Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jedność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jedność. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 kwietnia 2025

Tozer O Małżonkach i wspólnym dziedzictwie


 

1 Mojżeszowa 2 (EKU)

 (18) Potem PAN Bóg powiedział: Nie jest dobrze, jeśli człowiek jest sam, uczynię więc pomoc odpowiednią dla niego. (19) PAN Bóg ulepił z ziemi wszelkie polne zwierzęta oraz wszelkie ptactwo podniebne i przyprowadził do człowieka, aby zobaczyć, jak je nazwie. Każde żywe stworzenie miało nosić takie imię, jakie człowiek mu nada. (20) Człowiek nazwał więc wszelkie bydło, ptactwo podniebne oraz wszystkie zwierzęta polne, ale nie znalazła się pomoc odpowiednia dla niego. (21) Wtedy PAN Bóg zesłał głęboki sen na człowieka, a kiedy ten zasnął, wyjął jedno z jego żeber i wypełnił to miejsce ciałem. (22) Z żebra wyjętego człowiekowi PAN Bóg zbudował kobietę i przyprowadził ją do mężczyzny. (23) Wtedy człowiek powiedział: Ta jest wreszcie kością z moich kości i ciałem z mojego ciała, ona będzie nazwana kobietą, gdyż z mężczyzny została wzięta. (24) Dlatego mężczyzna opuści swego ojca i matkę i połączy się ze swoją żoną i będą jednym ciałem. (25) Chociaż obydwoje, mężczyzna i jego żona, byli nadzy, to jednak się nie wstydzili.


1 Piotra 3 (SZ)

(1) Również wy, żony, bądźcie poddane swoim mężom. Bo jeśli nawet niektórzy z nich nie są posłuszni słowu Bożemu, mogą mu się poddać dzięki waszej postawie, bez żadnych słów. 

(2) Przemówi do nich bowiem wasze nienaganne i godne szacunku postępowanie. 

(3) Troszczcie się nie tyle o wygląd zewnętrzny - wyszukaną fryzurę, drogą biżuterię i modne kreacje - (4) co raczej o piękno wewnętrzne, o nieprzemijający urok subtelnego i łagodnego ducha, który ma wielką wartość w oczach Boga. 

(5) W ten właśnie sposób w przeszłości dbały o siebie święte kobiety - ufały Bogu i szanowały wolę swoich mężów. 

(6) Sara, na przykład, posłuszna była Abrahamowi, uznając go za głowę domu. Wy także jesteście do niej podobne, jeśli postępujecie dobrze i niczego się nie obawiacie. 

(7) Wy, mężowie, z wyrozumiałością okazujcie żonom szacunek - jako płci słabszej i jako tym, które razem z wami współdziedziczą dar życia wiecznego - by nic nie przeszkadzało waszym modlitwom. 

(8) Wszyscy zaś bądźcie jednomyślni, pełni współczucia, wzajemnej miłości, dobroci i pokory. (9) Nie odpłacajcie złem za zło ani zniewagą za zniewagę. Przeciwnie, rewanżujcie się błogosławieństwem, bo po to Bóg was powołał, byście odziedziczyli błogosławieństwo. 

(10) Jak mówi Pismo: "Kto chce żyć w szczęściu i pomyślności, niech powstrzyma swój języki przed złymi słowami, a usta - przed kłamstwem. (11) Niech się odwróci od zła i postępuje dobrze, (12) bo Pan łaskawie patrzy na sprawiedliwych i wysłuchuje ich wołania, odwraca zaś twarz od złoczyńców".



Pismo Święte naucza, że chrześcijański mąż i żona są razem dziedzicami łaski życia - że są jednym w Jezusie Chrystusie, ich Zbawicielu!

Przypuszczam, że może być wielu chrześcijańskich mężów, których modlitwy nie są wysłuchiwane. Mogą oni wymyślać na to wiele powodów, ale fakt jest taki, że nierozważni mężowie są po prostu wielkimi, apodyktycznymi gburami, jeśli chodzi o okazywanie troski swojej żonie.


Gdyby mąż doprowadził się do porządku w swoim umyśle i duchu i żył ze swoją żoną zgodnie z tą wiedzą i traktował ją z rycerskością, która należy do niej jako słabszego naczynia, pamiętając, że jest ona w rzeczywistości jego siostrą w Chrystusie, jego modlitwy zostałyby wysłuchane pomimo istnienia diabła i wszystkich innych powodów, które przytacza.


Duchowe problemy męża nie leżą na Kremlu ani w Watykanie, ale w sercu samego mężczyzny - w jego postawie i niezdolności do oparcia się pokusie czy to narzekania, czy też warczenia i dominowania!


W żadnym chrześcijańskim domu nie ma miejsca na tego rodzaju męską władzę. To, do czego wzywa Biblia, to właściwe i życzliwe uznanie prawdziwych relacji opartych na zrozumieniu i miłości oraz akceptacji ducha współpracy między mężem i żoną.


A. W.Tozer



Węzeł małżeński…

„Małżeństwo... jest tym, co nas dzisiaj łączy” - można usłyszeć w dniu ślubu z ust duchownego. Na ślubie spotykają się osoby, które wcześniej mogły się nie znać. Ci, którzy wcześniej byli sobie obcy teraz zostaną połączeni węzłem małżeńskim... 

Czasami dobrze jest przypomnieć sobie o wielkim planie dla małżeństwa zapisanym w Piśmie Świętym.

1.Małżeństwo tworzy jedną nową rodzinę z dwóch: Adam powiedział: „Oto teraz kość z moich kości i ciało z mego ciała...”. . . .”Dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę swoją i złączy się ze swoją żoną" (Rdz 2:23-24).

2.Małżeństwo zapewnia czyste ujście dla bosko zaprojektowanego popędu płciowego: „Z powodu niemoralności seksualnej niech każdy mężczyzna ma swoją żonę, a każda kobieta swojego męża” (1 Kor. 7:2).

3.Małżeństwo tworzy zespół oparty na wzajemnej pomocy: "Serce męża bezpiecznie jej ufa. Przez wszystkie dni swego życia czyni mu dobrze, a nie źle" (Prz 31:11-12).

4.Małżeństwo na Boży sposób łączy mężczyznę i kobietę, by oddawali Mu cześć poprzez swoją jedność, czystość, wzajemny szacunek oraz pomoc bliźniemu. 

Świętuj małżeństwo ze względu na to, w jaki sposób Bóg łączy nas w imieniu naszego Pana Jezusa Chrystusa.

Dave Branon





wtorek, 11 lutego 2025

021225 Klucz do jedności

The Key to Unity

(11) Nie zapominajcie więc, że kiedyś byliście poganami, "nieobrzezańcami" według tych, którzy mają fizyczny znak obrzezania, (12) że żyliście bez Chrystusa, nie należeliście do Izraela, narodu wybranego, ani nie doświadczaliście obietnic płynących z Bożego przymierza. 

Żyliście w tym świecie bez nadziei i bez Boga. 

(13) Teraz jednak wy, niegdyś Bogu obcy, staliście się Mu bliscy dzięki przelanej krwi Chrystusa, do którego należycie. (14) On bowiem daje nam pokój. On, przez swoją śmierć, zjednoczył Żydów i pogan, burząc dzielący ich mur wrogości (15) i zakończył system żydowskich praw - po to, by z tych dwóch grup stworzyć jeden, nowy rodzaj człowieka i zaprowadzić pokój. (16) Przez śmierć na krzyżu pojednał z Bogiem i jednych, i drugich, i umieścił ich w jednym ciele. Zlikwidował w ten sposób ich wzajemną wrogość. 

(17) Tę wieść o pokoju przyniósł zarówno wam, obcym Bogu, jak i bliskim Mu Żydom. (18) Bo to dzięki Chrystusowi wszyscy mamy dostęp do Boga Ojca - przez jednego Ducha. 

(19) Nie jesteście już więc cudzoziemcami ani obcymi! Jesteście obywatelami nieba i domownikami Boga. 

(20) Jesteście Jego domem, zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, a kamieniem węgielnym jest sam Jezus Chrystus. 

(21) Dzięki Jego mocy spajania cała budowla wznosi się jako święta świątynia dla Pana. 

(22) I dzięki Niemu również wy jesteście częścią tej budowli, w której mieszka Bóg przez Ducha Świętego.


Efezjan 2:11-22


Kiedy ktoś przychodzi do Chrystusa przez wiarę, transformacja jego tożsamości jest kompleksowa. 


W języku, którego używa Paweł w Liście do Efezjan 2, martwy grzesznik jest teraz żywy w Chrystusie; dziecko gniewu staje się dzieckiem Bożym. 


Ale nowa tożsamość nie jest jedynie indywidualna. Nikt z nas nie jest sam w Chrystusie; jesteśmy w Nim wraz z całym ludem Bożym. To dlatego Paweł w Liście do Efezjan 2 przechodzi od naszego indywidualnego doświadczenia łaski do zbiorowego dzieła, którego dokonuje Boża łaska. 


