Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wytrwałość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wytrwałość. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 maja 2025

Gregory Brown | O konfliktach w małżeństwie Cz.1


Artykuł za: Łaska i Pokój KWCh

 Po tym, jak Adam zgrzeszył w ogrodzie Eden, doszło do konfliktu. Kiedy Bóg zapytał go, czy zjadł z zakazanego drzewa, nie odpowiedział po prostu: tak. Powiedział: kobieta, którą mi dałeś, aby była ze mną, ona dała mi z tego drzewa i zjadłem. Pośrednio obarczył winą Boga i bezpośrednio obarczył winą kobietę. Kobieta z kolei obarczyła winą węża. 

Kiedy grzech wszedł na świat, pojawił się również konflikt. Bóg powiedział, że jednym z rezultatów grzechu będzie konflikt między mężczyzną a kobietą. Żona będzie dążyć do kontrolowania męża, a mąż będzie próbował zdominować kobietę siłą 1 M 3,16. W dalszej biblijnej narracji nieustannie widzimy owoce grzechu w postaci konfliktów.

Paweł nauczał, że jednym z owoców ciała, naszej grzesznej natury, jest „Niezgoda -…, wrogość, spór, zazdrość, gniew, knowania, waśnie…” Gal 5,20.

Mamy skłonność do obrażania innych, obrażania się, nienawidzenia, odmawiania przebaczenia i wywoływania podziałów. 


Mając tą świadomość, pary powinny przygotować się do rozwiązywania konfliktów w małżeństwie. 


1. Podczas konfliktów musimy mieć właściwe nastawienie. 

Dobrze jest pamiętać że konflikt niekoniecznie musi być dla małżeńskiej relacji szkodliwy. 


Konflikt, podobnie jak wszystkie próby, ma na celu przetestowanie naszej wiary, ujawnienie grzechów naszych sercach, rozwój charakteru i zbliżenie nas do Boga. 


Paweł powiedział, że powinniśmy radować się w cierpieniach Rz 5,3, a Jakub stwierdził, że powinniśmy uważać je za czystą/najwyższą radość, gdy stawiamy im czoła z powodu Bożych celów w nich zawartych Jk 1,2– 5. 


Bóg używa konfliktów, abyśmy mogli wzrastać na obraz Chrystusa. Wielokrotnie Bóg używa naszego małżonka jako papieru ściernego, aby wygładzić obszary w naszym życiu, które nie odzwierciedlają Chrystusa. 


Często mówi się, że w małżeństwie nie chodzi o szczęście ale świętość. A kiedy będziemy święci, wtedy będziemy naprawdę szczęśliwi. 


Dlatego jak nauczali Jakub 1,2 i Paweł Rz 5,3, powinniśmy podejść do konfliktu małżeńskiego ( i wszystkich prób ) z radosnym oczekiwaniem nie dlatego, że lubimy cierpienie, ale dlatego, że dostrzegamy w tym Boży cel. 


Czcimy Boga, który wziął najgorszy grzech, jaki kiedykolwiek miał miejsce na świecie – zamordowanie jego syna, i uczynił z tego najlepszą rzecz. 


Jeśli nie mamy właściwej postawy, jeśli jesteśmy zagniewani na naszego partnera i zagniewani na Boga, jeśli jesteśmy przygnębieni, zgorzkniali i rozczarowani, będzie to miało negatywny wpływ na nasze zachowanie i na naszego współmałżonka, a tym samym przyniesie szkodliwe konsekwencje dla małżeństwa. 


Konflikt jest tak naprawdę okazją do rozwoju i tak powinniśmy go postrzegać. 

Jakie jest twoje nastawienie podczas konfliktów? 

Czy oczekujesz z radością na pracę, którą Bóg chce wykonać? 

Czy oczekujesz, że uczyni cię bardziej Świętym? 

Czy oczekujesz, że wzmocni twoją zdolność do kochania?


 2. Podczas konfliktów musimy rozwijać wytrwałość. 


Paweł następnie powiedział że wytrwałość rodzi charakter, a charakter nadzieję Rz 5,3–4. 


W liście Jakuba 1,4 czytamy wytrwałość zaś niech prowadzi do dzieła doskonałego, abyście byli doskonali i nienaganni, nie mający żadnych braków. 


W konflikcie małżeńskim musimy rozwijać wytrwałość, abyśmy mogli wydawać owoce, które Bóg chce pielęgnować w naszym małżeństwie. Jest to trudne, ponieważ naturalną reakcją na próby i konflikty jest wycofanie się lub rezygnacja. Jednak pismo Święte uczy nas, żebyśmy wytrwali w próbach, a taką próbą są też konflikty. 


Słowo wytrwać oznacza wytrzymać pod ciężarem. Bóg wypracowuje w nas dojrzałość, kiedy znosimy ciężary. Uczy nas większego zaufania do siebie samego. Pomaga nam rozwijać pokój, cierpliwość i radość, niezależnie od okoliczności. Pomaga nam rozwijać nasze charaktery, gdy pozwalamy wytrwałości dopełnić swego dzieła. 


Powinniśmy być wdzięczni, gdy jest lepiej i wytrwać, gdy jest gorzej. Ci, którzy to robią, wydają owoce. Paweł powiedział Gal 6,9 SNP'18, Ga 6:9

Bądźmy niestrudzeni w szlachetnym postępowaniu. 

Jeśli w nim wytrwamy, czeka nas czas wielkich żniw.


Czy korci cię żeby zrezygnować? Trzymaj się, bo Bóg ma dla ciebie żniwo, o ile nie zrezygnujesz. 


poniedziałek, 21 kwietnia 2025

O wierności Boga



 O wierności Boga


Hebrajczyków 13

(6) Tak więc śmiało możemy mówić: 

Pan jest mi pomocą, nie będę się lękał, 

bo cóż może uczynić mi człowiek. 

(7) Pamiętajcie o waszych dawnych przełożonych, którzy głosili wam kiedyś słowo Boże; podziwiajcie chwalebny kres ich życia, starajcie się naśladować ich wiarę. 

(8) A Jezus Chrystus jest ten sam wczoraj i dziś, 

i takim pozostanie na wieki. 

(9) Nie dajcie się omamić różnorakim a obcym nauczycielom. Serce ludzkie należy krzepić łaską, a nie pokarmami, które nie przynoszą żadnej korzyści tym, co ich pożądają.


W morzu pokus, prób i doświadczeń łaskawą rzeczą w naszej relacji z Ojcem Niebieskim jest odkrycie, że On kocha nas dla nas samych i ceni naszą miłość bardziej niż galaktyki nowo stworzonych światów.


Dodatkowym błogosławieństwem jest odkrycie Jego wierności, ponieważ to, kim jest dzisiaj, odnajdziemy jutro, pojutrze i za rok!


W rzeczywistości społeczność Boga z Jego odkupioną rodziną jest nie do opisania. On obcuje ze swoimi odkupionymi w prostej, nieskrępowanej relacji, która jest odpoczynkiem i uzdrowieniem dla duszy.


Nie jest drażliwy, samolubny ani porywczy. Nie jest trudny do przebłagania, choć może być trudny do zaspokojenia. Oczekuje od nas tylko tego, co sam najpierw dostarczył.


On szybko zauważa każdy prosty wysiłek, by Go zadowolić, i równie szybko przeocza niedoskonałości, gdy wie, że chcieliśmy czynić Jego wolę. Z pewnością kocha nas dla nas samych!


Niestety, wielu chrześcijan nie może uwolnić się od swoich wypaczonych pojęć o Bogu, a te pojęcia zatruwają ich serca i niszczą ich wewnętrzną wolność. 


Tacy przyjaciele służą Bogu ponuro, tak jak czynił to starszy brat, czyniąc to, co słuszne, bez entuzjazmu i radości, i wydają się zupełnie niezdolni do zrozumienia radosnego, pełnego ducha świętowania, gdy marnotrawny wraca do domu. Ich wyobrażenie o Bogu wyklucza możliwość, by był On szczęśliwy w swoim ludzie!


Jak dobrze by było, gdybyśmy nauczyli się, że Bóg jest łatwy we współżyciu, jest sumą wszelkiej cierpliwości, esencją uprzejmej życzliwości!


A.W.Tozer


BT, Psalm 119:89-90

Słowo Twe, Panie, trwa na wieki, niezmienne jak niebiosa. 

Wierność Twoja [trwa] z pokolenia na pokolenie; 

umocniłeś ziemię, i trwa.



Niektóre słowa Jezusa skierowane do Jego uczniów na temat wiary w Boga sprawiają, że zaczynam zastanawiać się, czy kiedykolwiek będę w stanie wykazać się takim poziomem zaufania i pewności w modlitwie. Nie przypominam sobie, bym powiedział kiedyś jakiejś górze, by przeniosła się do oceanu i patrzył, jak to się dzieje.


Hudson Taylor, pionier misji w Chinach, powiedział, że słowa Jezusa w Ewangelii Marka 11:22: „Miejcie wiarę w Boga” można przetłumaczyć jako „Trzymajcie się wierności Boga”.


D. Martyn Lloyd-Jones, były pastor londyńskiej Westminster Chapel, docenił wnikliwość Taylora i powiedział: 

„Wiara to trzymanie się wierności Boga i tak długo, jak to robisz, nie możesz zbłądzić. 

Wiara nie patrzy na trudności. . . . 

Wiara nie patrzy na siebie ani na osobę, która ją praktykuje. 

Wiara patrzy na Boga. 

Wiara interesuje się tylko Bogiem i mówi o Bogu, wychwala Boga i wychwala cnoty Boga. 


Miarą siły wiary człowieka jest zawsze ostatecznie miara jego poznania Boga. . . . 

Zna on Boga tak dobrze, że może polegać na tej wiedzy. 

Modlitwy takiego człowieka zostają wysłuchane”.


Hudson Taylor napisał też:


„Nasz niebiański Ojciec ma ogromne doświadczenie. Dobrze wie, że Jego dzieci budzą się każdego ranka z wielkim apetytem. . . . Utrzymywał 3 miliony Izraelitów na pustyni przez 40 lat. Nie spodziewamy się, że wyśle 3 miliony misjonarzy do Chin; ale gdyby to zrobił, miałby wystarczające środki, aby ich wszystkich utrzymać. . . . Polegaj na tym, że Bożej pracy wykonywanej na Boży sposób nigdy nie zabraknie Bożego zaopatrzenia”.


Możemy być słabi i zmęczeni, ale nasz niebiański Ojciec jest wszechmocny. Nasze uczucia mogą się zmieniać, ale On jest niezmienny. Nawet samo stworzenie jest zapisem Jego niezłomności. Dlatego możemy śpiewać te słowa hymnu: 

1. Wielką jest wierność Twa, Ojcze, mój Boże,

Pełnyś litości do dzieci Swych.

Słów Twych obietnic nic zmienić nie może, 

Tyś jest niezmienny w dniach dobrych i złych.


Ref. /: Wielką jest wierność Twa :/

Wciąż na mnie spływa Twych łask czysty zdrój.

Wszystkie potrzeby Twa dłoń zaspakaja, 

Wielką jest wierność Twa, o Boże mój. 


2. Lato i zima, posiew i żniwa,

Słońce i księżyc, i gwiazd wielki zbiór

Świadczą, że miłość Twa wciąż wierna, żywa,

Łaska i dobroć sięgają do chmur.


Co za zachęta, by żyć dla Niego! Nasza siła w teraźniejszości i nadzieja na przyszłość nie opierają się na stabilności naszej własnej wytrwałości, ale na wierności Boga. Bez względu na nasze potrzeby, możemy liczyć na wierność Ojca.


By:  David C. McCasland







poniedziałek, 24 lutego 2025

022525 Biegnij wytrwale


1 Koryntian 9 

(24) Pamiętacie, że w czasie zawodów biegną wszyscy, ale tylko pierwszy wygrywa? Tak biegnijcie, żeby wygrać! 

(25) Każdy bokser odmawia sobie wielu rzeczy, żeby wygrać. 

On chce zdobyć ulotną nagrodę - my chcemy nieprzemijającą! 

(26) Dlatego ja nie biegnę na oślep, nie zadaję ciosów w powietrze.


Zawody sportowe miały duże znaczenie w kulturze greckiej, która przenikała wschodnie imperium rzymskie w czasach Nowego Testamentu. Jeden z komentatorów podsumowuje Korynt jako miasto, którego masy domagały się tylko dwóch rzeczy: chleba i igrzysk.


Mniejsze, lokalne konkursy przyznawały wiele nagród, ale w głównych wydarzeniach była tylko jedna nagroda - często laurowa lub sosnowa korona. Zawodnicy poświęcali miesiące swojego życia na oderwanie się od wszystkiego, czym mogliby się cieszyć - wszystkich relacji, jedzenia, wszystkich rozrywek, które mogłyby zmniejszyć ich zdolność do wygrania - po to, by skupić swój wzrok na koronie laurowej. 


Paweł używa tego obrazu, aby zachęcić wierzących do życia z oczami skierowanymi na wieczną nagrodę w postaci uwielbienia Chrystusa i zjednoczenia z Nim.


W szkolnych biegach przełajowych to, co zaczyna się jako jedna duża grupa, często szybko staje się trzema grupami: mała grupa biegnie po złoto, wielka masa biegaczy w środku biegnie po “nie wiadomo co”. Ci, którzy zostają w tyle, są zazwyczaj słabo zmotywowani, rozprzężeni, rozczarowani - smutne dusze. 


Słowo „biec”, którego Paweł używa w tym wersecie, opisuje bieganie nie jako maruder, nie jako wędrowiec, nie jako uczestnik bez przekonania, ale jako zwycięzca. Jako chrześcijanie musimy powiedzieć „nie” bieganiu bez celu. Musimy iść po złoto.


Życie w skupieniu na nagrodzie wymaga poświęcenia - w szczególności poświęcenia wszelkich pragnień sprzecznych z wolą Bożą. Słowo „sportowiec" w wersecie 25 tłumaczy słowo agonizomenos, od którego otrzymujemy słowo "agonia". Bycie sportowcem to wybór stylu życia, który nie opiera się na komforcie, wygodzie. Bycie chrześcijaninem oznacza wybieranie tego samego schematu życia, co Chrystu. Czy jesteś gotowy cierpieć i poświęcać się dla Chrystusa, wiedząc, że tylko wtedy doświadczysz radości ze zdobycia nagrody za dobrze przeżyte życie dla Niego?


Ale jak mam złożyć taką ofiarę lub działać z takim skupieniem?! Oczywiście nie będzie to wynikiem naszej własnej siły czy samousprawiedliwienia. Bieg o własnych siłach i w oparciu o własną sprawiedliwość - to istota fałszywej religii. Jedynie nasze zjednoczenie z Chrystusem daje moc i potencjał do takiej zmiany. Jezus dał przykład dobrowolnego poświęcenia z myślą o wiecznej nagrodzie (Hbr 12:2). Kiedy On jest fundamentem naszych serc i życia, nie ma ograniczeń co do zakresu, do którego z radością się posuniemy, biegnąc dla Niego i podążając za Nim.


Słynny szkocki olimpijczyk i misjonarz Eric Liddell, zapytany o plan biegu, dzięki któremu zdobył złoto w olimpijskim biegu na 400 metrów w 1924 roku, odpowiedział: „Pierwsze 200 metrów biegnę tak mocno, jak tylko potrafię. Następnie, na drugich 200 metrach, z Bożą pomocą, biegnę jeszcze mocniej”. Dzisiaj więc nie biegnij bez celu lub powoli, ale z Bożą pomocą biegnij jeszcze mocniej po złoto, dla Jego dobra i Jego chwały.


A jeśli masz już “swoje lata”.. polecam w tym temacie:

 https://open.spotify.com/episode/5CxoU8FG3x74BpZlF5Tuuv?si=8OWXhnlgQh-0lHRzs0KapQ)


BWP, Hbr 12:1-3

Oto jaka rzesza świadków wiary otacza nas zewsząd. 

Pozbądźmy się tedy wszystkiego, co jest nam ciężarem, 

uwolnijmy się przede wszystkim od grzechu, który zwodzi nas tak łatwo, 

i zmierzajmy wytrwale do celu naszych zmagań. 

Wpatrujmy się w Jezusa, który nas przywiódł do wiary, czyniąc ją coraz doskonalszą. 

On to, gdy przedkładano Mu radość, wybrał śmierć krzyżową, nie zważając wcale na jej hańbę. Teraz zasiada za to po prawej stronie tronu Bożego. 

Skierujcie swe myśli ku Temu, któremu grzesznicy do samego końca okazywali tak bardzo wielką wrogość, a wtedy i wam nie zabraknie sił i nie będziecie upadali na duchu.


piątek, 7 lutego 2025

020825 Nasz Niebiański Przyjaciel



5 Następnie dodał: —Załóżmy, że o północy ktoś z was idzie pod dom przyjaciela i woła: „Pożycz mi trochę chleba! Właśnie przyjechał do mnie gość, a nie mam czym go poczęstować”. 

7 Przyjaciel zaś odpowiada z łóżka: „Nie żądaj ode mnie, żebym teraz wstawał. Drzwi są już zamknięte i wszyscy śpimy. Tym razem nie mogę ci pomóc”. 

8 Zapewniam was, że gdyby nawet nie chciał mu pomóc ze względu na przyjaźń, to ze względu na jego uporczywe prośby w końcu wstanie i da mu tyle chleba, ile potrzebuje. 


9 Podobnie jest z Bogiem. Proście więc, a dostaniecie; 

szukajcie, a znajdziecie; pukajcie, a otworzą wam! 

10 Każdy bowiem, kto prosi—dostaje, 

kto szuka—znajduje, a temu, kto puka—otwierają. 


11 Który z was, ojców, dałby swojemu dziecku węża, gdy ono prosi o rybę? 

12 Albo skorpiona, gdy poprosi o jajko? 

13 Skoro wy, źli ludzie, dajecie dzieciom to, co dobre, to tym bardziej wasz Ojciec w niebie da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą.


Łukasza 11:5-9


Są różnego rodzaju huśtawki. Jedną z nich jest równoważnia - belka podparta w środku. Dzieci siadają na obydwu końcach belki, odpychają się nogami do góry i naprzemiennie opadają na dół. Czasami dziecko siedzące na dole zostaje w miejscu i trzyma swojego partnera na górze, gdy ten krzyczy by go opuścić na dół. Najokrutniejszym momentem było zeskakiwanie z huśtawki i uciekanie, gdy partner znajdował się w górze. Spadał bowiem w dół i uderzał z hukiem o ziemię.


Czasami zdaje się nam, że podobnie postępuje z nami Jezus. Ufamy Mu, że będzie przy nas w chwilach dobrych jak i złych. Gdy jednak życie wchodzi w niespodziewany zakręt i zostawia nas poranionych i potłuczonych, czujemy się jakby Pan nas opuścił i pozwolił, abyśmy stali się rozbitkami.


Kuszące jest myślenie, że samo mówienie o Bogu albo poglądy na Jego temat są głównym przejawem naszej relacji z Nim. Jest jednak możliwe, abyśmy rozmawiali o Bogu i przykazaniach, nie mając żadnej głębszej, intymnej relacji i wiedzy o tym, kim On naprawdę jest. 


Dowody naszej osobistej relacji z Bogiem często można znaleźć nie w naszych publicznych słowach, ale w naszych prywatnych modlitwach - nie w tym, co mówimy o Nim, ale w tym, co mówimy do Niego. Rzeczywiście, jak zauważył Robert Murray M'Cheyne, „Czym człowiek jest na kolanach przed Bogiem, tym jest - i niczym więcej”.


W tym tkwi wyzwanie! Bo jeśli mamy być szczerzy, wiele z naszych modlitw odzwierciedla statyczną lub odległą relację, a nie dynamizm, który powinien charakteryzować ciepłą przyjaźń. 


Ale jeśli tak jest w naszym przypadku, to możemy być pewni, że nie jesteśmy sami. Uczniowie Jezusa również pragnęli wzrastać w zażyłości ze swoim niebiańskim Ojcem, ale wiedzieli, że potrzebują Pana, aby nauczył ich, jak to zrobić (Łk 11:1) - a w odpowiedzi Jezus, po nakreśleniu tego, co zostało nazwane „Modlitwą Pańską”, opowiedział im przypowieść o śmiałej prośbie przyjaciela.


Jezus rozpoczyna swoją ilustrację od ustalenia relacji dwóch mężczyzn w swojej historii: są przyjaciółmi. Następnie wyjaśnia, w jaki sposób jeden z nich, chcąc okazać gościnność podróżującemu gościowi, udaje się do domu drugiego o północy, aby pożyczyć chleb. Ryzykuje nawet obudzenie całej rodziny przyjaciela tylko po to, by otrzymać odpowiedź na swoją prośbę. Jezus mówi, że ze względu na jego odważny upór, ten drugi człowiek wstaje i daje pierwszemu to, czego potrzebuje.


To, co musimy pojąć z historii Jezusa, jest następujące: jeśli szczera ludzka przyjaźń daje tak hojną odpowiedź, możemy być pewni, że Bóg nigdy nie odmówi nam niczego, czego naprawdę potrzebujemy, kiedy przychodzimy do Niego w modlitwie. 


Prośba mężczyzny jest odważna, ale choć może wydawać się skomplikowana, zostaje wysłuchana przez przyjaciela i spełniona dzięki jego wytrwałości. O ileż bardziej możemy być absolutnie pewni, że nasz niebiański Ojciec jest gotowy odpowiedzieć, gdy zbliżamy się do Niego ze szczerym, pokornym sercem.


Pewność przed Bogiem nie musi być arogancka. Możemy raczej mieć zaufanie przed Jego tronem ze względu na przyjaźń, którą nawiązał z nami przez Jezusa. Dzięki Niemu możemy rozmawiać z naszym Stwórcą z „zuchwałością” bliskiego przyjaciela. 


Cóż za myśl! Nie ma u Boga środka nocy, ani nigdy nie będzie takiego momentu, w którym będzie Mu przeszkadzało, że przychodzimy do Niego jako do naszego Przyjaciela. Wszystko, co musimy zrobić, to zapukać.


https://www.truthforlife.org/devotionals/alistair-begg/2/8/2022/

______________

PSZ, Ef 1:15-23: 

15 Od dnia, w którym usłyszałem, że szczerze wierzycie Panu i kochacie wszystkich wierzących, nie przestaję dziękować za was Bogu i modlić się za was. 

17 Proszę też Boga, Ojca naszego Pana—Jezusa Chrystusa, aby udzielił wam duchowej mądrości i abyście mogli Go jeszcze lepiej poznać. Jemu należy się bowiem chwała. 

18 Proszę Go również, aby oświecił was i pokazał wam wspaniałą przyszłość, do której was powołał, oraz wielki dar, który przygotował dla wszystkich świętych, a także ogromną moc, z jaką działa wśród nas i wszystkich, którzy Mu uwierzyli. 

20 Ta sama Boża moc wzbudziła z martwych Chrystusa i wyniosła Go na najbardziej zaszczytne miejsce w niebie, znajdujące się po prawej stronie Boga. 

21 On stoi bowiem ponad wszystkimi władcami tego świata, a także wszelkimi duchowymi mocami—zarówno obecnymi, jak i przyszłymi. 

22 Bóg rzucił Mu bowiem wszystko do stóp i ustanowił Go Głową całego kościoła, który jest Jego ciałem. On jest obecny w każdym miejscu!


Treny Jeremiasza 3 przypominają nam, że „niewyczerpane są objawy łaski Pana”, a „miłosierdzie jego nie ustaje” (w. 22), oraz że Bóg pozostaje wierny do końca, nawet gdy wszystko wali się w gruzy. Oznacza to, że gdy doświadczamy bólu, a nawet samotności, nie jesteśmy opuszczeni. Chociaż możemy nie odczuwać Bożej obecności, On jest z nami jako zaufany przyjaciel, który nigdy od nas nie odejdzie i nas nie zawiedzie!