sobota, 18 lutego 2023

Dziecko - udręka i szkoda, czy raczej dar od Boga...?!

Inspiracja: A.Begg 

https://www.youtube.com/watch?v=-VA5RP_wfjc

17 lutego



Dziecko - udręka i szkoda, czy raczej dar od Boga...?!


Dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom w Panu, bo to jest słuszne. 

Czcij ojca i matkę (to pierwsze przykazanie z obietnicą), 

aby ci się dobrze wiodło i abyś długo żył na ziemi.   

Efezjan 6:1-3


Przy dwóch okazjach, gdy Paweł podaje swoim czytelnikom długą listę brzydkich owoców bezbożności, w samym środku znajdujemy jedno małe sformułowanie: "nieposłuszni rodzicom" (Rzymian 1:30; 2 Tymoteusza 3:2). Z drugiej strony, kiedy czytamy historię kościoła, odkrywamy, że w czasach duchowego przebudzenia następowała praktyczna pobożność - w tym uległość dzieci wobec bogobojnej władzy rodzicielskiej.


-Posłuszeństwo dzieci wobec rodziców nie jest jedynie sugestią, ale obowiązkiem. 

-Pismo Święte uczy, że takie posłuszeństwo jest właściwe według naturalnego porządku Bożego stworzenia, jest zgodne z Jego prawem oraz jest właściwą odpowiedzią na Ewangelię. 

-Rodzice nie powinni bać się wzywać do posłuszeństwa i pochwalać je. 


-Paweł nie tylko mówi, że posłuszeństwo jest właściwe; mówi również, że jest ono nagradzane. 

-W Panu Jezusie jest błogosławieństwo i obietnice, które ściśle łączą się ze zwracaniem uwagi i okazywaniem posłuszeństwa na Boże polecenia. 

-Kiedy relacje między rodzicami a dziećmi są naznaczone miłością, zaufaniem i posłuszeństwem, nie tylko tworzymy zdrowych ludzi; tworzymy zdrowe, spójne społeczeństwo. 


[ps. Miłość nie sprowadza się do pozwalania dzieciom na robienie tego, co chcą,.. nie pozostawi bez karcenia, bez korygowania ich bezczelności, okrucieństwa, pogardy, chamstwa, kłamstwa, itp.. a szczególnie buty przed Bogiem (zob.Synowie Hellego 1Sam.)]


Rodzice, którzy chcą doprowadzić do takiego posłuszeństwa, dobrze zrobią, jeśli będą pamiętali o pięciu ważnych prawdach, których Biblia uczy o naszych dzieciach:


1. "Dzieci są darem [BG:dziedzictwem] od Pana" (Psalm 127:3). Skoro są one darem - to i błogosławieństwem. Myślenie o naszych dzieciach powinno wywoływać wdzięczność względem Dawcy tychże dzieci. 


2. Nie jesteśmy właścicielami naszych dzieci - one należą do Boga. Są nam powierzone na czas określony. 


3. Dzieci są "wadliwe" od poczęcia, są grzeszne "z urodzenia" i NIE zasługują na życie wieczne - tak jak my wszyscy (Psalm 58:3; Rzymian 3:23). 


4. Ponieważ są grzeszne - potrzebują Bożych przykazań. Jako rodzice jesteśmy odpowiedzialni za pouczanie ich o prawie Bożym od najwcześniejszych dni.


5. Nasze dzieci mogą być zbawione tylko przez łaskę. Dlatego musimy uczyć je, aby szukały zbawienia tylko w Jezusie.


Żyjemy w kulturze, w której te prawdy są pogmatwane. 

-Z jednej strony, dzieci są postrzegane jako istoty z natury dobre, a ich edukacja, zdrowie czy szczęście jest uznawane za najwyższe dobro. 

-Z drugiej strony, są one często przedmiotem żartów lub skarg a nawet przemocy.

-Bywa, że nawet w samym kościele brakuje jasnych, biblijnych wypowiedzi na temat rodzicielstwa. 

Ale oto co mówi Bóg: 

-dzieci dorastające w domu mają być posłuszne swoim rodzicom; 

-rodzice mają wychowywać swoje dzieci tak, by znały i Boże prawo i Bożą łaskę. 


Jeśli chcemy wychować w naszych domach i w naszych kościołach pokolenie, które będzie bardziej pobożne i bardziej gorliwe niż nasze, dobrze zrobimy, jeśli będziemy wychowywać nasze dzieci w kontekście Bożej prawdy. 


Nie musimy mieć w domu swich własnych dzieci. Jeśli jesteśmy członkami kościoła, zawsze gdzieś dookoła będą kręciły się jakieś "nasze" dzieci. Jak więc powinno wyglądać twoje przyczynianie się do duchowego zdrowia następnego pokolenia? 

Czy powiesz sobie: nie moje dzieci - nie moja sprawa? Nie umiem, nie potrafię, niech inni się nimi zajmują? Oczywiście są granice. Tak jak żona ma być posłuszna swojemu mężowi a nie każdemu.. podobnie dzieci, mają swoich rodziców. Nie mniej jednak wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za ich prowadzenie przed Panem.


Czy rodzic musi sobie zasłużyć na poważanie, szacunek? A czy strażak lub policjant muszą zasłużyć sobie na to, żebyśmy wykonywali ich polecenia? Do niewolników Piotr napisze (1P.2:18), że mają być posłuszni nie tylko dobrym panom ale też i przykrym. Nie chodzi o posłuszeństwo bezkrytyczne np. w sprawach etycznych czy też dotyczących wyznawania wiary.. Nie musimy, a nawet nie możemy być posłuszni gdy ktoś nas nakłania do niemoralności, nieuczciwości czy wręcz bezbożności. Dobrze jest mieć szacunek "wypracowany", "zasłużony" ale i bez tego jesteśmy powołani do odpowiedzialnego sprawowania "władzy". Mówię o tym w kontekście dzisiejszej mody na "kolegowanie" się z dziećmi.


Przysłów 2

(1) Synu mój! Jeżeli przyjmiesz moje słowa i zachowasz dla siebie moje wskazania, 

(2) nadstawiając ucha na mądrość i zwracając serce do rozumu, 

(3) jeżeli przywołasz rozsądek i donośnie wezwiesz roztropność, 

(4) jeżeli szukać jej będziesz jak srebra i poszukiwać jej jak skarbów ukrytych, 

(5) wtedy zrozumiesz bojaźń Pana i uzyskasz poznanie Boga; 

(6) gdyż Bóg daje mądrość, z jego ust pochodzi poznanie i rozum. 


(7) On zachowuje swoją pomoc dla prawych, 

jest tarczą dla tych, którzy postępują nienagannie, 

(8) strzegąc ścieżek prawa i czuwając nad drogą swoich wiernych. 


(9) Wtedy zrozumiesz sprawiedliwość, prawo i prawość, każdą dobrą drogę. 

(10) Gdyż mądrość wejdzie do twojego serca, a poznanie będzie miłe twojej duszy. 

(11) Rozwaga czuwać będzie nad tobą, roztropność cię strzec, 

(12) zachowując cię od drogi zła, 

od człowieka, który mówi przewrotnie, 

(13) od tych, którzy porzucają ścieżki prawe, aby chodzić drogami ciemnymi, 

(14) którzy z radością popełniają zło, lubują się w złośliwej przewrotności, 

(15) których ścieżki są krzywe, którzy ze swoich dróg zbaczają na manowce; 

(16) ustrzeże cię także od cudzej żony, 

od obcej, która uwodzi słodkimi słowami, 

(17) która porzuca towarzysza swojej młodości 

i zapomina o przymierzu z Bogiem; 

(18) bo jej ścieżka schodzi w dół do śmierci, 

a jej drogi do krainy cieni. 

(19) Nikt z tych, którzy do niej wchodzą, nie wraca i nie osiąga ścieżek życia. 

(20) Przeto będziesz chodził drogą dobrych 

i będziesz się trzymał ścieżek tych, którzy są sprawiedliwi. 

(21) Prawi bowiem zamieszkiwać będą ziemię 

i nienaganni pozostaną na niej; 

(22) lecz bezbożni zostaną z ziemi wytraceni, 

a niewierni z niej wykorzenieni.



EKU'18, Prz 2:1-22

Mój synu, jeśli przyjmiesz moje słowa 

i będziesz przestrzegał moich nakazów, 

zwracając ucho ku mądrości, 

a serce skłaniając ku zrozumieniu; 

jeśli przywołasz rozsądek, 

zabierzesz głos, by zrozumieć; 

jeśli będziesz jej szukał jak srebra, 

poszukiwał jak ukrytych skarbów, 

wtedy zrozumiesz bojaźń PANA 

i dojdziesz do wiedzy o Bogu. 


PAN bowiem daje mądrość, 

z Jego ust pochodzą wiedza i zrozumienie. 

Prawym zapewnia pomyślność, 

tarczę – postępującym nieskazitelnie, 

by strzec ścieżek sprawiedliwości. 

I czuwa nad drogą swoich wiernych. 


Wtedy zrozumiesz sprawiedliwość i prawo, 

i uczciwość – każdą dobrą ścieżkę. 

Mądrość bowiem ogarnie twe serce 

i wiedza stanie się dla ciebie przyjemnością, 

rozsądek będzie czuwał nad tobą, 

zrozumienie będzie cię strzec: 

– aby zachować cię od złej drogi, 

od ludzi mówiących przewrotnie; 

od tych, którzy porzucili ścieżki prawe, 

by iść drogami ciemności, którzy z radością czynią zło, 

weselą się w złośliwej przewrotności; 

od tych, którzy chodzą po krętych ścieżkach 

i błądzą na swoich drogach; 


– aby ustrzec cię od cudzej żony, 

od obcej, która uwodzi gładką mową; 

od tej, która porzuciła towarzysza swojej młodości, 

zapomniała o Bożym przymierzu. 

Jej dom bowiem chyli się ku śmierci, 

ku krainie cieni wiedzie jej droga. 

Kto do niej idzie, nie wraca 

i nie wchodzi ponownie na drogę życia. 


Będziesz więc chodził drogą dobrych 

i trzymał się ścieżek sprawiedliwych. 

Prawi bowiem zamieszkają na ziemi, 

nieskazitelni będą na niej zachowani. 

Niegodziwi zaś zostaną usunięci z ziemi, 

nieuczciwi będą z niej wyrwani.


SNP'18, Prz 2:1-22

Jeśli posłuchasz, mój synu, moich słów 

i zachowasz przy sobie przykazania, 

nadstawiając swoje ucho na mądrość, 

nakłaniając swe serce do badania; 


jeśli zechcesz zawezwać rozum 

i ku rozsądkowi skierujesz swój głos; 

jeśli będziesz ich szukał jak srebra 

i poszukiwał jak skarbów ukrytych, 


wtedy pojmiesz sens bojaźni PANA 

i dojdziesz do poznania Boga. 


Ponieważ to PAN daje mądrość, 

od Niego pochodzi poznanie i zrozumienie, 


On zachowuje zwycięstwo dla prawych, 

niczym tarczą osłania nienagannych, 

chcąc w ten sposób chronić ścieżki prawa 

i zabezpieczyć drogę swoich wiernych. 


Wtedy też zrozumiesz, na czym polega 

sprawiedliwość i sąd oraz prawość 

— i pojmiesz każdy dobry szlak, 

ponieważ w twoje serce wstąpi mądrość 

i poznanie będzie miłe twojej duszy, 

rozwaga będzie czuwać nad tobą, 

a myślenie będzie ciebie chronić. 


To cię będzie strzec od niegodziwej drogi 

i od ludzi mówiących przewrotnie, 

od tych, którzy porzucają ścieżki prawa, 

aby chodzić drogami ciemności; 

od tych, którzy lubią popełniać niegodziwość, 

rozmiłowanych w tym, co złe i przewrotne; 

od ludzi, których ścieżki są kręte, 

od rozbitków przez swe własne czyny. 


To cię będzie strzec również od cudzej kobiety, 

od obcej, której łatwo przychodzą piękne słowa, 

która porzuciła towarzysza młodości 

i zapomniała o przymierzu ze swym Bogiem 

— bo jej dom chyli się ku śmierci, 

na jej szlakach czyhają duchy zmarłych. 

Żaden z jej gości od niej nie powraca, 

nie dociera już na ścieżki życia. 


Chodzi o to, byś podążał drogą dobrych 

i strzegł ścieżek ludzi sprawiedliwych. 


W ziemi bowiem zamieszkają prawi 

i pozostaną w niej ludzie nienaganni. 


Bezbożni natomiast będą wytępieni, 

a niewiernych wykorzenią z ziemi.


TLB, Prov 2:1-22

Każdy młody człowiek, który mnie słucha i jest posłuszny moim poleceniom, otrzyma mądrość i zdrowy rozsądek.  Tak, jeśli pragniesz lepszego wglądu i rozeznania, a szukasz ich tak, jak szuka się zagubionych pieniędzy lub ukrytego skarbu, to dana ci będzie mądrość i wiedza o samym Bogu; wkrótce poznasz znaczenie czci dla Pana i zaufania do Niego. 

Bo Pan daje mądrość! 

Jego każde słowo jest skarbem wiedzy i zrozumienia. 

On udziela zdrowego rozsądku pobożnym - swoim świętym. 

On jest ich tarczą, chroni ich i strzeże ich dróg.  

On pokazuje, jak odróżnić dobro od zła, jak za każdym razem podjąć właściwą decyzję. 


Mądrość i prawda wejdą bowiem do samego centrum twojej istoty, wypełniając twoje życie radością. Otrzymasz rozsądek, by trzymać się z dala od złych ludzi, którzy chcą, byś był ich wspólnikiem w zbrodni - ludzi, którzy odwracają się od dróg Bożych, by chodzić ciemnymi i złymi ścieżkami, i cieszą się z czynienia zła, bo rozkoszują się swoimi grzechami. Wszystko, co robią jest krzywe i złe. 


Tylko mądrość od Pana może uratować człowieka od pochlebstw prostytutek, te dziewczyny opuściły swoich mężów i lekceważą prawa Boże.  Ich domy leżą wzdłuż drogi do śmierci i piekła. Mężczyźni, którzy wchodzą do nich są skazani. Żaden z tych mężczyzn nigdy nie będzie taki sam ponownie. 


Zamiast tego podążaj śladami pobożnych i pozostań na właściwej ścieżce, bo tylko dobrzy ludzie cieszą się życiem w pełni, źli ludzie tracą dobre rzeczy, które mogli mieć, a oni sami zostaną zniszczeni.



UBG, Prz 2:1-22

Synu mój, jeśli przyjmiesz moje słowa i zachowasz u siebie moje przykazania; Nadstawiając swego ucha na mądrość i nakłaniając swe serce ku rozumowi; 

Tak, jeśli przywołasz roztropność i swoim głosem wezwiesz rozum; 

Jeśli będziesz jej szukać jak srebra i poszukiwać jej jak ukrytych skarbów; 

Wtedy zrozumiesz bojaźń PANA i dojdziesz do poznania Boga. 

PAN bowiem daje mądrość, z jego ust pochodzi wiedza i rozum. 

On zachowuje prawdziwą mądrość dla prawych; 

on jest tarczą dla tych, którzy postępują uczciwie; 

Strzeże ścieżek sądu i chroni drogę swoich świętych. 


Wtedy zrozumiesz sprawiedliwość, sąd, prawość i wszelką dobrą ścieżkę. 

Gdy mądrość wejdzie do twojego serca i wiedza będzie miła twojej duszy; 

Wtedy rozwaga będzie cię strzegła i rozum cię zachowa. 

By uwolnić cię od złej drogi i od człowieka, który mówi przewrotnie; 

Od tych, którzy opuszczają ścieżki prawości, żeby chodzić drogami ciemności; 

Którzy się radują, gdy czynią zło, a cieszą się w złośliwej przewrotności; 

Których ścieżki są kręte i sami są przewrotni na swoich drogach; 


Aby cię uwolnić od cudzej kobiety, od obcej, która pochlebia łagodnymi słowami; 

Która opuszcza przewodnika swojej młodości i zapomina o przymierzu swojego Boga; 

Bo jej dom chyli się ku śmierci, a jej ścieżki ku umarłym; 

Nikt z tych, którzy do niej wchodzą, nie wraca ani nie trafia na ścieżkę życia; 

Abyś chodził drogą dobrych i przestrzegał ścieżek sprawiedliwych. 

Prawi bowiem będą mieszkali na ziemi i nienaganni na niej pozostaną; 

Ale niegodziwi będą wykorzenieni z ziemi i przewrotni będą z niej wyrwani.



MSG'18, Proverbs 2:

Good friend, take to heart what I’m telling you; 

collect my counsels and guard them with your life. 

Tune your ears to the world of Wisdom; 

set your heart on a life of Understanding. 

That’s right—if you make Insight your priority, 

and won’t take no for an answer, 

Searching for it like a prospector panning for gold, 

like an adventurer on a treasure hunt, 

Believe me, before you know it Fear-of-GOD will be yours; 

you’ll have come upon the Knowledge of God. ...


Dobry przyjacielu, weź sobie do serca to, co ci mówię; 

Zbierz moje rady i strzeż ich swoim życiem. 

Nastrój swoje uszy na świat Mądrości; 

nastaw swoje serce na życie pełne Zrozumienia. 

Tak jest - jeśli uczynisz Wnikliwość swoim priorytetem, 

i nie poddasz się w dociekaniu, 

Szukając jej jak tropiciel skarbów, 

jak miłośnik przygód i poszukiwacz złota, 

Uwierz mi, zanim się zorientujesz, Bojaźń Boża będzie twoja; 

natrafisz na prawdziwą Mądrość - poznanie Boga. ...

 


6 And here’s why: GOD gives out Wisdom free, 

is plainspoken in Knowledge and Understanding. 

He’s a rich mine of Common Sense for those who live well, 

a personal bodyguard to the candid and sincere. 

He keeps his eye on all who live honestly, 

and pays special attention to his loyally committed ones. ... 


6 A oto dlaczego: BÓG rozdaje Mądrość za darmo, 

jest jednoznaczny w Wiedzy i Zrozumieniu. 

Jest bogatą kopalnią Zdrowego Rozsądku dla tych, którzy dobrze żyją, 

osobistym ochroniarzem dla szczerych i uczciwych. 

Ma oko na wszystkich, którzy żyją uczciwie, 

i zwraca szczególną uwagę na tych, którzy są mu bezgranicznie wierni. ...


9 So now you can pick out what’s true and fair, 

find all the good trails! 

Lady Wisdom will be your close friend, 

and Brother Knowledge your pleasant companion. 

Good Sense will scout ahead for danger, 

Insight will keep an eye out for you. 

They’ll keep you from making wrong turns, 

or following the bad directions 

Of those who are lost themselves 

and can’t tell a trail from a tumbleweed, 

These losers who make a game of evil 

and throw parties to celebrate perversity, 

Traveling paths that go nowhere, 

wandering in a maze of detours and dead ends. ... 


9 Teraz więc możesz wybrać to, co prawdziwe i sprawiedliwe, 

znaleźć wszystkie dobre szlaki! 

Pani Mądrość będzie twoją bliską przyjaciółką, 

a Brat Wiedza twoim miłym towarzyszem. 

Zdrowy Rozsądek wypatrzy przed tobą niebezpieczeństwo, 

Wnikliwość będzie czuwać nad tobą. 

- Uchronią cię od zrobienia niewłaściwego kroku, 

od podążania za złymi wskazówkami; 

Od tych, którzy sami są zagubieni 

i nie potrafią odróżnić szlaku od trzęsawiska; 

Tych przegranych, którzy prowadzą gierki ze złem 

i urządzają przyjęcia, by świętować swoją przewrotność; 

Podróżujących ścieżkami, które prowadzą prosto do nikąd, 

błąkających się w labiryncie objazdów i ślepych zaułków. ...


16 Wise friends will rescue you from the Temptress— 

that smooth-talking Seductress 

Who’s faithless to the husband she married years ago, 

never gave a second thought to her promises before God. 

Her whole way of life is doomed; 

every step she takes brings her closer to hell. 

No one who joins her company ever comes back, 

ever sets foot on the path to real living. ... 


16 Mądrzy przyjaciele uratują Cię przed Kusicielką -... 

tą gładko mówiącą uwodzicielką, 

która nie dotrzymuje wierności mężowi, którego poślubiła lata temu, 

która nigdy nie zastanawiała się nad swoimi obietnicami przed Bogiem. 

Jej cały sposób życia jest skazany na zagładę; 

każdy jej krok przybliża ją do piekła. 

Nikt, kto dołącza do jej towarzystwa, nigdy nie wraca, 

nigdy nie postawi stopy na ścieżce do prawdziwego życia. ...


20 So—join the company of good men and women, 

keep your feet on the tried-and-true paths. 

It’s the men who walk straight who will settle this land, 

the women with integrity who will last here. 

The corrupt will lose their lives; 

the dishonest will be gone for good.


20 Zatem - dołącz do towarzystwa prawych mężczyzn i kobiet, 

trzymaj swoje stopy na wypróbowanych i prawdziwych ścieżkach. 

To właśnie tacy mężczyźni, którzy idą prosto, zasiedlą tę ziemię, 

To te uczciwe kobiety pozostaną tutaj na zawsze. 

Skorumpowani stracą życie; 

nieuczciwi odejdą na dobre.




poniedziałek, 9 stycznia 2023

Intymność małżeńska to więcej niż seks



Intymność małżeńska to więcej niż seks



5 sposobów "razemności" ze swoim współmałżonkiem


„Nic do siebie nie czujemy”. Oboje odczuwało to samo. Gdzieś, z biegiem czasu, zaczęli się od siebie oddalać, a teraz czują się tak, jakby żyli życiem na równoległych torach, ale nie życiem ściśle powiązanym. 

W jaki sposób rozwiązać problem "więzi"? [razemności :)].


Zwykle, gdy ludzie zaczynają się czuć oddaleni od siebie, źródłem problemu jest intymność. Istnieje wiele powodów, dla których intymność może zaniknąć. 

Niektóre z nich są subtelne, ale podstępne, jak np. coraz większy stopień bycia zajętym w życiu rodzinnym. Inne powody są oczywiste i celowe jak np. używanie braku intymności jako odwetu, odpłaty, rewanżu. 

Niezależnie od powodu, kiedy intymność zaczyna słabnąć może być trudno wrócić na ten sam tor. Jednym z kluczy do ponownego połączenia jest zrozumienie, że intymność jest rzeczą wieloaspektową. W rzeczywistości, istnieje pięć różnych rodzajów intymności i tylko wtedy, gdy wszystkie pięć funkcjonują możemy mieć małżeństwo, które czuje się głęboko połączone.

1. Intymność duchowa


Pierwszym - i najbardziej fundamentalnym - rodzajem intymności jest intymność duchowa. Duchowa intymność może być postrzegana jako centrum, z którego wychodzą wszystkie inne rodzaje intymności. 

Jeśli duchowa intymność jest na dobrym poziomie, to inne rodzaje intymności, choć będą przechodzić okresy mniejszego lub większego napięcia, będą miały pewien poziom naturalnej odporności. 

Duchowa intymność pochodzi od trwania w Słowie Bożym razem, modlitwy o siebie nawzajem, i wspólnego oddawania chwały Bogu. 

Słowo Boże jest pokarmem naszej duszy (Mateusza 4:4; 5Mojz.8:3). Kiedy jesteśmy na tej samej duchowej diecie, możemy spodziewać się, że będziemy rozwijać się w podobny sposób, a tym samym będziemy wzrastali razem - nie oddzielnie.

Stare powiedzenie, że.. rodzina, która „modli się razem – pozostaje razem”, (choć nie jest nieomylne), jest na ogół prawdziwe. 

Jednocześnie, nie oznacza to tylko pomodlić się w obecności drugiej osoby. W rzeczywistości małżonkowie czynią siebie nawzajem centralną częścią swoich prywatnych modlitw (i nie chodzi tylko o proszenie Boga, by naprawił wszystkie denerwujące cię rzeczy u współmałżonka). 
Oddawanie Bogu czci jest niezwykle intymnym aktem, który scala dusze ludu Bożego. 
Zbliżają się do Boga oraz do siebie nawzajem. 
Mogą zaistnieć uzasadnione powody, dla których małżonkowie nie mogą być obok siebie na nabożeństwie (np. gdy jedno pomaga w szkółkach lub chórze, etc.), ale jeśli łączność [razemność] jest problem, być może nadszedł czas, aby odłożyć te czynności na jakiś czas i skupić się na duchowej zażyłości między sobą.


2. Intymność rekreacyjna


Drugim rodzajem intymności jest bliskość rekreacyjna. 
Intymność rekreacyjna jest więzią, która jest tworzona i wzmacniana poprzez wspólne wykonywanie jakiś czynności. Działania te mogą mocno wahać się, od czegoś spokojnego (np. rozwiązywanie razem krzyżówki), do jakiś ekstremalnych (np. lotnia). 

Są to takie wzajemne działania, które dolewają paliwa do związku. Ten rodzaj intymności wydaje się osiągać swoje szczyty na początku relacji, gdy obaj partnerzy są gotowi próbować robić rzeczy poza swoją strefą komfortu, po prostu po to, żeby mieć możliwość bycia ze sobą. Z czasem, gdy wspólne przebywanie staje się bardziej normą niż czymś szczególnym, motywacja, aby być zaangażowanym we wspólne działania, które są interesujące tylko dla jednego partnera – może słabnąć. 

Poza tym, jak życie staje się bardziej skomplikowane z powodu pracy, dzieci, domu, i wielu innych powodów, możliwości zaangażowania się w aktywność rekreacyjną mogą zmaleć a koszta mogą wzrosnąć. Niemniej jednak, Bóg stworzył nas w taki sposób, żebyśmy umieli cieszyć się i korzystać ze wspólnych działań– szczególnie z naszymi współmałżonkami (Kaznodziei 9: 9). 
Nasze małżeństwa potrzebują czasu śmiechu i zabawy, 
jeśli mają przetrwać czasy łez i trudu.


3. Intymność intelektualna


Trzeci rodzaj intymności – to intymność intelektualna. 
Intymność intelektualna, to aktywność zbliżania się do siebie poprzez omawianie niektórych zagadnień. Tematyka może być lekka (np. ulubiony film) lub bardzo poważna (np. polityka), ale więź relacji jest wzmacniana, gdy idąc przez życie możesz polegać na wsparciu mentalnym swojego współmałżonka. Podobnie jak w intymności rekreacyjnej, bliskość intelektualna wydaje się być na najwyższym poziomie na początku związku.

Na początku jest tak, że para ciągle poznaje siebie nawzajem. Chcą wiedzieć, co myślą na różne tematy. W miarę upływu czasu, pary często zakładają, że wiedzą już wszystko, co ich współmałżonkowie myślą w prawie każdej sprawie, i przestają odkrywać swoje wzajemne światy intelektualne. Podczas gdy współmałżonek na ogół często potrafi przewidzieć, co druga osoba będzie myślała w danej kwestii, to liczą się też szczegóły. Bez względu na to, ile razy para omawiała temat, prawie zawsze będzie jakiś element, który będzie nowy i może być zbadany. Nagrody za takie postawy są warte wysiłku.

Ps. Muszę sobie zadawać pytanie: 
czy w rozmowach "na argumentacje" 
chcę "zdobyć osobę" czy tylko mieć rację..

4. Intymność fizyczna

Czwarty rodzaj intymności to intymność (bliskość) fizyczna. Intymność fizyczna jest domeną, o której większość ludzi myśli, gdy słyszą słowo "intymny". To słowo obejmuje tą kwestię, ale nie ogranicza się wyłącznie do aktywności seksualnej. Istnieje również nie-seksualna intymność fizyczna, taka jak trzymanie się za ręce, bliskie siedzenie na kanapie lub przytulanie. 

Czasami nie-seksualna intymność fizyczna (przytulanie) może prowadzić do czegoś bardziej miłosnego (czyli do aktywności seksualnej), ale nie zawsze musi. To akurat jest jednym z największych wyrzutów mężów w stosunku do żon.

Mężczyźni często odbierają najdrobniejszą fizyczną intymności jako znak, że kobiety chcą intymności seksualnej, kiedy czasem prawda jest taka, że po prostu trzeba się poprzytulać. 

Ze wszystkich rodzajów intymności, ten jest najważniejszy dla mężczyzn. Gdy poproszono ich o ocenę swojej bliskości ze swoją małżonką, mężczyźni zazwyczaj czują się najbardziej połączeni podczas intymności fizycznej (a zwłaszcza seksualnej intymności fizycznej). 

Nie ma w tym nic zaskakującego dla chrześcijan, ponieważ Bóg zaleca rozkoszować się w taki sposób swoją żoną (Przysłów 5:18-19).

Ps. Należy też zwrócić baczną uwagę na poważną rangę roli seksu w życiu małżeńskim – ma moc uratować od diabelskich sideł! 

1 Kor. 7:5 Nie strońcie od współżycia z sobą, 
chyba za wspólną zgodą do pewnego czasu, 
aby oddać się modlitwie, 
a potem znowu podejmujcie współżycie, 
aby was szatan nie kusił z powodu niepowściągliwości waszej.

Mężczyźni sferę seksualną często utożsamiają z poczuciem tożsamości, znaczenia, szacunku. Dlatego wszelkie negatywne uwagi, szantaż, wyrzuty, niepowodzenia prawdziwe czy też domniemane w tej dziedzinie – są odbierane szczególnie mocno. Dlatego niezwykłym osiągnięciem “razemności” jest umiejętność szczerego rozmawiania o tej dziedzinie naszego życia. 

5. Intymność emocjonalna


Piąty rodzaj intymności to intymność emocjonalna. Emocjonalna intymność to dzielenie się własnymi doświadczeniami z drugą osobą. Mężczyznom szczególnie trudno jest z tym podziałem wykraczającym poza intymność intelektualną; 

Jednakże jedna intymność (intelektualna) omawia zagadnienia i jest zwykle zdominowana przez procesy myślowe, podczas gdy druga intymność (emocjonalna) omawia doświadczenia i zazwyczaj jest zdominowana przez emocje. 

Na dodatek mężczyźni mają zwykle dużo bardziej ograniczone słownictwo emocjonalne i czują się mniej wygodnie w rozmowie nacechowanej emocjonalnym słownictwem. 

Dlatego mężczyźni często nie rozumieją swoich małżonek, myśląc, że to, czego chcą, to wymiana myśli, poglądów, podczas gdy to, czego ona naprawdę chce, to kogoś, kto identyfikuje się z jej uczuciami.

Niezależnie od wszelkich ograniczeń, mężczyzna jest powołany do karmienia serca swojej żony, tak samo jak kobieta, jest powołana do zaspokajania seksualności swojego męża. 

Podobnie jak mężczyźni czują się najbardziej "razemnie", gdy są połączeni intymnością fizyczną, tak kobiety na ogół czują się najbardziej związane w intymności emocjonalnej. Musi być powód, dla którego pierwsza rzecz, jaką Adam robi, gdy widzi Ewę, to – nie zabiera jej do łóżka, ale – wypowiada pierwszy na świecie miłosny wiersz! (Rodzaju 2:23).

Okresy intymności i okresy izolacji

Trudny moment: Kiedy mężczyźni czują się odłączeni często starają się dojść do bliskości fizycznej drogą intymności rekreacyjnej (Zróbmy coś wspólnie, zabawmy się, a być może skończymy w łóżku). 

Natomiast kobiety, kiedy czują się odłączone, często starają się uzyskać emocjonalną intymność drogą intymności intelektualnej (pomówmy o czymś, a może skończymy na dzieleniu naszych uczuć). Każdy z małżonków może odczuwać brak łączności, ale sposoby, dzięki którym próbują rozwiązać ten problem są sprzeczne. 

Jeszcze bardziej komplikuje sprawę fakt, że mężczyźni często nie mają ochoty na rozmowy i dzielenie się swoimi emocjami, jeśli nie czują intymności fizycznej. A kobiety często nie chcą fizycznej intymności, jeśli nie czują intymności emocjonalnej.

Oto moment, kiedy małżonkowie mogą łatwo znaleźć się w stanie izolacji. Stają się coraz bardziej wymagający, żeby ich własne potrzeby intymności być zaspokojone, a coraz mniej są gotowi wyjść naprzeciw potrzebom swoich współmałżonków. To właśnie jest też ten moment kiedy chrześcijańskie zobowiązanie do miłości, nawet jeśli boli (Jana 13:34-35; Gal 5:13; 6: 2; Ef 4:2,32; 1 Piotra 4:8-10), może pomóc parze przejść od stanu izolacji do intymności, gdyż troszczą się o potrzeby współmałżonka i stawiają je przed swoimi własnymi.

Dbanie o potrzeby współmałżonka w tych dziedzinach, nawet gdy czujemy się oderwani od siebie, jest kluczem do odrodzenia tego rodzaju uczucia – prawdziwego, solidnego złączenia. 

Ten typ połączenia, to coś więcej niż ciepłe uczucie na chwilę. Pomaga umocnić nas w intymnej miłości do tego, w którym nasza razemność jest wieczna i niezawodna: do samego Boga.







"Bóg chce dobra (zdrowia) dla ciebie: co Biblia naprawdę mówi o chodzeniu w duchowym zdrowiu” Andrew Wommack, Recenzja

 

God Wants You Well: What the Bible Really Says about Walking in Divine Health

“Bóg chce dobra (zdrowia) dla ciebie: co Biblia naprawdę mówi o chodzeniu w duchowym zdrowiu” 

Autor: Andrew Wommack

Recenzja: Stephen Witmer 

Nowa książka Andrew Wommacka „Bóg chce twojego zdrowia” jest głęboko wadliwą i niebezpieczną dla duszpasterstwa książką. Niestety marka teologii, którą reprezentuje, jest niezwykle popularna i wpływowa. Pastorzy powinni być świadomi tej teologii i być w stanie udzielić na nią przemyślanych odpowiedzi biblijnych. 

Tytuł książki Wommacka oddaje jego podstawową tezę: wolą Bożą jest, aby żaden chrześcijanin nie cierpiał chorób fizycznych ani ubóstwa. Bożą wolą zawsze jest, aby chrześcijanie byli zdrowi. 

Wommack nigdy nie wyjaśnia jasno, co ma na myśli, gdy mówi, że Bóg „chce” dobra wierzących, ale wydaje się, że ma na myśli coś więcej niż podstawowe twierdzenie, że Bóg z natury nie cieszy się chorobami i cierpieniem swojego ludu (z czym wszyscy chrześcijanie się zgadzają). 

Wommack ma na myśli to, że ​​Bóg nigdy nie dąży do niczego innego poza fizycznym i finansowym dobrobytem swojego ludu. Według Wommacka „fałszywą nauką” jest twierdzenie, że „Bóg jest Tym, który sprawia, że ​​ludzie umierają” lub mówienie, że Bóg „sprowadza na ciebie chorobę, aby upokorzyć cię w jakimś zbawczym celu i udoskonalić cię przez całe to cierpienie”. (s. 23).

Wommack wierzy, że krzyż Jezusa już odkupił wierzących z chorób i niemocy i wykupił dla nich całkowite fizyczne uzdrowienie. „Uzdrowienie jest już załatwione i jest dla nas teraz dostępne dokładnie tak samo jak odpuszczenie grzechów” (s. 13). 

Ponadto krzyż wybawia również wierzących z ubóstwa finansowego. W 2 Kor 8:9 Paweł mówi, że Jezus stał się ubogi, aby przez swoje ubóstwo wierzący mogli się wzbogacić. Wommack bierze Pawła dosłownie. Śmierć i zmartwychwstanie Jezusa zapewniają chrześcijanom „przebaczenie grzechów, uzdrowienie, wyzwolenie i dobrobyt” w tym życiu (s. 20).

Wszystko to rodzi poważne pytanie: jeśli Bóg chce, aby wszyscy wierzący byli zdrowi, dlaczego tak wielu wierzących źle się czuje? Odpowiedź Wommacka jest bezlitośnie logiczna, krystalicznie jasna i często powtarzana w całej książce. Oto przykład: „Jeśli Bóg chce naszego dobra [zdrowia], a my nie jestesmy zdrowi, oznacza to, że musimy przyjąć pewien stopień odpowiedzialności” (s. 41). Niektórzy ludzie nie doświadczają uzdrowienia, „ponieważ nie rozumieją, jak właściwie otrzymać uzdrowienie” (s. 43). Wommack niniejszym zwalnia Boga z odpowiedzialności za choroby i ubóstwo wierzących, ale czyniąc to, składa tę odpowiedzialność u stóp chorych i ubogich.

Jakie są duszpasterskie rezultaty tej teologii? Niszczące konsekwencje są jasne np. w historii Wommacka o młodej parze z czteroletnim synem z uszkodzonym mózgiem, który zmarł pomimo żarliwych modlitw o uzdrowienie (s. 44–47). Wommack powiedział pogrążonym w żałobie rodzicom: „Nie wierzę, że to była wola Boża… On nie dopuściłby do tego… To albo moja wina, wasza, nasza wspólna, albo są to rzeczy, których nie rozumiemy. Zrozpaczona para modliła się, a Bóg pokazał im pewne obszary, w których pozwolili sobie na strach, zwątpienie i niewiarę. To przeszkadzało, zatrzymało ich wiarę i nie pozwalało im otrzymać cudu, którego potrzebowali. Dopiero gdy przyjęli prawdę i wyznali swój grzech byli w stanie przezwyciężyć ten strach”. 

Zwróć uwagę na to, co mówi Wommack: grzech niewiary rodziców spowodował śmierć ich dziecka. Byli odpowiedzialni i musieli ‘odpokutować’. Co poszło tak źle w myśleniu Wommacka, że doprowadziło do tak okrutnej, druzgocącej rady duszpasterskiej? Podkreślę tutaj cztery istotne problemy z książką Wommacka.

Po pierwsze, Wommack przyjmuje przesadnie [dokonaną, spełnioną] zrealizowaną eschatologię [over-realized eschatology]. Twierdzi, że w “tym wieku” można przezwyciężyć chorobę, a nawet śmierć (s. 88). Biblia nigdy nie składa takiej obietnicy. Sugeruje wręcz przeciwnie, że całkowite usunięcie choroby i śmierci musi poczekać do ostatniego dnia i “nadchodzącego wieku”, kiedy to Bóg pochłonie śmierć i otrze każdą łzę (Iz 25:8). W “obecnym wieku” ginie nasza „zewnętrzna natura” (2 Kor 4:16) i dopiero przy przyjściu Jezusa otrzymamy zmartwychwstałe ciała (1 Kor 15:23).

Dlatego Paweł mówi, że czekamy na odkupienie naszych ciał (Rz 8:23). Teologia Wommacka nie jest w stanie wyjaśnić powszechnej obecności ludzkiej śmierci, która jest ostateczną i najbardziej radykalną formą choroby i niedomagania. 

Czy każda śmierć człowieka oznacza specyficzny brak wiary w uzdrowienie? Wydaje się, że Wommack właśnie to sugeruje (s. 88). Ale Biblia wskazuje, że w obecnym, „grzesznym wieku”, Bóg wyznaczył ludziom śmierć (np. Ps 90; Hbr 9:27) i nigdzie nie obiecuje, że śmierć zostanie w „tym wieku” zwyciężona. W rzeczywistości nawet ludzie, których Wommack wskrzeszał z martwych, pewnego dnia umrą. W „tym wieku” nikomu nie przyznano ciała zmartwychwstałego.

Po drugie, Wommack ignoruje wiele biblijnych fragmentów, które zaprzeczają jego nauczaniu. 

