sobota, 5 kwietnia 2025

Tozer - KTO MIAŁ UDZIAŁ W UMIESZCZENIU JEZUSA NA KRZYŻU

 KTO MIAŁ UDZIAŁ W UMIESZCZENIU JEZUSA NA KRZYŻU




Chrystus również doznał cierpień

—raz na zawsze płacąc za ludzkie grzechy. 

Był niewinny, ale cierpiał za winnych, aby pojednać was z Bogiem. Poniósł fizyczną śmierć, ale został ożywiony przez Ducha.


1 PIOTRA 3:18


W dzisiejszym świecie panuje dziwna zmowa milczenia - nawet w kręgach religijnych - na temat odpowiedzialności człowieka za grzech, rzeczywistości sądu, rozgniewanego Boga i potrzeby ukrzyżowanego Zbawiciela. 


Wciąż jednak na każdej pojedynczej osobie kładzie się wielki cień - fakt, że nasz Pan był posiniaczony, poraniony i ukrzyżowany za całą ludzkość! Jest to podstawowa ludzka odpowiedzialność, którą ludzie próbują od siebie odsunąć i tym samym jej uniknąć.


Łatwo jest obwiniać Żydów, Judasza lub Piłata... Ale nie krzywmy się na Judasza i nie wskazujmy na niego oskarżycielskiego palca ze słowami: „Sprzedał Go za pieniądze!”.


Z pewnością oni wszyscy byli winni! Ale byli też naszymi wspólnikami w zbrodni. To oni i my umieściliśmy Go na krzyżu, a nie tylko oni sami. 


To ta wzbierająca złość i gniew, które tak gorąco płoną w waszych piersiach - umieściły Go tam! Zło, nienawiść, podejrzliwość, zazdrość, kłamliwy język, oszustwo, zmysłowość, zamiłowanie do cielesnych przyjemności - wszystko to w naturalnym (nie odrodzonym) człowieku zjednoczyło się, by umieścić Go na krzyżu!


Na całym świecie istnieje potężny ruch mający na celu zapewnienie ludziom spokoju umysłu poprzez uwolnienie ich od jakiejkolwiek historycznej odpowiedzialności za proces i ukrzyżowanie Jezusa Chrystusa. Ale, czy nam się to podoba, czy nie, będziemy musieli przyznać, że każdy z nas należących do rodu Adama miał swój udział w umieszczeniu Go na krzyżu!


A.W.Tozer


___________________


Pewien mężczyzna wypełniał podanie o pracę, gdy dotarł do pytania „Czy byłeś kiedykolwiek aresztowany?”. Napisał „Nie”. Następne pytanie, przeznaczone dla osób, które odpowiedziały „Tak” na poprzednie pytanie, brzmiało „Dlaczego?”. Wnioskodawca i tak odpowiedział na nie: „Nigdy nie zostałem złapany”. Najwyraźniej wiedział, że jest winny wielu rzeczy!


Podobnie było z apostołem Pawłem. Wiedział, że osobiście popełnił zło i zgrzeszył przeciwko Bogu. Napisał: „Dawniej byłem bluźniercą, prześladowcą i zuchwalcem” (1 Tm 1:13). Nazwał siebie nawet „głównym” grzesznikiem (w.15).


My również byliśmy kiedyś oddzieleni od Pana z powodu naszego grzechu i byliśmy uważani za Jego wrogów (Rzym. 5:10; Kol. 1:21). Ale kiedy wyznaliśmy nasz grzech i uznaliśmy potrzebę Jego przebaczenia, On oczyścił nas i uczynił nowymi.


Ci z nas, którzy znają Pana od wielu lat, mogą mieć tendencję do zapominania o tym, od czego zostaliśmy uratowani i co zostało nam wybaczone. Dzielenie się naszymi przeszłymi i obecnymi niepowodzeniami oraz chwalenie Boga za przebaczenie pomoże nam nie wydawać się „świętszymi od innych” ludzi, którzy jeszcze nie znają Pana.


Prawda jest taka, że wszyscy byliśmy winni wielu rzeczy, a Bóg zasługuje na chwałę za swoje miłosierdzie wobec nas.


Jak to mówi stara pieśń: to nie gwoździe Cię przybiły lecz mój grzech. Ale jest też dalsza część, która mówi, że to nie gwoździe Go tam trzymały ale Jego miłość do nas.  


By:  Anne Cetas




piątek, 4 kwietnia 2025

Plan odkupienia - Bóg nie opuścił człowieka



PSZ, 1Tm 3:16

Tajemnica naszej wiary jest wielka: 

Chrystus objawił się w ludzkim ciele,

a Jego prawość została potwierdzona przez Ducha.

Ukazał się aniołom

i opowiedziano o Nim poganom,

dlatego uwierzyli Mu ludzie z całego świata.

On zaś został zabrany do swojej chwały w niebie.


BW, 1 Tym 3:16

Bo bezsprzecznie wielka jest tajemnica pobożności: 

Ten, który objawił się w ciele,

Został usprawiedliwiony w duchu,

Ukazał się aniołom,

Był zwiastowany między poganami,

Uwierzono w niego na świecie,

Wzięty został w górę do chwały.


TLB, 1Tim 3:16

To prawda, że droga do pobożnego życia nie jest łatwa. 

Ale odpowiedź leży w Chrystusie, który przyszedł na ziemię jako człowiek, okazał się nieskazitelny i czysty w swoim Duchu, usługiwali mu aniołowie, głosił wśród narodów, został przyjęty przez ludzi na całym świecie i został ponownie przyjęty do swojej chwały w niebie.



Dla ludzkości ziemia stała się symbolem śmierci i śmiertelności, ale w obliczu tego chrześcijanin wciąż wie na pewno, że Bóg o nim nie zapomniał. Człowiek, który został stworzony na obraz Boga, nie został opuszczony - Bóg obiecał plan przywrócenia tego, co zostało stworzone na Jego obraz.

Tylko to stworzenie, które nazwał „człowiekiem”, Bóg stworzył na swój obraz i podobieństwo. Kiedy więc człowiek zawiódł, zgrzeszył i upadł, Bóg powiedział: „Zstąpię teraz”.


Bóg zstąpił, aby odwiedzić nas w postaci człowieka, ponieważ w Chrystusie Jezusie mamy wcielenie, „Boga objawionego w ciele”. Sam Bóg zstąpił na tę ziemską wyspę smutku człowieka i przyjął na siebie skutki naszej straty i naszych wad, a czyniąc to, odkupił nas z powrotem dla Siebie. Jezus Chrystus, Król chwały, wieczny Syn Ojca, w swoim zwycięstwie nad grzechem i śmiercią otworzył królestwo niebieskie dla wszystkich wierzących!


Poza Jego śmiercią, zmartwychwstaniem i wniebowstąpieniem, obecne dzieło Jezusa Chrystusa jest dwojakie. Jest to bycie orędownikiem w górze - zmartwychwstałym Zbawicielem z najwyższym urzędem kapłańskim przy tronie Boga; oraz służba przygotowywania miejsca dla Jego ludu w domu Jego Ojca, a także naszego Ojca.


Tak naucza Biblia. W to wierzy kościół chrześcijański. Jest to esencja nauk kościoła chrześcijańskiego odnoszących się do odkupienia i zbawienia!  Tozer


_________

1 Sam 

(1) I odszedł Dawid stamtąd, i schronił się w jaskini Adullam. A gdy usłyszeli o tym jego bracia wraz z całą rodziną jego ojca, przybyli tam do niego. (2) I zgromadzili się wokół niego wszyscy ludzie uciśnieni i wszyscy zadłużeni oraz wszyscy rozgoryczeni, a on został ich przywódcą. Tak znalazło się przy nim około czterystu mężów.

Co jakiś czas pojawiają się na klatkach schodowych ulotki od organizacji charytatywnej (parafrazując): POTRZEBUJEMY TWOICH ODPADÓW! Oczywiście dosłownie tak nie piszą.. ale znaczenie jest jasne i proste: Cokolwiek nie chcesz, weźmiemy. Te artykuły gospodarstwa domowego, które nazywasz niepotrzebnymi śmieciami, wykorzystamy, aby pomóc ludziom w potrzebie.

Myśląc o takiej zbiórce, przypomniałem sobie coś, co przeczytałem w 1 Księdze Samuela. Grupa zdesperowanych mężczyzn zebrała się wokół niekoronowanego króla, który uciekał w obawie o swoje życie. 400 mężczyzn, którzy dołączyli do Dawida w jaskini Adullam, było w niebezpieczeństwie, zadłużonych i niezadowolonych. Każdy z nich zmagał się z trudnościami i zniechęceniem. „Tak więc [Dawid] został nad nimi kapitanem” (1 Samuela 22:2).

Pod wieloma względami chrześcijanie są zbiorem zdesperowanych ludzi, którzy odpowiedzieli na zaproszenie Jezusa: „Przyjdź do Mnie” (Mt 11:28). Przez wiarę uznajemy Chrystusa za naszego Kapitana, Zbawiciela, Przywódcę i Pana. Przychodzimy tacy, jacy jesteśmy, abyśmy mogli stać się tym, kim On chce, abyśmy byli.

Jeśli czujesz się jak moralny lub duchowy wyrzutek, śmieć, przyjdź do Jezusa. Samotnicy i przegrani są mile widziani za Jego drzwiami. Ukrzyżowany i zmartwychwstały Chrystus jest mistrzem odkupienia dla wszystkich, którzy się do Niego zwracają.  David C. McCasland


czwartek, 3 kwietnia 2025

Tozer - w poszukiwaniu dobra i szczęścia



 BÓG DZIELI SIĘ SWOJĄ SZCZĘŚLIWOŚCIĄ ZE SWOIMI


PAU, Ps 73:25

Kogo mam w niebie? Gdy jestem z Tobą, nie cieszy mnie ziemia.


SNP'18, Ps 73:25

Kogóż ja mam w niebie, jeżeli nie Ciebie? 

Bez Ciebie nic też nie cieszy mnie na ziemi!


Dzielenie się jest naturą Boga. Jego potężne akty stworzenia i odkupienia zostały dokonane dla Jego przyjemności, ale Jego przyjemność rozciąga się na wszystkie stworzone rzeczy.


Wystarczy spojrzeć na zdrowe dziecko podczas zabawy lub posłuchać śpiewu ptaka o zachodzie słońca, aby wiedzieć, że Bóg chciał, aby Jego wszechświat był radosny.


Ci, którzy zostali duchowo uzdolnieni do kochania Boga dla Niego samego, znajdą tysiące źródeł wypływających z otoczonego tęczą tronu i przynoszących niezliczone skarby, które należy przyjmować z pełnym czci dziękczynieniem jako przejaw Bożej miłości do Jego dzieci. Każdy dar jest bonusem łaski, który ponieważ nie był poszukiwany dla samego siebie, może być używany bez szkody dla duszy. 


Obejmują one proste błogosławieństwa życia, takie jak zdrowie, dom, rodzina, życzliwi przyjaciele, jedzenie, schronienie, czyste radości natury lub bardziej wyszukane przyjemności takie jak muzyka i sztuka.


Wysiłek znalezienia tych skarbów poprzez bezpośrednie poszukiwania poza Bogiem był główną działalnością ludzkości na przestrzeni wieków; i to było ciężarem i nieszczęściem człowieka!


Bóg chce, abyśmy kochali Go tylko dla Niego samego, bez ukrytych powodów, ufając, że będzie dla nas wszystkim, czego wymaga nasza natura. Nasz Pan ujął to wszystko znacznie lepiej: „Szukajcie najpierw królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a to wszystko będzie wam dodane”. A.W. Tozer





Świat oferuje „przemijające przyjemności” (Hbr 11:25), ale Pan Jezus oferuje nam pełną i trwałą radość (J 15:11). Przyjemność zależy od okoliczności, ale radość jest wewnętrzna i nie jest zakłócana przez nasze otoczenie.


Przyjemność zawsze się zmienia, ale radość jest stała! Światowym rozkoszom często towarzyszy depresja. Prawdziwa radość jest zakorzeniona w Jezusie Chrystusie, który jest „ten sam wczoraj, dziś i na wieki” (List do Hebrajczyków 13:8).


Aby wciąż doświadczać przyjemności, musimy uciekać od jednego bodźca do drugiego, ponieważ nie można jej uchwycić na stałe. Radość jest czymś zupełnie przeciwnym. Jest darem, który otrzymujemy od Boga.


Przyjemność opiera się na poszukiwaniu samego siebie, ale radość opiera się na poświęceniu samego siebie. Im bardziej dążymy do samozadowolenia, tym bardziej odczuwamy pustkę. Jeśli kufel przyjemności daje chwilowe szczęście dzisiaj, to jutro potrzeba będzie całego litra ekscytacji i dreszczyku emocji, by osiągnąć ten sam efekt. Radość jednak opiera się na ofiarnym dawaniu siebie. Kiedy uczymy się, co to znaczy skupiać się na potrzebach innych, znajdujemy większe spełnienie w samym Bogu, który zaspokaja każdą naszą potrzebę.


Tylko wtedy, gdy szukasz rzeczy Chrystusa, możesz znaleźć trwałą radość. H.Bosch





środa, 2 kwietnia 2025

Tozer - Cena duszy

 



Mat.16  (24) Potem zwrócił się do uczniów: - Kto chce Mnie naśladować, niech zrezygnuje z siebie, weźmie swój krzyż i idzie za Mną. (25) Bo kto chce wygrać życie, przegra je. Ale kto przegra życie ze względu na Mnie, wygra je. (26) Co z tego, że ktoś zdobędzie cały świat, a przegra duszę? Bo co można dać w zamian za swoją duszę?


Na światowych rynkach coś, co nie ma żadnej wartości dla bezinteresownej osoby, może być uważane za bardzo wartościowe dla kogoś innego, kto tego pragnie i to kupuje. W tym sensie możemy dowiedzieć się, jak drodzy i cenni jesteśmy dla Chrystusa przez to, co On był gotów za nas dać!


Wielu chrześcijan ma pokusę, by zbytnio się poniżać. Nie sprzeciwiam się prawdziwej pokorze i moje słowo do ciebie jest następujące: Myśl o sobie tak mało, jak tylko chcesz, ale zawsze pamiętaj, że nasz Pan Jezus Chrystus myślał o tobie bardzo wysoko - na tyle, by oddać się za ciebie w ofierze, na śmierć!


Jeśli diabeł przychodzi do ciebie i szepcze, że nie jesteś dobry, nie kłóć się z nim. W rzeczywistości równie dobrze możesz to przyznać, ale potem przypomnij diabłu: „Niezależnie od tego, co o mnie mówisz, muszę ci powiedzieć, co Pan o mnie sądzi. Mówi mi, że jestem dla Niego tak cenny, że oddał się za mnie na krzyżu!”.


Tak więc wartość jest wyznaczana przez zapłaconą cenę - a w naszym przypadku zapłaconą ceną był sam nasz Pan, a celem, który Zbawiciel miał na myśli, było odkupienie nas od wszelkiej nieprawości, to znaczy od mocy i konsekwencji nieprawości.


Jeden z hymnów Wesleya mówi o „podwójnym lekarstwie” na grzech. Gniew Boży przeciwko grzechowi i moc grzechu w ludzkim życiu - oba te problemy zostały rozwiązane, gdy Chrystus oddał się za nas. Odkupił nas podwójnym lekarstwem!



Nie jest dzisiaj ani nowością ani rzadkością, żeby sprzewadać swoje organy wewnętrzne. Ale czy można sprzedać duszę?!

Można by pomyśleć, że sprzedanie duszy, jak Faust zaoferował swoją diabłu w Doktorze Fauście Goethego, jest tylko fikcją literacką. Jednakże, mimo że pachnie to średniowieczem, miało miejsce kilka przypadków sprzedania duszy.


Magazyn Wired doniósł, że 29-letniemu wykładowcy uniwersyteckiemu udało się sprzedać swoją nieśmiertelną duszę za 1325 dolarów. Powiedział: „W Ameryce możesz metaforycznie i dosłownie sprzedać swoją duszę i zostać za to nagrodzonym”. Można się zastanawiać, jak nabywca zamierzał odebrać swój zakup.


Dusza i duch są ze sobą połączone, ale rozdzielne (List do Hebrajczyków 4:12). Dusza jest esencją ludzkiej istoty; jest tym, kim jesteśmy. Duch jest aspektem człowieczeństwa, który łączy się z Bogiem. To nie ciało ma duszę ale dusza przez jakiś czas posiada ciało. Wystarczy powiedzieć, że nasza dusza ma najwyższą wartość ponieważ jest wieczna (inna rzecz, gdzie tą wieczność spędzi..).


Nie możemy dosłownie sprzedać naszej duszy, ale możemy ją stracić, aby zyskać coś innego. 


Jezus bardzo wyraźnie zadaje dwa dość proste, ale brzemienne w skutki pytania:


„Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł?”.

„Co da człowiek w zamian za swoją duszę?”.


Nasz Pan nie odpowiada na te pytania, ponieważ odpowiedzi są oczywiste. Jednak wielu stara się „zdobyć cały świat”, a w tym procesie poświęca niewiele lub wcale uwagi swojej duszy. 


Wielu, którzy są uznawani za odnoszących sukcesy według standardów tego świata, ignoruje swoją duszę na własne wieczne nieszczęście. Wydaje nam się, że wydajemy pieniądze, poświęcamy czas dla korzyści naszej duszy. Ale z perspektywy wieczności, co można dać w zamian za naszą duszę, która ma wartość o wiele większą niż rzeczy i przeżycia?


Kiedy Jezus pyta: „Co da człowiek w zamian za swoją duszę?” (Mt 16,26) oznacza, że człowiek … już ją sprzedał, stracił, ...Pożądania, które nas zniewalają, i pragnienie nieokiełznanej przyjemności, sukcesu, zemsty lub rzeczy materialnych z pewnością nabrały dla wielu ludzi o wiele większego znaczenia niż jakiekolwiek rozważania o wieczności.


Komentator Matthew Henry stwierdza:  „Jak szczęście nieba z Chrystusem jest wystarczające, aby wynagrodzić utratę samego życia dla Niego, tak zysk całego świata w postaci grzechu, nie wynagrodzi zrujnowania duszy przez grzech. I nadchodzi dzień, w którym sprawa Chrystusa okaże się tak chwalebna, jak niektórzy teraz uważają ją za podłą i godną pogardy. Obyśmy myśleli o tym czasie i patrzyli na każdy ziemski przedmiot tak, jak będziemy to robić w tym wielkim dniu”.


W tym życiu jesteśmy tylko szafarzami powołanymi do zarządzania własnością i sprawami innych. Nasz skarb, czas i talenty (umiejętności zawodowe), a nawet nasze życie są darami od Boga. Kiedy wszystko się skończy po tej stronie, w pełni zdamy sobie sprawę, że „nic nie przynieśliśmy na ten świat i nic nie możemy z niego zabrać”.  Postanówmy żyć każdego dnia z tą otrzeźwiającą świadomością.


Nic na ziemi nie dorównuje darom Bożej miłości i przebaczenia. Jeśli przyjemności tego świata powstrzymują cię od zaufania Jezusowi Chrystusowi, proszę, pomyśl jeszcze raz. Nie jest to warte ceny twojej wiecznej duszy.