Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żal. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 maja 2025

ODB 20 maja - Kenneth Petersen - O Bogu pogrążonym w smutku

 Photo of father clutching dead daughter's hand in Turkey goes viral;  underlines quake despair | The Business Standard


W następstwie niszczycielskiego trzęsienia ziemi w Turcji w lutym 2023 r. w wiadomościach pojawiło się przerażające zdjęcie: ojciec siedzący wśród ruin i trzymający rękę wyciągniętą spod gruzów - rękę swojej córki. Widzimy krawędź materaca, na którym spała jego córka, i widzimy jej martwe palce, które teraz trzyma. Jego twarz jest ponura; jego smutek jest głęboki.


W posępnej twarzy tego ojca widzę podobieństwo do naszego niebiańskiego Ojca. 

-Księga Rodzaju mówi nam, że Bóg był zasmucony z powodu dewastacji spowodowanej grzechem w Jego stworzeniu: „Pękło Jego serce” (6:6 nlt). 

-Izajasz, mówiąc o przyszłym Mesjaszu, mówi: „On był ... mężem boleści, zaznał najgłębszego smutku” (53:3 nlt). 

-Bóg smuci się za nas i z nami, i siedzi na skraju gruzów naszego życia, sięgając po nas: „Jam jest Pan, Bóg twój, który cię ujął za prawicę” (41:13).


Niezależnie od tego, z jakim zniszczeniem obecnie się zmagasz - tragicznymi okolicznościami, utratą bliskiej osoby, a może nawet skutkami własnego grzechu - wiedz, że Bóg smuci się z tobą. Jakiekolwiek trzęsienie ziemi wstrząsnęło twoim życiem, zobacz, że Bóg sięga po twoją rękę. Niezależnie od tego, jaki jest twój obecny smutek, usłysz, jak Bóg miłości mówi do ciebie: „Nie bój się, Ja ci pomogę” (w. 13).

_________

Izaj 41 BWP:

(8) Ty zaś, Izraelu, sługo mój, Jakubie, którego sobie wybrałem, pokolenie Abrahama, przyjaciela mego. (9) Ty, którego wziąłem w posiadanie już na krańcach ziemi i którego wezwałem z samego końca świata; ty, któremu powiedziałem: Sługą moim jesteś, wybrałem ciebie, a nie odrzuciłem. (10) Nie bój się, bo Ja jestem z tobą, nie trwóż się tak bardzo, bom Ja twoim Bogiem. Ja cię umocnię i będę cię wspierał, i podtrzymywał zwycięsko moją własną prawicą. (11) Zaprawdę, tamtych wstyd i hańba okryją, wszystkich tych, co tobie złość okazują. Wszyscy zostaną pognębieni i zginą, ci, co odważają się spór prowadzić z tobą. (12) W końcu sam będziesz szukał, lecz nie znajdziesz twych wrogów, bo zostaną pokonani i unicestwieni ci wszyscy, co krwawe prowadzą wojny. (13) Ja bowiem Pan i Bóg twoim jestem; to Ja ująłem cię za twoją rękę prawą i rzekłem: Nie lękaj się, bo oto Ja sam już spieszę ci na pomoc.


Izajasza 41 zaczyna się od ostrzeżenia Boga przed „wyspami” i „narodami” (w. 1). 

Zadaje retoryczne pytanie: „Kto podburzył (wzbudził) kogoś ze wschodu?” (v. 2). 

To sam Bóg wzbudził tego „jednego”. Jest nim Cyrus, wielki perski król, który nie narodzi się przez kolejne 150 lat, ale Izajasz przedstawia go z imienia (44:28-45:1). Bóg nazywa tego przyszłego perskiego monarchę „swoim pomazańcem” (45:1) - pomazańcem w tym sensie, że Bóg użyje Cyrusa do pokonania tych, którzy podbili Jego lud. Uczyni to „przez wzgląd na Jakuba, mojego sługę, Izraela, mojego wybranego” (w. 4).


Izajasza 41:8-20 zawiera zmianę tonu w stosunku do pierwszych siedmiu wersetów rozdziału: „Ale ty, Izraelu, mój sługo...”. (v. 8). Bóg pociesza lud od dawna prześladowany: „Wybrałem cię i nie odrzuciłem” (w. 9). Bóg smuci się z nami i pociesza nas dzisiaj.


_____________

W jaki sposób twoje życie, obecne lub przeszłe, zostało wstrząśnięte do głębi? 

Co oznacza dla ciebie to, że Bóg smuci się z tobą?


 Boże Ojcze, który smucisz się ze mną i za mnie, dziękuję Ci za Twoją „sprawiedliwą prawicę” podaną w Chrystusie Jezusie. 


środa, 5 lutego 2025

020625 Duch przebaczenia



W 1960 roku, sześcioletnia Ruby Bridges weszła do szkoły podstawowej im. Williama Frantza w Nowym Orleanie. Ruby była czarna, pozostali uczniowie byli biali. Wchodziła do szkoły, otoczona przez policjantów z biura szeryfa. Było to sygnałem wielkiego postępu w desegregacji. Zanim skończył się jej pierwszy dzień w pierwszej klasie, inni rodzice opróżnili szkołę ze swoich, białych dzieci w ramach masowego bojkotu. Ruby uczyła się sama tego roku, uczona przez jedynego nauczyciela, który chciał zostać.




Ogromne tłumy protestujących zbierały się codziennie przed szkołą, by krzyczeć obelgi i groźby śmierci pod adresem Ruby. Klipy filmowe z tego dnia są przerażająco trudne do oglądania. Tłumy wściekłych białych machały flagami Konfederacji, a niektórzy nawet wpychali przed Ruby otwartą trumnę dziecka z czarną lalką w środku. Te przejawy publicznej nienawiści przypominają nam, jak niepohamowany strach może szybko zawładnąć mentalnością tłumu.


Kiedy psychiatra Robert Coles badał dzieci na Południu Stanów w latach 60., zainteresował się Ruby. Jej pokaz siły, opanowania i radosnego nastroju pośród codziennego piekła przykuł jego uwagę i wprawił go w osłupienie. Zaczął spotykać się z nią co tydzień.


Pewnego dnia nauczycielka Ruby powiedziała Colesowi, że zauważyła, jak Ruby porusza ustami, gdy wchodziła do szkoły. 

Więc Coles zapytał ją: „Z kim rozmawiałaś, Ruby?”

 „Rozmawiałam z Bogiem i modliłam się za ludzi na ulicy” — powiedziała. 

„Dlaczego to robiłaś, Ruby?”

 „Cóż, ponieważ chciałam się za nich modlić. Nie uważasz, że potrzebują modlitwy?” 

Coles odpowiedział twierdząco, ale naciskał dalej. „Gdzie się tego nauczyłaś?” 

„Od mojej mamy i taty oraz od pastora w kościele. Modlę się każdego ranka [gdy przychodzę do szkoły] i każdego popołudnia, gdy wracam do domu”. 

Coles mówił dalej: „Ale Ruby, ci ludzie są dla ciebie tacy niemili. Musisz mieć jakieś inne uczucia oprócz chęci modlitwy za nich”.

 „Nie”, powiedziała, „po prostu modlę się za nich i mam nadzieję, że Bóg będzie dla nich dobry. . . . Zawsze modlę się o to samo. 'Proszę, drogi Boże, przebacz im, ponieważ nie wiedzą, co robią'”.


Przebacz nam nasze grzechy, 

bo i my przebaczamy każdemu, kto ma wobec nas dług.

Łukasza 11:4


Na pierwszy rzut oka prośba ta może brzmieć jak quid pro quo - że dzięki przebaczeniu, którego udzielamy innym, w jakiś sposób zyskujemy prawo do przebaczenia nam. Jeśli jednak pozwolimy Pismu Świętemu mówić za siebie, uznamy, że jest wręcz odwrotnie. Bóg przebacza tylko skruszonym - tym, którzy odczuwają pobożny żal i żałują za swoje grzechy. A co jest jednym z głównych dowodów skruchy? Duch przebaczenia! 


Innymi słowy, kiedy przebaczamy sobie nawzajem, nie zapracowujemy w ten sposób na przebaczenie; pokazujemy, że już zostaliśmy przemienieni przez Bożą przebaczającą łaskę.


Jezus nauczał, że to nie do pomyślenia, abyśmy my, którym tak wiele wybaczono, odmawiali przebaczenia długów innych wobec nas (Mt 18:21-35). A jednak wciąż jesteśmy kuszeni, by chować urazę, gniewać się, „przebaczać, ale nie zapominać”. Mówi się, że D.L. Moody porównał ten pomysł do kogoś, kto zakopuje siekierę, ale zostawia wystający trzonek.


Bezlitosny duch, duch nieprzebaczenia jest prawdopodobnie największym zabójcą prawdziwego życia duchowego. 


Nie powinniśmy twierdzić, że szukamy Boga, jeśli w naszych sercach aktywnie nosimy wrogość wobec naszych braci i sióstr. Jeśli żywimy urazę, czyli po prostu obrażamy się na bliźniego. Gasi to płomień chrześcijańskiej radości i niemal uniemożliwia czerpanie korzyści z biblijnego nauczania. 


Nic więc dziwnego, że Jezus zasadniczo mówi: To, co mówię o przebaczającym duchu, jest fundamentalnym elementem modlitwy wiary. Sprawdź swoje życie pod tym kątem.


- Czy nosisz w sobie urazę lub odtwarzasz w myślach czyjąś krzywdę? 

- Czy jest ktoś, komu nie przebaczyłeś? 


Zastanów się nad przebaczeniem, które otrzymałeś, i poproś Boga, aby nauczył cię i uzdolnił do przebaczania, ponieważ przebaczając grzechy innych przeciwko tobie, ujawniasz, że rozumiesz Jego łaskę i naprawdę otrzymałeś od Niego przebaczenie.


_____________


PSZ, Mt 18:21-35

Wtedy zapytał Go Piotr: —Panie, ile razy mam wybaczyć przyjacielowi, jeśli w czymś zawini? Czy wystarczy, gdy zrobię to siedem razy? 

—Nie siedem, lecz siedemdziesiąt razy siedem!—odpowiedział Jezus. 


—Królestwo niebieskie można porównać do władcy, który postanowił rozliczyć się ze sługami. W trakcie kontroli przyprowadzono do niego dłużnika, winnego mu sto milionów. A ponieważ nie był w stanie oddać długu, władca kazał go sprzedać w niewolę razem z żoną, dziećmi i wszystkim, co posiadał. 

Lecz on padł przed nim na twarz i błagał: „Panie, okaż mi trochę cierpliwości, a wszystko spłacę!”. Wówczas władca zlitował się nad sługą, umorzył mu cały dług i puścił go wolno. 

On zaś po drodze odszukał współpracownika, który był mu winien równowartość dniówki. Chwycił go za gardło i zawołał: „Oddaj, coś winien!”. Współpracownik upadł przed nim i błagał: „Okaż mi trochę cierpliwości, a spłacę dług!”. Ale ten nie chciał czekać. Kazał go wtrącić do więzienia, aż do czasu spłacenia długu. 

Zobaczyli to koledzy tego biedaka i bardzo się zmartwili. Poszli do władcy i zdali mu ze wszystkiego relację. 

Ten, gdy to usłyszał, wezwał do siebie pierwszego sługę i powiedział: „Ty łajdaku! Umorzyłem ci cały dług, bo mnie o to błagałeś. Czy więc i ty nie mogłeś zlitować się nad twoim dłużnikiem—jak ja nad tobą?”. 

I rozgniewany wtrącił go do więzienia, gdzie miał pozostać do czasu spłacenia całego długu. 


Tak właśnie mój Ojciec w niebie postąpi z wami, jeśli z całego serca nie będziecie przebaczać swoim przyjaciołom.


niedziela, 6 października 2024

Jak uniknąć życia pełnego żalu? Dr Jeremy Pierre

 


Jak uniknąć życia pełnego żalu? 

Lub: Jak uniknąć życia pełnego wyrzutów sumienia?


Żal nie byłby konieczny, gdybyśmy mieli wehikuły czasu. Moglibyśmy cofnąć się w czasie i uniknąć przeszłych porażek. Gdyby te porażki były tylko błędami, mielibyśmy wiedzę o przyszłości, aby dokonywać lepszych wyborów. Gdyby te porażki były jawnym grzechem, moglibyśmy zobaczyć przyszłe konsekwencje, które pomogłyby nam uciec przed pokusą. Porażka stałaby się przestarzała, podobnie jak związany z nią wstręt do samego siebie. Poważnie, dlaczego nie mamy wehikułów czasu?


Jesteśmy istotami związanymi z naszą przeszłością. Jesteśmy istotami, które zawsze reagują na naszą przeszłość w teraźniejszości. Żal jest reakcją. Ta obserwacja pomoże nam podejść do tematu biblijnie. Pismo Święte zapewnia ramy dla różnych sposobów, w jakie nasze serca reagują na świat. 


W moim wstępnym poście przedstawiłem naszą przewodnią zasadę: Bóg zaprojektował ludzi tak, aby reagowali sercem na wyjątkowe sytuacje, w których ich stawia. 


Pytanie, na które odpowiada ten post, brzmi: jak powinniśmy rozumieć żal jako zakłócenie tego, jak Bóg chce, abyśmy reagowali na naszą przeszłość?


Żal (Nie jako skrucha ale wyrzuty sumienia) jest wyraźnie wspomniany w Piśmie Świętym tylko kilka razy, a w wielu z tych przypadków mówi się o żalu Boga. Pan „żałował, że uczynił człowieka na ziemi, i zasmuciło Go to do głębi serca” (Rdz 6:6). Podobnie żałował, że uczynił Saula królem Izraela (1 Sam. 15:11). Jednakże Pan „..który jest chwałą Izraela, nie kłamie i nie żałuje, bo nie jest człowiekiem, aby żałować.” (w. 29). Tak więc Bóg może doświadczać żalu, ale nie doświadcza żalu jak człowiek. Zrozumienie tej zagadki ujawnia wiele na temat ludzkiego doświadczenia żalu.


Bóg nigdy nie popełnia błędów (Pwt 32:4), więc Jego żal nie wiąże się z wyrzutami sumienia z powodu własnej porażki. Jednak przyznaje On również, że sytuacja, do której dopuścił, nie pasuje do Jego ideału. 


W Księdze Rodzaju 6 smuci się, że ludzkość z powodu grzechu nie stała się tym, do czego ją powołał. 

W 1 Księdze Samuela 15 Bóg ubolewa nad tym, że Saul nie był takim królem, na jakiego został powołany. 


Ale Bóg nie może odczuwać żalu w tym samym sensie, w jakim my go odczuwamy, ponieważ to nie niepowodzenie z Jego strony doprowadziło do tej nieudanej sytuacji, ani też nie był to brak przewidywania tego, co się wydarzy. To sprawia, że Jego żal jest inny niż nasz.


Oto robocza definicja żalu w odniesieniu do ludzi: 

Żal to opłakiwanie tego, co powinno być i naszej porażki w doprowadzeniu do tego. 


Oznacza to, że żal obejmuje zarówno preferencje dotyczące tego, jak przeszłość powinna była wyglądać inaczej i dezaprobatę wobec siebie za to, że nie udało nam się tego osiągnąć. Rozpakujmy nieco te cechy.


Żal i wymarzony ideał


Jednym z problemów związanych z żalem jest to, że to my określamy, co powinno było być. Wtedy stajemy się zaabsorbowani przeszłością. Wyobrażamy sobie przeszłość w formie „gdyby tylko”, wyobrażając sobie w umyśle jakąś lepszą sytuację niż ta, w której się znajdujemy. 


Ten ideał może dotyczyć osobistych wyborów - gdybym tylko podjął inną decyzję. 

Może dotyczyć straconych okazji - gdybym tylko wybrał inną ścieżkę. 

Może dotyczyć grzechu - gdybym tylko zrobił to, co wiedziałem, że jest słuszne. 


Wszystkie te myśli wyobrażają sobie, że inny kierunek w przeszłości doprowadziłby do lepszej obecnej sytuacji. Chodzi o to, że żal wiąże się z jakąś wyobrażoną wersją lepszego życia. 


Problem polega na tym, że ten ideał nie pokrywa się całkowicie z Bożym ideałem. Nawet gdybyśmy mieli wehikuł czasu i mogli stworzyć lepszą sytuację, niekoniecznie bylibyśmy bliżej Bożej chwały.


Żal i potępianie samego siebie


Częścią wyobrażania sobie lepszej sytuacji jest odczuwanie pewnych uczuć w stosunku do niej, odczuwanie pewnych uczuć w stosunku do siebie za to, że nie udało nam się jej osiągnąć. Ten ideał staje się plastikową linijką, której używamy do mierzenia siebie. Żal jest oznaką, że zmierzyliśmy się według jakiegoś standardu i okazało się, że czegoś nam brakuje. 


Pytanie brzmi: jak ten standard ma się do Bożego standardu? Dla chrześcijan znaczniki na tej linijce czasami pokrywają się z Bożym standardem moralnym (nie powinienem był grzeszyć w ten sposób), ale często odzwierciedlają nasze własne oczekiwania i marzenia (powinienem był zrobić karierę, w której zarabia się o wiele więcej pieniędzy). Żal miesza nasze własne pragnienia z pragnieniami Boga wobec nas.


Żal, rezygnacja i tanie rozwiązania


Żal również niszczy motywację. Stajemy się zafiksowani na tym, co powinno było być, więc albo rezygnujemy z tego, co jest, albo próbujemy serii tanich rozwiązań. 


Rezygnacja oznacza, że przestajemy próbować w życiu, stajemy się bierni i apatyczni z powodu niemożności cofnięcia naszych niepowodzeń. Nasze zaabsorbowanie tym, co powinno było być w przeszłości, uniemożliwia nam pełne życie na chwałę Boga w teraźniejszości.


Tanie rozwiązania są dla tych, którzy nie chcą pozwolić, by żal odebrał im motywację, ale nie chcą też wykonywać cięższej pracy, jaką jest życie w rzeczywistości. 


- Jednym z tanich rozwiązań jest unikanie wszystkiego, co przypomina nam o naszym żalu. Niezależnie od obszaru porażki, po prostu unikamy sytuacji, które przypominają nam o tym temacie. Stosowana strategia brzmi: nie myśl o tym. 


- Innym tanim rozwiązaniem jest próba nadrobienia żalu poprzez przesadę w innej dziedzinie. Jeśli postrzegamy siebie jako przegranych w jednym obszarze, staramy się być zwycięzcami w innym. Przykładowo, osoba, która żałuje, że była surowym rodzicem, gdy jej dzieci były małe, przesadza z wydawaniem na nie pieniędzy, gdy są nastolatkami. Obszar porażki jest po prostu zakopany pod stosem czegoś innego.


Żal i pokora


Każdego ranka nasz pogląd na to, co powinno być, jest w konflikcie z Bożym określeniem tego, co jest. 


Dotyczy to również naszej osobistej historii wyborów. Nasza przeszłość obejmuje zarówno znaczące błędy, jak i jawny grzech. Bóg pozwolił na jedno i drugie, a dzięki cudowi łaski postanowił wykorzystać je dla swojej chwały w twoim życiu. 


Biorąc pod uwagę tajemnicę Bożej opatrzności nasze marzenia o tym, co powinno być, są gorsze od tego, co faktycznie jest.


Tak więc w obliczu błędów i porażek osłabiamy (podkopujemy) żal, przyjmując (uznając) osobistą słabość i ograniczenia, oraz wzrastając w pokorze. Pomyśl o okazji, której nie udało ci się wykorzystać… Podjąłeś decyzję w oparciu o to, co wiedziałeś w tamtym czasie. Życzyć sobie możliwości poznania przyszłości w tamtym momencie - to życzyć sobie, by być nadczłowiekiem. Bóg nie tworzy nadludzi. Przestań marnować czas na fantazjowanie.


Żal, skrucha i wiara


W obliczu grzechu i głupoty podważamy (undermine) żal, praktykując prawdziwą skruchę. Chrześcijanie często zastępują skruchę żalem. Żal sprawia, że czujemy się, jakbyśmy robili coś z naszym przeszłym grzechem, czując się z nim źle, ale nie skutkuje to obecnym ruchem w kierunku Boga i odejściem od praktykowania tego grzechu, co jest cechą charakterystyczną prawdziwej skruchy (2 Kor. 7:10-13). Żal nie prowadzi do wolności wynikającej ze świadomości, że należymy do Boga całkowicie nieskrępowani grzechem (1 Jana 4:17-19).


Oto logika ewangelii przeciwstawiająca się żalowi: Jesteśmy grzesznikami. Grzesznicy grzeszą. Ponieważ grzesznicy grzeszą, potrzebują łaski. Bóg zapewnia łaskę w obfitości. 


Musimy przestać marzyć o tym, by nie potrzebować łaski tak bardzo, jak jej potrzebujemy. Może to prowadzić do zwykłego, starego samousprawiedliwienia.


Nigdy nie mieliśmy pokładać ufności w naszych osobistych historiach bycia niesamowitymi. 


Zostaliśmy stworzeni, by pokładać ufność w Bogu łaski, a nie w zbiorze żalów. 


Przyznanie się do błędów z przeszłości pozwala nam znaleźć łaskę w teraźniejszości. 


To łaska definiuje nas, a nie błędy. Skrucha z powodu popełnionego w przeszłości grzechu pozwala nam dostrzec miłosierdzie w teraźniejszości. 


To miłosierdzie definiuje nas, a nie grzech.


————-

Dr Jeremy Pierre jest profesorem poradnictwa biblijnego i przewodniczącym wydziału w Seminarium Teologicznym Południowych Baptystów. Jest także pastorem w Clifton Baptist Church w Louisville, Ky. Jest autorem kilku książek, w tym „Dynamiczne serce w codziennym życiu”.