czwartek, 11 września 2025

R.C.Sproul | Smok ściga Kobietę Obj. 12:13-17

 



EKU, Ap 12:13-17


A gdy Smok zobaczył, że został strącony na ziemię, zaczął prześladować Niewiastę, która urodziła Syna. 

Lecz Niewieście zostały dane dwa skrzydła wielkiego orła, aby leciała na pustkowie, na swoje miejsce. 

Tam jest żywiona przez czas i czasy, i połowę czasu, z dala od Węża. 

A Wąż ze swojej paszczy wyrzucił za Niewiastą wodę jak rzekę, żeby ją rzeka poniosła. 

Lecz ziemia przyszła z pomocą Niewieście i otworzyła swoje wnętrze, i pochłonęła rzekę, którą Smok wyrzucił ze swojej paszczy. 

I rozgniewał się Smok na Niewiastę, i odszedł, by walczyć z pozostałymi z jej potomstwa, którzy przestrzegają przykazań Boga i mają świadectwo Jezusa.


Szatan, po tym jak nie udało mu się zniszczyć Chrystusa, zostaje wyrzucony z nieba. Nie może już oskarżać wierzących o grzechy i porażki, ponieważ jesteśmy odziani w doskonałą sprawiedliwość Jezusa (Obj. 12:1–12; zob. 2 Kor. 5:21). Nie oznacza to jednak, że diabeł się poddał. Jak mówi nam Obj. 12:12, szatan, wielki i zły smok, zstąpił na ziemię w wielkim gniewie.


Po pokonaniu przez Jezusa szatan próbuje zniszczyć lud naszego Zbawiciela. Zgodnie z Objawieniem 12:13 najpierw ściga kobietę z wizji Jana. Kobieta ta, jak widzieliśmy, reprezentuje wierny Izrael, resztkę ludu Bożego (zob. Rdz 37:9; Iz 54:1; Mi 4:9–10). Kobieta ucieka na pustynię na dwóch skrzydłach wielkiego orła. Tam jest „karmiona” (Obj. 12:14). 

Mamy tu obraz zaczerpnięty z Księgi Wyjścia. Bóg wywiódł Izrael na pustynię na skrzydłach orłów i tam ich karmił, opiekował się nimi i chronił (zob. np. Wj 16; 17:8–16; 19:4..Sami widzieliście, co uczyniłem Egipcjanom, jak was nosiłem na skrzydłach orlich i przyprowadziłem do siebie.). 

W obrazie ucieczki kobiety przed smokiem znajdujemy więc zapewnienie, że Bóg zaopiekuje się resztką swojego ludu. Chociaż szatan próbuje zniszczyć dzieci Boże, ostatecznie mu się to nie uda.


Kobieta jest karmiona na pustyni przez „czas, czasy i pół czasu” (werset 14). Odpowiada to trzem i pół roku, czterdziestu dwóm miesiącom lub 1260 dniom, które w czasach Jana oznaczały dowolny okres związany z prześladowaniem ludu Bożego przez obcych. W naszym studium Objawienia 11:3-14 wykazaliśmy, że w Apokalipsie 1260 dni odnosi się do okresu między pierwszym a drugim przyjściem Chrystusa. Tak więc Bóg będzie opiekował się swoim ludem w każdym pokoleniu, podczas gdy my oczekujemy powrotu Jezusa.


Werset 15 dzisiejszego fragmentu mówi nam, że szatan próbuje pokonać kobietę, wylewając „wodę jak rzekę z ust swoich, aby ją zalać potopem”. W Apokalipsie usta zazwyczaj odnoszą się do mowy (1:16; 13:5); dlatego komentatorzy zauważają, że prawdopodobnie odnosi się to do próby zniszczenia Kościoła przez szatana poprzez nakłanianie ziemskich wrogów Boga do wypowiadania fałszywych słów oszczerstwa przeciwko niemu lub inspirowanie fałszywych braci do wypowiadania słów fałszywej nauki w Kościele. Tak czy inaczej, szatan ostatecznie nie odniesie sukcesu. Ziemia pochłonie tę powódź smoka, co jest metaforą porażki (zob. Wj 15:4–12). Ale nawet wtedy diabeł nie podda się. Będzie nadal prowadził wojnę z potomstwem kobiety (12:17), co jest kolejnym odniesieniem do ludu Bożego.


