Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dom. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dom. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 maja 2023

Begg 5 maja Odnowa Świątyni

 Begg 5 maja

Oczyszczenie Świątyni

Oczyszczenie świątyni - YouTube

"I skręciwszy bicz z powrózków, wypędził ich wszystkich ze świątyni wraz z owcami i wołami; wekslarzom rozsypał pieniądze i stoły powywracał, a do sprzedawców gołębi rzekł: Zabierzcie to stąd, z domu Ojca mego nie czyńcie targowiska. Wtedy uczniowie jego przypomnieli sobie, że napisano: 

Żarliwość o dom twój pożera mnie". Jana 2:15-17


Zrozumiałe jest, że gdyby ojciec widział jak narkotyki zagrażają życiu jego dziecka, to zapłonąłby słusznym gniewem. Nie oczekiwalibyśmy, że beztrosko zlekceważy takie zagrożenie. Spodziewamy się wręcz, że zrobi wszystko, co konieczne, aby wypędzić to zło i doprowadzić do odnowy.


Kiedy Jezus, Syn Boży, wszedł do ziemskiego domu swego Ojca - świątyni w Jerozolimie - i rozejrzał się po tym miejscu, było to dla Niego bolesne. 

- Miejsce przeznaczone do oddawania czci Bogu stało się miejscem oddawania czci pieniądzom. 

- Miejsce, które miało zapraszać świat na spotkanie z żywym Bogiem, stało się miejscem, które trzymało narody na dystans. 


Nie mógł znieść tego, że imię Boże, chwała Boża, zostało sponiewierane i zniszczone. Nie ma powodu, abyśmy stawali z tyłu i próbowali łagodzić działania Jezusa. Święty gniew Chrystusa płonął gorliwością i czystością. To nie był czas na grzecznościowe rozmowy.


Jezus doskonale wiedział, po co jest świątynia. Była ona miejscem spotkania z Bogiem. Miała być radością całej ziemi. To, co zastał na miejscu, było całkowicie sprzeczne z jej przeznaczeniem - w swoich słowach i czynach dawał to wyraźnie do zrozumienia.


Co ciekawe, kiedy faryzeusze konfrontowali się potem z Jezusem, nie kwestionowali Jego działań; kwestionowali Jego autorytet, czyli prawo do takiego postępowania. Jezus odpowiedział na to wyzwanie zastanawiającym stwierdzeniem: "Zburzcie tę świątynię, a ja w trzech dniach ją odbuduję" (Jana 2:19). Świątynia, do której się odnosił, jak wyjaśnia Jan, to On sam (w. 21).

(PS.Powiedz nam, jakim prawem to czynisz albo kto Ci dał tę władzę? Łk.20:2)


Pewnego dnia Jezus miał przybyć do Jerozolimy nie po to, by zwiedzić kompleks świątynny, ale by złożyć swoje ciało i krew jako pełną i ostateczną ofiarę za grzechy, a następnie zmartwychwstać do nowego życia i królować na wieki. To właśnie na podstawie tego upoważnienia Jezus wyraźnie zaznaczał różnicę między tym, czym w zamyśle Boga miała być świątynia, a tym, czym się stała.


Mamy więc tutaj do czynienia z Jezusem, który jest radykalny - który reaguje z gorliwością i troską na kwestię Bożej chwały. Ten Jezus nie jest cichy i łagodny, który zawsze wyraża aprobatę, a nigdy nie rzuca wyzwania. 


Jest On Wielkim Arcykapłanem, który przyszedł nie tylko po to, aby oczyścić pomieszczenia świątynne, ale także po to, aby oczyścić nasze serca i zaradzić naszemu wyobcowaniu. W Nim, prawdziwej świątyni, Bóg zbudował "dom modlitwy dla wszystkich narodów" (Iz 56:7).


- Przyjrzyj się więc na nowo Jezusowi, który nie uznaje kompromisów jeśli chodzi o dążenie do chwały Bożej poprzez umożliwienie narodom oddawania Mu właściwej czci. 

