Echo Łaski: Słuchanie Głosu Boga.. w Małżeństwie
Historia o uciekającym „jutro”
Marek wszedł do domu, rzucając klucze na blat. Anna siedziała przy stole, czekając, by w końcu wyrzucić z siebie to, co leżało jej na sercu... „Musimy porozmawiać o tym, co czuję...”, zaczęła, ale Marek, z nosem w telefonie, odpowiedział tylko krótkim, zdawkowym „mhm”. Gdy spróbowała kontynuować, usłyszała znajome: „Jestem wykończony, pogadamy o tym kiedy indziej, może jutro”.
Dni mijały, a to „jutro” nigdy nie nadchodziło. Z czasem Anna przestała próbować otwierać swoje serce, a Marek przestał zauważać jej milczenie. W ich domu nie było głośnych awantur – panowała za to martwa cisza.
Ta cisza jest o wiele groźniejsza niż jakikolwiek konflikt, ponieważ oznacza, że czyjś głos przestał mieć dla drugiej osoby jakiekolwiek znaczenie.
Autor Listu do Hebrajczyków ostrzega nas, że dokładnie to samo może stać się w naszej relacji z Bogiem:
HEBR 12:25
„Uważajcie, abyście nie odrzucili Tego, który mówi (Boga). Jeśli bowiem tamci nie uszli kary, gdy odrzucili Tego, który ich ostrzegał na ziemi, tym bardziej my nie ujdziemy, jeśli odwrócimy się od Tego, który przemawia z nieba.”
Głos, którego nie można zignorować
Historia Marka i Anny to echo tego, co działo się pod górą Synaj. Izraelici widzieli tam potęgę Boga – ogień i grzmoty. Obiecali być posłuszni, ale gdy tylko zrobiło się ciszej, natychmiast odeszli ku złotemu cielcowi. Ich problemem nie było to, że nie słyszeli Boga, ale to, że przestali Go słuchać sercem.
Dziś Bóg mówi do nas jeszcze wyraźniej – przez swojego Syna, Jezusa Chrystusa. W małżeństwie to objawienie staje się niezwykle praktyczne. Małżeństwo to nie tylko układ dwóch osób; to przestrzeń, w której codziennie rozbrzmiewa głos Boga – poprzez Jego Słowo, nasze sumienie, a bardzo często przez... naszego współmałżonka.
Pamiętajmy, że nasze dzieci, obserwując nas, uczą się, czy głos Boga jest warty słuchania. Nasza reakcja na siebie nawzajem jest dla dziecka pierwszą lekcją teologii.
Pułapka „zewnętrznej wiary”
Często wpadamy w pułapkę subtelnego „odmawiania słuchania”.
Możemy:
Chodzić razem do kościoła,
Modlić się okazjonalnie,
Mówić właściwe, religijne rzeczy...
...a jednak wewnętrznie być głuchymi na to, co Bóg chce zmienić w naszym sercu.
Mąż może słyszeć wezwanie do miłości ofiarnej, ale wybierać własną wygodę.
Żona może słyszeć wezwanie do przebaczenia, ale pielęgnować urazę.
Takie małżeństwo może dobrze wyglądać z zewnątrz, ale w środku powoli traci życie, bo odrzucenie głosu Boga zawsze ma swoje konsekwencje, nawet jeśli nie są one widoczne od razu.
Nadzieja w łasce
Ostrzeżenie z Listu do Hebrajczyków nie ma nas jednak sparaliżować strachem. Ono ma nas obudzić. Bóg, który przemawia z nieba, nie jest surowym sędzią, ale Ojcem, który daje siłę, by odpowiedzieć na Jego wezwanie. Bóg nie tylko wzywa do zmiany – On daje łaskę, by ta zmiana była możliwa.
Każde małżeństwo, nawet takie, w którym zapanowała już „cisza grobowa”, może dziś na nowo zacząć słuchać. Bóg daje moc, by przełamać milczenie i przebaczyć.
„Co mówi Słowo Boże o twojej roli?”
Bóg już przemówił w Biblii. Zamiast pytać: „Co czuję?”, zapytaj: „W którym miejscu nie wypełniam biblijnego nakazu dla męża (okazywanie miłości jak Chrystus) lub żony (szacunek i wsparcie)?”.Skup się na przymierzu i opamiętaniu, a nie tylko „dbaniu o coś”.
Wyznawajcie grzechy swoje. „Zgrzeszyłem przeciwko tobie i Bogu, zaniedbując [konkretny obowiązek wynikający z roli]. Proszę o wybaczenie”.Małżeństwo to obraz Ewangelii, gdzie kluczowa jest skrucha.
Dyscyplina duchowa pod przewodnictwem męża.
To należy mocno zaakcentować: rola męża jako głowy domu. To mąż ma inicjować wspólną modlitwę lub lekturę Słowa, biorąc odpowiedzialność za duchowy stan rodziny.„Wielki Obraz”.
Celem tych kroków nie jest tylko „lepsza komunikacja”, ale wywyższenie Chrystusa. Małżeństwo nie istnieje dla naszej szczęśliwości, ale dla chwały Bożej i głoszenia Ewangelii poprzez nasze relacje.
Zakończenie:
„Największym zagrożeniem dla małżeństwa nie jest brak komunikacji, ale brak podporządkowania się panowaniu Chrystusa opisanemu w Jego Słowie”.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz