Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dobro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dobro. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 kwietnia 2025

Tozer - w poszukiwaniu dobra i szczęścia



 BÓG DZIELI SIĘ SWOJĄ SZCZĘŚLIWOŚCIĄ ZE SWOIMI


PAU, Ps 73:25

Kogo mam w niebie? Gdy jestem z Tobą, nie cieszy mnie ziemia.


SNP'18, Ps 73:25

Kogóż ja mam w niebie, jeżeli nie Ciebie? 

Bez Ciebie nic też nie cieszy mnie na ziemi!


Dzielenie się jest naturą Boga. Jego potężne akty stworzenia i odkupienia zostały dokonane dla Jego przyjemności, ale Jego przyjemność rozciąga się na wszystkie stworzone rzeczy.


Wystarczy spojrzeć na zdrowe dziecko podczas zabawy lub posłuchać śpiewu ptaka o zachodzie słońca, aby wiedzieć, że Bóg chciał, aby Jego wszechświat był radosny.


Ci, którzy zostali duchowo uzdolnieni do kochania Boga dla Niego samego, znajdą tysiące źródeł wypływających z otoczonego tęczą tronu i przynoszących niezliczone skarby, które należy przyjmować z pełnym czci dziękczynieniem jako przejaw Bożej miłości do Jego dzieci. Każdy dar jest bonusem łaski, który ponieważ nie był poszukiwany dla samego siebie, może być używany bez szkody dla duszy. 


Obejmują one proste błogosławieństwa życia, takie jak zdrowie, dom, rodzina, życzliwi przyjaciele, jedzenie, schronienie, czyste radości natury lub bardziej wyszukane przyjemności takie jak muzyka i sztuka.


Wysiłek znalezienia tych skarbów poprzez bezpośrednie poszukiwania poza Bogiem był główną działalnością ludzkości na przestrzeni wieków; i to było ciężarem i nieszczęściem człowieka!


Bóg chce, abyśmy kochali Go tylko dla Niego samego, bez ukrytych powodów, ufając, że będzie dla nas wszystkim, czego wymaga nasza natura. Nasz Pan ujął to wszystko znacznie lepiej: „Szukajcie najpierw królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a to wszystko będzie wam dodane”. A.W. Tozer





Świat oferuje „przemijające przyjemności” (Hbr 11:25), ale Pan Jezus oferuje nam pełną i trwałą radość (J 15:11). Przyjemność zależy od okoliczności, ale radość jest wewnętrzna i nie jest zakłócana przez nasze otoczenie.


Przyjemność zawsze się zmienia, ale radość jest stała! Światowym rozkoszom często towarzyszy depresja. Prawdziwa radość jest zakorzeniona w Jezusie Chrystusie, który jest „ten sam wczoraj, dziś i na wieki” (List do Hebrajczyków 13:8).


Aby wciąż doświadczać przyjemności, musimy uciekać od jednego bodźca do drugiego, ponieważ nie można jej uchwycić na stałe. Radość jest czymś zupełnie przeciwnym. Jest darem, który otrzymujemy od Boga.


Przyjemność opiera się na poszukiwaniu samego siebie, ale radość opiera się na poświęceniu samego siebie. Im bardziej dążymy do samozadowolenia, tym bardziej odczuwamy pustkę. Jeśli kufel przyjemności daje chwilowe szczęście dzisiaj, to jutro potrzeba będzie całego litra ekscytacji i dreszczyku emocji, by osiągnąć ten sam efekt. Radość jednak opiera się na ofiarnym dawaniu siebie. Kiedy uczymy się, co to znaczy skupiać się na potrzebach innych, znajdujemy większe spełnienie w samym Bogu, który zaspokaja każdą naszą potrzebę.


Tylko wtedy, gdy szukasz rzeczy Chrystusa, możesz znaleźć trwałą radość. H.Bosch





piątek, 11 października 2024

Czy piękno uratuje świat? - Albert Mohler




W swoim dziele Idiota - powieści przesiąkniętej chrześcijańskimi treściami i głęboko zaangażowanej w chrześcijańską teologię - wielki rosyjski powieściopisarz Fiodor Dostojewski wygłasza coś, co wydaje się dziwne. Twierdzi on, że piękno zbawi świat. To interesująca idea, ale czy chrześcijańska?


Gdy zastanawiam się nad tym pytaniem, natychmiast przychodzą mi na myśl dwa teksty biblijne: 

Izajasza 53 i Psalm 27. 

W Księdze Izajasza 53:2 prorok stwierdza, że Mesjasz „nie miał postaci ani majestatu, abyśmy na niego patrzyli, ani piękna, abyśmy go pożądali”. 

Porównajmy jednak te słowa z deklaracją psalmisty na temat piękna Pana w Psalmie 27:4: 


BW, Ps 27:4

O jedno prosiłem Pana, o to zabiegam: 

Abym mógł mieszkać w domu Pana przez wszystkie dni życia mego

By oglądać piękno Pana i by odwiedzać świątynię jego.


Co można powiedzieć o tym zestawieniu? 

W Księdze Izajasza 53 Chrystus „nie ma urody”, gdy ludzie na Niego patrzą; był raczej zraniony i dotknięty cierpieniem. Był Tym, od którego ludzie odwracali twarze. 

Czy mówi to przede wszystkim o Jego wyglądzie fizycznym? Najwyraźniej nie. Izajasz ma na myśli zastępcze zadośćuczynienie Chrystusa i sąd nad grzechem, który ma miejsce w tym wielkim wydarzeniu. 


Tymczasem psalmista prosi, by „wpatrywać się w piękno Pana”. Czyż dzieła Boże w Chrystusie nie są piękne?


W pewnym sensie Biblia zaczyna się i kończy pięknem. 

W Księdze Rodzaju Mojżesz wielokrotnie podkreśla, że Boży werdykt na temat Jego stworzenia brzmi: „to było dobre”, a nawet „to było bardzo dobre”. Ale to stwierdzenie ma głębsze znaczenie niż nasze „dobre”. Hebrajski niesie ze sobą również konotację piękna. To było piękne. To było bardzo piękne.


Rozważmy teraz, jak kończy się Pismo Święte. W Księdze Objawienia 21:22-27 apostoł Jan opisuje Nowe Jeruzalem:


Obj 21:22-27 bw

22 Lecz świątyni w nim nie widziałem; albowiem Pan, Bóg, Wszechmogący jest jego świątynią, oraz Baranek. 23 A miasto nie potrzebuje ani słońca ani księżyca, aby mu świeciły; oświetla je bowiem chwała Boża, a lampą jego jest Baranek. 24 I chodzić będą narody w światłości jego, a królowie ziemi wnosić będą do niego chwałę swoją. 25 A bramy jego nie będą zamknięte w dzień, bo nocy tam nie będzie; 26 I wniosą do niego sławę i dostojeństwo narodów. 27 I nie wejdzie do niego nic nieczystego ani nikt, kto czyni obrzydliwość i kłamie, tylko ci, którzy są zapisani w księdze żywota Baranka.


Nowe Jeruzalem i rzeka życia są świadectwem piękna.


Ludzi instynktownie pociąga piękno. Fakt ten jest powodem, dla którego chodzimy do muzeów, na pokazy sztuki czy do Wielkiego Kanionu. Ale jak powinniśmy myśleć o pięknie z chrześcijańskiego punktu widzenia? Jak piękno wpisuje się w nasze rozumienie struktury odkupienia?


PROBLEM PIĘKNA


Piękno samo w sobie niekoniecznie jest problematyczne. Problemem jest to, że ludzie nie są dobrzy w rozpoznawaniu prawdziwego piękna, gdy je widzą. 

W upadłym świecie nawet nasze postrzeganie piękna zostało zepsute przez grzech. Nigdzie nie jest to bardziej widoczne niż na półkach z czasopismami, które można znaleźć przy kasach w sklepach spożywczych. Czasopisma, w których modelki są pomalowane za pomocą specjalnych kosmetyków i maskowane są fizyczne wady, twierdzą że to właśnie w nich tkwi piękno. Ale chociaż te obrazy mogą być „ładne”, z pewnością nie są piękne z biblijnej perspektywy.


Chrześcijański światopogląd zakłada, że wszystko, co czyste i dobre, znajduje swoje ostateczne źródło w samoistnym, wszechmocnym Bogu, który jest nieskończony we wszystkich swoich doskonałościach. W ten sposób chrześcijański światopogląd przypomina nam, że „transcendencje” - dobro, prawda i piękno - są ze sobą nierozerwalnie związane. Tak więc, gdy Psalm 27 mówi o pięknie Pana, psalmista wysuwa również twierdzenie o dobroci i prawdomówności Pana.


W naszym upadłym stanie często oddzielamy to, co dobre, prawdziwe i piękne. 