Paweł mówi nam: „Nie jesteście już obcymi i cudzoziemcami, lecz współobywatelami świętych i domownikami Boga” (w. 19). „Jeden nowy człowiek” (w. 15), którego tworzy Chrystus, jest cudownie otoczony współdziedzicami łaski. 


Nie oznacza to, że nasza indywidualna ludzka tożsamość staje się nieistotna. Nasze pochodzenie i wygląd - nasza płeć, przynależność kulturowa i osobista historia - nie zostają wymazane w Chrystusie. Jesteśmy tym, kim jesteśmy, stworzeni na obraz Boga, ukształtowani zgodnie z Jego celami. 


Ale to, co jednoczy nas w Chrystusie - nasze zjednoczenie z Chrystusem - przekracza wszystko inne.


Musimy wystrzegać się pokusy zapominania o przyczynach naszej jedności. Nikt nie jest odporny na przekształcanie elementów swojej tożsamości w bariery - bariery statusu, koloru skóry, klasy społecznej, typu osobowości lub osobistych preferencji. Jako chrześcijanie musimy być przygotowani na to, że łatwo jest popełnić błąd. Dlatego musimy być gotowi, jeśli uznamy się za winnych takiego zła, aby żałować i smucić się z powodu tego, co nie podoba się Bogu.


Kluczem do jedności chrześcijan jest ewangelia. Paweł uznał, że tylko Bóg może zmiękczyć zatwardziałe serca, tylko Bóg może otworzyć zaślepione oczy i tylko Bóg może zjednoczyć różnych ludzi i stworzyć coś prawdziwie, chwalebnie zjednoczonego. Bóg tworzy „jednego nowego człowieka” i tworzy tego nowego człowieka w swoim Kościele. 


W Chrystusie Bóg buduje „świętą świątynię” (Efezjan 2:21), która jest „budowana razem jako mieszkanie dla Boga przez Ducha”. Stronniczość oparta na rasie, klasie lub statusie nie ma racji bytu w miejscu, w którym Bóg mieszka przez swojego Ducha. Pewnego dnia doświadczysz pełni swojego zjednoczenia z Chrystusem i Jego ludem na wieczność; ale to może i powinno zacząć się już teraz. Masz przywilej wspierania tej jedności już dziś w sposobie, w jaki wykorzystujesz swój czas i w sposobie, w jaki myślisz, modlisz się i zwracasz się do swoich braci i sióstr w swoim kościele.


Zwrotka 3

Czyś słyszał, że Dom jest duchowny,

Gdzie nie ma wyzysku, ni zła,

Gdzie dary Swe w sposób cudowny

Bóg święty wybranym Swym da?


Zwrotka 4

Czyś słyszał, że Kościół jest żywy,

Że miłość zasadą jest tam,

Gdzie ludzie, to bracia prawdziwi

A głową i ojcem – Bóg Sam?


czwartek, 9 stycznia 2025

01.10.25 Mamy tak wiele wspólnego

 



Wszyscy, którzy uwierzyli, byli razem i mieli wszystko wspólne.

Dzieje Apostolskie 2:44


Jedna z największych rzeczy, która musiała być pociągająca we wczesnym kościele w oczach otaczającego go pogańskiego świata - był jego wspólnotowy styl życia. 


Co łączyło tak różnych ludzi - pogan i Żydów, obrzezanych i nieobrzezanych, barbarzyńców i Scytów, niewolników i ludzi wolnych (Kolosan 3:11)? - Jezus Chrystus. Poza Nim - nie było tak naprawdę żadnego innego wytłumaczenia dla ich współdzielenia życia.


Począwszy od tamtych dni, aż do chwili obecnej, Kościół zawsze był zjednoczony w wyjątkowej społeczności naznaczonej kilkoma wspólnymi cechami. 


Pierwszą z nich jest wspólna wiara. Wczesny Kościół nie gromadził się na podstawie pochodzenia etnicznego, wykształcenia, zainteresowań czy czegokolwiek innego; zamiast tego wszystkie swoje różnorakie życiowe doświadczenia łączyli wspólną wiarą w Jezusa Chrystusa jako ich Zbawiciela. 


Obecnie Komunia pozostaje wymownym wyrazem tej samej jedności; jest jeden bochenek i jeden kielich, z których możemy spożywać jako jedno ciało. Jezus jest Chlebem życia, który nas podtrzymuje i jednoczy.