Coram Deo

Nawet gdy dni wydają się najciemniejsze dla Kościoła, możemy być pewni, że Bóg zadba o swój lud. Obiecał, że będzie się nami opiekował i chronił nas. Nie zawsze oznacza to sukces w perspektywie krótkoterminowej. Jednak długoterminowe perspektywy dla Kościoła są naprawdę wspaniałe. Prawda Boża ostatecznie zwycięży, a my jesteśmy po prostu wezwani, aby w międzyczasie pozostać wiernymi.



Do dalszego studiowania

Lb 16:1-40: 1 Wtedy Korach, syn Ishara, syna Kehata, syna Lewiego, oraz Datan i Abiram, synowie Eliaba, i On, syn Peleta, synowie Rubena, wzięli ludzi; 2 I powstali przeciw Mojżeszowi, a wraz z nimi dwustu pięćdziesięciu mężczyzn spośród synów Izraela, naczelników zgromadzenia powołanych do rady, ludzi poważanych. 3 Zebrali się oni przeciw Mojżeszowi i Aaronowi i powiedzieli do nich: Bierzecie zbyt dużo na siebie! Przecież całe to zgromadzenie, wszyscy oni są święci i wśród nich jest PAN. Dlaczego więc wynosicie się ponad zgromadzenie PANA? 4 Gdy Mojżesz to usłyszał, upadł na twarz; 5 I powiedział do Koracha i do całej jego gromady: Jutro rano PAN pokaże, kto jest jego, kto jest święty i może zbliżyć się do niego. Kogo bowiem wybrał, temu pozwoli zbliżyć się do siebie. 6 Tak więc uczynicie: Weźcie sobie kadzielnice, ty, Korach i cała twoja gromada. 7 I włóżcie w nie ogień, i jutro umieśćcie w nich kadzidło przed PANEM; a ten człowiek, którego PAN wybierze, będzie święty. Bierzecie zbyt dużo na siebie, synowie Lewiego. 8 I powiedział Mojżesz do Koracha: Słuchajcie, proszę, synowie Lewiego; 9 Czy wam to mało, że Bóg Izraela oddzielił was od zgromadzenia Izraela, aby zbliżyć was do siebie, abyście pełnili służbę w przybytku PANA i abyście stali przed zgromadzeniem, i mu służyli? 10 I ciebie, a wraz z tobą wszystkich twoich braci, synów Lewiego, zbliżył do siebie, a wy jeszcze zabiegacie o kapłaństwo? 11 Dlatego ty i cała twoja gromada zbuntowaliście się przeciw PANU, bo kim jest Aaron, że szemracie przeciw niemu? 12 Wtedy Mojżesz kazał przywołać Datana i Abirama, synów Eliaba, lecz oni odpowiedzieli: Nie przyjdziemy. 13 Nie dość, że nas wyprowadziłeś z ziemi opływającej mlekiem i miodem, aby nas uśmiercić na tej pustyni, to jeszcze chcesz obwołać się naszym władcą? 14 Ponadto nie wprowadziłeś nas do ziemi opływającej mlekiem i miodem ani nie dałeś nam w dziedzictwo pól i winnic. Czy chcesz tym mężczyznom wyłupić oczy? Nie przyjdziemy. 15 Wtedy Mojżesz bardzo się rozgniewał i powiedział do PANA: Nie zważaj na ich ofiarę. Nie wziąłem od nich żadnego osła ani też nikogo z nich nie skrzywdziłem. 16 Potem Mojżesz powiedział do Koracha: Ty i cała twoja gromada stawcie się jutro przed PANEM; ty, oni i Aaron: 17 Każdy z was niech weźmie swoją kadzielnicę i nałoży w nią kadzidła, i niech każdy przyniesie przed PANA swoją kadzielnicę, razem dwieście pięćdziesiąt kadzielnic, również ty i Aaron; każdy przyniesie swoją kadzielnicę. 18 Każdy więc wziął swoją kadzielnicę, włożył w nią ogień, nałożył na niego kadzidła i stanęli u wejścia do Namiotu Zgromadzenia wraz z Mojżeszem i Aaronem. 19 A Korach zebrał przeciwko nim całe zgromadzenie u wejścia do Namiotu Zgromadzenia i wtedy chwała PANA ukazała się całemu ludowi. 20 I PAN powiedział do Mojżesza i Aarona: 21 Odłączcie się od tego zgromadzenia, abym mógł je w jednej chwili zniszczyć. 22 Lecz oni upadli na twarz i powiedzieli: O Boże, Boże duchów wszelkiego ciała! Czy jeśli zgrzeszy jeden człowiek, będziesz się gniewał na całe zgromadzenie? 23 PAN powiedział do Mojżesza: 24 Przemów do zgromadzenia i powiedz im: Oddalcie się od namiotu Koracha, Datana i Abirama. 25 Mojżesz wstał więc i podszedł do Datana i Abirama, a za nim poszli starsi Izraela. 26 I powiedział do zgromadzenia: Oddalcie się, proszę, od namiotów tych bezbożnych ludzi i nie dotykajcie niczego, co do nich należy, abyście nie zginęli przez wszystkie ich grzechy. 27 I oddalili się od namiotów Koracha, Datana i Abirama z każdej strony. Datan zaś i Abiram wyszli i stali u wejścia do swoich namiotów razem ze swoimi żonami, synami i małymi dziećmi. 28 Wtedy Mojżesz powiedział: Po tym poznacie, że PAN mnie posłał, abym dokonał wszystkich tych dzieł, i że nic z własnej woli nie czynię. 29 Jeśli ci ludzie umrą taką śmiercią jak wszyscy ludzie albo zostaną ukarani tak jak inni, to nie PAN mnie posłał. 30 Ale jeśli PAN uczyni coś nowego i ziemia otworzy swoją paszczę, i pochłonie ich oraz wszystko, co do nich należy, i żywcem zstąpią do piekła, wtedy poznacie, że ci mężczyźni rozdrażnili PANA. 31 Gdy tylko skończył wypowiadać wszystkie te słowa, ziemia rozstąpiła się pod nimi. 32 A ziemia otworzyła swoją paszczę, i pochłonęła ich oraz ich domy i wszystkich ludzi, którzy byli przy Korachu, i cały ich dobytek. 33 I zstąpili oni razem ze wszystkim, co mieli, żywcem do piekła, i ziemia ich okryła; tak zginęli spośród zgromadzenia. 34 Wszyscy zaś Izraelici, którzy stali wokół nich, uciekli na ich krzyk, bo mówili: By i nas ziemia nie pochłonęła. 35 Wyszedł też ogień od PANA i pochłonął tych dwustu pięćdziesięciu mężczyzn, którzy ofiarowali kadzidło. 36 I PAN powiedział do Mojżesza: 37 Powiedz do Eleazara, syna kapłana Aarona, niech pozbiera kadzielnice z tego pogorzeliska, a ogień niech rozrzuci dalej. Są bowiem poświęcone. 38 A kadzielnice tych, którzy zgrzeszyli przeciwko własnym duszom, rozbijcie na blachy na pokrycie ołtarza. Ofiarowali je bowiem przed PANEM, są więc poświęcone. Dlatego będą znakiem dla synów Izraela. 39 Pozbierał więc kapłan Eleazar miedziane kadzielnice, w których ofiarowali ci, którzy spłonęli, i rozbito je na blachy na pokrycie ołtarza; 40 Na pamiątkę dla synów Izraela, aby żaden obcy, który nie jest z potomstwa Aarona, nie zbliżał się do składania kadzidła przed PANEM i żeby go nie spotkało to, co spotkało Koracha i jego gromady, jak PAN mu powiedział przez Mojżesza.