Biblia przypomina nam jednak, że …

jeśli coś jest prawdziwe, to jest dobre i piękne. 

Jeśli coś jest dobre, jest piękne i prawdziwe. 

Wreszcie, jeśli coś jest piękne, jest dobre i prawdziwe. 


Tak więc, chociaż magazyny piękności mogą przedstawiać obraz, który jest „ładny”, obrazy te nie są prawdziwie piękne, ponieważ nie przedstawiają wiernie prawdy. Jednak chrześcijański światopogląd uczy, że twarz dziecka z zespołem Downa jest o wiele piękniejsza niż jakikolwiek fałszywy wizerunek profesjonalnej modelki. Prawdziwe piękno znajduje się w tym, co dobre i prawdziwe.


Podobnie krzyż Pana Jezusa Chrystusa z pewnością nie jest atrakcyjny z perspektywy świata. Agonia Zbawiciela, krew Jego ofiary i horror Jego ukrzyżowania nie są piękne. A jednak, choć krzyż nie jest ładny, z pewnością jest piękny. 


-Krzyż jest piękny, ponieważ na nim Jezus zapłacił karę za grzech. 

-Krzyż jest piękny, ponieważ widzimy w nim łaskę i sprawiedliwość Boga. 

-Krzyż jest piękny, ponieważ jest również dobry i prawdziwy.


Dostojewski miał więc rację: piękno zbawi świat. Naszym zadaniem jako chrześcijan jest pamiętanie o różnicy między tym, co piękne, a tym, co ładne.


PRIORYTET PIĘKNA


Musimy również uznać priorytet piękna w każdym ludzkim sercu. Częścią tego, co oznacza bycie stworzonym na obraz Boga jest to, że tęsknimy za rzeczami, które są naprawdę piękne. Nawet najbardziej zatwardziały zwolennik świeckich poglądów zachwyca się zachodem słońca. Augustyn wyjaśnił w swoich Wyznaniach, że każde ludzkie serce ukierunkowane jest na piękno. Problem z grzesznym ludzkim sercem polega na tym, że dajemy się przekupić czymś mniej niż pięknem. Oczywiście Augustyn zwrócił również uwagę na fakt, że ludzkie pragnienie piękna nie jest zwykłym sentymentem. Prawdziwe piękno ujawnia raczej obiektywne pochodzenie i źródło piękna - samego Boga. Nasza tęsknota za pięknem ostatecznie ujawnia naszą rozpaczliwą potrzebę Boga.


MOC PIĘKNA


Jestem całkowicie przekonany, że piękno rzeczywiście zbawi świat, ponieważ nie ma nic piękniejszego niż dzieło Jezusa. 

A ponieważ dzieło Jezusa jest piękne, jest również prawdziwe. 

A ponieważ Jego ofiara jest prawdziwa, jest też dobra. Odkupieńcze dzieło Pana Jezusa jest epicentrum wszystkiego, co prawdziwe, dobre i piękne. Krzyż Chrystusa może nie jest ładny, ale z pewnością jest piękny.




czwartek, 1 sierpnia 2024

214 pt Kosztowny zysk | Nie ma dobra poza Bogiem Ps.16

 


Zachowaj mnie, Boże, bo w Tobie szukam schronienia. Mówię do Pana: 

"Ty jesteś moim Panem; nie mam nic dobrego poza Tobą".

Psalm 16:1-2


Co cenisz w tym życiu? Wszyscy mamy coś, co przynosi nam wielką radość lub coś, co wydaje nam się spokojne i właściwe. 


Czasami jednak dostrzegamy istotę życia bez tych ziemskich przyjemności. Może tak być, że to choroba lub nawet żałoba wyjaśniają nam pewne rzeczy. 


Czy to ma jakieś znaczenie jakim samochodem odjeżdżasz spod szpitala, gdy dowiadujesz się, że u ukochanej osoby zdiagnozowano złośliwego raka? To samo dotyczy twoich ubrań, biżuterii, gadżetów, domu - nagle nie są one tak ważne, jak się kiedyś wydawało.


Czy możemy cieszyć się dobrami ziemskimi? Możemy i powinniśmy cieszyć się tym, co Bóg łaskawie nam daje. To przecież On "obficie zaopatruje nas we wszystko, czym możemy się cieszyć" (1 Tymoteusza 6:17). Nie chodzi o to, że dobre rzeczy na ziemi są złe. 


Niemniej jednak to, co mamy w Bogu, jest tak zachwycające, tak bogate, że poznanie Go jest jak odkrycie skarbu ukrytego na polu. Ten skarb tak nas zachwyca, że z radością robimy wszystko, co w naszej mocy, aby zdobyć to pole i zawarte w nim rozkosze (Mt 13:44).


Bez skarbu, który mamy w Bogu, jak mówi nam Psalm 16, ostatecznie nie mamy żadnego innego dobra. 


Kiedy siadamy do miski płatków zbożowych, owsianki czy jakiegokolwiek innego śniadania, w naszych sercach powinniśmy mówić: Poza Tobą, Panie, nie mam nic dobrego. To Ty sprawiłeś, że ziarno wyrosło. Ty jesteś tym, który zapewnia mi pożywienie. 


Kiedy wstajemy i wychodzimy przez drzwi, mamy zdrowie i siłę, aby to zrobić - kto umożliwia nam chodzenie? 

Kiedy w nocy kładziemy się na łóżku i możemy spokojnie zasnąć - kto nam to umożliwia?


Czy to jest oczywiste, że patrzysz na ten tekst i rozumiesz co czytasz? Bez Bożej Łaski nie byłbyś w stanie nawet sięgnąć po tą książkę, a co dopiero ją rozumieć.


Tylko On może nas zachować i podtrzymać. Tylko Bóg daje nam „życie i oddech, i wszystko” (Dz 17:25). W ostatecznym rozrachunku nie mamy nic dobrego poza Nim - ale On ma więcej niż wystarczającą ilość dobra. On jest źródłem wszystkich naszych skarbów - i On sam jest naszym największym skarbem. 


Kiedy zobaczysz Go takim, jakim jest naprawdę, twoją naturalną reakcją będzie uczynienie Go centrum twojego życia, wokół którego obracają się twoje myśli, decyzje, uczucia i działania. 


Oznacza to, że powiesz Mu: „Ty jesteś moim Panem”, ponieważ w Twojej obecności „jest pełnia radości”, a po Twojej prawicy są „rozkosze na wieki” (Psalm 16:11). Gdzie indziej miałbyś się schronić i co ceniłbyś bardziej niż Jego?


Mateusza 13:

(44) Podobne jest Królestwo Niebios do ukrytego w roli skarbu, który człowiek znalazł, ukrył i uradowany odchodzi, i sprzedaje wszystko, co ma, i kupuje oną rolę. (45) Dalej podobne jest Królestwo Niebios do kupca, szukającego pięknych pereł, (46) który, gdy znalazł jedną perłę drogocenną, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją.


---------------

Glenn Packiam:

Gdy usłyszeliśmy charakterystyczną melodię, cała nasza szóstka zerwała się na równe nogi. Niektóry z nas pośpiesznie wciągnęli buty, a pozostali po prostu pognali przed siebie na bosaka. W ciągu paru sekund wszyscy pędziliśmy chodnikiem, goniąc furgonetkę z lodami. Był pierwszy ciepły dzień lata. Nie mogliśmy więc lepiej go uczcić, jak zjadając zimny, słodki deser! Do niektórych czynności nie trzeba nas wcale namawiać. Wykonujemy je bowiem z radości, a nie z obowiązku.

W dwóch podobieństwach, zawartych w Ew. Mateusza 13:44-46, położony jest nacisk na sprzedanie wszystkiego, by coś zyskać. Można by pomyśleć, że chodzi w nich głównie o ofiarność. Nie w tym jednak tkwi ich sens. W pierwszej historii jest mowa o tym, że człowiek, który wszystko sprzedał i kupił rolę, był „uradowany”. Zmiana dokonuje się więc z radości, a nie pod wpływem poczucia winy lub obowiązku.

Jezus nie jest tylko jednym z elementów naszego życia. Wymaga On od nas wszystkiego. Obaj mężczyźni w przypowieściach „sprzedali wszystko” (w. 44). Najlepszą wiadomością jest jednak coś innego: rezultatem sprzedania wszystkiego jest zysk. 

 Czyż chrześcijańskie życie nie polega na noszeniu krzyża? Owszem. Ale kiedy umrzemy, będziemy żyć; gdy utracimy nasze życie, znajdziemy je. Gdy „sprzedamy wszystko”, zyskamy największy skarb—Jezusa! Radość jest przyczyną, a poddanie się—reakcją.

