KTO MIAŁ UDZIAŁ W UMIESZCZENIU JEZUSA NA KRZYŻU
Chrystus również doznał cierpień
—raz na zawsze płacąc za ludzkie grzechy.
Był niewinny, ale cierpiał za winnych, aby pojednać was z Bogiem. Poniósł fizyczną śmierć, ale został ożywiony przez Ducha.
1 PIOTRA 3:18
W dzisiejszym świecie panuje dziwna zmowa milczenia - nawet w kręgach religijnych - na temat odpowiedzialności człowieka za grzech, rzeczywistości sądu, rozgniewanego Boga i potrzeby ukrzyżowanego Zbawiciela.
Wciąż jednak na każdej pojedynczej osobie kładzie się wielki cień - fakt, że nasz Pan był posiniaczony, poraniony i ukrzyżowany za całą ludzkość! Jest to podstawowa ludzka odpowiedzialność, którą ludzie próbują od siebie odsunąć i tym samym jej uniknąć.
Łatwo jest obwiniać Żydów, Judasza lub Piłata... Ale nie krzywmy się na Judasza i nie wskazujmy na niego oskarżycielskiego palca ze słowami: „Sprzedał Go za pieniądze!”.
Z pewnością oni wszyscy byli winni! Ale byli też naszymi wspólnikami w zbrodni. To oni i my umieściliśmy Go na krzyżu, a nie tylko oni sami.
To ta wzbierająca złość i gniew, które tak gorąco płoną w waszych piersiach - umieściły Go tam! Zło, nienawiść, podejrzliwość, zazdrość, kłamliwy język, oszustwo, zmysłowość, zamiłowanie do cielesnych przyjemności - wszystko to w naturalnym (nie odrodzonym) człowieku zjednoczyło się, by umieścić Go na krzyżu!
Na całym świecie istnieje potężny ruch mający na celu zapewnienie ludziom spokoju umysłu poprzez uwolnienie ich od jakiejkolwiek historycznej odpowiedzialności za proces i ukrzyżowanie Jezusa Chrystusa. Ale, czy nam się to podoba, czy nie, będziemy musieli przyznać, że każdy z nas należących do rodu Adama miał swój udział w umieszczeniu Go na krzyżu!
A.W.Tozer
___________________
Pewien mężczyzna wypełniał podanie o pracę, gdy dotarł do pytania „Czy byłeś kiedykolwiek aresztowany?”. Napisał „Nie”. Następne pytanie, przeznaczone dla osób, które odpowiedziały „Tak” na poprzednie pytanie, brzmiało „Dlaczego?”. Wnioskodawca i tak odpowiedział na nie: „Nigdy nie zostałem złapany”. Najwyraźniej wiedział, że jest winny wielu rzeczy!
Podobnie było z apostołem Pawłem. Wiedział, że osobiście popełnił zło i zgrzeszył przeciwko Bogu. Napisał: „Dawniej byłem bluźniercą, prześladowcą i zuchwalcem” (1 Tm 1:13). Nazwał siebie nawet „głównym” grzesznikiem (w.15).
My również byliśmy kiedyś oddzieleni od Pana z powodu naszego grzechu i byliśmy uważani za Jego wrogów (Rzym. 5:10; Kol. 1:21). Ale kiedy wyznaliśmy nasz grzech i uznaliśmy potrzebę Jego przebaczenia, On oczyścił nas i uczynił nowymi.
Ci z nas, którzy znają Pana od wielu lat, mogą mieć tendencję do zapominania o tym, od czego zostaliśmy uratowani i co zostało nam wybaczone. Dzielenie się naszymi przeszłymi i obecnymi niepowodzeniami oraz chwalenie Boga za przebaczenie pomoże nam nie wydawać się „świętszymi od innych” ludzi, którzy jeszcze nie znają Pana.
Prawda jest taka, że wszyscy byliśmy winni wielu rzeczy, a Bóg zasługuje na chwałę za swoje miłosierdzie wobec nas.
Jak to mówi stara pieśń: to nie gwoździe Cię przybiły lecz mój grzech. Ale jest też dalsza część, która mówi, że to nie gwoździe Go tam trzymały ale Jego miłość do nas.
By: Anne Cetas