego chcę, to pięć minut!".

______________

Czy twoje życie jest naznaczone rozpadem związków, kłopotami finansowymi, osobistymi stratami i innymi rozczarowaniami? 


Jeśli tak, to mam dla ciebie dobrą wiadomość: w Mesjaszu, w Jezusie, znajdziesz prawdziwy, trwały pokój - pokój przede wszystkim z samym Bogiem, a następnie pokój z samym sobą oraz w relacjach. 


Jak to się może stać? Gdy nauczymy się odzwierciedlać Boga pokoju w sposobie, w jaki podchodzimy do napięć, trudności i konfliktów. 


Mesjasz przyszedł, aby przynieść ten pokój wszystkim, którzy Mu ufają. W końcu jest On Księciem Pokoju. Bez względu na to, z czym się borykasz, możesz cieszyć się pokojem ze swoim Stwórcą, ponieważ On oddał swoje życie, aby go zdobyć dla ciebie. 


Wtedy, wiedząc, że masz pokój z Tym Jedynym, którego opinia ma znaczenie na wieczność, będziesz mógł wyjść ze swojej kryjówki do świata i starać się, dzięki Jego łasce, żyć w pokoju.



niedziela, 7 maja 2023

Begg 8 maja Moc Ducha

Begg 8 maja

Moc Ducha

The Role and Power of The Holy Spirit in Our Lives - MannaXPRESS

"..gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami 

w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi.". Dzieje 1:8 bt


Duch Święty jest nam dany, aby ..

Boży lud mógł nieść Boże słowo do Bożego świata.


Bez Ducha Świętego wydarzenia z Księgi Dziejów Apostolskich - która opowiada o rozszerzaniu się Ewangelii, o uczniach Jezusa, którzy wyruszyli na ulice Jerozolimy, głosząc orędzie o zmartwychwstałym Chrystusie - nie mogłyby się wydarzyć. Przecież jeszcze kilka tygodni wcześniej ci sami uczniowie ukrywali się za zamkniętymi drzwiami, jako przestraszona mała grupa opłakująca swojego ukrzyżowanego Króla. Co tłumaczy ich nagłą przemianę?


Odpowiedź znajdujemy w triumfie Jezusa nad grobem i w obietnicy, którą dał swoim uczniom - obietnicy Ducha Świętego, który ich uzdolni i umocni. 


Obietnica ta była połączona z poleceniem: 

Naśladowcy Jezusa mieli iść na cały świat i głosić dobrą nowinę.


Zanim uczniowie wyszli z entuzjazmem na ulice, Jezus wyostrzył ich uwagę. Jeszcze nie pojmowali faktu, że Jego troska nie ograniczała się do Izraela, ale dotyczyła wszystkich ludzi na całym świecie. (I jeszcze jakiś czas zajmie im pełne docenienie tej prawdy: zob. Dz 10:1 - 11:18). Dlatego Jezus nakazał swoim uczniom, aby byli Jego "świadkami w Jerozolimie i w całej Judei i Samarii, i aż po krańce ziemi".


Po wniebowstąpieniu Jezusa, Duch Święty zstąpił na Jego naśladowców, tak jak Jezus obiecał - i wtedy rozpoczęła się wielka historia rozprzestrzeniania się Kościoła po całym znanym świecie. Jest to historia, która jeszcze się nie skończyła i obejmuje każdego wierzącego, ponieważ ewangelia jest nadal głoszona po całym świecie.


Jeśli jesteś w Chrystusie, posiadasz tego samego Ducha i jesteś uzdolniony przez Jego moc do głoszenia prawdy o Jezusie na całym świecie. Duch nie został dany po to, abyśmy ty i ja mogli siedzieć i opowiadać innym chrześcijanom o naszych duchowych doświadczeniach. Mamy raczej używać naszych darów i talentów, aby zanieść ewangelię do narodów. Dla niektórych z nas oznacza to wyjazd na misję za granicę. Dla innych oznacza to przejście na drugą stronę ulicy lub miasta, jako część tej samej misji.


Bóg wzywa cię do miłości i służby nawet tym, z którymi nie masz wspólnego ziemskiego obywatelstwa. Wzywa cię, abyś przekraczał podziały i stawał u boku tych, którzy z natury byliby ci obojętni, a nawet tych, którzy żywią wobec ciebie wrogość. Ale On nie wzywa cię do tego, abyś wzbudził w sobie miłość i odwagę, których to wymaga. Nie - musimy być przekształceni przez moc spoza nas samych, a to jest to, co obiecał Jezus i co zapewnia Duch Święty. Proś więc Boga, aby wylał dziś na nowo swojego Ducha w twoim życiu, abyś mógł głosić dobrą nowinę z odwagą i gorliwością.


PS. Chrzest w Duchu Świętym - wydarzenie jednorazowe (zanurzenie, utożsamienie z Chrystusem); napełnienie Duchem - wydarzenie potrzebne na co dzień (w zajęciach zarówno prozaicznych jak i heroicznych).


Dzieje 1:1-11 sz

(1) Drogi Teofilu! W pierwszym liście opisałem ci to wszystko, co Jezus zaczął robić i nauczać (2) aż do owego dnia, w którym mocą Ducha Świętego przekazał wybranym przez siebie apostołom ostatnie polecenia i został wzięty do nieba. 


(3) Im też dał wiele dowodów, że żyje pomimo doznanych cierpień i śmierci. Przez czterdzieści dni ukazywał się im i rozmawiał o królestwie Bożym. 

(4) Podczas jednego ze wspólnych posiłków polecił im, by jeszcze nie opuszczali Jerozolimy, ale poczekali na spełnienie się obietnicy danej przez Ojca. 

(5) - Już o niej słyszeliście. Mówiłem wam, że Jan zanurzał w wodzie, lecz wy za kilka dni zostaniecie zanurzeni w Duchu Świętym. 


(6) Innym razem, gdy spotkali się z Jezusem, zapytali Go: - Panie, czy teraz wyzwolisz Izrael i przywrócisz nasze królestwo? 

(7) - Nie waszą sprawą jest znać czas i daty, które swą władzą ustalił Ojciec - odpowiedział. 

(8) - Wy otrzymacie moc Ducha Świętego, gdy zstąpi na was, i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie i całej Judei, w Samarii i aż po krańce ziemi. 

(9) Po tych słowach wzniósł się na oczach uczniów i zniknął w obłoku. 

(10) I gdy tak wpatrywali się za Nim w niebo, nagle stanęli przy nich dwaj ubrani na biało mężczyźni, (11) którzy zapytali: - Galilejczycy! Po co tak stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten sam Jezus, zabrany od was do nieba, pewnego dnia powróci w taki sam sposób, w jaki widzieliście Go odchodzącego.


środa, 8 marca 2023

Begg Marzec 8 Nadzieja Abrahama

 Begg Marzec 8

Nadzieja Abrahama


    "I nie okazał wahania ani niedowierzania co do obietnicy Bożej, 

ale się wzmocnił w wierze. Oddał przez to chwałę Bogu". Rzymian 4:20 bt



Zanim Abraham miał jakiekolwiek dzieci, Bóg obiecał mu, że będzie istniała ogromna grupa ludzi, którzy będą jego potomkami. Czas mijał i wyglądało na to, że Abraham i jego żona Sara nigdy nie będą mieli potomstwa. Obietnica wydawała się zagrożona niepowodzeniem, więc Abraham i Sara postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. 

Sara zaproponowała swojej służącej Hagar, aby urodziła Abrahamowi dziecko, i tak oto Hagar urodziła dziecko - Ismaela. Jednak Bóg wyraźnie powiedział, że obiecani przez Niego potomkowie nie powstaną z linii Izmaela. 


Bóg pokazał Abrahamowi i Sarze, że jeśli Jego obietnica ma się spełnić, 

to tylko On może tego dokonać. 


Abraham otrzymał jedno zadanie: zaufać Bożej obietnicy - obietnicy, która napotykała na przytłaczające trudności i dlatego do jej spełnienia potrzebny był wszechmocny Bóg.


Z upływem lat Sara nadal nie poczęła. Bóg ponownie przyszedł do Abrahama, zapewniając go, że nawet w jej podeszłym wieku urodzi syna. W końcu, mając dziewięćdziesiąt lat, urodziła chłopca, Izaaka, którego imię oznacza "śmieje się". Abraham kiedyś roześmiał się ze zdziwienia na myśl o narodzinach Izaaka (Rdz 17,17). Teraz z pewnością ogarnęło go zdumienie.


Bóg dotrzymuje swoich obietnic. To jest niemożliwe, aby dziewięćdziesięcioletnia kobieta urodziła dziecko, ale Bóg jest w stanie to zrobić. Przyrzeczenie dziedzica dla tej wiekowej pary nie wymagało niczego innego niż nadprzyrodzonego daru życia. Bez Bożej interwencji nie byłoby potomstwa, nie byłoby narodzin. 


Podobnie bez interwencji Bożej nie może być życia duchowego. 