Nagrodą jest skarb poznania Jezusa Chrystusa.


czwartek, 29 czerwca 2023

A.Begg 30 czerwca Pokonywanie zła

 A.Begg 30 czerwca

Pokonywanie zła

Oleńka



Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj. Rzymian 12:21


Podczas studiów na Uniwersytecie Cambridge w latach 40. młoda kobieta została sekretarzem partii komunistycznej. Zima 1946-47 była wyjątkowo sroga, co powodowało częściowe zamarznięcie rur wodociągowych, a tym samym niedobór wody. Studentki były ograniczone do jednej kąpieli tygodniowo, a gdy czekały w długiej kolejce, było dużo narzekania i walki o pozycję - w tym ze strony tejże sekretarz partii komunistycznej.


Jedną z dziewcząt, która stała najbliżej łazienki, była chrześcijanka. Komunistyczna uczennica zauważyła z czasem, że dziewczyna ta nigdy nie domagała się swoich praw i łagodnie reagowała na egoizm innych. Chrześcijanka praktykowała i żyła tym, w co młoda komunistka twierdziła, że wierzy, choć tego nie robiła. Ta obserwacja doprowadziła do rozmowy, do nawrócenia - i ostatecznie do powołania nowej misjonarki na Dalekim Wschodzie.


Ilekroć próbujemy pokonać zło naszymi własnymi złymi słowami i czynami, sami zostajemy nim pochłonięci. Zło nie może być pokonane przez podobnie złą siłę. Zło jest raczej eskalowane niż eliminowane. Jeśli tracimy kontrolę nad sobą, gdy angażujemy się w walkę z wrogiem, to zostaliśmy pokonani nie przez tę osobę, ale przez Złego. To my zostaliśmy pokonani i straciliśmy możliwość czynienia tego, co słuszne w oczach Boga.


Pokonywanie zła jest popularnym pojęciem w naszej kulturze. Słyszymy je w piosenkach i sloganach motywacyjnych. Często chodzi o to, że jeśli po prostu "staniemy razem", uda nam się pokonać nękające nas zło. To szlachetna idea, ale brakuje jej niezbędnej mocy. Nie możemy pokonać zła na własną rękę; to po prostu nie zadziała. Jesteśmy "więcej niż zwycięzcami" tylko "przez Tego, który nas umiłował" (Rzymian 8:37). Moc Boga przez Jego Ducha i Jego słowo daje nam zarówno impuls, jak i siłę potrzebną do zwycięstwa.


To jest ścieżka, którą obrał Jezus. Nie wziął zemsty w swoje ręce, ale powierzył się w ręce Ojca. Chrystus poszedł na krzyż, gdzie miłość zwyciężyła zło. Gdy zdecydujemy się być łagodni, czynić dobro i kroczyć drogą krzyża, doświadczymy Bożej mocy działającej w nas, by pokonać zło dobrocią Jego miłości.


Autor hymnów Charles Tindley przypomniał nam o tej prawdzie, gdy napisał:


Z Bożym Słowem jako mym orężem, 

pewnego dnia, już niedługo zwyciężę... 

Przecież Jezus wygranej sprawy mężem, 

pewnego dnia, z pewnością zwyciężę...  


Dzięki Jego łasce pewnego dnia pokonasz wszystkie wyzwania i niesprawiedliwości tego świata. I tak jak napotykasz na swojej drodze zło z dobrem, zniewagi z życzliwością, a przekleństwo z błogosławieństwem, dzięki Jego łasce przezwyciężysz zło dobrem już dziś.


1 Piotra 3:8-14a

sz

(8) Wszyscy zaś bądźcie jednomyślni, pełni współczucia, wzajemnej miłości, dobroci i pokory. (9) Nie odpłacajcie złem za zło ani zniewagą za zniewagę. Przeciwnie, rewanżujcie się błogosławieństwem, bo po to Bóg was powołał, byście odziedziczyli błogosławieństwo. (10) Jak mówi Pismo: "Kto chce żyć w szczęściu i pomyślności, niech powstrzyma swój języki przed złymi słowami, a usta - przed kłamstwem. (11) Niech się odwróci od zła i postępuje dobrze, (12) bo Pan łaskawie patrzy na sprawiedliwych i wysłuchuje ich wołania, odwraca zaś twarz od złoczyńców". (13) Zresztą kto będzie chciał was skrzywdzić za to, że dobrze postępujecie? (14) A nawet gdyby tak się stało, to i tak jesteście błogosławieni.