Po drugie, mamy wspólną rodzinę. Kiedy wierzymy w Jezusa jako naszego Zbawiciela, zostajemy przyjęci do Jego rodziny wraz z innymi wierzącymi, mając tego samego niebiańskiego Ojca. Ta rodzinna więź przewyższa nawet ziemskie więzi rodzinne, ponieważ rodzina wiary jest wieczna. W związku z tym powinniśmy dbać o interesy naszych duchowych braci i sióstr. Dla nas, wierzących, brak wzajemnej miłości byłby nie tylko smutny, ale i wewnętrznie sprzeczny: „Kto kocha Boga, musi też kochać swego brata” (1 Jana 4:21).


Po trzecie, dzięki Bożej łasce, prawdziwy kościół doświadcza również wspólnych uczuć. Widzimy uboższą wersję tego na wydarzeniach sportowych: każdy kibic jest inny, ale razem dzielą wspólne uczucia, przekonania i cele. Czasami są razem podnoszeni na duchu, a czasami razem opadają z sił. 


Podobnie, jako członkowie jednej rodziny, dzielimy się wzajemnie radością, pokojem, bólem i smutkiem. Jak ujął to Paweł: „Jeśli jeden członek cierpi, wszyscy razem cierpią; jeśli jeden członek jest wyróżniony, wszyscy razem się radują” (1 Koryntian 12:26). 


Stara pieśń mówi: ..tam ból twój się podzieli radość pomnoży się… 


Metaforą Pawła w tym rozdziale jest kościół jako ciało: jako wierzący jesteśmy różni, mamy różne mocne i słabe strony, a więc tworzymy ciało, które działa lepiej razem niż osobno. Moje ograniczenia i słabości są uzupełniane przez twoje mocne strony i vice versa.


Wszystkie rodziny mają swoje trudności i zmagania, wszyscy jesteśmy grzesznikami, więc łatwo jest zapomnieć o przywileju przynależności do ludu Bożego. Kiedy ostatni raz dziękowałeś Ojcu za swoją rodzinę kościelną? Kiedy ostatni raz spojrzałeś w niedzielę na swoich braci i siostry zgromadzonych razem i pozwoliłeś sobie na pokrzepienie się świadomością, że to właśnie tego, dzięki łasce, jesteś częścią?


Nasz świat, podobnie jak w czasach apostołów, jest pełen podziałów i samotności. Ludzie są podzieleni, przestraszeni i zagubieni. Ale my, zespolone ciało Chrystusa, możemy zaoferować temu światu głęboką więź i wieczną, pełną nadziei przyszłość. Masz okazję stać się rękami i stopami swojego niebiańskiego Ojca, docierając do ludzi i zapraszając ich do Jego rodziny. Czy z niej skorzystasz?


_______

SNP'18, Kol 3:5-11

Zadajcie zatem śmierć temu, co w członkach ziemskie. Mam na myśli rozwiązłość, nieczystość, zmysłowość, złe pragnienia i zachłanność równoznaczną z bałwochwalstwem. One to ściągają Boży gniew na nieposłusznych synów. Dawniej, gdy się do nich zaliczaliście, wasze postępowanie było podobne. Teraz jednak odrzućcie to wszystko: gniew, porywczość, złość, oszczerstwo, obraźliwe wypowiedzi. Przestańcie się też nawzajem okłamywać, skoro zdarliście z siebie starego człowieka wraz z jego postępkami, a przywdzialiście nowego, który się nieustannie odnawia, by rozpoznać w sobie obraz swego Stwórcy. Na tej drodze nie liczy się, czy ktoś jest Grekiem, czy Żydem, czy go obrzezano, czy nie, czy pochodzi z daleka, jest Scytą, niewolnikiem, czy wolnym — liczy się tylko Chrystus, który jest wszystkim i we wszystkich.


wtorek, 21 maja 2024

142 Ubierz się w miłość



Przede wszystkim jednak kierujcie się miłością, która jest spójnią doskonałości. (lit)

A ponad to wszystko przyobleczcie się w miłość, która jest spójnią doskonałości. (bw)

A nade wszystko przyobleczcie miłość, która wszystko łączy w doskonałej harmonii.

Kolosan 3:14


Od dłuższego czasu zachodnia kultura jest zafascynowana ideą, że miłość rozwiąże wszystkie nasze problemy. „All you need is love”, śpiewamy[John Lennon]. „Love conquers all”, mówimy[Virgil]. Jest w tym trochę prawdy. 


Boża miłość rzeczywiście mogłaby pokonać, naprawić dosłownie wszystko, gdybyśmy wszyscy poddali się jej na Jego warunkach. 


Problem polega jednak na tym, że z natury nie poddajemy się Bogu w ten sposób; co więcej, każde pokolenie ma tendencję do posiadania własnej definicji tego, czym jest miłość. Ich pojmowanie miłości w niewielkim stopniu przypomina prawdziwą miłość, widzianą i definiowaną przez jej źródło - samego Boga.


