Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Słowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Słowo. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 kwietnia 2024

Lawrence Ferlinghetti - wiersz - LOGOS = JEZUS

Żal narodu, którego ludzie są owcami, 

a pasterze ich zwodzą.

Żal narodu, którego przywódcy są kłamcami, 

którego mędrcy są uciszani, 

a bigoci grasują na falach radiowych.

Szkoda narodu, który nie podnosi głosu, 

chyba że po to, by chwalić zdobywców 

i okrzyknąć łobuza bohaterem, 

i dąży do rządzenia światem siłą i torturami.

Szkoda narodu, który nie zna żadnego innego języka 

poza swoim własnym i żadnej innej kultury poza swoją własną.

Szkoda narodu, którego oddechem są pieniądze 

i który śpi snem zbyt dobrze odżywionych.

Żal narodu - och, żal ludzi, 

którzy pozwalają na erozję swoich praw 

i rozmywanie wolności.

Mój ty kraju, opłakuję cię, słodka kraino wolności. ~Lawrence Ferlinghetti

___________________________________

Ostatnią linijkę można różnie przetłumaczyć.. niemniej jednak autor wyraża sporo wątków biblijnych, gdzie rozlega się wołanie o sprawiedliwość i prawe życie... 


Jest to rozczarowanie oczywiste.. tak jest wśród grzesznych ludzi.. dlatego tak ważna jest modlitwa “Ojcza nasz, który jesteś w niebie..”. 


Nawet najlepszy kraj, z najlepszymi rządami nie określa mojej tożsamości.. 

Bez Boga jesteśmy nikim, pyłkiem, który żąda sprawiedliwości.. ale przed kim?? 


Lawrence Ferlinghetti - myślał, że można naprawić świat słowami.. ale jest tylko jedno Słowo, które ma sens i nadaje sens życiu.. LOGOS - JEZUS!

___________________________________
Pity the nation whose people are sheep, 
            and whose shepherds mislead them. 
Pity the nation whose leaders are liars, 
            whose sages are silenced, 
             and whose bigots haunt the airwaves.
Pity the nation that raises not its voice, 

except to praise conquerors 

and acclaim the bully as hero 

and aims to rule the world with force and by torture.

Pity the nation that knows no other language 

but its own and no other culture but its own.

Pity the nation whose breath is money 

and sleeps the sleep of the too well fed.

Pity the nation — oh, pity the people 

who allow their rights to erode 

and their freedoms to be washed away.

My country, tears of thee, sweet land of liberty. ~Lawrence Ferlinghetti




środa, 31 maja 2023

Begg 1 czerwca Brzemię Proroka / Habakuk

Słowo na dziś

 Begg 1 czerwca

Brzemię Proroka


“Wyrocznia, którą prorok Habakuk otrzymał w widzeniu. -bw; 

Brzemię, które widział prorok Habakuk -bg” Habakkuka 1:1


Znaczenie prawdziwych proroków nigdy nie polegało na tym, kim byli, ale na przesłaniu, które głosili. Tak samo powinno być z nami.


Weźmy na przykład Habakuka. Treści biograficzne na jego temat praktycznie nie istnieją. Wszystko, co o nim wiemy, pochodzi z księgi proroctw, która nosi jego imię, a to mówi nam bardzo niewiele; nie można go znaleźć nigdzie indziej w Starym Testamencie. Ta cisza jest jednak znacząca. Referencje Habakuka znajdowały się całkowicie w jego powołaniu.


Z tą samą perspektywą spotykamy się na przestrzeni wszystkich biblijnych proroctw. O niektórych prorokach wiemy więcej niż o innych, ale nawet to, co wiemy, nie jest zbyt doniosłe ani porywające. Na przykład Amos był po prostu "pasterzem i zbieraczem fig jaworowych", zanim Bóg położył na nim swoją rękę (Amosa 7:14). Podobnie, gdy Jan Chrzciciel został poproszony o informacje na temat tego, kim był, oświadczył: "Jestem głosem wołającym na pustyni. Jestem światłem, które świeci przez chwilę, ale Jezus jest Światłością świata. Jestem palcem wskazującym na Chrystusa; On musi wzrastać, a mnie musi ubywać (zob. Ew. Jana 1:23; 5:35; 3:30).


W pierwszym wersecie Księgi Habakuka słowo "wyrocznia" jest czasami tłumaczone jako "brzemię". Co to było za brzemię? Było to brzemię, które prorok odczuwał, widząc rzeczy zgodnie z przenikliwością daną mu od Boga. Patrząc na okoliczności, które inni też widzieli, ale których nie rozumieli, przekazywał Bożą mądrość i zamysły tym, którzy go słuchali.


Pomimo naszego współczesnego zaabsorbowania osobowościami i referencjami, w głoszeniu ewangelii, nauczaniu i dzieleniu się nią - to przesłanie powinno być zawsze w centrum uwagi. Każde głoszone kazanie, nauczana lekcja i prowadzona rozmowa na temat ewangelii w końcu usycha jak trawa. Jego jedyna wartość polega na tym, że nieomylna prawda i wiarygodność Słowa Bożego zakotwicza się w duszy słuchacza. Jak pisze David Wells, głoszenie - i każda inna forma przekazywania Bożej prawdy, oparta na Bożym słowie - "nie jest rozmową, pogawędką o interesujących pomysłach... Nie! To Bóg przemawia! On przemawia przez jąkające się usta kaznodziei, gdy jego umysł jest skupiony na tekście Pisma Świętego, a jego serce jest w obecności Boga".


Niezależnie od tego, czy jesteśmy powołani do głoszenia, nauczania czy dzielenia się Słowem Bożym z bliźnimi, jest tu ważna lekcja: w naszym sercu powinna być prawdziwa pokora, która pochodzi ze zrozumienia nieodpartej natury Bożego wezwania skierowanego do naszego życia. Powinno być w tym także podekscytowanie, bo czemu wolelibyśmy poświęcić nasze życie niż temu przesłaniu, które jest o wiele większe od nas samych, a którego skutki w życiu innych będą trwać wiecznie? Dzisiaj nie przejmuj się zbytnio zdolnościami i umiejętnościami posłańca; raczej zajmij się dzieleniem się przesłaniem, bez względu na to, jak i z kim zostałeś do tego powołany.


Rzymian 10:11-17

bw:

Powiada bowiem Pismo: Każdy, kto w niego wierzy, nie będzie zawstydzony. 

Nie masz bowiem różnicy między Żydem a Grekiem, gdyż jeden jest Pan wszystkich, bogaty dla wszystkich, którzy go wzywają. 

Każdy bowiem, kto wzywa imienia Pańskiego, zbawiony będzie. 


Ale jak mają wzywać tego, w którego nie uwierzyli? 

A jak mają uwierzyć w tego, o którym nie słyszeli? 

A jak usłyszeć, jeśli nie ma tego, który zwiastuje? 

A jak mają zwiastować, jeżeli nie zostali posłani? 

Jak napisano: O jak piękne są nogi tych, którzy zwiastują dobre nowiny! 


Lecz nie wszyscy dali posłuch dobrej nowinie; 

mówi bowiem Izajasz: Panie! Któż uwierzył zwiastowaniu naszemu? 

Wiara tedy jest ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Chrystusowe.


sz:

Pismo mówi przecież: "Każdy, kto Mu zaufa, nie zawiedzie się". 

Nie ważne więc jest, kto jest Hebrajczykiem, a kto poganinem. 

Wszyscy mają tego samego Pana, który hojnie obdarza swymi bogactwami wszystkich, którzy Go wzywają. 

Bo każdy, kto wezwie imienia Pana, będzie zbawiony. 


Ale jak ludzie mogą wzywać Tego, któremu jeszcze nie zaufali? 

A jak mają zaufać, skoro o Nim nie słyszeli? 

Jak mogą usłyszeć, jeśli nie ma tego, który o tym mówi? 

Jak ktoś ma mówić, skoro nie został do tego posłany? 

Pismo tak to ujmuje: "O, jak piękne są nogi tych, którzy głoszą ewangelię o pokoju". 

Nie wszyscy jednak przyjęli dobrą nowinę. Już prorok Izajasz powiedział: "Panie, kto uwierzył temu, co mówiliśmy?" 

Bo zaufanie rodzi się podczas słuchania, a słucha się nowiny o Chrystusie. 


msg:

Pismo Święte zapewnia nas: "Nikt, kto zaufa Bogu w ten sposób - sercem i duszą - nigdy tego nie pożałuje". Ta zasada działa identycznie w życiu każdego człowieka, bez względu na pochodzenie religijne danej osoby: ten sam Bóg - dla nas wszystkich, działający w ten sam niesamowicie hojny sposób dla każdego, kto woła o pomoc. 

"Każdy, kto z ufnością powołuje się na Imię Boże, będzie uratowany".


Ale jak ludzie mogą wołać o pomoc, jeśli nie wiedzą, komu zaufać? 

I jak mogą wiedzieć, komu zaufać, jeśli nie słyszeli o Tym, któremu można zaufać? 

I jak mogą usłyszeć, jeśli nikt im nie powie? 

I jak ktokolwiek ma im powiedzieć, dopóki ktoś nie zostanie do tego posłany? 

Dlatego Pismo Święte woła,

Oto widok, który zapiera dech w piersiach!

Wielkie procesje ludzi

     opowiadających o wszystkich dobrych rzeczach Boga!

Ale nie wszyscy są na to gotowi; gotowi widzieć, słyszeć i działać. 

Izajasz zapytał o to, o co wszyscy pytamy w takim czy innym czasie: 

"Czy kogoś to obchodzi, Boże? 

Czy ktoś słucha i wierzy w przesłanie Twojego Słowa?". 

Chodzi o to: 

Zanim zaufasz, musisz wysłuchać. 

Ale jeśli Słowo Chrystusa nie jest głoszone, nie ma czego słuchać.


środa, 29 marca 2023

Begg 28 marca Solidny pokarm, nie mleko

 Begg 28 marca


Solidna dieta


"Staliście się tępi [opieszali] w słuchaniu (...) Potrzebujecie kogoś, kto by was na nowo nauczył podstawowych zasad wyroków Bożych. Potrzebujecie mleka, a nie stałego pokarmu, bo każdy, kto żywi się mlekiem, jest nieumiejętny w rozumieniu słowa o sprawiedliwości, gdyż jest dzieckiem. Natomiast pokarm stały jest dla dojrzałych." Hebrajczyków 5:11-14


Wyobraź sobie, że odwiedzasz swoją ulubioną restaurację i zauważasz, że wszyscy klienci siedzą przy swoich stolikach i piją mleko z dużych butelek dla dzieci. Jakże dziwaczna byłaby to scena! A jednak taki właśnie obraz odmalował autor Listu do Hebrajczyków, gdy zachęcał ówczesnych żydowskich chrześcijan, by byli głodni coraz większego podobieństwa do Chrystusa. Wiedział, że wielu z nich popadło już w samozadowolenie w swojej wierze. Ci, którzy powinni być już nauczycielami, potrzebowali jeszcze raz sprawdzić swoją znajomość ABCadła.


Trudności tych wierzących w zrozumieniu biblijnych zasad nie wynikały ani ze skomplikowanego tematu, ani z niezdolności pisarza do jasnego wyjaśnienia. Raczej byli oni świadomie powolni w nauce. Kiedy autor pisze, że byli "tępi w słuchaniu", słowo "tępy" jest tym samym, którego używa później, gdy ostrzega ich, by nie byli "opieszali" (Hebr. 6:12). Tam napomina swoich czytelników, aby zamiast tolerować taką gnuśną postawę, byli "naśladowcami tych, którzy przez wiarę i cierpliwość dziedziczą obietnice".


Gdyby ci pierwsi chrześcijanie byli posłusznymi duszami, które słuchają uważnie i usilnie starają się uchwycić biblijne koncepcje, i po prostu mają z tym trudności, pisarz prawdopodobnie nie byłby wobec nich tak surowy. Ale tak nie było. Autor znalazł się w sytuacji, w której udziela nagany członkom kościoła, którzy powinni z zapałem przyjmować prawdę, ale stali się apatyczni. Ich entuzjazm osłabł. Przestali zwracać uwagę. W rezultacie nie rozumieli, co z kolei uniemożliwiało im dalsze przekształcanie się przez Bożą prawdę.


Jeśli nie będziemy czujni, to samo może stać się z nami. Nie możemy utrzymać się na diecie złożonej z ciastek ryżowych, tostów i mleka. Lubienie mleka jest jak najbardziej ok. Dobrze jest mieć je jako część naszej diety. Ale nie jest ok, aby pić go jako podstawę naszego odżywiania. To jest dla niemowląt, a my nie mamy pozostawać niemowlętami. Musimy nauczyć się jeść bardziej pożywne jedzenie i poszerzać zakres stosowania produktów spożywczych.


Postaw sobie za cel ciągłe "wzrastanie w łasce i poznaniu Pana naszego" (2 Piotra 3:18), abyś mógł poradzić sobie z tym wszystkim, co wynika z prawdziwego chrześcijańskiego doświadczenia. 


Nie bądź kimś, kto słucha głoszonej dobrej nowiny ewangelii i mówi w myślach: "Och, znam to. Mogę się teraz wyłączyć". 


Nie bądź kimś, kto uważa niedzielne poranne kazanie za wystarczający pokarm duchowy na cały tydzień. 


Nie bądź kimś, kto pluska się na płyciźnie i nigdy nie podejmuje wysiłku, by zanurkować głęboko w bogactwo Słowa Bożego. 


Bądź kimś, kto kocha Ewangelię i kto dzięki łasce Bożej nigdy nie męczy się jej słuchaniem; i kto kocha Słowo Boże - lubi je pić i przeżuwać, i jest poruszany jego prawdą wciąż na nowo, gdy staje się coraz bardziej podobny do jego wielkiego autora, naszego Pana i Zbawiciela.


Psalm 119:33-48 UBG

(33) Naucz mnie, PANIE, drogi twoich praw, a będę jej strzegł aż do końca. 

(34) Daj mi rozum, abym zachował twoje prawo; żebym go przestrzegał z całego serca. 

(35) Spraw, bym chodził ścieżką twoich przykazań, gdyż w nich mam upodobanie. 

(36) Nakłoń moje serce do twoich świadectw, a nie do chciwości. 

(37) Odwróć moje oczy, aby nie patrzyły na marność, ożyw mnie na twojej drodze. 

(38) Utwierdź swoje słowo względem twego sługi, który się oddał twojej bojaźni. 

(39) Oddal ode mnie mą hańbę, której się boję, bo twoje sądy są dobre. 

(40) Oto pragnę twoich nakazów; ożyw mnie w swej sprawiedliwości. 

(41) Niech zstąpi na mnie twoja łaskawość, PANIE, twoje zbawienie według twego słowa; 

(42) Abym mógł dać odpowiedź temu, który mi urąga, bo ufam twojemu słowu. 

(43) I nie wyjmuj z moich ust słowa prawdy, bo twoich sądów oczekuję. 

(44) I będę zawsze strzegł twego prawa, na wieki wieków. 

(45) A będę chodził drogą przestronną, bo szukam twoich nakazów. 

(46) Owszem, będę mówił o twoich świadectwach przed królami i nie doznam wstydu. 

(47) Będę się rozkoszował twoimi przykazaniami, które umiłowałem. 

(48) Wznoszę też swoje ręce ku twoim przykazaniom, które miłuję, i będę rozmyślał o twoich prawach.