- Spójrz na Jezusa, który ochoczo używa swojej władzy i doskonałości, aby zająć nasze miejsce i ponieść naszą karę w swoim ciele, abyśmy mogli zostać odrodzeni. 

- Spójrz na nowo na Jezusa, którego niesamowitej łaski jesteś beneficjentem. 

I niech Jego gorliwość o chwałę Bożą będzie również twoją.


Mateusza 27:35-56

(35) A gdy go przybili do krzyża, rozdzielili szaty jego, rzucając o nie losy, (36) po czym usiedli i pilnowali go tam. 

(37) I umieścili nad jego głową napis z podaniem jego winy: Ten jest Jezus, król żydowski. 

(38) Wraz z nim ukrzyżowali wówczas dwóch złoczyńców, jednego po prawicy, a drugiego po lewicy. 


(39) A ci, którzy przechodzili mimo, bluźnili mu, kiwali głowami swymi, (40) i mówili: Ty, który rozwalasz świątynię i w trzy dni ją odbudowujesz, ratuj siebie samego, jeśli jesteś Synem Bożym, i zstąp z krzyża. 


(41) Podobnie i arcykapłani wraz z uczonymi w Piśmie i starszymi wyśmiewali się z niego i mówili: (42) Innych ratował, a siebie samego ratować nie może, jest królem izraelskim, niech teraz zstąpi z krzyża; a uwierzymy w niego. (43) Zaufał Bogu; niech On teraz go wybawi, jeśli ma w nim upodobanie, wszak powiedział: Jestem Synem Bożym. 


(44) Tak samo urągali mu złoczyńcy, którzy z nim razem byli ukrzyżowani. 

(45) A od szóstej godziny do godziny dziewiątej ciemność zaległa całą ziemię. 

(46) A około dziewiątej godziny zawołał Jezus donośnym głosem: Eli, Eli, lama sabachtani! Co znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił? 

(47) Niektórzy zaś z tych, co tam stali, usłyszawszy to, mówili: Ten Eliasza woła. 

(48) I zaraz pobiegł jeden z nich, wziął gąbkę, napełnił octem, włożył na trzcinę i dał mu pić. 

(49) A inni mówili: Poczekaj, zobaczymy, czy Eliasz przyjdzie, aby go wyratować. 

(50) Ale Jezus znowu zawołał donośnym głosem i oddał ducha. 


(51) I oto zasłona świątyni rozdarła się na dwoje, od góry do dołu, i ziemia się zatrzęsła, i skały popękały, (52) i groby się otworzyły, i wiele ciał świętych, którzy zasnęli, zostało wzbudzonych; (53) i wyszli z grobów po jego zmartwychwstaniu, i weszli do świętego miasta, i ukazali się wielu. 


(54) A setnik i ci, którzy z nim byli i strzegli Jezusa, ujrzawszy trzęsienie ziemi i to, co się działo, przerazili się bardzo i rzekli: Zaiste, ten był Synem Bożym. 


(55) A było tam wiele niewiast, które z daleka się przypatrywały; przyszły one za Jezusem od Galilei i posługiwały mu. (56) Wśród nich była Maria Magdalena i Maria, matka Jakuba i Józefa, i matka synów Zebedeuszowych.


niedziela, 2 kwietnia 2023

Begg 2 kwietnia Nowe miejsce do zamieszkania Obj.21

 Begg 2 kwietnia


Nowe miejsce do zamieszkania


“Ten, który ze mną rozmawiał, miał ze sobą miarę. 

Była to złota trzcina, którą miał zmierzyć miasto, jego bramy i mur. 

Miasto zatem miało kształt kwadratu — jego długość była równa szerokości. 

Anioł przyłożył trzcinę. Zmierzył — dwanaście tysięcy stadiów. 

A długość miasta, jego szerokość i wysokość były równe.” Obj. 21:15-16


W przeszłości Bóg mieszkał wśród swojego ludu, Izraela, w świątyni w Jerozolimie, ale ta została zniszczona. Po zniszczeniu świątyni przez króla babilońskiego Nabuchodonozora, Bóg obiecał, że zbuduje nową świątynię (Ezechiel 40-43). 


Chociaż zbudowano drugą świątynię jerozolimską, była ona cieniem pierwszej i najwyraźniej nie była spełnieniem tej obietnicy (Aggeusza 2,2-3) - obietnicy, która ostatecznie została spełniona przez życie, śmierć, zmartwychwstanie i wniebowstąpienie Jezusa (Ewangelia Jana 2,19-22).


W świątyni obecność Boga koncentrowała się w Miejscu Najświętszym, w wewnętrznym sanktuarium, które było skonstruowane jako doskonały sześcian. 

Tylko jeden człowiek mógł tam wejść, i to tylko raz w roku, najwyższy kapłan. 


Wieki później, gdy pierwsza świątynia była już tylko odległym wspomnieniem, apostoł Jan otrzymał wizję nowego miasta wiecznego królestwa Bożego, które zostało przedstawione jako doskonały sześcian - ale nie taki, który zmieściłby się w budynku jednego z bliskowschodnich miast, ale w takim, którego powierzchnia jest tak duża, jak cały znany świat w czasach Jana. (12000 stadia = ok. 2400 km) (ps. Niektórzy interpretatorzy uważają, że symbolizują one jedynie to, co zapowiadało święte miejsce w Izraelu, a mianowicie doskonałe środowisko, w którym mieszka Bóg. Inni utrzymują, że symbolizują one wypełnienie wszystkich Bożych obietnic.)


W nowym stworzeniu nie będzie żadnego szczególnego miejsca, w którym skupi się Boża obecność. Nie będzie żadnego specjalnego budynku, który należałoby odwiedzić, jeśli chcemy spotkać Boga, ponieważ nie będzie żadnego dystansu między Bogiem a nami. 


Jan "nie widział w mieście żadnej świątyni" (Ap 21,22), ponieważ w owym dniu Bóg będzie tam obecny, w pełni i spektakularnie w sposób, którego nie możemy jeszcze pojąć; a więc wszystko będzie przestrzenią świątynną. 


Jest to radykalny obraz czegoś zupełnie nowego - przemiany w sferach tak rozległych, tak bogatych i tak szerokich, że - jak to ujął apostoł Paweł - nie możemy sobie wyobrazić, "co Bóg przygotował dla tych, którzy go miłują" (1 Kor 2,9).


Jeśli jesteśmy zespoleni z Chrystusem, Boża obecność jest z nami poprzez Ducha Świętego. Niemniej jednak nasza wiedza o Bogu i nasza intymność z Nim są nadal dość ograniczone. Nasz obecny stan z pewnością nie jest tym, za czym moglibyśmy tęsknić, ani tym bardziej tym, co On dla nas zamierza. To ma dopiero nadejść - ale na pewno nadejdzie.


Czy żyjesz w radosnym oczekiwaniu na tę niewyobrażalną intymność z Bogiem? Jeśli szczerze oczekujesz tego wiecznego zamieszkania z Bogiem, będzie to widoczne w czystości twojego życia i w gorącej trosce o to, by przyjaciele, krewni i sąsiedzi poznali Chrystusa. Świadomi, że mamy tę wielką nadzieję, wchodzimy w proces oczyszczania, tak jak Chrystus jest czysty (1 Jana 3,3) - i nie będziemy mogli powstrzymać się od mówienia innym o Jezusie, zarówno przez swoje życie, jak i przez słowa.


ps. Żyjemy w tzw. międzyczasie, pomiędzy “już” a “jeszcze nie”. W tymże międzyczasie wyczekujemy na moment aby w pełni ujrzeć i poznać Jezusa Chrystusa w Jego chwale. 