Często tym, co łączy ludzi w „miłości”, są wspólne zainteresowania lub naturalne instynkty. Są to ludzie, którzy są do nas podobni lub do których nas ciągnie i na których nam instynktownie zależy.  


Jednak w Kościele nasza wzajemna miłość i przywiązanie są zakotwiczone w czymś poza nami - a mianowicie w Jezusie Chrystusie. Ostatecznie nie łączy nas jakaś wrodzona cecha, wspólne zainteresowanie czy nawet wzajemne przyciąganie, ale Bóg, który działał przez Jezusa Chrystusa, aby zburzyć „rozdzielający nas mur wrogości” (Efezjan 2:14) - jakąkolwiek barierę między ludźmi, taką jak rasa, klasa, płeć, język czy narodowość.


Wbrew temu, czego pragnie nasza kultura, tak długo, jak będziemy opierać naszą ideę miłości subiektywnie na tym, co wybierzemy i jakkolwiek się czujemy, tak długo istnienie społeczeństwa zdefiniowanego przez prawdziwą miłość pozostanie niemożliwe. 


Tylko obiektywna, niezmienna miłość - miłość Boga do nas w Chrystusie - może związać „wszystko w doskonałej harmonii” (Kol 3:14). 

Tylko niezachwiana miłość Boga do nas, przez Jego Syna i przez Jego Ducha, może napełnić nas na tyle, byśmy rzeczywiście kochali się nawzajem w sposób, w jaki On zamierzał to uczynić od samego początku.


Bez Bożej miłości jako gleby, nasiona miłości, które zasiewamy w tym życiu, nigdy nie wyrosną i nie rozkwitną w pełni swojego wiecznego potencjału. 


Tak więc, szukając dziś Boga i Jego prawdy, poproś Go, aby napełnił cię miłosierdziem, dobrocią, współczuciem, łaską - i owszem, miłością! 


I upewnij się, że to, co jest najważniejsze dla twojego serca, to nie to, co inni czują w stosunku do ciebie, ani to, co ty czujesz do innych, ale to, co twój Ojciec czuje do ciebie, ponieważ przez wiarę jesteś zjednoczony z Jego Synem, Panem Jezusem. 


Wiedza o tym, że „na tym polega miłość (...) że Bóg nas umiłował i posłał Syna swego, aby dokonał przebłagania za nasze grzechy” (1 J 4:10) - wiedza o tym, że nie można być bardziej kochanym przez Boga niż jest się już teraz - jest tym, co zarówno pokazuje nam, jak kochać innych, jak i uwalnia nas od potrzeby otrzymywania od nich czegokolwiek. Bóg kocha dawać i kocha tych, którzy dają. Nic nas bardziej do tego nie uzdalnia niż ta świadomość. 


Tak więc, „przyoblecz się w miłość”, ponieważ twój kochający Ojciec w niebie będzie przeszczęśliwy, mogąc cię wspierać, gdy ty starasz się coraz bardziej kochać Jego i innych.


_____________

Kol.3 (5) Odrzućcie więc wszystko, co grzeszne i przyziemne: niemoralność seksualną, rozwiązłość, pożądanie, złe pragnienia oraz chciwość, która jest wyrazem bałwochwalstwa. 

(6) Z powodu tych właśnie grzechów na zbuntowanych ludzi nadciąga Boży gniew. 

(7) A przecież i wy kiedyś tak żyliście! 


(8) Teraz więc odrzućcie to wszystko: gniew, nienawiść, złość, przeklinanie i wulgarne słowa. 

(9) Nie okłamujcie się nawzajem. Przecież zdarliście z siebie łachmany starej natury i jej czynów, (10) a przystroiliście się we wspaniałą szatę nowej natury, nieustannie odnawiającej się na wzór Jezusa, który ją w was stworzył. 


(11) Teraz nie liczą się już podziały na Greków i Żydów, barbarzyńców, Scytów, niewolników i wolnych - wszystkim i dla wszystkich jest Chrystus. 


(12) Skoro więc jesteście wybrańcami Boga, uświęconymi i ukochanymi, kierujcie się w swym postępowaniu serdecznym współczuciem i dobrocią, pokorą, delikatnością i cierpliwością. 

(13) Bądźcie dla siebie wyrozumiali i przebaczajcie, jeśli macie do kogoś uraz - jak Pan przebaczył wam, tak i wy czyńcie. 

(14) A na to wszystko nałóżcie miłość, bo ona utrzymuje nas w doskonałej harmonii.