Najwyraźniejszym tego przykładem jest całkowity brak odniesienia do Hioba. Według Hioba jego cierpienie jest wolą Bożą: „Pan dał, Pan zabrał; błogosławione niech będzie imię Pańskie” (Hi 1:21). Hiob wyraźnie przypisuje swoją chorobę Bogu (2:10), a Hiob nie grzeszy w tym, co mówi (1:22; 2:10). 

Równie uderzające jest całkowite ominięcie przez Wommacka 1 Kor 11:27-32. Ten fragment pokazuje, że w niektórych przypadkach choroba, a nawet śmierć wierzących jest wolą Bożą. W związku z tym ten fragment stanowczo zaprzecza twierdzeniu Wommacka, że Jezus nie „naraziłby cię na chorobę” (s. 23).

Po trzecie, Wommack twierdzi, że chrześcijanie są wykupieni z chorób i ubóstwa, ale nie z prześladowań. To rozróżnienie nie utrzymuje się w realnym świecie, ponieważ prześladowanie imienia Jezusa często powoduje ubóstwo, brak dobrego samopoczucia fizycznego i choroby (Hbr 10:34). Paweł z pewnością nie był zamożny (por. 1 Kor 4,11), a w Rz 8,35 umieszcza „głód” obok prześladowań jako rzeczy, które przydarzają się chrześcijanom.

Jeśli prześladowania nadal trwają w obecnym wieku, dlaczego nie choroba? Odpowiedź Wommacka jest taka, że Bóg pozwala na prześladowanie chrześcijan, ponieważ kocha prześladowców i chce, aby pokutowali (s. 76-77). Ale Łukasza 22:42 sugeruje inny powód: Jezus rozumie, że jego ukrzyżowanie jest wolą Boga. Bóg nie chciał, aby Jezusowi było „dobrze” — Bóg chciał, aby Jezus umarł, aby mógł wypełnić swój wielki cel odkupienia (Iz 53:6; Rz 8:32; Łk 22:42; Dz 2:23; 4:27-28). 

Skoro Bóg w swej mądrości chciał cierpienia i śmierci własnego Syna, czy nie może zechcieć cierpień i chorób dla naśladowców swego Syna, aby zrealizować swoje suwerenne cele?

Po czwarte, interpretacja Biblii dokonana przez Wommacka daje dziwny i niebiblijny portret Boga odsuniętego od szczegółów życia. W obrazie przedstawionym przez Wommacka Bóg staje się niezwykle nieobecny. Wielu chrześcijan zaświadcza, że wiele (lub nawet większość) ich wzrostu w świętości dokonało się przez cierpienie (por. Ps 119,67.71). Ale według Wommacka, nawet jeśli ktoś poprzez chorobę uczy się zmieniających charakter lekcji, nie był to Boży plan.

Najwyraźniej cała ta przemiana charakteru poprzez cierpienie dzieje się w wyłączeniem Boga (s. 75–76). W dalszej części książki Wommack przedstawia niemal deistyczną wizję Boga, który ustanawia „prawa” uzdrawiania, a następnie jest przez nie poważnie ograniczany. Uzdrowienie jednostek „nie zależy teraz od Boga; istnieją prawa, dzięki którym nasza wiara musi funkcjonować” (s. 140). Z tego wysoce mechanistycznego punktu widzenia wystarczy znać prawa uzdrawiania i właściwie je stosować, aby uzdrowienie „działało”. Jeśli nie przestrzegasz zasad i nie mówisz właściwych rzeczy, Bóg nie może cię uzdrowić, nawet jeśli ogólnie tego chce (s. 143).

Można by dodać inne krytyki, w tym brak nawet podstawowej wiedzy Wommacka w sprawach interpretacji Biblii, takich jak krytyka tekstu (zob. zwłaszcza rozdz. 12 i 14). Koniec końców duszpasterska troska Wommacka w pisaniu książki jest szczera, ale błędna. Uważa, że pogląd, że Bóg chce choroby, rozgorycza ludzi przeciwko Bogu (s. 12) i zmusza ich do biernego leżenia pod wpływem choroby (s. 24). Ale niekoniecznie tak jest. W rzeczywistości wiara w zwierzchnictwo Boga nad chorobami i cierpieniami na przestrzeni wieków stanowiła ogromną pociechę dla niezliczonych chrześcijan. 

Jednym z przykładów jest list Sary Edwards, która dowiedziała się o śmierci (z powodu choroby) jej męża Jonatana: „Abyśmy mogli ucałować rózgę i położyć ręce na ustach! Pan to uczynił. Sprawił, że wielbię jego dobroć, że mieliśmy go tak długo”. 

Trzeba tu zaznaczyć, że pogląd, że Bóg chce choroby dla swojego ludu, najwyraźniej nie wymaga biernej reakcji na cierpienie. Teologia systematyczna Wayne'a Grudema jest tego dowodem: opowiada się zarówno za poglądem, że Bóg jest suwerenny nad chorobami, jak i za poglądem, że wierzący powinni „gorliwie i usilnie […] szukać u Boga uzdrowienia” (s. 1069).

Tam, gdzie przyjmuje się teologię “Bóg chce twojego dobra (zdrowia)”, chrześcijanie będą mieli mniejsze poglądy na Boga i niebiblijne, zabijające radość i wywołujące poczucie winy zrozumienie własnej odpowiedzialności za cierpienia, które w rzeczywistości są poza ich kontrolą i całkowicie pod kontrolą suwerennego, kochającego Boga.

Dla ochrony i wzmocnienia ludu Bożego ważne jest, aby pastorzy znali tę książę (i reprezentowaną przez nią teologię) i byli w stanie wyrazić prawdziwie biblijne zrozumienie relacji między Bogiem, cierpieniem i chorobą.



Stephen Witmer jest pastorem Pepperell Christian Fellowship w Pepperell, Massachusetts, jest członkiem rady redakcyjnej Themelios i wykłada Nowy Testament w Gordon-Conwell Theological Seminary.