To wyczekiwanie ma na nas już teraz oczyszczający wpływ 

(por. 1 J 2,1; 1 J 2,6; 1 J 2,29; 1 J 3,7; 1 J 3,16; 1 J 4,17; Mt 5,8).

Podobnie w przyszłości widzenie i poznanie Chrystusa będzie miało na nas całkowicie oczyszczający wpływ (por. 2 Kor 3,18 ubg: Lecz my wszyscy, którzy z odsłoniętą twarzą patrzymy na chwałę Pana, jakby w zwierciadle, zostajemy przemienieni w ten sam obraz, z chwały w chwałę, za sprawą Ducha Pana.). Nadzieja wierzącego nie jest "w nim samym", ale "w/na Nim" ("złożona na Chrystusie"; gr. ep auto).


"Jan podaje dwa powody, dla których chrześcijanin powinien być czysty. Jeden związany jest z przeszłym dziełem Bożym, a drugi z dziełem przyszłym." (Ryrie)



Objawienia 21:9-27

ubg:

 (9) I przyszedł do mnie jeden z siedmiu aniołów, którzy mieli siedem czasz napełnionych siedmioma ostatecznymi plagami, i odezwał się do mnie, mówiąc: 

    Chodź tutaj, pokażę ci oblubienicę, małżonkę Baranka. 

(10) I przeniósł mnie w duchu na górę wielką i wysoką, i pokazał mi wielkie miasto, święte Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga; (11) Mające chwałę Boga. 

Jego blask podobny był do drogocennego kamienia, jakby jaspisu, przezroczystego jak kryształ. 

(12) Miało ono wielki i wysoki mur, miało dwanaście bram, a na bramach dwunastu aniołów i wypisane imiona, które są imionami dwunastu pokoleń synów Izraela. 

(13) Od wschodu trzy bramy, od północy trzy bramy, od południa trzy bramy i od zachodu trzy bramy. 

(14) A mur miasta miał dwanaście fundamentów, a na nich dwanaście imion dwunastu apostołów Baranka. 


(15) A ten, który rozmawiał ze mną, miał złotą trzcinę, aby zmierzyć miasto, jego bramy i jego mur. 

(16) Miasto ma kształt czworoboku, a jego długość jest taka sama jak i szerokość. 

I wymierzył miasto trzciną na dwanaście tysięcy stadiów. Jego długość, szerokość i wysokość są równe. 

(17) I wymierzył jego mur na sto czterdzieści cztery łokcie według miary człowieka, która jest miarą anioła. 

(18) Jego mur jest zbudowany z jaspisu, miasto zaś ze szczerego złota podobnego do czystego szkła. 

(19) Fundamenty muru miasta ozdobione były wszelkimi drogimi kamieniami. 

Pierwszy fundament to jaspis, drugi - szafir, trzeci - chalcedon, czwarty - szmaragd; 

(20) Piąty - sardoniks, szósty - karneol, siódmy - chryzolit, ósmy - beryl, dziewiąty - topaz, dziesiąty - chryzopraz, jedenasty - hiacynt, dwunasty - ametyst. 

(21) A dwanaście bram to dwanaście pereł. Każda brama była z jednej perły. A rynek miasta to szczere złoto, jak przezroczyste szkło. 


(22) Lecz świątyni w nim nie widziałem, bo jego świątynią jest Pan Bóg Wszechmogący oraz Baranek. 


(23) A miasto nie potrzebuje słońca ani księżyca, aby świeciły w nim, bo oświetla je chwała Boga, a jego lampą jest Baranek. 

(24) Narody, które będą zbawione, będą chodziły w jego świetle, a królowie ziemi wniosą do niego swoją chwałę i cześć. 

(25) W dzień jego bramy nie będą zamknięte, bo nocy tam nie będzie. 

(26) I wniosą do niego chwałę i cześć narodów. 

(27) I nie wejdzie do niego nic nieczystego ani ten, kto popełnia obrzydliwość i kłamstwo, tylko ci, którzy są zapisani w księdze życia Baranka.