Ale dzięki Jego mocy może powstać nowe życie - prawdziwe życie! Od samego początku Bóg uczy swój lud, że potrzeba cudu, aby ewangelia zakorzeniła się w każdym życiu.


Bóg dotrzymuje swoich obietnic. A Jego obietnice dla Jego ludu są liczne, zachwycające i wszystkie są "tak" w Chrystusie (2 Koryntian 1:20). Naszą rolą jest robić to, czego nauczył się Abraham: ufać Bożym obietnicom, nawet gdy wydają się odległe lub niemożliwe. W końcu obietnica, która napotyka na przytłaczające trudności, wymaga wszechmocnego Boga do jej spełnienia - a to jest właśnie Bóg, którego ty i ja nazywamy Ojcem.


Czy jest ktoś, kogo znasz, kto potrzebuje dziś przypomnienia, że Bóg dotrzymuje swoich obietnic? Bądźmy szczerzy: tego przypomnienia potrzebujemy wszyscy. 


Tak jak Abraham, pokładaj swoją nadzieję tylko w Bogu. On jest w stanie dotrzymać swoich obietnic i tylko dzięki Jego mocy zostaną one spełnione. 


Lecz ty już wiesz, że Bóg czyni cuda, wystarczy, że spojrzysz w lustro, ponieważ potrzeba było tej samej boskiej mocy, która umieściła gwiazdy na miejscu i która podtrzymuje świat, aby obudzić twoje serce, doprowadzić cię do wiary i dać ci życie wieczne.


    

Księga Rodzaju 15

(1) Po tych wydarzeniach doszło Abrama w widzeniu następujące słowo Pana: 

Nie bój się, Abramie, Jam tarczą twoją; zapłata twoja będzie sowita! 

(2) Wtedy Abram odpowiedział: Panie Boże, cóż mi możesz dać, gdy ja schodzę bezdzietny, a dziedzicem domu mego będzie Eliezer z Damaszku. 

(3) Potem rzekł Abram: Przecież nie dałeś mi potomstwa, więc mój domownik będzie dziedzicem moim. 


(4) Wówczas doszło go słowo Pana: Nie ten będzie dziedzicem twoim, lecz ten, który będzie pochodził z wnętrzności twoich, będzie dziedzicem twoim. 

(5) Potem wyprowadził go na dwór i rzekł: Spójrz ku niebu i policz gwiazdy, jeśli możesz je policzyć! I rzekł do niego: Tak liczne będzie potomstwo twoje. 

(6) Wtedy uwierzył Panu, a On poczytał mu to ku usprawiedliwieniu. 

(7) Potem rzekł do niego: Jam jest Pan, który cię wywiódł z Ur chaldejskiego, aby ci dać tę ziemię w posiadanie. 


(8) A on odpowiedział: Panie Boże, po czym poznam, że ją posiądę? 

(9) On zaś rzekł: Sprowadź mi trzyletnią jałówkę i trzyletnią kozę, i trzyletniego barana, nadto synogarlicę i gołębicę. 

(10) I sprowadził mu to wszystko, i rozciął na poły, i położył jedną połać na przeciw drugiej, lecz ptaków nie dzielił. 

(11) Wtedy zleciały ptaki drapieżne do padliny, lecz Abram je odpędził. 

(12) A gdy zachodziło słońce, ogarnął Abrama twardy sen, wtedy też opadły go lęk i głęboka ciemność. 


(13) I rzekł do Abrama: Wiedz dobrze, że potomstwo twoje przebywać będzie jako przychodnie w ziemi, która do nich należeć nie będzie i będą tam niewolnikami, i będą ich ciemiężyć przez czterysta lat. 

(14) Lecz Ja także sądzić będę naród, któremu jako niewolnicy służyć będą; a potem wyjdą z wielkim dobytkiem. 

(15) A ty odejdziesz do ojców swoich w pokoju i będziesz pogrzebany w późnej starości. (16) Lecz dopiero czwarte pokolenie wróci tutaj, gdyż przed tym czasem nie dopełni się wina Amorytów. 


(17) A gdy słońce zaszło i nastała ciemność, oto ukazał się dymiący piec i płonąca pochodnia, które przesuwały się między owymi połaciami. 

(18) W dniu tym zawarł Pan przymierze z Abramem, mówiąc: Potomstwu twemu daję tę ziemię, od rzeki egipskiej aż do wielkiej rzeki Eufrat: (19) Kenitów i Kenizytów, i Kadmonitów, (20) i Chetytów, i Peryzytów, i Refaitów, (21) i Amorytów, i Kananejczyków, i Girgazytów, i Jebuzytów.