Mk 1:12-14: 12 I zaraz Duch zapędził go na pustynię. 13 Był tam na pustyni czterdzieści dni, będąc kuszony przez szatana. I przebywał wśród zwierząt, a aniołowie służyli mu. 14 Lecz potem, gdy Jan został wtrącony do więzienia, Jezus przyszedł do Galilei, głosząc ewangelię królestwa Bożego;




____________________

G.K. Beale, …interpretuje Ap 12:13-17 w kontekście duchowej wojny między Szatanem (smokiem) a Kościołem jako idealizowanym Izraelem i wierzącymi w Chrystusa. 

Kluczowe elementy komentarza Beale’a do Ap 12:13-17:

  1. Kontekst wizji (Ap 12:1-17 jako całość): Beale widzi rozdział 12 jako centralny dla zrozumienia całej Księgi Objawienia, wprowadzający głębszy wymiar duchowego konfliktu. Niewiasta symbolizuje idealny Kościół (początki w Izraelu, rozwinięty w chrześcijaństwie), a smok to Szatan. Narodziny męskiego dziecka (w. 5) odnoszą się do Chrystusa, a ucieczka niewiasty na pustynię (w. 6, 13-16) ilustruje Bożą ochronę Kościoła w czasach prześladowań, nawiązując do historii Izraela w Egipcie i na pustyni (Wj 19:4; Iz 66:7-14).

  2. W. 13-14: Pościg smoka za niewiastą: Smok, zrzucony z nieba (w. 9-12), goni niewiastę, która urodziła Mesjasza. Beale podkreśla, że to nie literalny pościg, lecz symboliczna agresja Szatana przeciwko Kościołowi poprzez prześladowania i zwodzenie. Bóg interweniuje, dając niewiście “dwa skrzydła wielkiego orła”, co aluduje do Bożej opieki (Wj 19:4; Pwt 32:10-12). Niewiasta jest karmiona “jak na pustyni” przez “czas, czasy i pół czasu” (ok. 3,5 roku) – symboliczny okres ucisku, zaczerpnięty z Dn 7:25 i 12:7, oznaczający ograniczony czas prześladowań od wniebowstąpienia Chrystusa po koniec wieków. Beale interpretuje to jako kontynuację historii zbawienia, gdzie Kościół jest chroniony, ale nie wolny od cierpienia.

  3. W. 15-16: Powódź i ziemia połykająca wody: Smok wypuszcza “powódź” z ust, by pochłonąć niewiastę – metafora ataków Szatana poprzez kłamstwa, herezje i prześladowania (por. Iz 59:19; Ps 124:1-5). Ziemia “pochłania” powódź, co Beale widzi jako Bożą interwencję (aluzja do plag egipskich, Wj 15:12), gdzie stworzenie współpracuje z Bogiem, by chronić swój lud. To podkreśla suwerenność Boga nad historią.

  4. W. 17: Gniew smoka na resztę potomstwa niewiasty: Smok, sfrustrowany niepowodzeniem, zwraca się przeciwko “reszty jej potomstwa” – wierzącym, którzy “przestrzegają przykazań Bożych i mają świadectwo Jezusa”. Beale wyjaśnia, że w. 6 i 13-16 ukazują cierpienie Kościoła z perspektywy niebiańskiej (idealna ochrona), podczas gdy w. 17 przechodzi do perspektywy ziemskiej, gdzie Kościół doświadcza realnych ataków (prześladowania, zwodzenie). To potomstwo to wierni na ziemi, w tym męczennicy, którzy trzymają się ewangelii. Beale łączy to z szerszym tematem Objawienia: Szatan inspiruje opozycję wobec prorockiej prawdy ewangelii (por. Ap 13-17 o bestiach), ale ostatecznie przegrywa, bo Chrystus już zwyciężył (Ap 12:11).

Beale podkreśla, że ta wizja nie jest chronologią przyszłościowych wydarzeń, lecz recapitulation (powtórzeniem) duchowej rzeczywistości od Chrystusa po paruzję. Smok działa przez ziemskie moce (np. Rzym w czasach Jana, ale uniwersalnie), ale jego porażka jest pewna dzięki krwi Baranka i słowu świadectwa (w. 11). 


Brak komentarzy: