poniedziałek, 8 grudnia 2025

Hebr.5:11-13 | Duchowa Niedojrzałość

 


Duchowa Niedojrzałość

Hebr.5:11-13 

(11)  Wiele mamy o tym do powiedzenia, lecz trudno wam to przekazać, gdyż nie potraficie słuchać. (12)  Chociaż przez ten czas powinniście być już nauczycielami, to jednak sami znowu potrzebujecie, żeby ktoś was pouczał o podstawowych zasadach nauki Bożej. Potrzebujecie mleka, a nie stałego pokarmu. (13)  Każdy bowiem, kto jest karmiony mlekiem, nie pojmuje nauki sprawiedliwości, bo jest niemowlęciem.


List do Hebrajczyków 4:14–5:10 zawiera krótką prezentację najwyższej kapłańskiej funkcji Chrystusa, skupiając się na wcieleniu jako kwalifikacji Jezusa do bycia naszym Najwyższym Kapłanem, na wyborze Boga Ojca, który mianował Jezusa naszym Najwyższym Kapłanem, oraz na cierpieniu Jezusa, które uczyniło Go Najwyższym Kapłanem, który może współczuć nam. Poprzez cierpienie i śmierć został On udoskonalony jako nasz Najwyższy Kapłan, stając się tym samym „źródłem wiecznego zbawienia dla wszystkich, którzy są mu posłuszni” (werset 9). 

Widzimy tu ścisły związek między wiarą a posłuszeństwem, które musimy rozróżniać, ale nigdy nie rozdzielać. 

Tylko wiara w Chrystusa prowadzi nas do zbawienia, ale wiara w Chrystusa nieuchronnie i niezawodnie przynosi owoce w postaci naszego posłuszeństwa objawionej woli Bożej (Rz 4; Flp 1:6; Jk 2:14–26; 1 J 2:3). Innymi słowy, Jezus nie jest naszym Zbawicielem, jeśli nie jest również naszym Panem.


Omówienie najwyższej funkcji kapłańskiej Jezusa jest krótkie w Liście do Hebrajczyków 4:14–5:10, a autor powróci do niego bardziej szczegółowo w rozdziale 7. Wstrzymuje się na chwilę od argumentacji z 5:11–6:20, aby przekazać ostrzeżenie i napomnienie. W 5:11 wyczuwamy frustrację autora. W tej części listu chciałby kontynuować omawianie kapłańskiej służby Chrystusa, ale nie może tego zrobić, ponieważ słuchacze nie są na to gotowi. Stali się „głusi na słowo” (w. 11). 

Autor odnosi się tu do duchowej niegotowości. Ich niezdecydowanie co do tego, czy pozostać naśladowcami Jezusa, utrudniało im postęp w wierze. To ostrzega nas, że wzrost w łasce i poznaniu Pana Jezusa Chrystusa (2 Piotra 3:18) przychodzi tylko do tych, którzy są na to gotowi. Brak zaangażowania w uczniostwo może stępić nasze duchowe zmysły, a nawet cofnąć nas w szkole Chrystusa.


Cechą charakterystyczną pierwotnych odbiorców Listu do Hebrajczyków była duchowa niedojrzałość. Jak autor dalej argumentuje w Liście do Hebrajczyków 5:12–13, duchowa regresja czytelników postawiła ich w sytuacji, w której potrzebowali dodatkowej nauki „podstawowych zasad Bożych wyroczni”. Nie powinno tak być. 

Chociaż nie wiemy dokładnie, jak długo odbiorcy byli wierzącymi w momencie pisania Listu do Hebrajczyków, z pewnością było to wystarczająco długo, aby ich ciągła niedojrzałość była nie do przyjęcia. 

Tak samo jest w naszym przypadku. Bóg oczekuje od chrześcijan wzrostu. Pan nie chce, abyśmy zadowalali się tylko podstawami wiary, tą niezbędną ewangelią, która nas zbawia. W miarę naszych możliwości powinniśmy starać się pogłębiać i poszerzać naszą wiedzę o wierze.



___________________

Dobrze jest znać podstawy wiary, ale dojrzewający chrześcijanie nigdy nie zadowalają się samymi podstawami. W miarę postępów w naszym chrześcijańskim życiu Duch Święty wzbudza w nas coraz większe pragnienie poznania prawdy Jego Słowa i głębokich tajemnic wiary chrześcijańskiej. 

Starajmy się zaspokoić to pragnienie, pogłębiając nasze zrozumienie doktryn Słowa Bożego, kiedy tylko mamy taką możliwość.


Do dalszego studiowania

Powt 10:12–16

Mat 11:15



__________

Komentarz F.F. Bruce


Hebr 5:11–14 stanowi ostrą reprymendę. Autor nagle przerywa swoją argumentację o Melchizedeku i mówi wprost: “O tym mamy wiele do powiedzenia, a trudne jest to do wyjaśnienia, ponieważ staliście się ociężali w słuchaniu” (5:11).  


Słowo przetłumaczone jako „ociężali” (gr. nōthroi) oznacza dosłownie „leniwi”, „ospali”, „tępi. Nie chodzi tu o brak inteligencji, lecz o brak chęci i dyscypliny duchowej. Czytelnicy mieli wystarczająco dużo czasu, by dojrzeć do roli nauczycieli („według czasu powinniście być nauczycielami” – 5:12), ale zamiast tego znowu potrzebują kogoś, kto ich uczyłby elementarnych zasad (stoicheia) wiary chrześcijańskiej.


Zwrot „pierwsze zasady wyroczni Bożych” (5:12) i „mleko, a nie stały pokarm” (5:13) to aluzja do podstawowego nauczania katechetycznego, które pierwsi chrześcijanie (także pochodzenia żydowskiego) otrzymywali zaraz po nawróceniu. Autor Listu do Hebrajczyków uważa, że jego odbiorcy utknęli na etapie „mleka” – prostych, podstawowych prawd – podczas gdy powinni już być zdolni przyjmować „stały pokarm”, czyli głębsze, bardziej wymagające objawienie dotyczące Chrystusa jako arcykapłana według porządku Melchizedeka.


Szczególnie mocne jest zdanie 5:13: „Każdy bowiem, kto się karmi mlekiem, nie pojmuje nauki o sprawiedliwości, bo jest niemowlęciem”. Bruce tłumaczy, że „nauka o sprawiedliwości” (logosz dikaiosynēs) nie oznacza tu jedynie doktryny usprawiedliwienia przez wiarę, lecz całą zaawansowaną naukę o doskonałym kapłaństwie Chrystusa, które prowadzi wierzących do pełnej dojrzałości i doskonałości (teleiotēs – kluczowe słowo w całym liście).


Podsumowując

Fragment 5:11–14 to jedna z najsurowszych nagan w całym Nowym Testamencie. Autor nie oskarża adresatów o herezję ani o odejście od wiary, lecz o duchowe lenistwo i regres – mimo upływu lat pozostali duchowymi niemowlętami zamiast stać się dojrzałymi chrześcijanami zdolnymi do zrozumienia najgłębszych tajemnic Chrystusowego kapłaństwa.


Brak komentarzy: