niedziela, 27 sierpnia 2023

Alistair Begg 28 sierpnia Podróż skruchy i opamiętania

 




"To wam piszę, abyście nie grzeszyli. 

Lecz jeśliby kto zgrzeszył, mamy orędownika (opiekuna) u Ojca, 

Jezusa Chrystusa sprawiedliwego". 

1 Jana 2:1


Chrześcijaństwo opiera się na przesłaniu przebaczenia. Inne religie mogą oferować wartości moralne. Mogą oferować metody, które pomogą nam uporządkować nasze życie lub sprawią, że poczujemy się dobrymi ludźmi. Chrześcijaństwo jest jednak dla niegodnych, zagubionych, udręczonych i grzesznych. Jest dla ludzi, którzy potrzebują usłyszeć, że mogą otrzymać przebaczenie. Innymi słowy, jest dla każdego.


Od początku do końca ewangelia mówi o tym, co robi Bóg, a nie o tym, co my musimy zrobić. 


To Bóg, dzięki swojemu miłosierdziu, daje nam pragnienie, abyśmy w ogóle chcieli otrzymać przebaczenie - i tylko wtedy, gdy pokładamy wiarę w Jezusie, zostajemy w pełni ułaskawieni. 


Kiedy zwracamy się do Niego skruszeni i z wiarą, możemy spojrzeć wstecz i powiedzieć, że tylko dzięki Niemu zostaliśmy wybawieni od kary za grzech. 


Wszystko, co przemawiało przeciwko nam, wszystko, co powstrzymywało nas przed poznaniem Boga, wszystko, co powstrzymywało nas przed odkryciem Jego miłości i dobroci - cała kara, na którą zasłużyliśmy - została wyeliminowana, wymazana dzięki zbawczemu dziełu Syna Bożego na krzyżu.


Jako wierzący możemy więc - powinniśmy - cieszyć się z faktu, że grzech już nad nami nie panuje. Jednak rzeczywistość jest taka, że w naszym ziemskim życiu wciąż popełniamy grzechy. Wciąż chybiamy celu; wciąż nie udaje nam się osiągnąć Bożego wzorca. 


A kiedy tak się dzieje, Zły uwielbia szeptać: "Czy naprawdę jesteś zbawiony? Czy tym razem Bóg naprawdę ci wybaczy?". Na co musimy odpowiedzieć: "Tak, jestem; i tak, On to zrobi, ponieważ Ten, który za mnie oddał życie, w tej chwili wstawia się za mną".


Wiedza o przebaczeniu nie jest przyzwoleniem na grzech; wręcz przeciwnie, Jan pisze "abyśmy nie grzeszyli". Kiedy popełniamy grzech, radość, którą znaleźliśmy w Bogu, zaczyna zanikać. Chociaż pozostaje On naszym niebiańskim Ojcem, nie powinno dziwić, że jeśli będziemy trwać w grzechu, nie będziemy mogli cieszyć się wszystkimi błogosławieństwami, które On dla nas zamierzył.


Dlatego staramy się żyć w posłuszeństwie naszemu Panu, ale ponieważ nie robimy tego doskonale, musimy również żyć w opamiętaniu i skrusze wobec naszego Pana. 


Jezus podkreślił potrzebę i znaczenie codziennej skruchy w Ewangelii Jana 13, kiedy podczas obmywania nóg swoim uczniom Piotr zaprotestował i powiedział: "Nigdy nie będziesz mi nóg umywał". Jezus odpowiedział: "Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał działu ze Mną (..nie będziesz do mnie należał.. albo: nie będziesz miał nic wspólnego ze Mną)" (13:8). 


Nie otrzymujemy przebaczenia, 

dopóki nie zostajemy obmyci przez Jezusa, 

a potem 

On nadal nas obmywa 

poprzez naszą codzienną postawę skruchy i wiary.


Pewnego dnia zostaniesz zabrany do nieba i wybawiony od obecności grzechu. Ale do tego wielkiego dnia twoje chrześcijańskie życie ma być podróżą pełną skruchy i opamiętania.


Fakty:

Zostałeś zbawiony. 

Będziesz zbawiony. 

Ale na razie, dzień po dniu, 

jesteś miłosiernie zbawiany, 

gdy okazujesz skruchę i powracasz do Jezusa.



Rzymian 7:7 - 8:2

sz

(7) Czy zatem można powiedzieć, że Boże Prawo jest grzeszne? 

Ależ skąd! Gdyby nie ono, nie zrozumiałbym grzechu. 

Nie wiedziałbym, co to pożądanie, gdyby Prawo nie mówiło: "Nie pożądaj". 

(8) Ale sprytny grzech dzięki przykazaniu wzbudził we mnie pożądanie. 

Bo bez Prawa grzech jest jak martwy. 

(9) Kiedyś żyłem, nie podlegając Prawu. Gdy jednak poznałem przykazania, grzech we mnie ożył, ale ja umarłem. 

Przykazania, które odkryłem, zamiast dać mi życie, doprowadziły do śmierci. 

(11) Grzech zwiódł mnie, bo wykorzystał słuszne Boże Prawa i najzwyczajniej w świecie mnie uśmiercił! 

(12) Ale Prawo samo w sobie pozostało święte, tak jak i święte, słuszne i dobre są przykazania. 


(13) Czy zatem to, co dobre, mnie uśmierciło? Absolutnie nie! 

To grzech, ujawniając swą naturę, zadał mi śmierć przez to, co jest dobre. W ten sposób dzięki przykazaniu obnażył swą przewrotność. 


(14) Wiemy więc, że Prawo dotyczy ducha, a ja jestem istotą cielesną, niewolnikiem zaprzedanym grzechowi. 

(15) Zupełnie nie rozumiem siebie i tego, co czynię: bo nie robię tego, co chcę, ale to, czego nienawidzę! 

(16) Jeśli więc robię to, czego nie chcę, to przyznaję Prawu rację. 

(17) Bo już nie ja sam tak postępuję - gnieżdżący się we mnie grzech to powoduje. 

(18) Wiem, że we mnie, to znaczy w moim ciele, nie mieszka dobro. Pragnę postępować dobrze, ale nie potrafię tego wykonać! 

(19) Nie czynię dobra, którego pragnę, ale popełniam zło, którego nie chcę! 

(20) Jeśli więc robię to, czego nie chcę, wiadomo, w czym tkwi przyczyna: to grzech wciąż mnie trzyma w swych szponach. 


(21) Dostrzegam zatem w sobie następującą prawidłowość: chcę dobra, a narzuca mi się zło. 

(22) W głębi serca Boże Prawo sprawia mi radość. 

(23) Natomiast w ciele i członkach dostrzegam inne prawo, które walczy z moim umysłem i zwycięża, czyniąc ze mnie niewolnika grzechu, tkwiącego w moim ciele. 


(24) Marny mój los! Kto mnie wyrwie z tego śmiertelnego ciała? 

(25) Dzięki niech będą Bogu! Dokonał tego Jezus Chrystus, nasz Pan. 


Podsumowując więc: 

Myślami i umysłem służę Prawu Bożemu, a ciałem - prawu grzechu.


8(1) Teraz więc nie grozi już żadne potępienie tym, którzy należą do Chrystusa Jezusa. 

(2) Życiodajne prawo Ducha, którym Jezus mnie obdarzył, wyzwoliło mnie z bezradności wobec prawa grzechu i śmierci.


sobota, 26 sierpnia 2023

Alistair Begg 27 sierpnia Znajdując łaskę / przychylność




    "Ale Noe znalazł łaskę w oczach Pana".  Księga Rodzaju 6:8



Noe w powszechnej wyobraźni jest duchowym gigantem, bohaterem wiary. W rzeczywistości jednak był on zwykłym człowiekiem. Był jak każdy inny, wykonując swoje codzienne obowiązki, zarabiając na życie i wychowując dzieci.


Zanim historia Noego się rozwinęła, powiedziano nam, że "Pan widział, że niegodziwość człowieka była wielka na ziemi i że każdy jego zamysł był nieustannie zły. I żałował Pan, że uczynił człowieka na ziemi, i zasmuciło Go to do głębi serca" (Księga Rodzaju 6:5-6). Nie ma tu żadnych wyjątków. Cała rasa ludzka bez wyjątku była zaangażowana w niegodziwość - w tym Noe.


Sprawa jest jasna: wszyscy żyli w grzechu. 

Wszyscy byli oddzieleni od Boga. 

Wszyscy zasługiwali na sąd.


"Ale Noe..." Dzięki Bożej łasce realność i powaga grzechu oraz nieuchronność sądu są zawsze łagodzone przez boskie "ALE". Boża łaska, niewytłumaczalna i niezasłużona, została rozciągnięta na Noego. Była to jedyna rzecz, która ostatecznie odróżniała go od reszty ludzkości. Bóg wybrał Noego i jego rodzinę, aby byli odbiorcami Jego łaski, nawiązując z nim relację, która wcześniej nie istniała. Dzięki tej łasce Noe stał się "mężem sprawiedliwym", który "chodził z Bogiem" (Księga Rodzaju 6:9).


Noe nie mógł mieć żadnych roszczeń do Boga. 

Bez żadnych zasług z jego strony i na przekór wszystkiemu, 

Bóg po prostu zaingerował w życie Noego.


Wiele osób odnosi wrażenie, że łaska nie występuje w Starym Testamencie - że na początku był tylko ogień i siarka, prawo i sąd, a łaska przychodzi dopiero wraz z przyjściem Jezusa. W rzeczywistości jednak łaska nie tylko poprzedza stworzenie, ale także rozwija się pośród sądów w całej historii i na każdej stronie Biblii.


W całej Biblii widać działanie łaski. Noe zbudował łódź w posłuszeństwie słowu Bożemu, kiedy słowo Boże było wszystkim, na czym mógł się oprzeć. Kiedy doświadczamy łaski w całej jej pełni, umniejsza ona nas i wywyższa Boga. Uświadamia nam, że w życiu chodzi o Niego i Jego dobroć dla nas. Sprawia, że ufamy Jego słowu i jesteśmy posłuszni Jego poleceniom.


Jedyną rzeczą, która odróżnia cię od otaczającej cię kultury, jest ta sama rzecz, która wyróżniała Noego spośród ludzi jego czasów: niezasłużona, przekraczająca bariery łaska Boga. 


Strzeż się więc zarówno duchowej pychy, jak i światowych kompromisów. Nikt z nas nie jest wystarczająco mądry, by pojąć ideę zbawienia, ani wystarczająco dobry, by zasłużyć na radość zbawienia. Ty i ja nie zasługujemy na to, ale mimo to Bóg zainterweniował. 


Tylko wtedy, gdy łaska Boża ogarnie nasze serca, będziemy, jak Noe, kroczyć drogą naszego Stwórcy, a nie drogą otaczającego nas świata i żyć w posłusznej pokorze i ufnej nadziei. Tylko łaska ma taki wpływ.


            Księga Rodzaju 6

EKU

1 Ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi i rodziły im się też córki. 

2 A synowie Boży widzieli, że córki ludzkie były piękne. Wzięli więc sobie za żony te wszystkie, które sobie wybrali. 

3 Wtedy PAN oznajmił: Nie pozostanie Mój duch w człowieku na zawsze, ponieważ jest on także ciałem. Dlatego jego życie będzie trwać sto dwadzieścia lat. 

4 W tamtych czasach, a także później, gdy synowie Boży zbliżyli się do córek ludzkich, a one im rodziły, ziemię zamieszkiwali olbrzymi. Byli to sławni od wieków mocarze. 


5 PAN zaś widział, że podłość ludzi na ziemi jest wielka i że wszystkie ich zamiary ciągle były złe. 

6 Żałował więc Pan, że uczynił człowieka na ziemi i głęboko się zasmucił. 

7 Wówczas PAN powiedział: Zetrę z powierzchni ziemi człowieka, którego stworzyłem: Zarówno człowieka, jak i bydło, płazy i ptactwo podniebne. Żałuję bowiem, że ich uczyniłem. 

8 Tylko Noe znalazł łaskę w oczach PANA. 


9 Oto dzieje Noego. Noe był człowiekiem sprawiedliwym, bez zarzutu wśród ludzi mu współczesnych, trwał w przyjaźni z Bogiem. 

10 Noe miał trzech synów: Sema, Chama i Jafeta. 

11 Ziemia uległa zepsuciu przed obliczem Boga i napełniła się bezprawiem. 

12 Bóg widział zepsucie ziemi, gdyż wszystkie istoty źle postępowały. 

13 Powiedział więc Bóg do Noego: Położę kres wszelkim istotom, bo przez nie bezprawie zapanowało na ziemi. Zniszczę je wraz z ziemią. 

14 Ty jednak zbuduj sobie arkę z drzewa gofer. Zrobisz w niej przegrody i pokryjesz ją smołą wewnątrz i na zewnątrz. 

15 Tak ją zbudujesz: Arka ma mieć trzysta łokci długości, pięćdziesiąt łokci szerokości i trzydzieści łokci wysokości. 

16 Zrobisz w arce okno na łokieć wysokie, a z boku arki umieścisz drzwi. Wykonasz w niej dolny, drugi i trzeci poziom. 

17 Ja zaś sprowadzę na ziemię potop, aby zniszczył wszystkie istoty. Wszystko, co ma w sobie tchnienie życia, wszystko pod niebem i na ziemi, zginie. 

18 Ale z tobą zawrę Moje przymierze i wejdziesz do arki razem ze swoimi synami, swoją żoną i synowymi. 

19 Spośród wszelkich istot żywych i spośród wszelkich stworzeń wprowadzisz do arki po parze, samca i samicę, aby przeżyły wraz z tobą. 

20 Wejdą do ciebie pary spośród ptactwa zgodnie z ich gatunkami, spośród bydła i spośród wszelkich płazów ziemnych zgodnie z ich gatunkami, aby przeżyć. 

21 Ty natomiast weź całą żywność, która nadaje się do jedzenia, i zgromadź ją u siebie. Ona będzie służyła tobie oraz im za pokarm. 

22 Noe uczynił wszystko, co mu nakazał Bóg. Tak uczynił.


piątek, 25 sierpnia 2023

Alistair Begg 26 sierpnia Cierpliwy Zbawiciel





"Jezus tymczasem spał w tylnej części łodzi. 

Zrozpaczeni uczniowie obudzili Go z krzykiem: 

- Mistrzu! Czy nie obchodzi Cię, że zaraz utoniemy? 

On wstał, wstrzymał wiatr, a morzu rozkazał: 

- Ucisz się! Wiatr natychmiast ustał i zaległa głęboka cisza. 

- Dlaczego się tak przeraziliście? - zapytał uczniów. 

- Czy jeszcze nie macie wiary? 

A oni, przejęci lękiem, dziwili się: 

- Kim On jest, że nawet wiatr i morze są Mu posłuszne?" 

Marka 4:38-40


Kiedy szalała burza, a uczniowie bali się, Jezus okazał nie tylko spokój, ale także cierpliwość w swojej odpowiedzi.


Oskarżyli Go, że nie przejmuje się tym, że giną. Jednak Jego nagana nie była skierowana do nich, ale do wiatru i fal. To niezwykłe! 


Żaden nauczyciel nigdy nie miał tak opornych uczniów, jak Jezus - ale też żaden inny uczeń nigdy nie miał tak cierpliwego i wyrozumiałego nauczyciela.


Chociaż cierpliwość Jezusa została ukazana w tym epizodzie, nie był to bynajmniej jedyny przypadek; przez całą swoją służbę konsekwentnie okazywał cierpliwość w odpowiedzi na odczucia i niepowodzenia swoich uczniów. 


W Ewangelii Marka 6, po tym jak Jezus nakarmił 5000 osób pięcioma bochenkami chleba i dwiema rybami, uczniowie mieli wątpliwości, gdy zobaczyli Go chodzącego po wodzie, ale On z miłością odpowiedział: "Weźcie się w garść, to Ja jestem. Nie bójcie się" (6:50). 


Później Jezus wielokrotnie pouczał ich o konieczności i celu swojej śmierci, pomimo ich braku pokory i zrozumienia (8:31-33; 9:30-32; 10:32-34). 


Gdy zmartwychwstał, nawet nie zganił uczniów za to, że byli zaskoczeni zmartwychwstaniem, które przepowiedział. Zamiast tego z radością i spokojem zadawał im prowokujące do myślenia pytania i objawił im swoją prawdziwą tożsamość.


Widzimy naszą własną słabą wiarę odzwierciedloną w uczniach. Gdybyśmy byli razem z nimi, prawdopodobnie też zaczęlibyśmy szamotać się ze strachu i wyrażać swoje wątpliwości i oskarżenia wobec Jezusa. Jednak i dziś Chrystus okazuje nam cierpliwość wobec naszych obaw i wątpliwości. 

Nie odrzuca nas za chwile zwątpienia i niewiary. 

Nie odrzuca nas za tchórzostwo. 

Nie ma takiego nauczyciela jak On. 


Dlatego jako odbiorcy cierpliwości Chrystusa, odwzajemniajmy się taką cierpliwością innym. 

Jeśli jesteś rodzicem, trenerem, przełożonym, opiekunem, nauczycielem lub po prostu przyjacielem, pamiętaj o przykładzie Jezusa. 

Jeśli chcemy, aby Bóg tolerował naszą słabnącą wiarę, powinniśmy również starać się okazywać Jego cierpliwość innym i sobie samym.


Co najważniejsze jednak, nie jesteśmy powołani wyłącznie do naśladowania przykładu Jezusa, ale też do cieszenia się Jego doskonałością. 

-Jego cierpliwość nie zawodzi. 

-Nigdy nie zaniedbuje ani nie opuszcza tych, którzy są pod Jego opieką. 

-Twoje grzechy i zmagania nie mogą popchnąć Go poza granice Jego wyrozumiałości. 

-On będzie cierpliwy wobec ciebie dzisiaj. 

-On jest twoim Zbawicielem, twoim Odkupicielem, twoim zawsze cierpliwym Nauczycielem - oto twój Jezus.


Księga Wyjścia 33:18 - 34:8

(18) I rzekł Mojżesz: Pokaż mi, proszę, chwałę twoją! 

(19) I odpowiedział Pan: Sprawię, że całe dostojeństwo moje przejdzie przed tobą, i ogłoszę imię "Pan" przed tobą, i zmiłuję się, nad kim się zmiłuję, i zlituję się, nad kim się zlituję. 

(20) Nadto powiedział: Nie możesz oglądać oblicza mojego, gdyż nie może mnie człowiek oglądać i pozostać przy życiu. 

(21) I rzekł Pan: Oto miejsce przy mnie. Stań na skale. 

(22) A gdy przechodzić będzie chwała moja, postawię cię w rozpadlinie skalnej i osłonię cię dłonią moją, aż przejdę, a gdy usunę dłoń moją, ujrzysz mnie z tyłu, oblicza mojego oglądać nie można.


34(1) Rzekł Pan do Mojżesza: Wyciosaj sobie dwie tablice kamienne takie jak poprzednie, a Ja wypiszę na tych tablicach słowa, które były na poprzednich tablicach, które potłukłeś. 

(2) Bądź gotów na rano i wstąp rankiem na górę Synaj, i stań tam przede mną na szczycie góry. 

(3) Niech nikt z tobą nie wchodzi, niech też nikt nie pokazuje się na całej górze; również owce i bydło niech się nie pasą na stokach tej góry. 


(4) Wyciosał więc Mojżesz dwie tablice kamienne takie jak poprzednie, wstał wcześnie rano i wstąpił na górę Synaj, jak mu Pan nakazał; do ręki wziął dwie tablice kamienne. 

(5) I zstąpił Pan w obłoku, a on stanął tam przy nim i wezwał imienia Pańskiego. 

(6) Wtedy Pan przeszedł obok niego, a on zawołał: Panie, Panie, Boże miłosierny i łaskawy, nieskory do gniewu, bogaty w łaskę i wierność, zachowujący łaskę dla tysięcy, odpuszczający winę, występek i grzech, nie pozostawiający w żadnym razie bez kary, lecz nawiedzający winę ojców na synach i na wnukach do trzeciego i czwartego pokolenia! 

(8) I pochylił się Mojżesz śpiesznie aż do ziemi, złożył pokłon.


czwartek, 24 sierpnia 2023

Alistair Begg 25 sierpnia Rezygnacja z odwetu

 




"Umiłowani, nie wymierzajcie sami sobie sprawiedliwości, 

lecz pozostawcie to pomście [Bożej].(BT)". 

Rzymian 12:19


Zemsta jest jednym z naszych najbardziej naturalnych instynktów. To sposób, w jaki działa świat, ponieważ żyjemy w świecie gdzie "pies zjada psa"; gdzie jeśli wejdziesz mi w drogę, usunę cię z drogi. Jest to więc naturalna reakcja na krzywdę, ale nie jest to reakcja chrześcijańska. Dlatego powinniśmy stale się jej wystrzegać. Nawet jeśli udało nam się tego uniknąć wczoraj, nie mamy gwarancji, że uda nam się to również dzisiaj.


Prawdopodobnie boisko sportowe jest miejscem, w którym najczęściej widzimy, jak łatwo zemsta staje się motywatorem naszych zamiarów i działań. Co robimy, gdy zawodnik drużyny przeciwnej fauluje nas, a sędzia nie zwraca na to uwagi i nie nakłada kary? Odruchowo szukamy sposobu, by się odegrać. Więc kombinujemy i planujemy, wybieramy moment i.. "wyrównujemy rachunki". I tak jak dzieje się to na boisku sportowym, tak dzieje się w życiu - przynajmniej w naszej wyobraźni, jeśli nie w naszym zachowaniu.


Ale wtedy Pismo przecina ten naturalny instynkt słowami: 

"Nigdy się nie mścijcie".


Paweł nie tylko nakreślił tę zasadę; on ją zademonstrował. Prowadził swoją służbę w środowisku, które dawało mu wszelkie powody po temu, by wziąć odwet: był zniesławiany, bity, wyśmiewany i więziony; i najprawdopodobniej nadal żył, gdy cesarz Neron i jego rząd zamieniali chrześcijan w pochodnie w ogrodzie pałacowym. Przywiązywali wiernych naśladowców Jezusa do pali, wbijali je w ziemię, pokrywali woskiem i podpalali - a mimo to polecenie brzmiało: "Nigdy się nie mścijcie".


Często nie udaje nam się rozróżnić między zastosowaniem prawa Bożego, które jest prerogatywą Boga; zastosowaniem prawa karnego, które jest odpowiedzialnością państwa ustanowioną przez Boga (Rzymian 13: 1-4); oraz praktyką osobistej zemsty, na którą Biblia nie daje nam żadnego upoważnienia. 


Wolno nam dochodzić sprawiedliwości karnej od państwa, zawsze pamiętając, że nie będzie ona doskonała i nie została zaprojektowana jako ostateczna; ale przede wszystkim jesteśmy wezwani do powierzenia się Bożej sprawiedliwości, tak jak uczynił to Jego Syn (1 Piotra 2:23). 


Gdy Go (Jezusa) znieważano, nie odpowiadał zniewagą, 

a gdy znosił cierpienia, nie odgrażał się. 

Zdał się wyłącznie na sprawiedliwie sądzącego Boga. 


Musimy żyć pamiętając, że dzisiejszy dzień prawdopodobnie nie jest dniem sądu ostatecznego, a ani ty, ani ja z pewnością nie jesteśmy sędziami.


Mamy powołanie jako obywatele Królestwa wiecznego, a nie jakiegokolwiek ziemskiego królestwa. Niewierzący nie zostaną przyciągnięci do Chrystusa, jeśli zobaczą Jego naśladowców głoszących, że jest On sprawiedliwym Sędzią, a następnie zachowujących się tak, jakby to oni mieli prawo do wydawania wyroków. Nasze działania będą miały wpływ na tych wokół nas, którzy zmagają się z grzechem. Oby dzięki naszej miłości zostali oni pozyskani dla Chrystusa i nigdy nie zostali odepchnięci od zastanowienia się nad Chrystusem z powodu naszej chęci odwetu.


PS. Jeśli nie ma Boga - nie ma dla nas ani pociechy w cierpieniu ani ostatecznej sprawiedliwości.. 


Rzymian 12:9-21

Kochajcie - nie udawajcie. 

Brzydźcie się złem, a lgnijcie do dobra. 

Z czułością okazujcie sobie wzajemnie braterską miłość i z oddaniem - szacunek. 


Niech nie słabnie wasza gorliwość i z całym zapałem służcie Panu. 

Cieszcie się oczekiwaną nadzieją, w udrękach bądźcie cierpliwi, w modlitwie - wytrwali. 


Miejcie udział w zaspokajaniu potrzeb innych wierzących, prześcigajcie się w okazywaniu gościnności. 


Życzcie dobrze tym, którzy was prześladują - nie przeklinajcie ich. 

Cieszcie się z tymi, którzy doznają radości; płaczcie ze smutnymi. 

Żyjcie ze sobą w zgodzie. 


Nie bądźcie zarozumiali, ale zabiegajcie o przyjaźń prostych ludzi. 

I nie wywyższajcie się myśląc, że wszystko już wiecie. 


Nie odpłacajcie złem za zło, ale dla wszystkich bądźcie dobrzy.

Jeśli to możliwe i od was to zależy, ze wszystkimi żyjcie w pokoju. 


Najdrożsi! Nie rewanżujcie się za doznane krzywdy, ale pozostawcie to Bogu. Pismo bowiem mówi: "To Ja wymierzam karę, Ja odpłacam za wszystko - mówi Pan". 

"Lecz jeśli twój wróg jest głodny, nakarm go; jeśli jest spragniony - daj mu pić. W ten sposób zawstydzisz go swoim postępowaniem". 

Nie daj się pokonać przez zło, lecz pokonuj je dobrem.